
Tradycja kamieni umieszczanych w środku miasta sięga starożytnej Grecji i Rzymu. Również w nowożytnych miasta takie symbole istnieją. Przykładowo w Talinie, Paryżu, Londynie czy Arnhem. W Polsce taki symbol miał kiedyś Gdańsk. Jak wspominali mieszkańcy był jeszcze w latach 60-tych. Niestety, w trakcie jednego z remontów zaginął.
Fundacja Gdańska – przy okazji remontu ulicy Świętego Ducha, który zaczął się w 2017 roku – zaproponowała, aby płyta wyznaczająca środek miasta wróciła na swoje miejsce. Niestety, nie udało się odnaleźć oryginalnej płyty. Postanowiono więc wykonać nową. Na podstawie badań historycznych ustalono, że oryginalna płyta była okrągła, miała średnicę około 70 cm i była wykonana z różowego lub szaroróżowego kamienia. Płyta ulokowana była w bruku na środku jezdni ulicy Świętego Ducha przed północno-wschodnim narożnikiem Kaplicy Królewskiej, na wprost domu nr 81.
W marcu ogłoszono konkurs na projekt nowej płyty. Wygrał projekt Tomasza Jażdżewskiego. 15 września, uroczyście odsłonięto Kamienne Serce Gdańska. Pod kamień położono „kapsułę czasu”, czyli butelkę ze sprawozdaniem z wydarzenia. Kamień wykonany jest z granitu rapakiwi.

Wszyscy wiemy, że potrzebne są nowe działania, aby poszerzyć rynek zbytu dla naszej branży. Od lat wypatrujemy też szans na poprawę relacji z architektami. Tym bardziej, że każdy z nas ma własne zdanie na temat wiedzy architektów o kamieniu.
Co jakiś czas słyszymy o działaniach w tym zakresie. W zeszłym tygodniu mieliśmy okazję uczestniczyć w spotkaniu z architektami, jakie zorganizowała firma Interstone wraz z firmą wykonawczą Focus. Spotkanie odbyło się w istniejącym od niedawna showroomie firmy w Warszawie na Alejach Jerozolimskich.

Showroom Interstone został zaprojektowany specjalnie z myślą o architekach. Podczas czwartkowego spotkania – kolejnego już jakie tu zorganizowano – o funkcjonalności miejsca opowiedział jego projektant Jakub Wiśniewski, natomiast wiedzę kamieniarską przekazywał architektom Dariusz Duda (właściciel firmy Focus). Młodzi architekci z zainteresowaniem wysłuchali prelekcji, zadawali wiele pytań, a po prezentach dopytywali o szczegóły i dokładnie oglądali próbki.
Koncepcja shoowroomu jest na tyle ciekawa, że wkrótce przybliżymy ją na łamach Kuriera Kamieniarskiego.

II Kamieniarskie Ognisko odbyło się w czasie Dni Pińczowa i Pleneru Rzeźbiarskiego Dziedzictwo. Termin pokrywał się nieprzypadkowo z plenerem – na ognisko byli zaproszeni również rzeźbiarze biorący w nim udział.
Organizator, Jacek Łata (firma Marmur-Płytki) znów pokazał, jak wygląda świętokrzyska gościnność. Pierwsze Ognisko Kamieniarskie to również było jego dzieło, i dobre wspomnienia z zeszłego roku ściągnęły ponownie wielu kamieniarzy na to nieformalne spotkanie naszej braci.
Takie spotkania zwykle bywają bardzo udane. I to nie było pod tym względem inne. Uczestnicy z różnych regionów Polski, swobodna i przyjazna atmosfera, gospodarz osobiście doglądający, by uczestnikom niczego nie brakło: to wszystko sprzyjało dobrej zabawie, sympatycznym rozmowom i zawieraniu nowych znajomości.
Oczywiście, nietrudno zgadnąć, że najczęstszym tematem było kamieniarstwo. Dzięki temu znów można było dowiedzieć się, jak sprawy z naszego podwórka rozwiązuje się na drugim końcu kraju, albo jakie sposoby na trudną realizację stosują koledzy w sąsiednim województwie.
Ciepły wieczór i bliskość starorzecza Nidy dopełniały sielskiej atmosfery.
Pomimo faktu, ze inicjatorami i organizatorami takich spotkań są członkowie Związku Praco-dawców Branży Kamieniarskiej, to ich celem jest możliwość spotkania się wszystkich sympatyków kamienia i kamieniarki bez względu na przynależność polityczną i związkową. Już teraz zapraszamy więc na kolejne spotkanie tego typu i zapewniamy, że będziemy o nim powiadamiać na stronie i na profilu facebookowym Kuriera.
Więcej zdjęć na facebook.com/KurierKamieniarski

