Kurier Kamieniarski: Jest Pani inżynierem geodetą
po AGH. Jak więc zaczęły się Pani spotkania
z kamieniarstwem?
Krystyna Banaszczyk: W latach osiemdziesiątych założyłam firmę Geoservice zajmującą się geodezją, geologią i ochroną środowiska dla inwestycji budowlanych. Kiedyś dostałam propozycję od inwestora zagranicznego, by stworzyć coś, co mogłoby być płaszczyzną spotkań dla producentów maszyn kamieniarskich. Wtedy była to pewnego rodzaju nowość na polskim rynku, zarówno jeśli mówić o produktach jak i o formule nowego biznesu. Początkowo miały to być przedstawicielstwa rożnych firm zagranicznych w Polsce. Chcieliśmy rozpocząć od spotkań dla branży kamieniarskiej, by poznać rynek. Pierwsze odbyły się w Jaworze, chyba w roku 1990. Potem koleje losu spowodowały, że biznes międzynarodowy nie wyszedł, ale powstały targi kamieniarskie. To trochę dłuższa historia, ale chętnie kiedyś się nią podzielę. W każdym razie stworzyliśmy targi w Wałbrzychu, w sercu dolnośląskiego kamieniarstwa. I tak znalazłam się w samym centrum tych wydarzeń. Kiedy targi rozrosły się tak, że nie mieściliśmy się w obiektach, które mógł zaoferować Wałbrzych, trzeba było przenieść się do Wrocławia. Wtedy przekazałam prezesurę mojemu wspólnikowi Brunowi Dowgirdowi, a sama zajęłam się aktywnością w innych dziedzinach.
KK:Co skłoniło Panią do powrotu na stanowisko prezesa?
KB:Kiedy pan Bruno Dowgird przeszedł na emeryturę, prezesem została pani Małgorzata Sołtys. Była dobrym prezesem, świetnie radziła sobie z prowadzeniem firmy, ale trafiła ją strzała Amora. I to niestety z Anglii. „Niestety” oczywiście dla firmy. Dlatego na początku stycznia wróciłam na stanowisko prezesa. Jednak z bezpośrednim kierowaniem doskonale radzi sobie pani Marzena Kantor, obecny dyrektor Geoservice-Christi, dlatego ja mogę się teraz zająć bardziej ogólnymi sprawami i planowaniem przyszłości firmy.
KK:Czyżby jakieś zmiany?
KB:Zmiany w zasadzie już nastąpiły. Połączenie sił Geoservice-Christi oraz Międzynarodowych Targów Poznańskich i stworzenie nowej jakości imprezy targowej KAMIEŃ-STONE w roku 2009 to już jest zmiana, o którą teraz trzeba zadbać. Przez lata pracowaliśmy na renomę tego wydarzenia. Teraz dodaliśmy do tego wspaniale wyposażoną infrastrukturę najbardziej znanego polskiego centrum targowego. Pierwsze targi w nowej formule odniosły sukces, współpraca z MTP dobrze się układa - trzeba tylko dopracować jeszcze niektóre szczegóły i wszystko będzie toczyło się we właściwym kierunku. Z drugiej jednak strony podzielenie obowiązków między dwóch organizatorów dało nam trochę wolnych mocy przerobowych. Jestem osobą dynamiczną i nie lubię mieć wolnego czasu. Dlatego zastanawiam się jak można je spożytkować, co jeszcze możemy zrobić dla KAMIEŃ-STONE, jak rozwinąć Geoservice. Na razie powiększyliśmy nasz zespół.
KK:Czy to powiększenie zespołu oznacza nowe plany?
KB:Nadal jesteśmy organizatorami KAMIEŃ- STONE. To wymaga ogromnego nakładu pracy i nadal jest najważniejszą pozycją na liście naszych planów. Mam kilka pomysłów, ale za wcześnie by o nich mówić. Na razie zostaliśmy oficjalnym agentem organizatora targów Xylexpo w Mediolanie. To targi odbywające się w cyklu dwuletnim i adresowane do przemysłu meblowego.
KK:Czy Wrocław będzie jeszcze kiedyś gospodarzem targów kamieniarskich?
