
Po dłuższej niż zwykle – trzyletniej – przerwie do kalendarza imprez targowych powróciły targi w Norymberdze. Powrót nastąpił pod nową nazwą Stone+tec i była to jubileuszowa 20. edycja tej imprezy. Organizator zaproponował też nieco inny układ wystawy z wyraźnie zaznaczonymi obszarami tematycznymi.
Według danych organizatora tegoroczna edycja zgromadziła 338 wystawców z 28 krajów i w dniach 13-16 czerwca targi odwiedziło 12 tysięcy zwiedzających.
To suche liczby. Zapytaliśmy zatem przedstawicieli polskich firm kamieniarskich o opinie na temat tegorocznej imprezy.
Marek Moszczyński (E.C.B. )
Od dawna bierzemy udział w tych targach jako wystawca. Co prawda tegoroczna edycja była zdecydowanie mniejsza niż poprzednie, ale my mamy na tych targach inne cele. Nie liczymy na nowych klientów. Jedziemy do Norymbergi, ponieważ mamy tu dużo klientów i jest okazja spotkać się i porozmawiać. W tym roku zauważyliśmy dużo mniejszą liczbę zwiedzających z Polski. Chyba szkoda, bo to ważna impreza, a niemieckie kamieniarstwo ma spore doświadczenie i wiedzę. W Niemczech szkolnictwo kamieniarskie ma ogromne tradycje, u nas ciągle to słaby punkt. Warto, więc popatrzeć, co i jak robią. Zawsze to kawałek wiedzy.
Ryszard Więcławek (Piasmar)
Nie pierwszy raz wystawiamy się na Stone-tec. Tym razem chyba jednak ostatni. Targi znacząco mniejsze i dużo mniej zwiedzających. A zwiedzający, którzy już się pojawili, przyszli na krótko i głównie w celu obejrzenia oferty maszyn. Taka impreza jest kosztowna dla firmy, więc w tym kontekście udział w niej staje się bezzasadny.

Nie tylko wystawa
W trakcie Stone+Tec odbyło się wiele paneli dyskusyjnych. Znaczna ich część dotyczyła technologii, ale był też panel poświęcony kulturze cmentarnej.
Przygotowano również specjalne pokazy. Jeden z nich dotyczył kamieni wydobywanych w Niemczech, drugi poświęcono technologii stołów roboczych.
Tradycyjnie ogłoszono zwycięzcę konkursu German Natural Stone Award, w którym wybierane jest najciekawsze wykorzystanie kamienia naturalnego w architekturze. Zwyciężyła firma architektoniczna Lederer Ragnarsdóttir Oei za nowy budynek Muzeum Historycznego we Frankfurcie.
Podczas tegorocznej edycji targów Stone+Tec odbył się też konkurs dla młodych rzeźbiarzy organizowany przez Niemiecki Związek Kamieniarski (BIV) i organizatora targów. „Drogi życia” – taki był temat, z jakim przyszło zmierzyć się uczestnikom.
Tym razem do konkursu zaproszono również młodych rzeźbiarzy ze Szwajcarii i Polski. Nasz udział w tym konkursie zawdzięczamy kontaktom naszego związku ZPBK z BIV.
W konkursie udział wzięło 15 rzeźbiarzy. Polskę reprezentował student trzeciego roku wrocławskiej ASP - Albert Wrotnowski.
W każdym konkursie musi być zwycięzca. W tym tryumfował reprezentant Polski. Druga lokata przypadła Esther Schmelcher ze Szwajcarii, a trzecia Damianowi Schymalla z Brennberg i Felixowi Kleine ze Stollberga.
Zapytaliśmy Alberta Wrotnowskiego o jego wrażenia:
To było ciekawe doświadczenie. Spotkałem miłych ludzi i miałem okazję zobaczyć jak pracują rzeźbiarze w moim wieku z Niemiec i Szwajcarii. Okazało się, że mają dużo większe doświadczenie. U nas na uczelni trochę mało jest zajęć warsztatowych z rzeźby w kamieniu. W konkursie były też niespodzianki.
Według wcześniejszych informacji mieliśmy rzeźbić w piaskowcu. Na miejscu okazało się, że jest to jura i moje dłuta nie bardzo radziły sobie z tym materiałem. Nie tylko ja byłem zaskoczony, inni uczestnicy też.
Ale jedno jest pewne: będę szukał okazji do pracy z kamieniem.
Organizator ogłosił, że następna edycja targów Stone+tec odbędzie się w dniach 17-20 czerwca 2020 roku.
| « poprzednia | następna » |
|---|