
Budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną trwa. Pierwszy etap rozpoczął się w październiku 2019 roku. Interesujące jest to, że w ramach robót hydrotechnicznych, na tej inwestycji zostanie zabudowana ogromna ilość kamienia. W sumie na budowie będzie wykorzystane 140 tysięcy ton kamienia, czyli około 50–70 statków.
Kamień dostarczany jest ze szwedzkiego portu Flikvig. Każdy statek rozładowywany jest około 10 godzin przy pomocy specjalistycznej koparki z chwytakiem do kamienia. Kamień po rozładowaniu trafia na place składowe za nabrzeżem południowym i praktycznie od razu jest wbudowywany w falochrony. Generalnym wykonawcą jest polsko-belgijskie konsorcjum NDI/Besix, które wykonywało także głębokowodne nabrzeże DCT 2 w Porcie Północnym w Gdańsku. Inwestorem jest Urząd Morski w Gdyni, a nadzór pełni firma SWECO.
W pierwszej chwili zastanawia, dlaczego kamień nie jest z polskich złóż. Należy jednak zadać sobie sprawę, że przewiezienie takich ilości kamienia przez Polskę, byłoby znacznym nadwyrężeniem infrastruktury drogowej, szczególnie w rejonie budowy. Poza tym można przypuszczać, że w kontekście wielkości zamówień i terminów dostaw, wydobywcy mogliby prowadzić pozyskanie kamienia kosztem obniżenia kultury eksploatacji złoża.
W tym przypadku wydaje się, że użycie importowanego kamienia ma dość racjonalne uzasadnienie. A Wy co o tym sądzicie?
foto: materiały prasowe NDI/Besix
| « poprzednia | następna » |
|---|