KB:Na to pytanie nie można odpowiedzieć teraz. Nie wiem, co przyniesie przyszłość. Ale jak na razie to nic niestety na to nie wskazuje, by targi w takiej formule, z takim rozmachem i taką liczbą wystawców mogły sie odbyć na Dolnym Śląsku. Zwłaszcza, że wrocławskie inwestycje na najbliższe lata nie przewidują budowy czy tworzenia nowoczesnego centrum targowego. Owszem, rozbudowywana jest Hala Stulecia, ale jest to bardziej stworzenie ośrodka konferencyjno-biznesowego, niż obiektu targowego. We Wrocławiu brak jest poważnych obiektów wystawienniczych, a istniejące pozwalają jedynie na mniejsze imprezy. Co oczywiście nie wyklucza organizacji takowych. Nieoficjalnie dowiedziałam się również, że ogólnikowo rzecz ujmując, lokalny klimat polityczny nie sprzyja obecnie inwestycjom, które mogłyby nas interesować jako organizatorów tak dużych targów. Inwestycjom, czy nawet planom o takich inwestycjach. Natomiast targi KAMIEŃ- STONE to ogromna impreza, która nieustannie się rozrasta. Doskonale pokazała to ostatnia edycja. Na szczęście dla rozwoju imprezy, w Poznaniu nasze targi znalazły dobre miejsce dla siebie i tam będziemy je kontynuować.
KK:Czy nie obawia się Pani kryzysu?
KB:Ogólnie jestem optymistycznie nastawiona do tego tematu. Po pierwsze powtórzę znany już slogan. W Europie Polska okazała się czarnym koniem gospodarczym w tym nieciekawym okresie. Po drugie obserwując rynek polskiego kamieniarstwa zauważa się rozwój tak wielu firm, że to wzmaga mój optymizm. Po trzecie po targach KAMIEŃ-STONE słyszałam opinie, że klienci są ostrożniejsi w tym roku w dokonywaniu zakupów na kolejny sezon w okresie jesiennym. Powód to właśnie kryzys, o którym wszyscy trąbią, i doświadczenia z poprzedniego roku kiedy różnice kursów walut między jesienią i wiosną przemawiały na korzyść wiosennych zakupów. Stąd wniosek, że jak tylko nadejdą roztopy, to można się spodziewać sporego ożywienia na naszym rynku. Nie ukrywam że uważam, iż spory wpływ na postrzeganie kryzysu miały media. Myślę, że kryzys mija, że nadchodzą lata rozkwitu gospodarczego po chwilowej stagnacji. Nie zamierzam oceniać kryzysu - doskonale odnajdują się w tym finansiści. Wyrażam natomiast optymistyczne nadzieje na przyszłość.
KK:Skoro znów wracamy do tematu przyszłości, to jak widzi Pani przyszłość Geoservice-Christi?
KB:Jak wspomniałam wcześniej, targi KAMIEŃ- STONE są imprezą przyszłościową. Wspólnie z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi nadaliśmy jej nowej siły i nowego rozpędu. Z tym wiążę najwięcej planów na przyszłość. Oprócz tego, jak wspomniałam wcześniej, nie zasypiam gruszek w popiele i poszukuję nowych rozwiązań. Z pomysłów które mam, któryś na pewno się uda. Geoservice- Christi jest małą firmą. Ale małą w myśl powiedzenia "małe jest piękne". Więc bardziej mobilną, łatwiej odnajdującą nowe, czasem wąskie ścieżki, a przez to operatywną i elastyczną. Zawsze znajdziemy dla siebie nowe miejsce w przyszłości gospodarczej. Oprócz tego mamy ogromny zapas optymizmu i co dzień odkrywamy nowe pokłady potencjału na dynamiczny rozwój.
KK:Czy na koniec rozmowy chciałaby Pani coś przekazać naszym czytelnikom?
KB:Tak. Z okazji nadchodzących świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzę Państwu Bożego błogosławieństwa zarówno w interesach, jak też we wszystkich dziedzinach życia osobistego. Oby nadchodząca wiosna wraz z całym jej rozkwitem zakwitła również w życiu Państwa obfitością łask Bożych.
KK:Dziękuję za rozmowę.
| « poprzednia |
|---|