
Są słowa, które mają co prawda wiele znaczeń lub używane być mogą w różnych kontekstach, ale w społecznym odbiorze utrwaliło się ich jedno konkretne znaczenie.
Ostatnio w wielu rozmowach – zarówno wśród znajomych niezwiązanych z kamieniarstwem, jak i branżystów – zadawałem pytanie o to, jak kojarzą słowo kumulacja. Ta moja mała ankieta przyniosła ciekawy wynik.
Otóż pierwsze skojarzenie przeważającej ilości rozmówców, to był „totolotek”. O czym to świadczy? O naszym optymizmie. Bo przecież wygrana na loterii, na dodatek ze skumulowaną nagrodą, to oczekiwanie szczęśliwych zdarzeń.
A przecież według słownika kumulacja to nagromadzenie lub skupienie się czegoś w jednym miejscu lub czasie; też: sumowanie się jakichś działań, doświadczeń itp.
Kończy się rok, który w opinii wielu branżystów był bardzo trudny. Niepewna sytuacja gospodarcza związana z wydarzeniami politycznymi w kraju i za granicami. Niepewny kurs walut, ograniczenie inwestycji, ograniczenie dofinansowań nie tylko w kamieniarstwie, ale przede wszystkim na rynku budowlanym. Wszystko to spowodowało spłycenie rynku i trudności z utrzymaniem normalnego poziomu produkcji. Medale należą się tym, którzy dali radę w takich warunkach przetrwać, a czasem nawet rozwijać swoje firmy.
Niezależnie, jak wam się udało poradzić sobie z problemami, nadal kumulacja kojarzy się z wygraną. Nawet wtedy, gdy w konkretnym dniu kumulacja to awaria maszyny, choroba najlepszego pracownika i wycofanie się inwestora z dużego zlecenia.
Optymizm jest jednym z najważniejszych elementów w budowaniu sukcesu firmy. Oczywiście tylko taki, który opiera się na racjonalnych przesłankach i aktywnym przemyślanym działaniu. Trudne czasy to właśnie ten moment, w którym aktywne działanie, mądre inwestycje i sensowne zmiany w organizacji firmy, dają świetne efekty.
Przeraża mnie, kiedy słyszę, że firmy rezygnują z działań marketingowych, niezbędnych inwestycji czy zmniejszają zatrudnienie. Redukcja kosztów za wszelką cenę to droga, która nie rozwiązuje problemów. Wręcz tworzy nowe. Jeśli w nowym roku rynek ulegnie poprawie, to ze zredukowanym zatrudnieniem nie będzie możliwości realizowania większej ilości zleceń. A chyba wszyscy przekonali się już, że o pracowników na rynku trwa walka. Jeśli redukcja dotyczyła inwestycji sprzętowych, to spadnie wydajność i jakość. Redukcja kosztów marketingowych to też droga w dół.
Jeśli mamy konkretne, atrakcyjne w naszym mniemaniu, propozycje dla rynku, ale ich nie zaprezentujemy potencjalnym klientom, to ich sprzedaż będzie prawdopodobnie niższa, niż to wynika z jej atrakcyjności. Firma z dobrym wizerunkiem, na którym zbudowała swoją pozycję na rynku, powoli zacznie tracić, jeśli nie będzie tego wizerunku podtrzymywać. Problem jest taki, że w pierwszym momencie zmiana będzie niezauważalna. Zwykle, jeśli po jakimś czasie odczujemy, że jest mniej zleceń, obarczymy winą wszystko, tylko nie zaniechania w podtrzymywanie dobrego wizerunku firmy.
Zauważcie, że tytułowe słowo „kumulacja” ma taki odbiór przez stałą promocję lotto.
Oczywiście rozumiem firmy, które szukają możliwości zmniejszenia kosztów. Patrząc w excelowe tabelki widzimy dokładne kwoty, w tym te wydatkowane na marketing. To są konkretne kwoty. Wykreślenie ich to redukcja kosztów, na której nam zależy. Ale w tych tabelkach nie widać kosztów złej organizacji pracy, nadmiaru odpadów produkcyjnych czy kosztów paliwa zużytego na źle zaplanowane wyjazdy lub montaże, na których zabrakło jednej tubki silikonu albo kleju.
Wydaje się, że największe rezerwy w kamieniarstwie to pozyskiwanie zleceń, które trafiają do branży ceramicznej. To ogromny rynek, w którym drzemią wielkie rezerwy dla naszej branży. Ale niestety to wymaga inwestycji marketingowych. Tworzenia luksusowych ekspozycji, prezentowania kamienia w bardzo wielu miejscach i udziału w różnych imprezach targowych. Za chwilę nadejdzie nowy rok, nowy sezon i nowe wyzwania. Zadbajmy w tym nowym sezonie, żeby słowo „kamień” stało się jak „kumulacja” i miało same pozytywne skojarzenia – luksus, piękno, łazienka, parapety, posadzki. Bo na razie, dla większości ludzi, to po prostu coś, co leży na ich drodze.
| « poprzednia | następna » |
|---|