Historia wykuta w kamieniu Powojenne losy strzegomskiego granitu

Kategoria: Nie tylko kamień   |   Autor: Patrycja Kruszelnicka   |   Data: sobota, 12 września 2026 00:00
Zastosowanie kostki granitowej do budowy dróg
Zastosowanie kostki granitowej do budowy dróg – na zdjęciu autostrada

Po 1945 roku strzegomskie kamieniołomy musiały właściwie rozpocząć swoją historię od nowa. Zniszczone zakłady, problemy z uruchomieniem wyrobisk i brak sprzętu nie zatrzymały jednak ludzi, którzy wrócili do pracy z kamieniem.

Wkrótce granit ze Strzegomia stał się jednym z materiałów odbudowującej się Polski. To właśnie stąd pochodził blok, z którego po wojnie wykonano nowy trzon Kolumny Zygmunta w Warszawie. W strzegomskich kamieniołomach pracował także człowiek, który później stał się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej kultury – Jan Himilsbach.

Najpierw trzeba było odbudować kamieniołomy

Koniec wojny nie oznaczał dla strzegomskiego przemysłu granitowego natychmiastowego powrotu do pracy. Kamieniołomy przejęte przez polską administrację były w złym stanie. Część wyrobisk została zalana, zakłady obróbcze były zniszczone, brakowało maszyn, sprzętu i ludzi.

Właśnie w tych warunkach rozpoczęto odbudowę przemysłu kamieniarskiego. Powstały Strzegomskie Zakłady Kamienia Budowlanego, które przejęły znaczną część dawnych wyrobisk. Początki były skromne. Przedsiębiorstwo zatrudniało zaledwie dwóch pracowników umysłowych i około 120 robotników. Mimo że wiele prac wykonywano jeszcze ręcznie, dzienne wydobycie sięgało około 100 ton.

Granitu potrzebowała przede wszystkim odbudowująca się Polska. Warszawa, Wrocław i inne miasta podnosiły się z wojennych ruin, a kamień ze Strzegomia trafiał na place budowy, ulice, dworce, pomniki i reprezentacyjne obiekty. Powojenny przemysł kamieniarski miał więc nie tylko znaczenie gospodarcze. Stał się częścią wielkiego programu odbudowy kraju.

Kamieniołom  Barcz, lata 70.
Kamieniołom Barcz, lata 70.

Z miejscowych kamieniołomów pochodził materiał wykorzystywany również przy ważnych pomnikach, między innymi Kolumna Zygmunta III Wazy i Pomnik Bohaterów Warszawy – Nike w Warszawie, Pomnik Obrońców Wybrzeża na Westerplatte czy Pomnik Grunwaldzki w Krakowie.

Granit w czasach PRL-u

W kolejnych dekadach strzegomski przemysł kamieniarski stał się jednym z filarów lokalnej gospodarki. W latach 50. i 60. zakłady pracowały przede wszystkim na potrzeby odbudowy i rozwoju kraju. Produkowano między innymi krawężniki, elementy blokowe, słupki geodezyjne, kamień murowy, płyty oraz kruszywa.

Praca w kamieniołomie
Praca w kamieniołomie

W latach 70. nastąpiło przyspieszenie modernizacji. Wydobycie zostało w coraz większym stopniu zmechanizowane, rozbudowano zakłady obróbcze, powstały nowe hale z trakami, cyrkularkami i szlifierkami. Uruchomiono również produkcję grysów oraz rozwijano eksploatację w Granicznej. Jednym z ciekawszych momentów technologicznej historii był rok 1971. W kamieniołomie „Żbik” po raz pierwszy zastosowano palniki wrębowe, czyli urządzenia termiczne wykorzystujące bardzo wysoką temperaturę do niszczenia skały wzdłuż wyznaczonej linii. Technologia ta pozwalała znacznie łatwiej odspajać bloki granitowe.

W latach 80. proces mechanizacji wydobycia i obróbki kamienia był kontynuowany. Kamieniołomy coraz mniej przypominały te z pierwszych powojennych lat, gdy wiele prac wykonywano przede wszystkim siłą ludzkich rąk.

Wielkie budowy i małe historie

Okres PRL-u miał również swoje kamieniarskie paradoksy. Granit ze Strzegomia trafiał do reprezentacyjnych inwestycji państwowych, pomników i przestrzeni publicznych, a jednocześnie codzienne życie pracowników kamieniołomów miało niewiele wspólnego z oficjalną propagandą sukcesu.

Obróbka ręczna
Obróbka ręczna kamienia

Dla mieszkańców Strzegomia kamieniołomy były po prostu miejscem pracy. Wielu z nich całe swoje życie zawodowe związało z kamieniem. Praca była ciężka, wymagająca i często niebezpieczna, ale dawała utrzymanie całym rodzinom. Wokół zakładów tworzyły się środowiska zawodowe, koleżeńskie i rodzinne, a fach kamieniarski przechodził z pokolenia na pokolenie. W pamięci mieszkańców zachowały się również historie o ogromnych blokach, trudnym transporcie, pracy przy dźwigach czy charakterystycznym krajobrazie z wysokimi żurawiami górującymi nad wyrobiskami. Dla kolejnych pokoleń stały się one niemal symbolem miasta.

Później nadeszły lata 90. i transformacja gospodarcza przyniosła branży kamieniarskiej ogromne zmiany. Ale o tym, o Kolumnie Zygmunta i Janie Himilsbachu w następnym artykule. 


 

Źródło: „Historia eksploatacji granitu”; Serwis Samorządowy PAP – Strzegom - historia w granicie, Strzegom - zakochałem się w granicie; Muzeum Ziemi PAN; Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; Narodowe Archiwum Cyfrowe / Szukaj w Archiwach; Uniwersytet w Siedlcach - Słownik Biograficzny; Wyższy Urząd Górniczy; GRAPE - Grupa Badawcza Ekonomii Politycznej.  Zdjęcia: archiwum www.strzegom.plArtykuł na podstawie: Andrzej Korzekwa „Historia eksploatacji granitu” Zdjęcia: archiwum www.strzegom.pl

 

 

 

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 3.800 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 3.800 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.