Co łączy kamienie milowe z cystersami?

Kategoria: O kamieniu   |   Autor: Jakub Skolak   |   Data: piątek, 17 maja 2024 01:00

kk129_35_1.jpg

Każdy człowiek na swojej drodze mija kamienie milowe. Kwestią bardzo indywidualną jest, co uznamy za zasługujące na miano kluczowego, przełomowego momentu. Jednak łatwo jest domyślić się, że tysiące lat temu – kiedy został postawiony pierwszy kamień milowy – miał on inną rolę i służył ludziom w innych okolicznościach. Aby dowiedzieć się jak udajmy się w podróż.

Są czasy Imperium Rzymskiego, zajmującego ogromne terytorium. Na tak wielkim obszarze Rzymianie kontrolowali niezliczone szlaki i drogi. Aby w czasach bez GPS-a nie zgubić się, wiedzieć na jakim odcinku trasy się jest, ile zostało do końca oraz czy poruszamy się w dobrym kierunku, trzeba było znaleźć sposób na znakowanie szlaków. W tym celu zaczęto stawiać wzdłuż dróg kamienie – później nazwane milowymi od odległości, w jakiej były ustawiane. Rozwiązanie to stało się – nomen omen – kamieniem milowym w rozwoju sieci szlaków i znakowania dróg. Inne państwa, na innych kontynentach, również zaczęły korzystać z tej taktyki po usłyszeniu wieści o takim rozwiązaniu. Modyfikowały przy tym pewne aspekty, takie jak jednostka miary, punkt wyjścia czy miejsca docelowe. Do dziś można zauważyć inspiracje płynące z tego wynalazku w postaci chociażby słupków na autostradzie informujących na jakim odcinku drogi się znajdujemy. Bez nich oczywiście nadal swobodnie można by poruszać się dalej znając kurs, jednak w przypadku różnych zdarzeń na drodze są bardzo pomocne do określenia położenia.

 

Stawiane co rzymską milę (1478,5 m) od stolicy prowincji, lub stolicy samego Imperium, do miejsca docelowego, kamienie zawierały wyryte na nich inskrypcje. Informowały o pokonanej odległości, a w niektórych przypadkach, o cesarzu (wówczas panującym, lub już nieżyjącym), aby oddać mu cześć. Dodatkowo, co 5 mil rzymskich (7392,5 m) na podróżnych czekały kamienie kurierskie. Swoją nazwę zawdzięczają kurierom, którzy często urządzali przy nich postoje, aby wymienić z innymi kolegami po fachu informacje lub towar.


Dla lepszego zobrazowania odległości dziś i w tamtych czasach weźmy pod uwagę, że obecnie odległość 50 kilometrów (niecałe 34 mile) jesteśmy w stanie pokonać samochodem w około 30-40 minut. W czasach rzymskich tę odległość pokonywano wozem w ciągu jednego dnia. I to tylko przy sprzyjającej pogodzie. Zimą udawało się przejechać tylko połowę tej trasy.
W wielu sytuacjach kamienie milowe były usytuowane obok miast czy klasztorów pełniąc wtedy rolę typowego drogowskazu. Tak było w przypadku Cystersów. Zakon Cystersów, zgodnie ze swoją doktryną „ora et labora” (łac. módl się i pracuj) – którą prekursor zakonu zapożyczył od Benedyktynów (poprzedniego zakonu, do którego należał) – pracując budował wiele dróg, które były następnie znakowane kamieniami milowymi, często przez tych samych ludzi.

Nie jest to jednak jedyny punkt styczny między zakonem a wspominanym „wynalazkiem”. O wiele bardziej wiekowe kamienie milowe stały już na długo przed powstaniem zakonu.
Pierwszy klasztor cystersów powstał w Cîteaux (łac. Cistercium) we Francji w 1098 roku. Skąd nazwa Cistercium? Można wnioskować, że właśnie od rzymskich znaczników drogi. „Cis tertium lapidem miliarium” z łaciny oznacza „przy trzecim kamieniu milowym” [na drodze z Langres do Chalon]. Jak podają przekazy, święty Robert – założyciel cystersów – niezadowolony ze sposobu życia benedyktynów, oddalił się o kilka kamieni milowych od rodzimego opactwa i tam właśnie założył nowy klasztor. Ten stał się początkiem potęgi, jaką z biegiem czasu stali się cystersi. Niewątpliwie dla bractwa był to kamień milowy.
Niedaleko więc szukać powiązania oryginalnej ze współczesną definicją kamienia milowego.

W starożytności minięcie go świadczyło o minięciu pewnego etapu w podróży. Dzisiaj „kamienie milowe” to symboliczne znaczniki osiągnięcia pewnego etapu w wykonaniu zadania, pokonania istotnego odcinka w dążeniu do celu czy osiągnięciu jakiegoś poziomu w rozwoju. Towarzyszy temu świadomość, że odnotowana została pokonana już droga i że mijający kamień milowy wie, w jakim miejscu się znajduje na szlaku kariery, życia czy rzymskiej drogi tysiące lat temu.

 

 

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.