
O związku kamieniarstwa z budownictwem i architekturą dziś chyba nie trzeba nikogo przekonywać. To krew naszej branży. Już ładne kilka lat temu branża zauważyła, że nagrobkarstwo mogło ją rozwijać w słusznie minionych czasach, ale w kontekście ograniczonego rynku, zwiększenia się produkcji przemysłowej nagrobków i importu gotowych nagrobków z Chin czy Indii ten segment rynku nie daje nam szans rozwojowych.
Co innego budownictwo. Mimo narzekań, społeczeństwo staje się zasobniejsze i chce swoją przestrzeń życiową zapełniać bardziej luksusowo – a kamień to materiał dający poczucie luksusu i na dodatek zapewniający trwałość. Brakuje niestety jego powszechnej promocji.
Piszę to, chociaż wielu powie, że to truizmy, o których wszyscy wiedzą. Smutne wnioski nachodzą mnie po odwiedzeniu kolejny już raz imprezy 4 Design Days w Katowicach.
To dość specyficzna impreza. Jej zasadniczą częścią są spotkania architektów uczestniczących w wykładach, panelach dyskusyjnych i sesjach tematycznych. Na imprezę udało się organizatorom zaprosić ponad 300 prelegentów, w tym gwiazdy projektowania ze świata.

W Katowicach można było spotkać i posłuchać: amerykańskiego krytyka architektury i pisarza Aarona Betsky’ego; austriackiego mistrza architektury Dietmara Eberle; dyrektora jednej z najbardziej znanych pracowni archi-tektonicznych na świecie, Zaha Hadid Architects Filippo Innocentiego; duet berlińskich architektów Matthew Griffina i Britta Jürgensa z pracowni Deadline Architekten; cenioną projektantkę ze Szwecji Annę Seitzberg i szefa londyńskiego oddziału pracowni Chapman Taylor Petera Farmera. Galerię gości uzupełnili czołowi polscy projektanci. Nie zabrakło również gwiazd telewizyjnych.
Łatwo zgadnąć, że takie postaci przyciągają całą rzeszę polskich architektów.

Głównym tematem, jaki pojawił się podczas spotkań, były zagadnienia ekologiczne – dyskutowano o trwałości współczesnych budynków, stosowaniu materiałów o naturalnym pochodzeniu, czy o przeprogramowaniu procesów budowlanych tak, aby były bardziej naturalne i nieszkodzące środowisku. Brzmi znajomo? Przecież kamień spełnia te wszystkie wymogi. Ale kamienia prawie nie było. (czytaj również na stronie 70 tego wydania Kuriera Kamieniarskiego – przyp. red.)
Samym konferencjom towarzyszy wystawa o nazwie Design4You, gdzie 300 producentów pokazało swoje produkty na targowych stoiskach. I tu też kamieniarstwo prawie nie istniało. Była co prawda firma Pilch i Interstone z płytami Laminam oraz kilku wystawców, u których pojawił się kamień, ale to stanowczo za mało.

Cała impreza odbywała się na powierzchni 17,5 tysiąca m2 i była wzorowo zorganizowana. 4 Design Days podzielony był tradycyjnie na dwie części. W pierwszych dwóch dniach wstęp na imprezę mieli tylko goście biznesowi, pozostałe dwa dni były otwarte dla wszystkich miłośników designu. W pierwszych dniach imprezę odwiedziło 10 tysięcy osób, a w dniach otwartych kolejne 25 tysięcy zwiedzających. Z punktu widzenia wystawcy jest czego żałować.
Najsmutniejsze jest to, że cała rzesza producentów pokazała wyroby kamieniopodobne. Mało tego: są one coraz bardziej podobne do kamienia naturalnego. Nie dziwne więc, że nieświadomy klient wybiera to, co tańsze, bardziej przewidywalne, dostępne w każdym markecie...

W tym miejscu chciałbym zaapelować do Polskiego Związku Kamieniarstwa. Może warto byłoby podjąć rozmowy z organizatorem, aby wśród tematów konferencji pojawił się temat kamienia naturalnego i współczesnych możliwości jego obróbki? A z drugiej strony przekonać firmy branżowe do zaprezentowania się na wystawie? Bo właśnie nieobecnością na takich imprezach przegrywamy przyszłość.

| « poprzednia | następna » |
|---|