KAMIEŃ-STONE 2013 – oczami wystawców

Kategoria: Targi   |   Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data: środa, 08 stycznia 2014 23:05

60Ostatnie Targi KAMIEŃ-STONE już za nami. Cieniem na tej edycji kładzie się decyzja MTP o wypowiedzeniu umowy o wspólnej organizacji Targów z firmą Geoservice-Christi z Wrocławia. Jednak przyznać należy, że w tym roku powiało optymizmem.

Trudno nie zauważyć, że Targi były mniejsze od poprzednich. Ale dzięki ulokowaniu imprezy w przeszklonych pawilonach połączonych zadaszonym przejściem już pierwsze wrażenie po wejściu na teren wystawy było pozytywne. Za tę decyzję należy się organizatorom zdecydowana pochwała.

Oczywiście opinie na temat Targów są podzielone. Jak zawsze zresztą. Przeważają jednak opinie ostrożne i wyważone. Wystawcy zauważają, że sytuacja na rynku się zmienia, że trzeba podążać za trendami, że w dobie internetu świat stanął otworem dla wszystkich i każdy dostawca, nawet z bardzo odległego kraju, jest w zasadzie w „zasięgu ręki”

Chyba jednak najlepszym komentarzem do Targów będzie wypowiedź Marioli Berezickiej z firmy Promasz: „Polacy nauczyli się narzekać. Zawsze i na wszystko. To już nie te czasy, kiedy na targach robiło się kokosowe interesy, bo targi były oknem na świat. Jest dużo pracy, więcej niż było kiedyś. Ale małą łyżeczką też można się najeść – nie trzeba od razu chochlą.” Mariola Berezicka przyznaje, że Targi zalicza do udanych.

Podobnie wyraża się Robert Walczak z firmy Mach+. Jak sam powiedział, po zeszłym roku nie miał zbyt wygórowanych oczekiwań: „Nastawiając się na niewiele można otrzymać miłą niespodziankę. Przede wszystkim zwiedzający odwiedzali wystawę w miarę równomiernie przez wszystkie dni. I byli to zwiedzający bardziej profesjonalni, można by rzec, że podniosła się jakość zwiedzających. Wprawdzie uważam, że organizatorzy powinni bardziej zadbać o ściągnięcie architektów i projektantów na nasze Targi oraz przygotować atrakcyjniejszą ofertę dla końcowego, detalicznego odbiorcy. Niemniej Targi były dla nas udane.”

Zdecydowanie odmienne zdanie na temat Targów mają dostawcy nagrobków. Przeważają opinie, że małe, że ubogie, że słabe przełożenie zainwestowanych w imprezę pieniędzy do efektów z niej wynikających. Potwierdzają tę opinię zwiedzający, którzy byli zainteresowani tym segmentem kamieniarstwa. I trudno się dziwić, bo nagrobków w tym roku faktycznie mało było na KAMIEŃ-STONE. Nawet Chińczycy przywieźli ich niewiele.

Wiele opinii było wyśrodkowanych. I te opinie jednak można nieco usystematyzować. Z jednej strony poczucie pewnego rodzaju obowiązku, w myśl zasady firma nadal istnieje, więc należy to potwierdzić obecnością na Targach. Z drugiej – obecnie to największe Targi w Polsce, więc klient gotowy do zakupu na pewno też tu będzie. Do pierwszej grupy zaliczyć można opinię Jerzego Rojka z firmy Rodlew: „Targi przeszły spokojnie. Cudów nie było. Ale po tylu latach obecności na rynku trzeba być i koniec.”

Ciekawe spostrzeżenia wywiózł z Targów Andrzej Rewak z firmy Promech: „Mimo, że Targi sprawiały wrażenie dużo mniejszych, muszę przyznać, że ruch miałem spory. Przeprowadziłem wiele obiecujących rozmów, w tym z firmami z Łotwy i Rumunii. I co z tego? Banki się usztywniły, a leasing trudniej teraz dostać niż kredyt – to skutkuje brakiem pieniędzy na rynku i rozmowy targowe spaliły na panewce. Na szczęście kontrakty zagraniczne mają szanse na realizację.”

Dużo więcej spostrzeżeń dla siebie i dla organizatorów Targów ma Krzysztof Skolak z firmy Graniro. Zauważył, że każde targi wymagają dużego nakładu pracy by wnosiły coś interesującego do oferty dla zwiedzających i przy okazji nie były nudne dla samego wystawcy. „Wszyscy zaczynają mocno oszczędzać, minimalizować wydatki. W takich warunkach aby coś rozsądnie przygotować trzeba albo więcej czasu poświęcić na przygotowanie, albo więcej się napracować czy nabiegać na targach. Na KAMIEŃ-STONE mieliśmy do obsłużenia w zasadzie 4 stoiska. Prowadziliśmy też wykłady na tematy związane z kamieniem i edukacją. Naprawdę było co robić i trochę się nabiegaliśmy. Ale też, ze względu na inną organizację naszej wystawy, wydaliśmy znacznie mniej niż w zeszłym roku. Natomiast do organizatorów mam dwa ważne spostrzeżenia. Po pierwsze: formuła Targów wymaga solidnej reformy. W obecnym kształcie Targi nie mają racji bytu. Internet, swoboda przemieszczania się,coraz mniejsze bariery językowe stanowią, że aby kupić maszynę nie trzeba już jechać na targi. Ale nadal spotkania osobiste są ważnym elementem biznesu i dlatego uważam, że najlepiej się sprawdzi stworzenie wystawcom i zwiedzającym przestrzeni do spotkania z uwzględnieniem możliwości spotkania o różnych porach oraz na różnych płaszczyznach. Druga uwaga dotyczy imprez towarzyszących. Jeżeli zwiedzający narzeka, że obszedł całe targi w godzinę i nudzi się, to oznacza, że albo imprezy towarzyszące są nieciekawe, albo informacja o nich nie dotarła skutecznie, albo była na tyle lakoniczna, że nie wzbudziła potrzeby udziału w tych imprezach.”

Gdzie i kiedy odbędą się kolejne targi dla branży kamieniarskiej trudno dziś jednoznacznie odpowiedzieć. Miejmy nadzieję, że ktokolwiek będzie je organizował wyciągnie wnioski z tych wypowiedzi. Miejmy też nadzieję, że przyszli organizatorzy chętniej będą wsłuchiwać się w potrzeby i oczekiwania wystawców zamiast realizować własną wizję imprezy.

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.