
Jesteśmy pierwszym pokoleniem , które staje przed zupełnie nieznanymi wyzwaniami związanymi z bardzo dynamicznym rozwojem technologii – m.in. AI, czyli sztucznej inteligencji. Wykorzystując te technologie już teraz, na podstawie kilku zdjęć, bez najmniejszych problemów, można wygenerować film. Każdego dnia stajemy też przed wyborem, czy informacja jaką dostajemy jest faktem czy fejkiem. Uświadamiając sobie jak szybko technologia informatyczna może ewoluować, zadbajmy o bezpieczeństwo naszego następnego pokolenia – dzieci.
Szacuje się, że codziennie w Internecie publikuje się ok. 500 mln zdjęć, przede wszystkim w mediach społecznościowych. Oczywiście nie brakuje na nich dzieci. Około 23% dzieci ma już swój cyfrowy ślad, zanim przyjdzie na świat, w postaci zdjęć USG. 5% dzieci poniżej 2 roku życia ma już swój profil w mediach społecznościowych. Miłe, łapiące za serca sceny z wakacji, przedszkola, szkoły, pierwsze kroki i inne „migawki” ważnych i codziennych momentów sytuacyjnych. Niestety wszystkie informacje raz upublicznione zostają w Internecie na zawsze. Konsekwencje w przyszłości, jakich mogą doświadczyć nasze dzieci, mogą być bardzo dramatyczne w skutkach. Pamiętajmy, że wśród odbiorców znajdują się osoby takie jak: hejterzy, twórcy memów, oszuści itp. W przyszłości dzieci mogą doświadczyć nie tylko cyberprzemocy, naruszenia godności czy wykorzystania wizerunku w celach zarobkowych. Już w tej chwili kradzież tożsamości jest prosta, a to jeden tylko element, na który mogą być narażone kolejne pokolenia. Odbieramy dziecku prawo do budowania własnej historii o sobie i traktujemy je jak przedmiot.
Pamiętajmy, że wizerunek podlega ochronie prawnej. Jest to jednocześnie dana osobowa i dobro osobiste. Według wykładni prawnych wizerunek to nie tylko twarz i głowa – to obraz danej osoby, a więc różne cechy fizyczne składające się na jej wygląd, np. wygląd sylwetki, a czasami (według wykładni sądów) charakterystyczny ubiór, okulary czy fryzura.
Upublicznienie wizerunku oznacza wszystkie formy jego udostępnienia, przez co dociera on do nieograniczonej ilości odbiorców. Bez znaczenia jest, czy upubliczniamy dla korzyści finansowych, czy nie, i co do zasady upublicznienie wymaga zgody.
Wizerunek jako dana osobowa podlega ochronie na podstawie przepisów zawartych w RODO, Ustawie o ochronie danych osobowych. Wizerunek rozumiany jako dobro osobiste unormowany jest w Kodeksie cywilnym, a także w ustawie o prawach autorskich i prawach pokrewnych. W motywie 38 (RODO) zapisano, że szczególnej ochrony danych osobowych wymagają dzieci, gdyż są mniej świadomie ryzyka, konsekwencji czy praw im przysługujących.
Rodzice sprawujący władzę rodzicielską powinni ją wykonywać zgodnie z określonymi zasadami (Kodeks rodzinny i opiekuńczy). W imieniu dzieci zgody na rozpowszechnianie wizerunku udzielają rodzice lub opiekunowie prawni. Nie dysponują jednak nieograniczonym prawem dysponowania wizerunkiem dziecka.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy, a także Konwencja o prawach dziecka, wskazują, że przed powzięciem ważnych decyzji dotyczących swojego dziecka musi się go wysłuchać (oczywiście biorąc pod uwagę stopień dojrzałości dziecka). W praktyce oznacza to konieczność konsultacji z dzieckiem faktu publikacji zdjęć z jego wizerunkiem czy wyrażenia na to zgody.
Dziecko w wieku 6-10 lat jest w stanie zrozumieć jakimi prawami rządzą się publikacje w sieci.
Trudno pytać małe dziecko o zdanie, ale nastolatki mają już swoje zdanie, i 23% z nich odczuwa zawstydzenie z powodu upublicznionych zdjęć z ich udziałem. 7% z nich staje się adresatami hejtu.
Warto przemyśleć:
W jakim celu publikujemy zdjęcie dziecka?
Czy jest jakiś inny środek. aby ten cel spełnić niż publikacja zdjęcia w mediach społecznościowych?
Kto jest obserwatorem naszego profilu społecznościowego?
Czy zdjęcie dziecka może być kopiowane i publikowane dalej?
Czy posiadamy zgodę rodzica dziecka na publikację zdjęć?
Czy dzieci są zmuszone do bycia na zdjęciu?
Czy zdjęcie przedstawia sytuację, która może być dla niego krępująca?
Czy zdjęcie nie narusza godności?
Jak dziecko może się poczuć w przyszłości oglądając zdjęcie w mediach społecznościowych?
Jak na takie zdjęcie mogą zareagować przyszli współpracownicy?
Upublicznianie niech odbywa się „z głową”. Dobrym rozwiązaniem może być:
Publikowanie zdjęć, na których nie widać cech fizycznych dziecka.
Publikowanie zdjęć, na których widać efekty pracy dziecka.
W razie konieczności zasłonięcie twarzy.
Upublicznienie w zamkniętej grupie odbiorców
Najważniejsze, aby rozmawiać z dzieckiem o jego prawach.
Czy zgoda na publikację zdjęć jest zawsze potrzebna?
Nie. By nie popaść w przesadę, warto pamiętać, że rozpowszechnianie zdjęć, gdzie wizerunek osoby jest szczegółem całości – nie jest dominujący w ujęciu – nie wymaga uzyskania zgody. Dotyczy to m.in. zdjęć zgromadzeń typu piknik szkolny, uroczystość z udziałem wielu osób czy warsztaty itp., zdjęć krajobrazowych.
Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, ekspert ds. ochrony danych osobowych, audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl
| « poprzednia | następna » |
|---|