BUDMA 2017: trudna miłość

Kategoria: Z branży   |   Autor: Paweł Szambelan   |   Data: wtorek, 07 marca 2017 20:47

bu0.jpg

Międzynarodowe Targi Budownictwa i Architektury BUDMA już za nami. Odbyły się w dniach 7-10 lutego 2017 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. To targi, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Od 25 lat są największym wydarzeniem tego typu w Polsce. Już na uroczystym otwarciu prezes MTP, Przemysław Trawa, podkreślał, że tegoroczna BUDMA jest pod wieloma względami rekordowa. Ale co to oznaczało dla naszej branży?

Temat udziału kamieniarzy w targach budowlanych przewija się przy wielu okazjach niczym mantra. Z jednej strony kamieniarze twierdzą, że trzeba szukać nowych rynków zbytu, że w „budowlance” jest przyszłość i pieniądze. Nawet niektórzy twierdzą, że wystawianie się na targach budowlanych – choćby lokalnych – ma większy sens niż udział w targach kamieniarskich, bo łatwo można dotrzeć do końcowego klienta. Z drugiej strony organizatorzy targów budowlanych zauważają rosnące zainteresowanie zwiedzających kamieniem naturalnym i próbują przedstawić jakąś ofertę dla naszej branży.
Konkretne rozmowy o udziale branży kamieniarskiej w targach BUDMA 2017 zaczęły się jesienią, na targach STONE.

Moderatorem tych rozmów ze strony kamieniarzy był ZPBK. Zarząd Związku zapraszał do udziału w BUDMIE swoich członków oferując preferencyjne warunki udziału. Jednocześnie prowadził rozmowy z MTP mające doprowadzić do uzyskania oferty zbliżonej do tej z targów STONE. Pomimo wzmożonych wysiłków i usilnych starań oba zamierzenia zrealizowano tylko częściowo.

Przede wszystkim zawiedli kamieniarze. Jeszcze niedawno tak wielu nawoływało do podjęcia przez Związek jakiś działań mających na celu nasze otwarcie na „budowlankę” i udział w znaczących imprezach rynku budowlanego. Oczekiwano zwłaszcza działań obniżających koszty udziału w takich imprezach, bo nie od dziś wiadomo, że targi budowlane są jednymi z droższych. Jednak w momencie, kiedy taka możliwość się pojawiła, to skorzystało z niej ledwie kilka firm. Efekt był taki, że na stoisku Związku nie widać było nawet ułamka potencjału, jaki rynkowi może zaoferować nasza branża.
Z oferty Związku nie skorzystały również firmy, które wystawiły się na BUDMIE, choć wart odnotowania jest fakt, że jednak się wystawiły.

ZPBK wynegocjował preferencyjne ceny powierzchni wystawienniczej w sąsiedztwie stoiska Związku. Celem było połączenie sił – kilka stoisk w jednym miejscu, nawet małych, będzie bardziej widoczne niż pojedyncze stoisko w przypadkowym miejscu.
Druga strona tego medalu jest taka, że MTP nadal po macoszemu traktują kamieniarzy. Dało się usłyszeć opinie, że informacje od organizatora docierały na ostatnią chwilę. Że propozycje – nawet te intratne – pojawiały się w terminie utrudniającym racjonalne podjęcie decyzji. Że osoby kontaktujące się z wystawcami nie miały informacji o ustaleniach przyjętych w czasie wcześniejszych rozmów z innymi pracownikami MTP. W pewnym sensie można to wytłumaczyć faktem, że MTP nie widziały w tym zysku – nie trudno było spostrzec, że łączna powierzchnia wszystkich stoisk kamieniarskich na BUDMIE wypadała dość blado przy powierzchni choćby jednego stoiska wykupionego przez jakiegoś wiodącego producenta okien lub drzwi. Więc, po co zabiegać o „klienta drobnicowego”?

