Zakupy w Indiach? A czemu nie spróbować?

Kategoria: O kamieniu   |   Autor: Łukasz Cyrklaf   |   Data: środa, 18 grudnia 2024 00:00

Indie 2025

Rok 2024 był pełen zawirowań dla branży kamieniarskiej. Z jednej strony obfitował w wyzwania i nadzieje na lepsze jutro, z drugiej zaś rosnące koszty prowadzenia działalności stawały się barierą trudną do pokonania. Pensje pracowników, składki ZUS, podatki — wszystko to sprawiało, że marzenia o rozwoju firmy wyraźnie się oddaliły.

Zacząłem zastanawiać się, gdzie szukać oszczędności, nie tracąc przy tym jakości.

Redukcja zatrudnienia? Nie wchodziła w grę. Moi pracownicy to najważniejszy element firmy, bez nich realizowanie wymagających projektów byłoby niemożliwe. Obniżenie pensji? Ryzykowne – mogłoby to prowadzić do utraty najlepszych specjalistów. Inwestycje w technologię? Kuszące, ale zwrot z nich przychodzi dopiero po dłuższym czasie. Wreszcie zrozumiałem, że kluczem może być surowiec, fundament naszej pracy.

Podczas targów Marmomac w Weronie poznałem polskiego przedstawiciela jednej z największych indyjskich hurtowni kamienia. Pomysł bezpośredniego importu granitu z Indii zaczął kiełkować w mojej głowie. Skoro inni kamieniarze z sukcesem to robią, może i ja powinienem spróbować? Myśl o podróży do Indii – najbardziej ludnego kraju na świecie – wydawała się początkowo abstrakcyjna. Jednak perspektywa otwarcia nowych możliwości była zbyt kusząca, by ją zignorować.

W podjęciu decyzji o wyjeździe upewniła nas informacja, że do Indii wybierają się także nasi przyjaciele z Polskiego Związku Kamieniarstwa. Moja żona Ania, będąca wtedy w czwartym miesiącu ciąży, zgodziła się towarzyszyć mi w tej przygodzie.

Podróż trwała ponad 22 godziny i była prawdziwym wyzwaniem. Dla kogoś, kto dotychczas nie miał okazji podróżować na taką odległość, lot do Indii był wyjątkowym doświadczeniem. Po dotarciu na miejsce około 6:30 rano, mimo zmęczenia, ekscytacja nie pozwoliła nam już zasnąć.

Pierwsze wrażenia z Indii były oszałamiające. Kraj kontrastów, gdzie nowoczesność przeplata się z tradycją. Podróż taksówką była niczym przejażdżka kolejką górską bez zabezpieczeń. Chaos na drogach zdawał się być kontrolowanym bałaganem, gdzie każdy zna swoje miejsce, mimo że na pierwszy rzut oka wszystko wygląda inaczej.

Indie

Pierwszy dzień w hurtowni był pełen emocji i niepewności. Bogaty wybór kamieni wprawiał nas w zakłopotanie. Brak doświadczenia w bezpośrednim imporcie sprawiał, że czuliśmy się nieco zagubieni. Bariera językowa również dawała się we znaki, ale życzliwość i cierpliwość indyjskiej obsługi pomogły przełamać wszelkie trudności.

Drugiego dnia nawiązaliśmy bliższy kontakt z innymi polskimi kamieniarzami. Okazało się, że nie jesteśmy sami w naszych obawach i wątpliwościach. Wspólne rozmowy, dzielenie się doświadczeniami i radami sprawiły, że poczuliśmy się pewniej. Zrozumieliśmy, że ta podróż to nie tylko kwestia biznesowa, ale też wyjątkowa okazja do nawiązania nowych relacji i przyjaźni.

Trzeciego dnia poczuliśmy presję czasu. Musieliśmy podjąć ostateczne decyzje dotyczące zamówienia. Niespodziewanie okazało się, że część wybranych przez nas kamieni została już zarezerwowana. Jednak dzięki pomocy pracowników hurtowni szybko znaleźliśmy alternatywne materiały, które spełniły nasze wymagania.

Indie

Po powrocie do Polski rozpoczął się czas oczekiwania. Zamówiony kamień płynie teraz przez Atlantyk, a ja z niecierpliwością śledzę jego trasę. To czas pełen nadziei, ale i obaw. Czy wszystko przebiegnie zgodnie z planem? Czy procedury celno-skarbowe nie okażą się zbyt skomplikowane? Czy nie pojawią się jakieś dodatkowe, nieoczekiwane koszty?

Ta wyprawa nauczyła mnie jednego: nasz świat to globalna wioska. Odległości, różnice kulturowe, bariery językowe – wszystko to można pokonać, jeśli tylko mamy odwagę wyjść poza strefę komfortu. Ważne jest, by na swojej drodze spotkać właściwych ludzi. Takich, którzy zainspirują, wskażą odpowiedni kierunek i zmotywują do działania.

Czy było warto? Wierzę głęboko, że tak. Nawet jeśli napotkamy po drodze trudności, ta przygoda już teraz wzbogaciła nas o bezcenne doświadczenia. Moja żona Ania, mimo że podróż była dla niej dużym wysiłkiem, dzielnie mi towarzyszyła. To umocniło nasze relacje i pokazało, jak silnym jesteśmy zespołem.

Podjęcie decyzji o imporcie kamienia z Indii było pełne ryzyka i niepewności. Z drugiej strony otworzyło nam drzwi do nowych możliwości. Czeka nas jeszcze wiele wyzwań, lecz z każdym krokiem zbliżamy się do realizacji naszych celów. Jesteśmy gotowi na przyszłość, z nadzieją i odrobiną obaw. Czy uda się wszystko tak, jak zaplanowaliśmy? Tego dowiemy się już wkrótce.

Łukasz Cyrklaf
www.granitus.info 

Indie

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.