
Według danych organizatora w targach wzięło udział prawie 1000 firm z 30 krajów (wraz z Budmą odbyły się targi KOMINKI oraz INTERMASZ), które odwiedziło ponad 46. 000 zwiedzających. Odbyło się ponad 100 konferencji, seminariów i prezentacji związanych z budownictwem.
W tym roku ledwie na kilku stoiskach poznańskich targów budowlanych można było zobaczyć kamień. Zwykle towarzyszyły mu też spieki kwarcowe. Spośród firm kamieniarskich swoją obecność zaznaczyli: ZOKB Rogala, Marmur Sławniowice, Piasmar, Interstone, Klink International, Rokos oraz Xiamen Joy Trading (prezentująca również nagrobki). W sumie wszystkie te stoiska łączyło jedno: były stosunkowo niewielkie.
Stoiska z narzędziami i maszynami były nastawione – co oczywiste – na klienta z branży budowlanej, więc trudno się dziwić, że znalezienie na nich rozwiązań dla kamieniarstwa nie było łatwe.
Pomimo interesujących statystyk, już na pierwszy rzut oka odnosiło się wrażenie, że Budma staje się coraz mniejsza – zarówno pod względem oferty wystawców jak i liczby zwiedzających. Nawet na halach ze stolarką nie widać było zwyczajowego tłoku. Brak silnej reprezentacji branży kamieniarskiej zastanawia, ponieważ w rozmowach branżowych tak często mówi się o budowlance. A może to kwestia regionu? W tej chwili każde większe miasto ma swoje targi budowlane, które gromadzą lokalne firmy. Oferta na takich targach nie jest reprezentatywna i jest mocno rozdrobniona, ale łatwo dostępna dla lokalnego klienta. Ma to swoje plusy, bo łatwiej zamawiać usługi budowlane „za rogiem”, zamiast na drugim końcu Polski. Czy Budma zatem traci znaczenie ogólnokrajowe?
Można powiedzieć, że te targi poznańskie przeminęła w naszej branży bez echa. Ciekawe jakie wspomnienia pozostaną po wrocławskim Tarbudzie, który ma kamieniarstwo w nazwie i odbędzie się w czwarty weekend marca?
| « poprzednia | następna » |
|---|