Kamieniarz czyli ostatni ciągnący za rzepkę

Kategoria: Felietony   |   Autor: Jarek Mirowski   |   Data: niedziela, 30 marca 2014 21:00

Zima chyba postanowiła być normalna i pozwoli na rozpoczęcie sezonu wcześniej. Końca Kryzysu, pisanego przez duże K, wciąż nie ogłoszono, ale nadstawiając ucho w różnych miejscach da się słyszeć, że bieżący rok ma być dla całej branży budowlanej nieco łaskawszy i zaoferować nam nieco więcej pracy. Mam również nadzieję, że oprócz ilości zleceń, poprawią się również budżety budów (i planowanie), na których przyjdzie nam pracować. A wielkie założenia, stanowiące podstawy naszych wycen, będą realizowane, nie tylko w kratkach arkuszy kalkulacyjnych.

Tak zwana wykończeniówka, do której szerokiego spektrum należymy, potrafi być frustrująca i wykańczająca. Już taki nasz los. Powodów wiele – palców, by je wymienić, nie starczy. Ale wszystkie kończą się brakiem tego co nas kręci i podnieca, a znajduje się w kasie. Ustawiamy się więc grzecznie, jak w wierszu Tuwima, w kolejce za babcią, dziadkiem i wszystkimi innymi i grzecznie ciągniemy rzepkę razem z nimi – dla słusznej sprawy – licząc, że jak ją wyciągniemy, to jakiś kawałek, choćby niewielki, nam też przypadnie.

Początki
Często są piękne (choć w budowlance to nie reguła – kataklizmy potrafią się wydarzyć zanim rozpoczną się prace – do tragedii wystarczy dobry projekt): budżet, pompa, kamienie węgielne i wielkie planów arkusze. Potem małe, zielone listki uciekają z kasy na tony stali, betonu i setki innych rzeczy i działań, często równie sensownych jak wizyta naszego premiera w Nigerii bądź Peru. Kilka miesięcy później, budowa powoli ma się ku końcowi, przychodzi czas na kamieniarzy (oczywiście nie tylko – nie jesteśmy jedynymi Tantalami budowlanki): posadzki, elewacje, gzymsy i inne cuda z kamienia. Kasa pustawa, zaczyna się oszczędzanie! Wygląd rzepki staje się coraz mniej atrakcyjny – bulwa jakoś murszeje i kurczy się...

Oszczędzamy, oszczędzamy i... oszczędzamy!
Wycena pół roku wcześniej: kashmiry, gabra z Indii, Giallo Veneziano – rodzajów obróbek nie wymieniam. Teraz realia budowy: G603 (pod jakąś wdzięczną nazwą) lub G682 (pod nazwą jeszcze bardziej wdzięczną). Gdzieś trzeba ciąć koszty – czemu więc nie zaoszczędzić na kamieniu? Zaczynają się cięcia budżetowe godne rządzących naszym krajem.Niestety, tak jak i w ministerialnych gabinetach, cięcia nie dotyczą użytkowników gabinetów, lecz raczej maluczkich z samego końca. Na budowie podobnie: lepiej będzie jeśli po głowie dostanie końcówka kolejki ciągnącej za rzepkę. A końcówka, to między innymi dostawca i/lub montażysta kamienia.

Przydałby się jeszcze ktoś na przyczepkę!
Architekt jakoś to przełknął – układamy „chińczyka”. Trzeba było „przygiąć z krzyża”, pieniędzy za dużo nie było, ale jakoś damy radę. Niestety, przeważnie oczekiwania zamawiającego są niewspółmierne do ceny. Zaczynają się problemy: tu plamka, tam wyszczypek, tam zaś sztrabik. Protokół usterkowy ma grubość co najmniej pierwszej części „Potopu”. Rzepki, zza pleców przed nami stojącego, widać coraz mniej, choć i tak była licha. Na dodatek wygląda, jakby ktoś przyłączył się do ciągnięcia, wciskając się kilka osób przed nami. Prawdopodobnie przyjdzie obejść się smakiem...

Pobożne życzenia
Wiem, że to niemożliwe, ale życzę wszystkim, żeby pojawiło się rzetelne planowanie, a generalni wykonawcy nie byli permanentnie zaskoczeni kosztami na budowie, niczym drogowcy atakiem zimy. Mam nadzieję, że kiedyś to nasze wyciąganie rzepy, jeśli robimy to uczciwie i w tym kierunku co wszyscy, będzie przynosiło nam nie tylko godne pieniądze, ale i satysfakcję wykonanej pracy, która była ciekawa i unikalna. Nie zaś problemy i podziwianie rzepki z odległej perspektywy – w dodatku w momencie kiedy jest konsumowana przez innych. Tego życzę!

Nie życzę zaś...
Ciągniemy razem ze wszystkimi, ale ci wszyscy przed nami jak szarpną, to się wywalą. Na nas. A tego ani Wam, ani sobie nie życzę...

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.