W rockowym zacięciu Rozmowa z Konradem Sosinem i Tomaszem Cholewą – właścicielami firmy ROLLING STONE.

Kategoria: Nasze firmy   |   Autor: Paweł Szambelan   |   Data: wtorek, 28 lutego 2023 18:54

 Skąd pomysł na nazwę i samą firmę?

T: Trzeba zacząć od mojej młodości, która była wypełniona miłością do muzyki – rocka i metalu. Z tego uczucia zrodziła się chęć do tworzenia własnych kompozycji, własnych utworów. To były czasy fascynacji Metallicą – chciałem być jak James Hetfield (śmiech). Zaliczyłem kilka kapel. Potem przyszedł czas dorosłości, a z nim potrzeba utrzymania rodziny – wtedy zmieniły się moje priorytety.
Po latach poszukiwań w innych branżach pojawił się pomysł na stworzenie własnego biznesu wraz z Konradem, który już wtedy prowadził podobny biznes w Krakowie. Nazwa dla tej działalności pojawiła się szybko i spontanicznie – było to pierwsze skojarzenie mojej żony i od razu zaskoczyło. ROLLING STONE. Celowo bez „S” na końcu.

Czy były jakieś ciekawe nawiązania do nazwy?
K: Tak – na forum radia internetowego lub na Facebooku. Ludzie nie mogli zrozumieć powiązania ze słynnymi Rolling Stonesami (tym bardziej, że sprzedajemy nagrobki), a nazwa ta w tłumaczeniu oznacza „toczący się kamień”, więc analogia do naszej branży jest oczywista. Ciekawe jest również to, że zdecydowana większość chłopaków, która u nas pracuje, również lubi rocka, więc nazwa jest spójna.

Jaki model biznesu wybraliście?
T: Otwarty na sugestie klientów! Jesteśmy mocno skoncentrowani na jakości obsługi. Od początku istnienia firmy wprowadziliśmy minimalną grubość elementów 4 cm (min. 5  cm dla płyt nakrywowych) i niezależnie od wysokości kosztów nie będziemy szukać oszczędności przez zmniejszanie grubości. To nasz standard. Zaufanie buduje się latami i jest ono naszym fundamentem.
K: Ponadto nasz manager i kierownik placu kontrolują na bieżąco stan sprzedawanych produktów. Jeżeli towar nie jest idealny, ma jakieś wady, klient jest o tym informowany przed zakupem. Po dokonanej transakcji również jest możliwość wymiany danego pomnika lub jego elementów, o ile towar jest w nienaruszonym stanie. Rozumiemy to, że klient docelowy – jesteśmy hurtownią i prowadzimy sprzedaż tylko dla zakładów kamieniarskich – jest coraz bardziej wymagający. Myślę, że tym co nas wyróżnia jest też to, że z naszymi klientami żyjemy w symbiozie – jesteśmy z większością z nich na „ty”. Atmosfera w firmie jest luźna, lubimy wzajemnie pożartować, jednocześnie zdając sobie sprawę jakie kto ma zadania i cele do wykonania podczas codziennej obsługi klienta.

Czy zauważyliście zmianę trendu w sprzedawanych modelach?
K: Tak. Do niedawna popularne były nagrobki bogate w łuki, falowane linie, ćwierćwałki oraz rzeźby. Natomiast moda się zmienia i coraz więcej klientów dostrzega i kupuje nowoczesne wykończenia. Proste kanty, wysokie tablice, paski pod płytami, łączenie dwóch kolorów w jednym modelu – czyli eleganckie formy i minimalizm. Zawsze staramy się być na bieżąco. Jest to również zasługa naszych klientów, którzy często dopytują się o nowinki. A my chcemy sprostać tym potrzebom, więc co chwilę wprowadzamy do sprzedaży modele, które dopiero debiutują na naszym rynku. Z lepszym bądź gorszym sukcesem finansowym, ale kto nie próbuje, ten nigdy się nie przekona.

To jakie plany na rok 2023?
T: Zdobywać świat! (śmiech) Na początek wprowadzamy tzw. „promocję miesiąca” – w każdym miesiącu będziemy proponować promocje cenowe na wybrane modele. Oprócz tego od każdych 10 tysięcy złotych wydanych u nas, klient otrzymuje bon na towar.
Ponadto cały czas poszukujemy innych wykończeń oraz kolorów. Do tej pory nie można było polecieć do Chin bez covidowych ograniczeń. Na szczęście mamy tam zaufanych partnerów, którzy nam pomagają. Za to pod koniec lutego jedziemy do Indii.
K: Jedyne czego możemy być pewni to zmiany. Świat bardzo przyspieszył w ostatnich latach. Ilość zmian na wielu płaszczyznach oraz nieprzewidywalność sprawiają, że musimy myśleć do przodu i zawsze mieć jakiś zapasowy plan. Najpierw pandemia, później wysokie ceny frachtu i na dokładkę wojna, czego skutkiem jest wysoki kurs dolara. To na pewno nie ułatwia prowadzenia firmy ani nam ani naszym klientom. Jeśli chodzi o ten rok, to możemy przewidywać tylko, że importowany towar prawdopodobnie będzie atrakcyjniejszy cenowo ze względu na obniżającą się cenę frachtu. Utrudnieniem dla naszej rodzimej produkcji (choć trzymamy za nią kciuki) mogą być wyższe ceny mediów.

Inne zagrożenia?
T: Naszą uwagę zwracają kolejne próby całkowitej likwidacji, bądź dalszego ograniczania, możliwości korzystania z gotówki. Pomijając nawet aspekt firmowy, to jest to zwykłe ograniczenie naszej wolności oraz niezależności. Powinniśmy mocno się temu trendowi przeciwstawić i nagłaśniać temat.
T&K: Korzystając z okazji, chcielibyśmy pozdrowić wszystkich naszych Klientów oraz cała branżę kamieniarską w Polsce. Zdrowia i sukcesów biznesowych w 2023 roku!

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2025-12-08 00:00:00
Sprzedam automat polerski firmy PROMASZ, mało używany, z głowicą. Cena do uzgodnienia. Krotoszyn. Tel. 607 334 259

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.