
Tegoroczne spotkanie kamieniarskiej braci we Wrocławiu za nami. Na podsumowanie i ocenę przyjdzie jeszcze czas. Dziś kilka opinii na gorąco.
Jedno jest pewne: z rozmów z wystawcami wynika, że większość wystawców była zadowolona. Już w pierwszym dniu liczba zwiedzających była duża, a na niektórych stoiskach nawet trudno było porozmawiać z powodu wielu chętnych do rozmowy.
Wśród odwiedzających spotkaliśmy wielu przedstawicieli firm, które nie zdecydowały się w tym roku na prezentację swoich firm na Targach KAMIEŃ. Szkoda, bo pewnie też byliby zadowoleni.
Grzegorz Czekaj z Alti-tech: Jestem zadowolony z udziału, ale w znacznym stopniu to wynik trzymiesięcznej pracy przy umawianiu się z klientami w Hali Stulecia.
Dorota Czerska z firmy Penny: Odnotowałam sporą ilość konkretnych rozmów, mój kolega też odbył wiele rozmów. Jak tak dalej pójdzie to wyniki naszej obecności na tych targach będą naprawdę dobre.
Zwiedzający nieco narzekali na małą ilość wystawców, ale spotkania z tymi, którzy byli miały ten niepowtarzalny klimat wrocławskiej imprezy. Najczęściej słyszane wypowiedzi to jednak: "Dobrze, że targi znów są we Wrocławiu, klimat jest jak kiedyś".
Grzegorz Hasiec: I
Iwona Rojek (Rodlew): W pierwszym dniu odwiedziło nas sporo ludzi, do połowy drugiego też – potem niestety było nieco słabiej. Głównie odwiedzali nas nasi starzy klienci pytając o nowości. (w trzeci dzień, w sobotę, targi odwiedziła rekordowa liczba zwiedzających - przypis redakcji).
Marek Buganiuk (AnMar): Dla mnie biznesowo to udane targi. Z punktu widzenia zwiedzających martwi mnie jednak, że tak mało firm zdecydowało się na pokazanie swojej oferty we Wrocławiu.
Więcej o targach w grudniowym wydaniu Kuriera Kamieniarskiego – na razie zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć na naszym Facebooku: https://www.facebook.com/KurierKamieniarski/posts/947883215258256.

fot. Paweł Markuszewski, Paweł Szambelan, Dariusz Wawrzynkiewicz
| « poprzednia | następna » |
|---|