Klaster znaczy grono

Kategoria: Aktualności branżowe   |   Autor: Paweł Szambelan   |   Data: czwartek, 07 listopada 2013 10:48

klaster3

(ang. cluster – grono, grupa, kiść, wiązka)

„Klastry przemysłowe to geograficzna koncentracja konkurencyjnych firm w powiązanych sektorach, związanych ze sobą gospodarczo, dzielących te same umiejętności, technologie i infrastrukturę.
W  klastrze, wielkie i małe przedsiębiorstwa osiągają znacznie więcej niż gdyby miały pracować same, dzięki sieci związanych przedsiębiorstw, dostawców, usług, instytucji akademickich oraz producentów skoncentrowanych na tym samym obszarze. Koncentracja wspomaga tworzenie nowych przedsiębiorstw, produktów oraz nowych miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych, dobrze opłacanych pracowników. Klastry stanowią o sile każdej gospodarki narodowej, regionalnej, stanowej, a nawet wielkomiejskiej, głównie w krajach gospodarczo rozwiniętych.”
Michael E. Porter, Przewaga konkurencyjna narodów, 1990

Idea klastra to współpraca przedsiębiorców, ośrodków naukowo-badawczych i władz lokalnych. Z tego powodu 22 października 2013 r. w strzegomskim Ratuszu spotkali się przedstawiciele tych grup na konferencji pt. „Klaster Kamieniarski szansą dla branży”. Spotkanie poświęcone było planom utworzenia klastra kamieniarskiego w Strzegomiu.
Konferencję rozpoczął Zbigniew Suchyta – burmistrz Strzegomia – zapewniając zgromadzonych o poparciu Ratusza dla utworzenia klastra i aktywnym wspieraniu jego działań w przyszłości. Późnej głos zabrał Jerzy Tutaj – członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego – informując o planach Urzędu Marszałkowskiego wobec klastrów na terenie województwa. Istotą planów na najbliższe lata jest inwestowanie w rozwój drobnych przedsiębiorców ponieważ dobra kondycja firm lokalnych stanowi o sile regionu. Najlepiej to widać choćby na przykładzie możliwości finansowych województwa – im więcej podatków wpłynie do marszałkowskiej kasy, tym większe będą inwestycje na drogi, szpitale i inne cele publiczne. Dlatego na wspieranie lokalnych przedsiębiorstw łączących się w klastry Urząd Marszałkowski planuje przeznaczyć od 2014 roku kilka milionów złotych – dziesięciokrotnie więcej niż dotychczas. Natomiast władze regionu będą się wycofywać z inwestowania w strefy ekonomiczne ponieważ zauważono, że firmy tam działające zwykle likwidują swoje zakłady po ustaniu preferencyjnych warunków w strefie. Jednakże tendencja taka nie istnieje w przypadku lokalnej przedsiębiorczości - inwestycja w lokalną firmę to jej wzmocnienie, a mocna firma nie ma powodów zmiany lokalizacji.
O szczegółach wspierania klastrów mówiła Agata Zemska – zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. W swojej prelekcji pt. „Program wspierania klastrów jako element rozwoju nowoczesnej gospodarki w regionie” poświęciła wiele uwagi przykładom zaangażowania Wydziału Gospodarki w szeroko rozumiane doradztwo dla idei klastrowych.

Ze strony naukowej w konferencji uczestniczył prof. dr hab. Marek Lorenc z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. W swojej przemowie zaprezentował możliwości badawcze Uniwersytetu podając różne możliwości współpracy pomiędzy firmami a uczelnią. Przykłady popierał dotychczasowymi działaniami jakie Uniwersytet Przyrodniczy przeprowadził we współpracy ze strzegomską Fundacją Bazalt.

