Krety

Kategoria: Felietony   |   Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data: niedziela, 15 września 2024 19:01

131_56_2.png

Sporo osób mających ogródek doskonale zna problem kretów. To nie złośliwość tych stworzeń, tylko ich natura sprawia, że tam, gdzie się znajdą, powstają kopce. Właściciele trawników dostają białej gorączki, gdy widzą, jak ich zadbany trawnik z dnia na dzień jest coraz bardziej zdewastowany. Problem jest spory, bowiem krety są pod ochroną, i nie można wobec nich zastosować bardziej radyklanych metod.

Poza tym są bardzo pożyteczne - zjadają larwy ogrodowych szkodników, więc są naszymi sprzymierzeńcami w walce z nimi. Tyle, że niestety cierpi nasz trawnik. Z tego powodu pytanie, jak pozbyć się kreta z naszego ogrodu, jest jednym z najczęściej pojawiających się zapytań w Internecie.
Ale nie o krecie chciałem pisać.

Firmy to przede wszystkim ludzie - nasi pracownicy, kontrahenci i konkurenci, a wszyscy oni są bardzo różni. Mają swoje zalety, mają i wady. Oczywiście o kopanie dołków najłatwiej podejrzewać konkurencję. Bywają jednak tacy konkurenci, którzy potrafią wspomóc kawałkiem brakującego materiału, czy pomóc przy transporcie. Oczywiście bywają też tacy, którzy wzywają policję i ludzi z organizacji ochrony zwierząt - pod pretekstem, że pies, który w nocy pilnuje naszego zakładu, ma za mały wybieg.
Ciekawe, że zdarzają się sytuacje, w których to klientów odbieramy jako tych, co właśnie zniszczyli nasz piękny trawnik. „Są roszczeniowi, chcą jakichś cudów, a płacić chcą jak najmniej!”. No i czepiają się przy odbiorach wszystkiego. Tego nie rozumiem – oczywiście zawsze zdarzają się klienci bardziej wymagający, ale to jest rynek, i może właśnie dzięki tym bardziej wymagającym klientom podnosimy poziom pracy naszego zakładu i jakość produkcji.
Wymogi klientów są motorem rozwoju firmy – chcąc im sprostać, staramy się o jak najlepszych pracowników, których wyposażamy w coraz lepszy park maszynowy.

Jeszcze gorzej, gdy o krecią robotę oskarżamy własnych pracowników. Oni są bardzo różni. Ideałów nie ma – jeden jest biegły w obsłudze CNC, lecz nie radzi sobie z obróbką ręczną. Za to wybitny fachowiec od ręcznej obróbki często spóźnia się do pracy, i ma skłonności do zapominania. Zresztą o zaletach i wadach pracowników można by napisać książkę.
Jednak, jak mawia stare hasło - nikt nie jest doskonały. Jeśli nawet pozbędziemy się kogoś z załogi, kogo wady bardzo nam przeszkadzają, to ktoś, kto przyjdzie na jego miejsce, też będzie miał swoje zalety i wady. Może się okazać, że w naszych oczach będzie bardziej niszczył nasz wymuskany trawnik niż jego poprzednik.
A my sami? Czy nie popełniamy błędów, czy nie podejmujemy błędnych decyzji? Problem w tym, że prawie nikt nie potrafi przed samym sobą się do nich przyznać.

Wszystkie te krecie kopce to realia funkcjonowania firmy. Skarbówka, ZUS, Inspekcja Pracy, działają w określonych celach i mają swoje zasady. I chociaż często bardzo nam utrudniają życie, to trzeba się z tym pogodzić.

Wracając do naszego trawnika, to też mam ogródek, i szukałem w Internecie porad, jak się skutecznie pozbyć kreta. Była ich ogromna ilość. Od opcji delikatnych, typu przepłaszania kreta urządzeniami emitującym ultradźwięki, czy zapachami, których nie znoszą, po opcje „atomowe” typu karbid.
Próbowałem kilku z nich. Po zainstalowaniu emitera ultradźwięków na drugi dzień dookoła urządzenia były cztery kopce.
W końcu znalazłem w Internecie poradę: Jak denerwuje cię kret i jego kopce – wyprowadź się do miasta - temat zniknie.

To absolutnie najlepsza rada - i dotyczy również naszych problemów w firmie.
Konkurencja, klienci, pracownicy, urzędnicy czy obowiązujące prawo to normalne otoczenie rynkowe (wewnętrzne i zewnętrzne). Jeśli te elementy powodują twoje nerwowe działania, to „wyprowadź się do miasta”, czyli zlikwiduj firmę. A jeśli nie chcesz, to pogódź się z realiami.

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2025-12-08 00:00:00
Sprzedam automat polerski firmy PROMASZ, mało używany, z głowicą. Cena do uzgodnienia. Krotoszyn. Tel. 607 334 259

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.