Ale takie działania niosą znamiona krótkowzroczności. Kamień znów staje się pożądanym materiałem i wygra ten, kto będzie miał go w swojej ofercie – czy to handlowej, czy targowej. A skoro podjęto już rozmowy o udziale kamieniarzy w targach budowlanych i zauważono potencjał tej branży dla budownictwa, to warto chyba zadbać, by przekonać kamieniarzy do BUDMY – zwłaszcza, że sami już zauważyli korzyści płynące z udziału w tej wystawie. Kamieniarze może i nie są łatwymi kontrahentami, ale po ostatnich latach niepewności dotyczących polskich wystaw kamieniarskich na pewno z ulgą przyjęliby zaproszenie do udziału w imprezie dającej możliwości dotarcia do nowego klienta.

Całościowe opinie o organizacji są jednak zdecydowanie pozytywne. Najlepiej ujął to Jacek Łata z firmy Marmur-Płytki: „Mimo, że niektóre sprawy faktycznie były załatwiane na ostatni moment, to jednak były zrealizowane na czas”.
Jacek Major, dyrektor biura ZPBK, ocenia targi, jako udane. Jest zadowolony z ilości zwiedzających, którzy odwiedzili stoisko ZPBK. Nie ukrywa żalu do członków Związku, że ich zainteresowanie targami skończyło się na wyrażeniu oczekiwań wobec Związku i pozostawieniu bez żadnego odzewu propozycji wspólnego udziału. Podobne stanowisko zajmuje Jacek Łata: „Dobrze, że ZPBK miał stoisko, tylko szkoda, że tak mało członków pokazało się na wspólnym stoisku. A ci, którzy jednak wystawili się na BUDMIE, byli rozrzuceni po różnych halach i nie skorzystali z efektu synergii.” Jacek Łata przyznaje, że miał pełne ręce roboty – przez stoisko przewinęło się dużo ludzi: „W eter poszło dużo informacji, ale nadal mam mieszane uczucia – na pewno jeszcze za wcześnie na ocenę targów, choć uważam, że ten eksperyment trzeba było przeprowadzić. Gdybym znów miał podejmować decyzję, to ponownie przyjechałbym na te targi”.

Umiarkowane stanowisko w ocenie udziału w targach zachowują bracia Więcławkowie z Piasmaru. Jednak ich opinia wynika z wielo-krotnego udziału w takich wystawach. Mimo to zaznaczają: „Wolimy się wystawiać na targach budowlanych, a nie na kamieniarskich, bo tu spotykamy więcej klientów zainteresowanych naszym kamieniem i naszymi wyrobami”.

Paweł Bereza z firmy Pamir uważa natomiast, że udział w STONE był i efektywniejszy i tańszy: „Oczywiście odwiedzali nas architekci i inwestorzy. Ale była to młodzież wysłana przez firmy po naukę, a nie osoby decyzyjne. Myślę, że lepiej pojechać na targi branżowe, np. meblarskie, i wśród wystawców poszukać zainteresowanych współpracą”.

Z targów jest zadowolony Mateusz Ciemny z firmy Ciemny.eu: „Było wielu zwiedzających. Zainteresowanie kamieniem było naprawdę duże. A nasze samonośne schody z kamienia chyba zostaną gwiazdą mediów społecznościowych – każdy gość zza wschodniej granicy robił sobie na nich zdjęcie”.

Kamieniarze i targi budowlane to nadal trudny układ. Obie strony wiedzą, że moją sobie nawzajem wiele do zaoferowania. Ale „do tanga trzeba dwojga”. Póki organizatorzy nie zaoferują interesujących warunków udziału, póty kamieniarze nie będą zainteresowani udziałem w tych imprezach. Póki kamieniarze nie zaczną brać udziału w targach budowlanych, póty nie będą postrzegani przez organizatorów, jako liczący się i poważny partner w biznesie.

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2025-12-08 00:00:00
Sprzedam automat polerski firmy PROMASZ, mało używany, z głowicą. Cena do uzgodnienia. Krotoszyn. Tel. 607 334 259

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.