Ostatni pałac Poznańskiego

Kategoria: O kamieniu   |   Autor: Jakub Zdańkowski   |   Data: niedziela, 24 marca 2019 01:00

98po1.jpg

Łódź jest dziś trzecim pod względem wielkości miastem w Polsce, jednak jeszcze dwieście lat temu liczyła zaledwie kilka tysięcy mieszkańców. Głównym motorem dynamicznego rozwoju tego miasta była rewolucja przemysłowa, która nabrała szalonego tempa w drugiej połowie dziewiętnastego wieku, kiedy to ambitni przedsiębiorcy stawiali swoje wielkie manufaktury zatrudniające rzesze robotników.

Jednym z najbogatszych fabrykantów tamtego okresu był Izrael Poznański, który zaliczał się do grona łódzkich „królów bawełny”. Z jego spuścizną możemy się zetknąć choćby wybierając się na weekendowe zakupy do centrum handlowego Manufaktura, które powstało na terenach fabryki Poznańskiego mieszczącej się między ulicami Drewnowską i Ogrodową. Obiekt poddano gruntownej renowacji, jednak klimat przemysłowej Łodzi nadal żyje w surowych pofabrycznych budynkach z nieotynkowanej czerwonej cegły.

O życiu Poznańskiego krąży wiele opowieści i anegdot. Powiada się, że cofał zegar o pół godziny, żeby wydłużyć swoim robotnikom dzień pracy i płacił im najniższe możliwe stawki, a w jego fabrykach bez przerwy dochodziło do wypadków. Nie do końca wiadomo, ile prawdy kryje się w tych historiach. Wiemy jednak, iż w późniejszych latach życia bardzo angażował się w działalność charytatywną i filantropijną, wspierając rozwój szkół, sierocińców i szpitali. Dofinansował nawet budowę cerkwi świętego Aleksandra Newskiego, za co został odznaczony Orderem Świętego Stanisława.

Był też fundatorem ziemi pod Nowy Cmentarz Żydowski przy ulicy Brackiej, który został założony w 1892 roku, kiedy to dotychczasowy kirkut przy ul. Wesołej (obecnie nazywany „starym cmentarzem żydowskim”) został całkowicie wypełniony i powstała konieczność budowy nowego. Podobno fabrykant zgodził się wyłożyć pieniądze pod warunkiem, że jego grób będzie największy. W tym celu zastrzegł sobie prawo do powierzchni około 1000 metrów kwadratowych, na których miało stanąć rodzinne mauzoleum. Niektórzy twierdzą, iż Poznański osobiście zaaprobował projekt grobowca, co byłoby złamaniem tradycji żydowskiej, która zakazuje przygotowywania się do pochówku za życia. Autorstwo projektu przypisuje się powszechnie architektowi Antoniemu Zeligsonowi, który był blisko związany z rodziną Poznańskich, jednakże w rzeczywistości wykonawcą zlecenia była niemiecka firma Cremer & Wolffenstein, która przystąpiła do pracy w 1901, rok po śmierci Izraela.

98po4.jpg

Mauzoleum Poznańskiego trudno przeoczyć, gdyż zdecydowanie góruje nad resztą cmentarza. Złośliwi nazywają je „ostatnim pałacem Poznańskiego”. I nie bez powodu, bo jest to największy żydowski grobowiec na świecie. Budowla pnie się na wysokość aż piętnastu metrów i została zbudowana z jasnego szarego granitu (prawdopodobnie strzegomskiego) na planie koła o średnicy podstawy około 14,5 metra. Kamienną kopułę grobowca podpierają cztery potężne filary i osiem kolumn o wysokości ponad 5 metrów, a u jej podstawy znajduje się wykonany z brązu napis POZNAŃSKI.

Do lat osiemdziesiątych mauzoleum upiększały też ozdoby w kształcie wieńców oraz pasów laurowych, które zostały zdemontowane w trakcie prac renowacyjnych, które były konieczne ze względu na bardzo zły stan budowli. Już w czasie pierwszej wojny światowej pomnik został trafiony pociskiem artyleryjskim, a w takcie drugiej – ostrzelany z broni maszynowej.

Zajrzyjmy teraz do środka grobowca, gdzie znajdują się sarkofagi Izraela oraz jego żony Leonii, oba wykonane z brunatnego granitu przez warsztat Antoniego Urbanowskiego. Znajdują się na nich inskrypcje z datami życia, zgodnie z kalendarzem żydowskim. Co ciekawe, sarkofagi te są puste w środku, a szczątki zmarłych zostały zgodnie z tradycją judaistyczną zakopane w ziemi pod mauzoleum. Poznański nie był jednak zagorzałym konserwatystą w kwestii rytuałów pogrzebowych, gdyż zwyczajowo kobiety i mężczyźni spoczywają w osobnych częściach cmentarza.

Dodatkowym walorem estetycznym wnętrza jest zdobiąca kopułę grobowca mozaika o powierzchni około 100 metrów kwadratowych, składająca się z aż dwóch milionów pozłacanych szklanych kawałków. Przedstawia ona cztery rozłożyste palmy, u boku których widnieją wersety biblijne zawierające imię Izrael. W kopule znajdują się cztery okna, od których biegną dekoracyjne pasy zbiegające się u szczytu sklepienia, gdzie znajduje się okrąg z umieszczoną w nim gwiazdą Dawida. Najczęściej jako autora mozaiki podaje się Antoniego Salvatiego, jednak bardziej prawdopodobne jest, że projekt wykonał berliński warsztat Johanna Odorico.

Mauzoleum Poznańskiego to nie jedyny monumentalny pomnik, jaki znajdziemy na łódzkim kirkucie. Tuż obok niego stoi grobowiec Markusa Silbersteina, kolejnego łódzkiego fabrykanta, który był rówieśnikiem i rywalem Poznańskiego. Jego mauzoleum przypomina antyczną grecką budowlę, a wykonane jest z przepięknego białego marmuru karraryjskiego.

98po3.jpg

Koniecznie trzeba też zobaczyć niesamowity sarkofag z czerwonego piaskowca należący do przemysłowca Izaaka Hertza. Dodatkowym smaczkiem będzie wizyta nad stosunkowo skromnym grobowcem rodziny Rosenblattów, gdzie spoczywa jeszcze jeden łódzki fabrykant, Szaja Rosenblatt, który zasłynął z produkcji tanich tkanin o bardzo słabej jakości. Do dziś łodzianie używają określenia „szajowe” lub „siajowe”, które oznacza właśnie produkt niskiej jakości.
Choć wiele z grobowców nosi ślady nieubłaganego upływu czasu, regularnie podejmowane są inicjatywy mające na celu renowację tych pomników. Dziwić też mogą poukładane na grobach kamyki, lecz są one elementem żydowskich tradycji pogrzebowych, o których będziemy pisać w kolejnych wydaniach Kuriera.

98po2.jpg

 

Tymczasem, zbliżający się kwietniowy zjazd Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej w Strykowie koło Łodzi będzie świetną okazją, aby odwiedzić kirkut przy Brackiej i zobaczyć opisane powyżej perełki na własne oczy.

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2025-12-08 00:00:00
Sprzedam automat polerski firmy PROMASZ, mało używany, z głowicą. Cena do uzgodnienia. Krotoszyn. Tel. 607 334 259

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.