Dług

Kategoria: Felietony   |   Autor: Michał Ziołowicz   |   Data: piątek, 21 grudnia 2018 10:15

97zio.jpg

 

W nieśmiertelnym dowcipie Mosze był winien pieniądze Ickowi. Ten go błaga i prosi: „Oddaj mi moje tysiąc złotych. Mija rok, jak miałeś oddać, kiedy mi wreszcie oddasz?” „Icek, oddam ci, jak tylko wrócę z Radomia” odpowiada pierwszy. „A kiedy jedziesz do tego Radomia, Mosze?” pyta drugi. Na to Mosze: „A nie. Nie wybieram się…”

Ile razy byliśmy w takiej sytuacji, raz jako Icek, innym razem jako Mosze… Chyba każdy z ludzi prowadzących działalność nie doświadczył przynajmniej kilka razy, co to znaczy być zwodzonym, oszukiwanym i po prostu okradanym. A pomysłowość dłużników tworzy nieskończenie długą listę historii.


Są dwie podstawowe kategorie: klienci prywatni oraz firmy i instytucje. Zacznijmy od klientów prywatnych.

1. „Na bezczela”
– Nie mam i nie wiem, kiedy będę miał. Będę miał, to zapłacę, wszystkim płacę, to i wam zapłacę. Musicie czekać i już.
To klient wbrew pozorom do szybkiej windykacji – pod warunkiem, że przyjął fakturę. Pierwsze, drugie wezwanie, sąd internetowy w Lublinie i klient sam prosi o zapłatę.

2. „Na nieszczęście”
– Pan wie jakie nas nieszczęście spotkało? – choroba, wypadek, teściowa w szpitalu i w ogóle dopust boski. Zmiłuj się pan, poczekaj pan z miesiąc, zapłacimy.
Mija miesiąc, potem drugi i nic. Nie można się dodzwonić, gość nie odbiera maili, w końcu dopadamy go gdzieś w pracy albo innym miejscu, wybucha nieziemska awantura, i to my jesteśmy winni, że oni – mimo tylu nieszczęść – jeszcze muszą nam pieniądze oddawać. Potem okazuje się, że teściowa to na badaniach była, ta choroba to tylko zwykłe uczulenie, ale trzy miesiące się zwłóczyło.

3. „Na poprawki”
– Bezustanne wymyślanie niemożności ode-brania prac. A to fuga za wąska, a za szeroka, a tu plamka na płycie, a drugi stopień ma 32 mm, a nie 30 jak reszta, itd.
W międzyczasie robi się inne prace wykończeniowe: i tak się nie da wprowadzić, to po co płacić. Jak się zorientujemy, o co chodzi, mija ze dwa miesiące, dochodzi do awantury i po przeczołganiu wreszcie klient płaci.

4. „Na rzeczoznawcę i eksperta”
– Tak jak wyżej, ale klient inwestuje w „dziadka rzeczoznawcę” albo „kolegę eksperta”.
Scenariusz podobny do „na poprawki”, z tą różnicą, że nasz perfidny klient zapewnia nas, że zapłaci natychmiast, ale jego rzeczoznawca nie podpisał protokołu i on by chciał, ale nie może.

5. „Na nagły wyjazd”
– To szczególny przypadek, ale się zdarza. Kończymy pracę, chcemy się rozliczyć, a tu okazuje się że nasz dobrodziej „musiał” pilnie wyjechać za granicę. Ktoś go oszukał, ktoś nie zapłacił i on teraz musi wyjechać, żeby zarobić i oddać. A w mieszkaniu są już obcy ludzie, którzy od oszusta to wynajęli i zapłacili za pół roku z góry. Sprawa niezwykle trudna i bez adwokata nie do rozwiązania.

6. „Na negocjatora”
– Nie zapłaciłem, bo jak zobaczyłem, jak szyb-ko wam to poszło, to myślę że, za szybko się zgodziłem z waszą ofertą. Musimy jeszcze raz to negocjować, musi pan coś opuścić.
Bardzo częste zagranie. Jest kilka dróg wyjścia z impasu, ale najczęściej kończy się, niestety, oberwaniem pewnej kwoty z należności.

Firmy, które nie płacą, najczęściej wykorzystują asymetrię w zawartych umowach, gdzie brak precyzyjnych zapisów powoduje możliwość bezkarnego przeciągania płatności. To cały arsenał możliwości, od przesuwania terminów odbioru, przez protokoły usterek, niewłaściwie wystawione dokumenty, niekompletną dokumentację powykonawczą itd. Trzeba pamiętać, by na początku budowy stać się zgłoszonym do Inwestora podwykonawcą i dopominać się potwierdzenia, a najlepiej zaparafowania umowy przez Inwestora.

W tym przypadku prawo stoi po stronie podwykonawcy. Ale są wyjątki i to bolesne.
Tak czy inaczej warto mieć znajomego adwokata, i z nim konsultować wszystkie ruchy i mieć wiarę w polskie sądy.
Osobną kategorią dłużników są instytucje państwowe. Można opowiadać o tym godzinami, w skrócie: jak chcą to zapłacą i nie ma żadnej reguły.

Ten brak płatności powoduje karuzelę zdarzeń i trudności. Sami stajemy się częścią tej patologii i bardzo trudno się z tego wyrwać. Musi się zmienić prawo – mnie podoba się pomysł płacenia podatków od zapłaconych faktur. Ale jak państwo będzie ścigać samego siebie?

Można też wzorem stosowanych już gdzieś w świecie praktyk, jako inwestor lub zleceniodawca wpłacić do banku depozyt, który wykonawca podejmuje po okazaniu dokumentów odbioru całości lub części prac. Trochę poprawia się sytuacja ze względu na brak wykonawców, ale daleko jeszcze do zadowolenia.
A na koniec, prawdziwa historia. Pewien klient, który nie chciał mi zapłacić, stale nie miał czasu, nie mógł się spotkać – w końcu stwierdził, że moje tabele z rozliczeniami są niejasne i on ich nie rozumie. Chciałby o tym porozmawiać, ale teraz nie ma czasu, więc spotkamy się w połowie stycznia.

Odpowiedziałem mu:
– Dobrze. Ale czy mam rozumieć, że przed świętami nie dostanę żadnych pieniędzy od pana?
– Tak, zapłacę jak się porozumiemy w styczniu.
– To wie pan, to bardzo dobrze. Nie będę musiał przygotowywać świąt ani wigilii. Po prostu przyjadę z dziećmi do pana. Tylko prezenty musi-my uzgodnić, bo córka ma pewne oczekiwania.
Cisza.
– Pan się skontaktuje z moimi kierownikami. Wypłacą panu pieniądze.
Podziałało. Magia świąt jest nieśmiertelna i niepokonana.

Wesołych Świąt!
Michał Ziołowicz

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.