Przy pięknej pogodzie, w dniach od 18 do 22 września odbył się plener rzeźbiarski – Dziedzictwo. Organizatorzy imprezy: Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury oraz firma Marmur-Płytki Jacek Łata zaproponowali siedmiu artystom wykonanie swoich wizji głównego tematu, czyli sowy.
Skąd wziął się temat? Według jednej z legend nazwa miasta Pińczów pochodzi od słów „pięć sów”.
Wydarzeniu patronował Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej.
W trakcie pleneru rzeźbili: Klaudia Matusiak (Dąbie), Grzegorz Kwapisiewicz (Suchedniów), Rafał Frankiewicz (Pabianice), Jerzy Zysk (Strzegom), Sławomir Micek (Kielce), Andrzej Kozera (Pińczów) i Paweł Kisielewski (Pińczów).
Prace odbywały się w centrum miasta. W początkowym momencie wszyscy widzowie, którzy przychodzili zobaczyć pracę artystów, byli zaskoczeni ogromną ilością pyłu, jaki powstał przy wstępnej obróbce pińczowskiego wapienia. Trudno było nie docenić ciężkiej pracy rzeźbiarzy.
Powstały interesujące prace, które pomimo narzuconego tematu bardzo się różniły podejściem. W ekspresowym tempie swoją rzeźbę – sowę w locie – wykonał Jerzy Zysk. Najbardziej zaskakująco do tematu podszedł Rafał Frankiewicz, który wyrzeźbił drzewo z dziuplami, w których umieścił pluszowe sowy. Ta praca wyjątkowo przypadła do gustu dzieciom.
Klaudia Matusiak podeszła do tematu z przymrużeniem oka i przedstawiła swoją sowę z żartobliwie przechyloną głową i nogą wysuniętą w zalotnym półkroku. Paweł Kisielewski natomiast postanowił nadać swojej sowie nowoczesny wygląd i kilka wymiarów. Dzięki temu jego sowa (a może sowy?) zaskoczy obserwatora z każdej strony.

Grzegorz Kwapisiewicz usadowił senną sowę na kolumnie nawiązującej do 590. rocznicy nadania praw miejskich Pińczowowi. Przy okazji pokazał widzowi, jak interesujące może być połączenie wapienia pińczowskiego z odrobiną barwiących pigmentów. Andrzej Kozera nadał swojej rzeźbie mentorską wymowę – jednak dobroduszną i opiekuńczą.
Sławomir Micek, który rozpoczął pracę najpóźniej, postawił na symbolikę i siłę wypowiedzi płynącą z wielkości rzeźby.
Wszystkie rzeźby mają stanąć na terenie miasta.
Rzeźbiarze ocenili spotkanie jako bardzo udane – w końcu tylko przy okazji plenerów mają okazję do bezpośrednich kontaktów i spotkań z odbiorcami ich prac.
Więcej zdjęć na
facebook.com/KurierKamieniarski


13 września mieliśmy okazję gościć na uroczystym otwarciu siedziby hiszpańskiej grupy Cosentino w Polsce. Grupa Cosentino, to firma oferująca tak znane produkty jak SILESTONE®, DEKTON® czy SENSA by COSENTINO®. Polski oddział jest 46. oddziałem tej grupy na świecie. Oddziały zlokalizowane są w 16 krajach.
Nowy polski oddział zlokalizowano w Parzniewie niedaleko Warszawy i dysponuje magazynem o powierzchni 3.500 metrów kwadratowych. To spora inwestycja, która, wraz ze wstępnym zatowarowaniem magazynu, kosztowała 4,4 mln złotych. Jeszcze w tym roku planowane są kolejne inwestycje – firma zamierza otworzyć kolejne centra w Wielkiej Brytanii, Skandynawii, Europie Środkowej oraz we Włoszech.
Imprezę oficjalnego otwarcia nowego centrum przygotowano na bardzo wysokim poziomie. Na gości, których przybyło około dwustu, czekało doskonałe jedzenie, świetne wina i sporo atrakcji. Imprezę uświetnili swoją obecnością przedstawiciele instytucji rządowych i pozarządowych, projektanci i architekci, autorytety z branży wnętrzarskiej oraz media. W evencie uczestniczyli oficjalni przedstawiciele Ambasady Hiszpanii, w tym Ambasador Francisco Javier Sanabria Valderrama, Radca do spraw ekonomicznych i handlowych Mariano Muñoz oraz Marcin Siemdaj, Dyrektor Agencji Promocji Regionu Andaluzji Extenda – instytucji, które objęły patronat honorowy nad wydarzeniem. Ze strony Grupy Cosentino na otwarciu byli obecni: Pedro Parra (VP Sales Europe), Hendrik Willems (Dyrektor Regionalny Cosentino Netherlands and Poland) i Miguel Sierra (Dyrektor Generalny Cosentino Polska).
Do imprezy magazyn został specjalnie przygotowany – zatrudniono firmy, które zadbały o wystrój wnętrza oraz oświetlenie. Oprócz muzyki na żywo spotkanie uatrakcyjniły też: pokaz tańca flamenco, wykłady i prelekcje poświęcone hiszpańskiemu wzornictwu oraz znaczeniu kamienia w architekturze.
Samą imprezę otwarcia poprzedziło zorganizowane dzień wcześniej śniadanie prasowe. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele mediów, a także goście specjalni: Vanessa Feo– zarządzająca komunikacją Grupy Cosentino oraz Katarzyna Będzińska – influencerka znana na Instagramie jako minimaliving.
Więcej zdjęć na naszym profilu FB.