Założycielem firmy Marmur-Płytki
Pińczowa jest Jan Łata – z wykształcenia krawiec z tytułem
mistrzowskim, potem taksówkarz, a także hodowca drobiu.
W 1989 roku wpadł na pomysł, że założy zakład
kamieniarski. Natchnieniem były pokłady kamieni pod
stopami i przedwojenne tradycje Pińczowskich Zakładów
Kamienia Budowlanego. Do kurnika wstawił pierwsze
maszyny zbudowane garażowymi sposobami: piłę f1200,
obcinarkę poprzeczną do płytek oraz polerkę przyścienną.
I tak to się zaczęło.
Od początku firma była nastawiona na dostarczanie produktów z lokalnego kamienia naturalnego dla sektora budowlanego. W ciągu kilku lat ruszył również handel materiałem z całej Polski, a zatrudnienie wzrosło do ok. 20 osób. Pierwsze poważne zlecenie pojawiło się w połowie lat 90- tych: dostawa kamienia do remontu budynku Poczty Głównej w Warszawie. Firma nabrała rozpędu. Pojawiły się „nowe” używane maszyny i nowa hala.
W 1994 roku Jacek, syn założyciela, skończył szkołę
średnią i rozpoczął pracę w zakładzie ojca, początkowo
przy maszynach, potem, po skończeniu studiów ekonomicznych,
coraz częściej przy sprzedaży i zaopatrzeniu.
– Do dziś pamiętam płytki wycinane na ówczesnej
docinarce poprzecznej – wspomina dzisiejszy szef.
Zapotrzebowanie na produkty firmy Marmur-Płytki
było ogromne. Około roku 2002 firma pracowała już na
trzy zmiany. Zakup polerki przelotowej, oprócz wzrostu
prędkości i dokładności pracy, stworzył nadmiar mocy
przerobowych i wytworzył potrzebę zakupu kolejnych pił.
W ostatnich latach firma wybudowała nową, prawie 500-
metrową halę i wymieniła na nowy cały park maszynowy.
Zakupiła również najnowocześniejszą w Polsce linię
polerską i otworzyła kopalnię wapienia pińczowskiego.
Jako źródło swojego sukcesu Jacek Łata podaje systematyczną
pracę, osobiste doglądanie zakładu i unikanie
inwestycji w krótkotrwałe mody.
– Od początku trwamy przy kamieniach polskich i „budowlance”.
To wdzięczny, ciepły materiał, o ugruntowanej
pozycji w budownictwie historycznym. Brakuje go na rynku,
bo większość kopalni świętokrzyskich jest nastawiona
na materiał przemysłowy, kruszywa. Jestem przekonany, że
wróci do łask budownictwa współczesnego jak tylko kopalnie
rozpoczną wydobycie bloków. I z takim właśnie pomysłem
planuję w niedalekiej przyszłości uruchomić drugą
kopalnię.
W opinii pana Jacka kamienie świętokrzyskie mają bardzo dobre własności – wystarczy dobrać odpowiedni materiał do odpowiedniego zastosowania – i są konkurencyjne dla materiałów importowanych.

| « poprzednia |
|---|