Po takim wstępie głos zabrał Jacek Major – wiceprezes Fundacji Bazalt – przedstawiając wizję klastra kamieniarskiego i pokazując korzyści płynące współtworzenia klastra kamieniarskiego zachęcał słuchaczy do przystąpienia do tej inicjatywy. Przykłady takich korzyści omówili pod kątem praktycznym przedstawiciele istniejących klastrów: Joanna Kułdo – koordynator klastra przemysłu spożywczego „Nutribiomed” działającego we Wrocławskim Parku Technologicznym oraz Kazimierz Wołyniec prezes Stowarzyszenia „Side-Cluster” działającego w dolnośląskiej branży budowlanej.

W dyskusji zabrali również głos przedsiębiorcy Zenon Kiszkiel i Jan Łobodziec. Odnosząc się do wystąpienia Jacka Majora zauważyli, że obecne rozmowy na temat powstania klastra nie byłyby możliwe na takim poziomie, gdyby nie wcześniejsze inicjatywy i działania podejmowane przez strzegomskie środowisko kamieniarskie.

Zdjęcia ze spotkania można obejrzeć w naszej galerii tutaj.

Kilka dni po konferencji Kurier Kamieniarski zapytał uczestników o opinie.

Jacek Major – Wiceprezes Fundacji Bazalt, Strzegom
Uważam, że spotkanie było merytoryczne i na dobrym poziomie. To był pierwszy krok do powstania strzegomskiego klastra. Krok bardzo ważny, bo oficjalnie rozpoczęliśmy działania zmierzające do powstania klastra. Kolejne spotkanie będzie zatem spotkaniem założycielskim.
Zwłaszcza, że obecna sytuacja bardzo sprzyja powstawaniu klastrów – poparcie merytoryczne i finansowe ze strony władz lokalnych i wojewódzkich: promowanie przez Unię Europejską; nowa, pokryzysowa sytuacja gospodarcza. Natomiast odnosząc się do poruszonych na spotkaniu kwestii chciałbym podkreślić, że klaster jest przede wszystkim inicjatywą gospodarczą o silnym nacisku na aspekt biznesowy i tym różni się od wcześniejszych prób stowarzyszania w Strzegomiu, które bliższe były ruchom społecznym czy obywatelskim, zwłaszcza  w swojej roli integracyjnej.

Jan Łobodziec – właściciel Przedsiębiorstwa Obróbki Granitu, Strzegom
Uważam, że to bardzo dobra inicjatywa i jak najbardziej na czasie. Klaster kamieniarski powinien powstać. Dzięki naszym – kamieniarzy ze Strzegomia – wcześniejszym działaniom została zrobiona solidna podbudowa. Ale należy pamiętać, że wcześniej też się coś działo w naszej branży. Podejmowaliśmy i podejmujemy różne wspólne działania. Nasze firmy cały czas utrzymują kontakty z różnymi uczelniami. Różnica może jest taka, że teraz będzie jeszcze łatwiej, bo będzie wsparcie ze strony władz. Wprawdzie to Unia Europejska narzuciła taki kierunek rozwoju czy wspierania przedsiębiorczości i przez to władze lokalne angażują się we wspieranie lokalnego biznesu, ale to może wyjść tylko na dobre temu przedsięwzięciu.

Ryszard Chęciński – prezes Zarządu Grabinex S.A., Strzegom
Pomysł jest dobry, temat ciekawy, tylko trzeba tym zarazić innych. I musi być silny lider. Bo jak znam naszą brać, to może być ciężko to rozruszać. Widzę jednak sens w takim działaniu i jest bardzo prawdopodobne, że zaangażuję się w klaster. Myślę, że powoli będzie się to rozwijać. Nie sądzę, aby udało się wszystkich na raz przekonać, ale jestem przekonany, że po kolei będą dołączać kolejne firmy.

