
Telefon komórkowy już od wielu lat stał się nieodłącznym kompanem współczesnego człowieka. Obecnie weszliśmy w nową erę - erę smartfonów.
W życiu każdego z nas przychodzi w końcu dzień, w którym trzeba wymienić nasz stary, wysłużony telefon na nowoczesne, dotykowe urządzenie, gdzie opcje dzwonienia i wysyłania smsów wydają się być jedynie dodatkowe. No cóż, trzeba przecież pójść z duchem czasu i przesiąść się na osławionego smartfona.
Czym jest to urządzenie, z którego będziemy korzystać codziennie przez najbliższy czas?
Smartfon to wielofunkcyjne urządzenie, które może stać się naszym mobilnym biurkiem, sekretarką (przypominającą nam o spotkaniach), szafą ze zbiorem potrzebnych dokumentów, nawigacją czy narzędziem do pomiarów. A to tylko nieliczne z właściwie nieskończonych możliwości tego, co do niedawna nazywane było telefonem. Trzeba jednak pamiętać, że smartfon bez internetu to jak samochód bez kół, może być najlepszy, ale bez nich nie ruszy nawet z miejsca. Dlatego, aby nasz smartfon mógł w pełni rozłożyć skrzydła, potrzebny jest przynajmniej minimalny pakiet internetowy.
Obecne smartfony to urządzenia o delikatnej budowie, przez co upadek nawet z niewielkiej wysokości może skończyć się ich „przedwczesną śmiercią”. Smartfony z wyższej półki posiadają zazwyczaj przedni panel wykonany z Gorilla Glass, czyli materiału, który w pełni zabezpiecza ekran przed zarysowaniami oraz jest odporny na uderzenia. Trzeba jednak pamiętać, że elektronika telefonu jest bardzo wrażliwa na upadki i starać się, aby nasz telefon zbyt często nie lądował w okolicy butów. Na rynku znajduje się wiele pokrowców dodatkowo zabezpieczających nasze urządzenie przed upadkiem, jednak kiedy chodzi o ich skuteczność, bywa różnie. Moim zdaniem najlepiej sprawdza się pokrowiec o dziwnej nazwie „uag”. Po ubraniu takiego pokrowca nasz smartfon może i nie wygląda zbyt elegancko, ale coś za coś. Chociaż urządzenie wygląda w pokrowcu „uag” dość pancernie, to upadek nawet z dwóch metrów nie powinien stanowić zagrożenia dla naszego smartfonu.
Aplikacja, personalizacja, qwerty. Jakby po polsku się nie dało...
Współczesne telefony pracują na kilku systemach operacyjnych, takich jak IOS, Windows Mobile, czy Android. Ten ostatni uważam za najprostszy w obsłudze, a o jego popularności niech świadczy duża liczba dostępnych programów potocznie zwanych aplikacjami.
W pakiecie startowym nasz telefon wyposażony jest w zestaw podstawowych aplikacji. Są one widoczne na ekranie pod postacią ikonek. Aby w pełni spersonalizować (dostosować do siebie) naszego smartfona potrzebujemy konkretnych programów, które usprawnią nam pracę, będą służyć rozrywce, albo, zwyczajnie, będą kaprysem. W końcu „Twój smartfon —Twoja sprawa” .
Tutaj przychodzi nam z pomocą ikonka o nazwie „Sklep Play”. Po jej kliknięciu przenosimy się na stronę internetową zawierającą olbrzymią ilość programów. Z tej puli możemy wybrać te, które zasługują, aby znaleźć się na naszym urządzeniu mobilnym. W odróżnieniu od zwykłego sklepu w „Sklepie Play” za dużą część programów wcale nie musimy płacić. Możemy je bezkarnie pobrać i zainstalować. Jednak wszyscy wiemy, że tak naprawdę nie ma nic za darmo, z tego powodu programy darmowe zawierają często reklamy, nieraz dość uciążliwe, a jedynym sposobem na pozbycie się ich jest przejście do wersji „premium” - czyli zapłacenie za aplikację.
Instalacja aplikacji, nie jest wcale trudna. Wystarczy postępować według instrukcji, które wyświetlają się na ekranie. Niektóre programy potrzebują do poprawnego działania dostępu do innych programów czy funkcji smartfonu. Najczęściej chodzi o dostęp do pozycji GPS, do katalogu ze zdjęciami albo do kalendarza. Niestety, jest to zwykle warunek konieczny - jeśli nie akceptujemy tego, to musimy poszukać innej aplikacji, która nie ma takich wymagań.
Samo zainstalowanie programów nie oznacza, że nasze urządzenie będzie lepsze. Musimy jeszcze chcieć z nich korzystać.
Pierwszą cechą smartfonu, która rzuca się w oczy, to klawiatura - nie jest numeryczna, lecz „qwerty”, tak jak w każdym laptopie czy komputerze (nota bene nazwa „qwerty” pochodzi od liter na kolejnych klawiszach poniżej klawiszy z cyframi). Aby wywołać na niej polskie znaki należy dłużej przytrzymać wybraną literkę - po chwili pojawiają się dodatkowe litery do wyboru. Niektórzy wolą wrócić do układu klawiatury znanej z tradycyjnych telefonów - wystarczy zmienić to w ustawieniach telefonu. Jednak warto dać szansę klawiaturze „qwerty”, bo kiedy się do niej przyzwyczaimy nie będziemy chcieli wrócić do starej.
Podstawową aplikacją, która znajduje się na każdym smartfonie jest kalendarz. Wbrew pozorom, to całkiem rozbudowany program, w którym, oprócz sprawdzenia daty, możemy zapisać terminy spotkań, rocznic, imienin czy choćby „weź pigułkę!” na najbliższych kilka lat. Smartfon będzie nam o tym przypominał. Obsługa kalendarza jest intuicyjna - wystarczy kliknąć wybraną datę w kalendarzu, po kolei wypełnić wszystkie pola i na końcu nacisnąć „zapisz”.
W następnym numerze Kuriera opiszę kolejne programy i zastosowania smartfonu. Pokażę, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Smartfon to przyjazne urządzenie i jeżeli damy mu szansę i poznamy go lepiej, to nie tylko ułatwi nam pracę i usprawni życie, ale stanie się naszym prywatnym pomocnikiem, a może nawet przyjacielem.
Piszcie na biuro@kurierkamieniarski.pl o jakich funkcjach smartfonu ma być następny tekst.
| « poprzednia | następna » |
|---|