Firma to pracownicy - Kamieniarstwo Ciemny

Kategoria: Nasze firmy   |   Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data: czwartek, 30 czerwca 2016 08:05

IMG_9498.jpg

By znać problemy branży i codzienną pracę firm odwiedzamy zakłady  kamieniarskie w całej Polsce. Cieszą nas takie wizyty, bo widzimy, że niezależnie od wielkości zakładu i pomimo nagromadzenia trudności można sobie całkiem dobrze radzić na rynku. Tym razem odwiedziliśmy „Kamieniarstwo Ciemny” i rozmawialiśmy z jego założycielem Henrykiem Ciemnym – o firmie i jego sposobie na funkcjonowanie na rynku.

Kurier Kamieniarski: Jaka jest pana kamieniarska historia?

Henryk Ciemny: Zakład istnieje od marca 1989 roku, ale moja kamieniarska historia jest dużo dłuższa. W kamieniarstwie działam od 41 lat. Mieszkałem w Niemczech i tamtejszej firmie uczyłem się fachu. Od prostej pracy kamieniarskiej dosłużyłem się pełnego zaufania szefa i zarządzania ludźmi. To, że znalazłem się w kamieniarstwie to przypadek. A awansowanie w firmie, nie było niczym niezwykłym. Zresztą z tego pokolenia Polaków w Niemczech wielu szybko awansowało i zajmowało wysokie stanowiska.
Wróciłem do Polski trochę pod wpływem wezwania prezydenta Lecha Wałęsy: „Wracajcie do Polski”. Wiele osób wtedy wróciło.
Ale powrót i założenie firmy wcale nie było takie proste. W Niemczech zarabiałem bardzo dobrze i byłem szanowany przez mieszkańców miejscowości, w której mieszkałem. Po powrocie zaczynałem od zera. Wszystkie pieniądze, jakie udało mi się zaoszczędzić w Niemczech pochło-nęła inwestycja – nie wyłączając zgromadzonego funduszu emerytalnego.
Na początku całą produkcję wywoziłem do Niemiec, a w drodze powrotnej przywoziłem materiały. U nas wtedy było trudno o ciekawe materiały.

KK: Jak wyglądała praca w niemieckiej firmie i czy coś z tego widać w Pana zakładzie?

HC: U nas ludzie narzekają na większą liczbę godzin – w Niemczech pracowaliśmy czasem po 14 godzin. Moim zdaniem w każdej firmie najważniejsi są ludzie. Bez nich nie ma firmy. Często słyszę od klientów, że jestem drogi. To jednak skutek tego, że pracownikom trzeba płacić tak, żeby żyli godnie i nie chcieli co chwilę zmieniać pracy. I mają u mnie zarabiać tyle, żeby nie musieli szukać dodatkowych „fuch”. I to działa. Sami mi mówią, że czasem klienci próbują umawiać się prywatnie na jakieś roboty, ale odmawiają. Wszyscy narzekają na ceny, ale nie chcą zrozumieć, że jeśli płaci się ludziom odpowiednio, to cena produktu nie może być jak za towar z Chin.
Jeśli mówimy o różnicach pomiędzy naszym kamieniarstwem, a tym zachodnim, to jest jeszcze jeden ważny element. Jeden z moich pracowników pracował jakiś czas w Wielkiej Brytanii. Opowiadał, że z mojej firmy wyniósł dbałość o jakość, a tam szef miał do niego pretensje. Twierdził, że nie musi być tak dokładny – robota nie musi być zrobiona, jak u nas, „do końca życia i jeszcze dzień dłużej”. Klient ma za jakiś czas ponownie przyjść i złożyć kolejne zamówienie. U nas każdy kamieniarz powie, że blaty kuchenne muszą być z granitu – w innych krajach robi się marmurowe. Oczywiście klient wie, że trwałość jest niższa, ale dzięki temu może co jakiś czas coś w domu zmienić. Dlatego ja też oferuję klientom blaty marmurowe.

KK: Ilu obecnie ludzi pracuje u Pana?

HC: Czterech, ale są to pracownicy, którzy pracują u mnie bardzo długo – niektórzy po kilkanaście lat. To dobrzy fachowcy i bardzo zaangażowani w pracy. Dla mnie najważniejsze jest to, że są zadowoleni i sami często mówią, że nie zamierzają szukać innej pracy.
Od 16 lat w firmie pracuje też mój syn Mateusz – gdy ja przejdę na emeryturę, to on poprowadzi zakład. Chociaż pewnie póki sił starczy będę mu pomagał.
Mój ojciec zawsze mi powtarzał, że trzeba mieć jakiś zawód. To samo ja powtarzałem synowi: skończ technikum, zdobądź zawód – potem można studiować. Syn mnie posłuchał. Skończył psychologię zarządzania, ale wcześniej technikum budowlane.

KK: Jaki jest profil produkcji zakładu?

HC: Realizuję dużo budowlanki, ale robię też nagrobki. Zwykle roboty budowlane wydłużają się, dochodzą kolejne elementy do zrobienia i na zapłatę trzeba czekać. Wygodnie jest w tym czasie robić coś, co realizuje się szybko, a pieniądze wpływają natychmiast. Taką rolę u mnie pełnią nagrobki.
Ważne dla mnie są inwestycje, w których są schody ażurowe robione w oparciu o konstrukcję Thumm’a. Lubię też realizacje z ciekawych materiałów np. onyksów. To miłe jak efekt pracy jest atrakcyjny.

KK: Dziękuję za rozmowę. Pozostaje życzyć kolejnych ciekawych realizacji.

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.