Tomasz Żółkiewicz – współwłaściciel Tempus Polska sp.j., Żary
Przyjechałem na tę konferencję, bo temat wydał mi się ciekawy. I nie zawiodłem się. Samo spotkanie było interesujące, prelekcje treściwe i niedługie. Największym plusem klastra jest wsparcie uzyskiwane regionalnie. Mam trochę doświadczenia w pozyskiwaniu funduszy z PARP (Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości - przyp. red.) i jestem przekonany, że tutaj pozyskanie wsparcia będzie dużo łatwiejsze. Pytanie tylko, czy grupa strzegomska wykorzysta tę szansę? I czy znajdzie się zespół ludzi, który będzie w stanie to pociągnąć? Sam bym chętnie dołączył do tego klastra i czekam na informacje w tej sprawie, ale zdaje się, że klaster będzie miał ograniczenia regionalne.

Krystyna Banaszczyk – prezes Geoservice-Christi, organizator targów branżowych, Wrocław
Klaster kamieniarski to bardzo dobra i bardzo potrzebna inicjatywa. Zawłaszcza, że są spore możliwości otrzymania wsparcia finansowego od władz wojewódzkich, które niewątpliwie przyczynią się do rozwoju partnerów zrzeszonych w klastrze. Na pewno będzie potrzebny jakiś lider, który pokieruje tym przedsięwzięciem, bo same środki nie wystarczą i będzie potrzebne jeszcze zaangażowanie. A wydaje mi się, że fundacja Bazalt, która zaprosiła nas na tę konferencję, mogłaby rozsądnie tym projektem pokierować.

Bogusław Skolak – Granex sp. z o.o., Strzegom
Klaster powinien powstać. Ale po tym mam mieszane uczucia. Albo nie wszyscy wiedzą o co chodzi w idei klastrowania albo nasza branża jest tak skostniała, że niewiele pomoże. W pierwszym przypadku trudno – muszą się doedukować. W drugim trzeba jak Mojżesz przejść przez pustynię i wtedy dopiero będzie lepiej. Kiedy w połowie lat 70-tych organizowaliśmy w Strzegomiu pierwsze spotkania integracyjne dla branży w postaci karczmy piwnej, korzystaliśmy z tego, co było dostępne. A że dostępne było niewiele, to była wielka improwizacja. Ale te spotkania wszyscy wspominają do dziś. W obecnych czasach, w obecnej sytuacji rynkowej, integracja musi się odbywać na innym poziomie i w oparciu o inne, bardziej współczesne zasady. Jako branża mamy ogromną konkurencję ze strony ceramiki czy betonu. I aby temu się oprzeć nie wystarczy już tylko spotkać się przy przysłowiowym piwie.

Michał Firlej – właściciel Stone Consulting, Strzegom
Nie bardzo jestem przekonany do tego pomysłu. Na razie mam za mało informacji, aby wypowiedzieć się na temat ewentualnego zaangażowania w to przedsięwzięcie. A poza tym co za różnica, czy robię coś jako przedsiębiorca we własnej firmie, czy jako uczestnik klastra? A w takim razie po co mi klaster skoro i tak to robię? Do tego mam wrażenie, że nie jest to inicjatywa oddolna, tylko urzędniczy pomysł wymuszony przez unijne dyrektywy, więc obawiam się, że prędzej czy później urzędnicy będą chcieli przejąć kontrolę nad klastrem.

