Studiowaliście kiedyś etykiety produktów spożywczych? Pewnie tak, bo na każdym kroku radzą takie działanie. I nic dziwnego. W sklepach, na przykład, możemy spotkać wędliny, w których mięso stanowi 30%. Albo mięso mielone wołowo-wieprzowe, w którym tego pierwszego jest aż 15%.
Są w handlu margaryny, na których dumnie widnieje napis, że zawiera masło – rzut oka na skład i okazuje się, że masła jest w tym produkcie 0,5% , czyli łyżeczka na kilogram.
Jedno z najzabawniejszych określeń w tej dziedzinie zauważyłem w składzie napoi – napój o smaku wiśniowym zawiera aromat wiśni „identyczny z naturalnym”. Kolejny kwiatek to „soki 100%” produkowane z zagęszczonego soku owocowego. To soków owocowych już nie produkuje się z owoców?
Na szczęście europejskie normy zobowiązują producentów żywności do umieszczania na etykietach pełnej informacji o składzie. Mamy więc szansę świadomie wybierać produkty najbliższe naturalnym.
Takich wymogów natomiast nie ma w stosunku do kamienia – tym bardziej, że miewa on kontakt z żywnością, na przykład jako blat kuchenny. Pewnie wywodzi się to z czasów, kiedy procesy przetwarzania kamienia były proste i czysto mechaniczne, a kamień można było traktować jako produkt całkowicie naturalny. Oczywistym więc wydaje się, że nie stanowi on zagrożenia zdrowia człowieka, zwłaszcza, że został wydobyty z miejsca, gdzie przez wiele milionów lat odbywał kwarantannę w warunkach raczej sterylnych.
Jak wszyscy jednak wiemy, obecne procesy produkcyjne obejmują różne procedury, a wiele z nich wykorzystuje środki chemiczne – przy niektórych z nich należy nawet używać nieprzepuszczalnych ubrań ochronnych i przestrzegać rygorystycznych przepisów bezpieczeństwa.
Obejrzałem kiedyś film w internecie z przygotowania mięsa drobiowego do sprzedaży. Kiepsko wyglądającej tuszy kurczaka robiono kilka zastrzyków z solanki i jego wygląd zmieniał się radykalnie. Waga zresztą też. Takie obrazki powodują niesmak. Ale to, że w procesie produkcji slabów kamiennych wtłacza się w płytę żywicę pod wysokim ciśnieniem już nikogo nie bulwersuje. Podobnie jak traktowanie kamienia środkami poprawiającymi kolorystykę.
W poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego pojawiła się informacja ze spotkania Euroroc, na którym była mowa między innymi o konieczności skierowania do Komisji Europejskiej wniosku o obowiązku znakowania wyrobów z kamienia naturalnego przyjmując za wzór zasady podobne jak dla oznaczenia CE. Stwierdzono przy tym, że mogłoby temu służyć istniejące już logo „Kamień naturalny”. Wszystko dobrze, tylko... Problem znany jest już od wielu lat i wydawałoby się, że po to wymyślono oznakowanie „Kamień naturalny”. Tymczasem, jak widać z kilkuletniej praktyki, służy ono wyłącznie jako źródło dochodów dla Euroroc.
W swoim czasie wnikliwie przeanalizowałem umowę podpisywaną przez kupujących prawo do użytkowania znaku. W umowie są wyłącznie obwarowania dotyczące logotypu. Nie ma nic o tym, jak i dla jakich materiałów można go stosować. W rezultacie tego na jakiś targach widziałem próbki kamienia i konglomeratów umieszczone na jednym stojaku ozdobionym logo „Kamień naturalny”. Zresztą w reklamach firm, też oznakowanych tym logiem, często można zobaczyć oferty konglomeratów i spieków.
A wystarczyłby zapis w umowie, że logiem można oznaczać wyłącznie kamień naturalny i tylko w sytuacjach nie budzących wątpliwości lub nie mogących wprowadzać w błąd klienta. Aż się prosi, żeby stosowanie znaku możliwe było wyłącznie, gdy materiały znakowane posiadają etykietę z informacjami szczegółowymi – na przykład o żywicowaniu kamienia lub zastosowaniu określonych środków chemicznych.
A jeśli Euroroc nie przyspieszy w zakresie zmian i załatwienia formalnego obowiązku przestrzegania zasad znakowania produktów kamiennych, może ZPBK zdecydowałoby się na nasz własny znak obwarowany takimi zasadami.
Mam nadzieję, że na świąteczny obiad zjemy mięso „niepoprawiane” zastrzykami i innymi zabiegami „polepszajacymi”, a pozostałe produkty też będą jak najbardziej naturalne.
Być może dzięki temu po świętach, zdrowi i bez zwiększonej zawartości w organizmie „poprawiaczy”, wrócimy do pracy i może większą uwagę będziemy przywiązywać do naszych produktów – by były wykonywane z kamienia naturalnego, a nie identycznego z naturalnym.
| « poprzednia | następna » |
|---|