W ostatnim czasie praktycznie w każdej mojej rozmowie z branżystami słyszałem pytanie: „co myślisz o targach w Warszawie?”
Temat targów kamieniarskich w Polsce na łamach Kuriera był poruszany wielokrotnie. Trudno cokolwiek dodać. Pomysł organizacji targów w Nadarzynie (pod Warszawą) – choć wałkowany od kilku lat – trochę zmienił sytuację i zmienił perspektywę widzenia. O ile jakaś perspektywa istniała. Ale po kolei.
Targi Stone 2024 w Poznaniu jakie były, każdy widział. Kto się wystawił – miał co robić. Na każdym stoisku byli ludzie i trwały rozmowy. Więc z punktu widzenia wystawcy, to pewnie był efektywny czas. Kto przyjechał jako zwiedzający raczej nie zostawiał suchej nitki na targach licytując się anegdotkami ile czasu zajęło obejrzenie wystawy. Odnotować należy, że program wydarzeń towarzyszących był naprawdę bogaty.
Znów organizator nie poradził sobie z problemem handlu na chińskich stoiskach – stamtąd nadal wychodzili ludzie obładowani tarczami, wagonami, linami… Oczywiście organizator bronił się, że każdy z wystawców chińskich podpisał zobowiązanie do przestrzegania regulaminu targów, w którym „sprzedaż detaliczna na stoisku wystawienniczym” jest niedozwolona. Ale w tym samym punkcie regulaminu jest również napisane: „W przypadku niewykonania powyższego, MTP (…) dokonają zamknięcia stoiska na koszt i ryzyko uczestnika targów.” Czy ktoś widział na targach jakieś zamknięte stoisko?
Ja rozumiem, że część kamieniarskiej braci chętnie zaopatruje się na chińskich stoiskach. Bo ceny tam – zapewne pomijające podatki i cło – mogą być atrakcyjne. Z drugiej strony niech nie dziwi nieobecność na targach wystawców oferujących ten sam asortyment. Koszt atrakcyjnego stoiska jest niebagatelny, a ceny produktów – po uwzględnieniu podatków, ceł i innych danin państwowych – niekonkurencyjne do chińskiej oferty targowej. A bycie zapleczem gastronomicznym dla „chińskiego bazaru” raczej nie jest najważniejszym celem udziału w targach.
Wracając do pytania: „co myślisz o targach w Warszawie?” Centrum Polski to dobra lokalizacja. Nawet jeśli Nadarzyn leży kilka kilometrów od Warszawy. Rynek warszawski to interesujący kawałek tortu zupełnie różny od rynków w innych regionach kraju. Tylko, że targi w Ptak Expo były zapowiadane i odwoływane już kilkakrotnie.
Pierwsza informacja o nowych targach w Ptak Expo w Nadarzynie pojawiła się w 2019 roku. Mocna promocja imprezy o nazwie „Marble Warsaw Fair” odbywała się również w Poznaniu w terminie targów Stone 2019. Nawet w Kurierze Kamieniarskim rozpoczęła się kampania reklamowo-informacyjna. Wybuchła pandemia, targi zostały odwołane, a reklamy w Kurierze nie zostały rozliczone, bo „…osoba z która się z panem dogadywała już tu nie pracuje”.
Od 2021 roku, gdy pojawiały się nowe daty targów w Nadarzynie, było wiele prób kontaktu między Ptak Expo a Kurierem Kamieniarskim. Nim wyjaśniłem kolejnemu rozmówcy czym jest Kurier Kamieniarski i jak możemy się wzajemnie wesprzeć, okazywało się, że „osoba już tu nie pracuje”. I tak w koło Macieju, co kilka miesiecy od nowa ta sama historia.
W 2024 roku wszyscy byliśmy świadkami intensywnej kampanii telefonicznej zapraszającej do udziału w targach Stone Expo w lutym 2025 r. Również do redakcji Kuriera co kilka, kilkanaście dni ktoś dzwonił, by sprzedać stoisko. Za każdym razem, do znudzenia, powtarzałem, że proszę o kontakt z osobą, która będzie mogła porozmawiać o współpracy między organizatorem a gazetą. I tak mijały tygodnie. W połowie listopada wreszcie skontaktowała się osoba, która zaczęła rozmowę o współpracy. Rozmowy trwały miesiąc i nim doszło do uzgodnień dostałem informację, że „targi zostały zamknięte ze strony medialnej ze względu na zebranie wystarczającej listy wystawców”, „budżet [medialny] na nie przeznaczonyzostał wykorzystany”. I to by było na tyle w temacie współpracy między oragnizatorem a Kurierem.
Więc „co sądzę o targach w Warszawie?”. Jedno jest pewne. Kamieniarze zauważyli umiarkowane ceny zaproponowane przez Ptak Expo na targach oraz proponowane przy tej okazji bonusy. Na pewno nie bez znaczenia jest też efekt nowości oraz intensywna kampania telefoniczna – zarówno z punktu widzenia potencjalnego wystawcy jak i zwiedzającego. Choć mam mieszane uczucia, to obserwuję poczynania organizatora. Bo jeśli te targi się odbędą, to pod koniec lutego będziemy mieli nowy punkt widzenia na targi kamieniarskie w Polsce.
| « poprzednia | następna » |
|---|