Google wie wszystko

Kategoria: Felietony   |   Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data: niedziela, 13 listopada 2022 01:00

120felieton.jpg

W młodości rodzice mocno mnie szkolili w zakresie pozyskiwania wiedzy. Mama była polonistką, ojciec matematykiem. Kiedy jednak miałem jakieś pytania, to nieodmiennie słyszałem: „Wiesz, gdzie jest biblioteczka – idź, weź książkę i poczytaj.” Zatem korzystanie z zapisanej gdzieś wiedzy wpojono mi bardzo konkretnie.

W tamtych czasach mało było publikacji, w których wiedza była marnej jakości. Gros wydawnictw, zanim wydało książkę, otrzymany materiał dokładnie kontrolowało. Byli recenzenci, korektorzy i kilka innych osób zaangażowanych w proces powstawania pozycji.
Trudniej było o wiedzę na wyższym poziomie – tu trzeba było odpowiedniej literatury szukać w bibliotece lub czytelni. Radziliśmy sobie jednak i poziom wiedzy ogólnej przeciętnego człowieka był na przyzwoitym poziomie.

Potem doszło do rewolucji – powstał Internet, który w błyskawicznym tempie zapełnił się treściami. Z założenia publikowane w Internecie treści nie są w żaden sposób weryfikowane, a jeśli już, to w minimalnym stopniu. W ten sposób powstał problem. Z jednej strony mamy przy sobie (od czasu, gdy telefony obsługują Internet) potężny zasób informacji, przy którym nawet słynna Encyklopedia Britannica to mała książeczka, z drugiej są to w znacznym stopniu informacje niesprawdzone. Jeśli kiedyś, żeby pozyskać jakąś informację, musieliśmy naszukać się książek, to teraz trzeba sporo wysiłku, aby znalezione informacje zweryfikować. A zasób informacji jest ogromny.

Przykładowo hasło „kamień” wpisane w przeglądarkę daje prawie 24 miliony adresów, ale już hasło „Stone” 3,3 miliarda. Oczywiście ogromna ilość odpowiedzi w większości odsyła do stron komercyjnych, ale część z nich zawiera jakieś elementy zawierające potrzebne nam informacje – czasem prawdziwe, a czasem nie.

Każdy z nas właśnie w Internecie szuka informacji. Nie ma w tym nic złego – tyle, że często nie sprawdzamy ich wiarygodności. Nie można się zatem dziwić klientom, którzy przed wizytą w zakładzie grzebią w Google szukając informacji, żeby ustrzec się przed problemami. Niestety, również nie poświęcają już czasu na weryfikację zdobytej „wiedzy”. I tak powstają „złote myśli” klientów, – że chiński granit się rozleci, prawdziwy czarny granit to tylko „Szwed”, a nagrobek z piaskowca to nieporozumienie.
Znalazłem też kilka „świetnych pomysłów” w sieci dotyczących pielęgnacji kamienia. Zwykle dotyczą stosowania agresywnej chemii. Przykładowo: do usunięcia plam z wina na marmurze ktoś polecił ocet. Na wielu stronach podane są dobre porady w zakresie czyszczenia kamienia, ale są też i takie, jak przytoczone powyżej – wszystko kwestia, na co trafi poszukujący porady. Jest grupa dociekliwych klientów, która wynajduje ceny slabów i kwestionuje wycenę zamawianego produktu.

Denerwują nas klienci z nadmiarem googlowej wiedzy, ale sami też często ulegamy tej manii. Łatwo spotkać w Internecie porady dotyczące prowadzenia biznesu. Jedna z częstych porad brzmi: „Wszystko jest w Twoich rękach. Firma to Ty!”
Nie ma chyba głupszej rady. Naprawdę, jeśli chcesz osiągnąć sukces, musisz zaufać ludziom, otoczyć się wykwalifikowanymi pracownikami, oddać im część odpowiedzialności za firmę.

Ale błędy internetowych poszukiwań to też uleganie internetowym promocyjnym ofertom. Przykładowo stwierdzamy, że nasza własna strona internetowa, powinna być na wysokiej pozycji. Wpisujemy hasło „pozycjonowanie stron tanio” i… Trafiamy na internetowych czarodziejów, którzy świetnie sprzedają swoje usługi. Znam przypadek, kiedy tak znaleziony specjalista pozycjonowanie własnej strony, zlecił faktycznym fachowcom od takiej pracy, dzięki czemu trafiliśmy na jego ofertę. Efekty dla nas mizerne.
Z Internetu, przez pocztę mailową, przychodzą też oferty reklamy. Nie do końca wiadomo gdzie i do kogo trafią, ale są tanie, więc je zamawiamy i płacimy.


Proponuję nieco więcej czasu poświęcić na sprawdzanie internetowych ofert i porad, bo naszą reklamę znajdziemy na portalu o szydełkowaniu, a samochód naprawiany samodzielnie na podstawie filmików z YouTube i tak trzeba będzie odholować do serwisu.

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.