
Targi Marmomacc w Weronie odwiedzamy zwykle po to, by obejrzeć kamienie i maszyny, zwłaszcza te nowe. Szukamy też inspiracji do własnych projektów we włoskim designie. Ale w Weronie w tym czasie odbywają się też konferencje i spotkania, na których porusza się tematy ważne – również dla naszego rynku kamieniarskiego. W tym roku w dwóch takich spotkaniach brał udział Dariusz Duda – członek Zarządu Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej i właściciel firmy Focus z Warszawy.
Dariusz Wawrzynkiewicz: W jakich spotkaniach brał Pan udział?
Dariusz Duda: Uczestniczyłem w dwóch spotkaniach. Pierwsze z nich przygotował organizator targów Marmomacc we współpracy z włoskim Ministerstwem Rozwoju Gospodarczego, ICE Agency i Confindustria Marmomacchine. To spotkanie to trzecia edycja „International Stone Summit” (Międzynarodowy Szczyt Kamienia) i było poświęcone wpływowi spieków kwarcowych na kamieniarstwo budowlane. Drugie spotkanie to było coroczne spotkanie Euroroc.
DW: Wydaje się, że temat spieków kwarcytowych budzi również w Polsce sporo dyskusji.
DD: Oczywiście. Już od dłuższego czasu zajmuję się wielkoformatowymi płytami kwarcowymi i chociaż jestem kamieniarzem i kamień jest dla mnie najważniejszy, to aktualnie znaczna część zleceń, jakie wykonuję, to realizacje ze spieków.
To było bardzo interesujące spotkanie. W spotkaniu brali udział przedstawiciele branży z całego świata. Wypowiadali się o swoich doświadczeniach w zakresie konieczności konkurowania z rozwijającym się intensywnie rynkiem spieków kwarcowych.
Generalnie wszyscy wyrażali pogląd, że płyty wielkoformatowe znacznie uszczuplają rynek kamieniarski. W wielu przypadkach – tam gdzie zabudowano by kamień – montowane są płyty wielkoformatowe i to w znaczący sposób wpływa na stan branży. Z dyskusji jednak wynikało, że tylko w Polsce branża kamieniarska zagospodarowała ten sektor rynku.
W innych krajach spiekami kwarcytowymi zajmują się firmy z branży ceramiki. W związku z tym jesteśmy w dużo lepszej sytuacji. Zaraz po pojawieniu się na rynku polskim spieków firmy kamieniarskie zainteresowały się tym produktem i poświęciły swój czas na rozpoznanie tego materiału: szkolenia się w zakresie obróbki, poznanie samego materiału, jego właściwości i cech specyficznych oraz na prezentowanie go na naszym rynku. W efekcie firmy montujące ceramikę w zasadzie nie zostały dopuszczone do tego rynku.
Swoje doświadczenia i opinie przedstawiłem na końcu konferencji, co wywołało żywą dyskusję. Przedstawiłem sytuację tak, jak ją odbieram. W kontekście spieków mamy dwa wyjścia: zagospodarować ten rynek i nie dać sobie odebrać pracy albo nie robić nic i pozwolić firmom ceramicznym na rozwój i odbieranie nam sporej części zleceń. Dodatkowo podkreśliłem fakt, że firmy branży ceramicznej są znacznie zasobniejsze i mogą wyłożyć dużo więcej środków na marketing i reklamę. Oczywiście możemy zwiększyć działania marketingowe na rzecz promocji kamienia, ale to wymaga nakładów i jeśli w marketingu będziemy prowadzić taką wojnę informacyjną, to przegramy ją właśnie ze względu na możliwości kapitałowe.
Myślę, że nasze podejście do konkurowania z płytami wielko-formatowymi zostało odebrane bardzo pozytywnie. Zauważono, że podeszliśmy do tematu zupełnie inaczej i dzięki temu kamieniarstwo w Polsce nie odczuło w tak dużym stopniu konkurencji ze strony spieków kwarcowych. A trzeba zauważyć, że Chińczycy przedstawili dane świadczące o ogromnie dynamicznym rozwoju rynku płyt wielkoformatowych.
DW: Czy zatem można się spodziewać, że kamień w kategoriach globalnych przegra ze spiekami?
DD: Trzeba na to patrzeć bardziej ogólnie. W tej chwili sytuacja jest taka, że możliwości wydobywcze kamienia są w miarę stałe i raczej nie można spodziewać się gwałtownego wzrostu. Firmy produkujące spieki wielkoformatowe już dziś wytwarzają coraz większe ilości tego materiału, a kolejne fabryki nadal powstają.
Spieki kwarcowe weszły do naszego życia chyba na stałe. Nasi klienci docenili własności tego materiału i jedyną przeszkoda do masowego użycia jest trudność w obróbce i montażu. Sam jestem bardzo ciekaw jak sytuacja się rozwinie.
Czy ceny spieków spadną i staną się tak przystępne jak ceny ceramiki? To pewnie zniechęci część klientów odbierających dziś ten produkt, jako prestiżowy.
Kamień jest ponadczasowy – był, jest i będzie jeszcze długo w naszej przestrzeni. Dlatego uważam, że trzeba mocno inwestować w upowszechnianie wiedzy o kamieniu: więcej szkoleń dla architektów, więcej showroom’ów, więcej prezentacji kamienia w przestrzeni publicznej.
Ważne jest, żeby pokazać też, że zabiegi konserwacyjne, jakich wymaga kamień nie są ani skomplikowane ani niebezpieczne. Dla nas przecież to oczywiste, że używamy impregnatów. Niestety klient, w swojej nieświadomości czy braku otrzymanej wiedzy, konieczność stosowania impregnacji odbiera to, jako wadę. A czy ktoś ma taki problem z drewnem? Niezaimpregnowane się plami i jest jasne dla wszystkich, że z tego powodu pokrywa się je preparatami chemicznym. Brak świadomości publicznej w tym zakresie jest winą naszej branży. Nie upowszechniamy tej wiedzy, więc odczuwamy tego skutki.
DW: W następnym dniu uczestniczył Pan w spotkaniu Euroroc.
DD: Niestety to było już zupełnie inne spotkanie. Głównie zajmowano się sprawami samej organizacji, czyli budżetem, składkami, sprawozdaniami itp. Brakowało tej gorącej dyskusji z pierwszego dnia. Po oficjalnym zakończeniu „International Stone Summit” prawie wszyscy zostali i dyskusje trwały nadal. Na spotkaniu Euroroc, jedynie tematyka BHP i pylicy płuc, jako choroby zawodowej okazała się nieco bardziej interesująca.
| « poprzednia | następna » |
|---|