Zenon Kiszkiel – Kamieniarstwo Zenon Kiszkiel, Strzegom
Pomysł jest dobry, na pewno nie powinien zastać zaniechany. Ale to się uda tylko wtedy, jak będą pieniądze na takie działanie. Dobrze, że są ludzie zainteresowani takim współdziałaniem. Nie można jednak nie docenić przeszłości. Wcześniej robiliśmy wiele i pomysł na klaster nie jest niczym nowym. Choćby Stowarzyszenie Kamieniarzy Ziemi Strzegomskiej realizowało ten sam program. Nasze pokolenie nie miało dostępu do dotacji, ale jest parę rzeczy, które są naszym sukcesem. Włożyliśmy w to ogrom pracy i mnóstwo własnych pieniędzy. Do dziś kontynuowane są działania które zapoczątkowaliśmy. Dlatego następne pokolenia ma  solidne podwaliny i niech wykorzysta tę szansę. Problemem jest to, czy ludzie będą się chcieli włączyć w tę inicjatywę. Większość naszego środowiska uważa, że sami sobie poradzą. Na spotkaniu w Ratuszu nie było żadnego przedstawiciela z dużych firm kamieniarskich – mam wrażenie, że przekonani, że nie potrzebują od nikogo pomocy. Inna sprawa to zaufanie, które jest niezbędne w klastrze. Każdy przecież chroni własne układy i kontakty, bo one są największą wartością firmy, więc trudno będzie przekonać kogoś do podzielenia się z innymi swoim pomysłem na biznes. Zwłaszcza, że mocno ze sobą konkurujemy aż do przesady, jak na przykład w temacie budowlanki. Sami doprowadziliśmy do takiego zaniżenia cen, że realizujemy ogromne ilości zleceń, a niewiele zarabiamy.
W skrócie: podwaliny dla tego klastra zostały przez nas zrobione w przeszłości, teraz wystarczy to zebrać, ładnie poskładać i przenieść na nowe wartości.

Jacek Kiszkiel – Kamieniarstwo Zenon Kiszkiel, Strzegom
To jest bardzo ciekawa idea. Starsze pokolenie próbowało już tworzyć różne stowarzyszenia i to się sprawdzało w tamtych czasach – środowisko kamieniarskie integrowało się, wspólnie realizowało różne pomysły. Wychodziło to różnie, bo moim zdaniem były zbyt duże różnice zdań wśród członków tamtych stowarzyszeń. Teraz trzeba zaangażować młode pokolenie, bo mamy podobny sposób myślenia. Stawiałbym na rozpoczęcie w małym gronie, nie więcej jak pięć firm założycielskich. Wydaje mi się, że tak będzie lepiej i łatwiej będzie się dogadać. Zwłaszcza, że pomimo wspominanych 350 firm w regionie, tak naprawdę w codziennym robieniu biznesu spotyka się  kilkanaście, najwyżej kilkadziesiąt, osób. Od tego kto znajdzie się w klastrze zależy jak on będzie funkcjonował.

Stanisław Sitarz –  prezes Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej
Generalnie założenia są zasadne. Jeżeli jet poparcie i przyzwolenie, są pieniądze, to dlaczego nie. Może trochę trudno będzie zmienić mentalność naszego środowiska, ale do wszystkiego można się przekonać.

Stanisław Szałecki – właściciel Sza-Gal Galanteria w kamieniu, Strzegomia
Moim zdaniem nie ma większej różnicy między stowarzyszeniem a nowym tworem jakim ma być klaster. Może tylko większe dojście do funduszy. Tylko funduszy na co? Wielkie maszyny? Jakieś badania naukowe? Przecież z tego nie korzysta przeciętny kamieniarz. A duże zakłady i tak będą się trzymać w swojej grupie. Nie widzę jakiejś szerszej działalności niż integracja. Klaster będzie powielał to Stowarzyszenia Kamieniarzy Ziemi Strzegomskiej.

Krzysztof Skolak – właściciel Graniro, Strzegomia
Patrząc w przyszłość, na rozwój branży, klaster to najlepsza rzecz jaka nam się może przydarzyć. Wprawdzie klaster jest jak wielka spiżarnia, do której ktoś chce nas wpuścić – ale jeszcze nikt nie wie, co leży na jej półkach. Klaster nie załatwi też nic ponad to, co robię teraz sam jako przedsiębiorca. W przełożeniu bezpośrednim pod tym względem nic się nie zmieni. Natomiast klaster daje mi możliwość zrobienia tego, czego nie jestem w stanie zrobić sam. I jako przedsiębiorca chcę z tego skorzystać. Zwłaszcza, że teraz dostaliśmy ku temu solidny zestaw narzędzi.

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.