
Kilka kamieni ułożonych w odpowiedniej kolejności potrafi stworzyć wzór, który może ozdobić i rozjaśnić szarą codzienność miejskiej zabudowy.
Pierwszy raz z mozaiką zmieniającą oblicze miasta spotkałam się w Krakowie na rondzie Mogilskim (dokumentowałam dla Kuriera Kamieniarskiego układanie mozaiki w Krakowie na Rondzie Mogilskim). Drugi raz z mozaiką o niesamowitych rozmiarach niespodziewanie spotkałam się… na Kubie.
Kuba to wyjątkowy kraj, w którym taniec, rytm i radość przeplata się z trudnym życiem w republice socjalistycznej, gdzie żywność dostępna jest na kartki, możliwość korzystania z internetu jest mocno ograniczona, a dom, w którym mieszkasz, nie należy do ciebie.
Poznawanie tej wyspy należy rozpocząć w Hawanie, stolicy Kuby. To miasto z jednej strony otulone jest przez wody Zatoki Meksykańskiej, od których oddziela je słynna promenada nadmorska – Malecon. Właśnie ta, która nazywana została „najdłuższą ławką świata", gdzie każdego wieczora skupia się życie towarzyskie Hawany.
Godna uwagi jest również stara część miasta La Habana Vieja, która wpisana została na listę światowego dziedzictwa UNESCO. I Kapitol, będący jeszcze okazalszym połączeniem Kapitolu z Waszyngtonu i paryskiego Panteonu.
Nie brak w tym mieście także zaskakujących elementów jak chińska dzielnica czy… dzielnica o tajemniczej nazwie Fusterlandia (choć na mapie
znajdziemy ją pod nazwą Jaimanitas).

Wjeżdżając do tej części miasta czujemy się jakbyśmy wkraczali do świata bajek, kolorów i kamienia. Wkraczamy do królestwa artysty José Rodriguez Fustera, który niepodzielnie rządzi tym miejscem od ponad 30 lat.
José Rodriguez Fustera, po pobycie w Europie, gdzie uległ czarowi dzieł Gaudiego w Barcelonie, postanowił stworzyć coś równie niesamowitego na Kubie. Pierwszym krokiem do realizacji tego celu było ozdobienie swojego domu oraz
przyległej zabudowy kolorowymi mozaikami.
– Każdego dnia pracuję by stworzyć coraz bardziej spektakularne rzeczy – opowiada artysta.
– Chcę, by moje studio było miejscem, w którym żyję otoczony sztuką. To było zawsze moje marzenie i moja idea. Teraz, kawałek po kawałku, jest ona przeze mnie realizowana.
Dziś nie tylko dom artysty ozdobiony jest przez mozaikowe wzory. Ponad 80 sąsiadów udostępniło fasady swoich domów oraz otaczające mury jako kanwę, na której powstają kolejne niesamowite wzory. Oczy cieszą motywy roślinne, tabliczki z fragmentami poezji, wizerunki świętych wyznawanej na Kubie religii Santería czy cytaty z dzieł tak znanych twórców, jak na przykład Ernest Hemingway.
Oczywiście nie brakuje również patriotycznych akcentów sławiących obowiązujący na Kubie ustrój i wizerunków narodowych bohaterów, z Fidelem Castro na czele.

Dzięki kamiennym mozaikom ten zakątek Hawa- ny zyskał niesamowity klimat, a razem z nim popularność, która oczywiście przekłada się na liczbę turystów odwiedzających to niepowtarzalne miejsce. Uzyskane dzięki temu dochody artysta inwestuje w ozdabianie kolejnych domów. Celem projektu jest
również poprawienie jakość życia sąsiadów, którzy, jak twierdzi José, są wspaniałymi ludźmi.
Moje zwiedzanie Fusterlandii miało miejsce w pochmurny i deszczowy dzień (co nie jest niczym zaskakującym podczas deszczowej pory trwającej w tym miejscu od maja do października). Jednak pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych ta artystyczna dzielnica zapisała się w mojej pamięci niczym promyk słońca przebijający się przez szare chmury socjalistycznych realiów życia na Kubie.

więcej zdjęć: www.facebook.com/KurierKamieniarski
| « poprzednia | następna » |
|---|