
Pewnie mało kto wie, że mozaika artystyczna – tak hołubiona w starożytności, zwłaszcza przez Rzymian – zaczyna coraz częściej pojawiać się we wnętrzach naszych domów, a także w przestrzeni publicznej. O tym, że technika ta jest wciąż żywa na całym świecie przekonałem się osobiście.
Oto bowiem otrzymałem zaproszenie z Turcji, od organizatora „Uluslararası Gaziantep Mozaik Yarışması
2015”, do udziału w tym konkursie mozaikowym. Okazuje się, że współcześni Turcy, jak niegdyś starożytni Rzymianie uwielbiają ten rodzaj sztuki. A mozaiki można tu spotkać wszędzie: zdobią ulice, skwery, place, fontanny, frontony kamienic, nie wspominając o wnętrzach domów. Tu także, w liczącym ponad półtora miliona mieszkańców Gaziantep, znajduje się największe zbiory mozaiki na świecie i jak dotąd jedyne poświęcone wyłącznie temu rzemiosłu muzeum mozaiki Zeugma Mosaic Museum.
Pracuję w kamieniu naturalnym bo uważam, że to najlepszy sposób na wydobycie szczególnego piękna mozaikowych obrazów. Zaproszenie do tak prestiżowego konkursu potraktowałem jako wyzwanie. Skonsultowawszy się z admiratorami moich prac wybrałem jedną z nich. Mozaika nosi nazwę „Uniesienie”: twarz kobiety, mieniąca się na przemian rozmaitymi odcieniami i kolorami wyłącznie kamieni naturalnych.

W październiku 2015 roku Lubosz Karwat zdobył I miejsce w Międzynarodowym Konkursie Mozaiki w Gaziantep w Turcji w kategorii „Mozaiki z naturalnego kamienia". Nagrodzona praca to „Uniesienie”.
Wysłałem organizatorom zdjęcie pracy i po wstępnej akceptacji zostałem zarejestrowany jako uczestnik konkursu. To był już pierwszy sukces. Liczyłem na to, że może moja technika zaskoczy jury i pozwoli mi zdobyć choćby wyróżnienie. Nie liczyłem na więcej. W Turcji i na świecie jest przecież tylu wspaniałych mozaikarzy.
Pewnego dnia odezwała się do mnie jedna z organizatorek. Sprytnie dawkowała mi informacje. Najpierw dowiedziałem się, że odbyły się już obrady jury. „Ale wyniki – powiedziała – nie są jeszcze jawne”. Potem stwierdziła, że zna wyniki i że może mi je zdradzić – jeśli chcę. Oczywista oczywistość, że chcę! Wreszcie wiadomość: „Masz miejsce”, ale nie powiedziała jakie. Po kilku zdaniach spytała, czy chciałbym przyjechać do Turcji... Już wtedy była wielka radość! Nieważne po które miejsce – jadę do Turcji! Wreszcie na stronie internetowej konkursu przeczytałem: „Laureatem głównej nagrody jest Lubosz Karwat, Polska, Tuchów”. Długo w to nie mogłem uwierzyć skacząc wysoko ze szczęścia.
Sama gala wręczenia nagród była połączona z licznymi wykładami o tureckich zabytkach, prezentacjami artystów i ich dziełach, technikach. Wspaniałe wydarzenie. Siedziałem z otwartą buzią i uczuciem, że nie mogłem sobie wymarzyć lepszej chwili i lepszego miejsca jeżeli chodzi o karierę mozaikarską.
Wszyscy chcieli mieć ze mną zdjęcie, ciągle słyszałem „foto, foto, foto” – gdy tylko chciałem zobaczyć prace konkursowe na wystawie, od razu pojawiał się ktoś i prosił o wspólne zdjęcie i krótką rozmowę. To było oczywiście bardzo miłe, ale na dłuższą metę męczące. Przecież żaden ze mnie celebryta.
Dopiero następnego dnia udało się na spokoj- nie obejrzeć wszystkie prace konkursowe. Mogłem przeanalizować kilkadziesiąt współczesnych mozaik, technikę i materiał. Między mozaikami ze szkła, ceramiki, smalty, kamienia znalazły sie takie rarytasy jak mozaika z kart kredytowych czy mozaika z kamieni nerkowych. Autorka zbierała je pieczołowicie w rozmaitych szpitalach. Do momentu, gdy byłem nieświadomy z jakiego materiału jest wykonana, tak bardzo mnie ciekawiła, że aż chciałem dotknąć. Gdy dowiedziałem się co to jest, mój ciekawski palec gwałtownie się schował.
Cieszę się, miałem okazję znaleźć się w Gaziantep. Moje „Uniesienie” – nagrodzona mozaika – będzie teraz częścią stałej wystawy w Zeugma Mosaic Museum w Gaziantep. I gdy tylko tam pojedziecie, będziecie mogli ją zobaczyć osobiście.

| « poprzednia | następna » |
|---|