Irlandzkie muzeum z polskim akcentem

Kategoria: O kamieniu   |   Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data: środa, 03 lipca 2019 11:10

100_zs1.jpg

fotografie: © Waterford City Council & Philip Lauterbach

Czasem przeglądanie sieci w poszukiwaniu ciekawych realizacji wykorzystujących kamień przynosi niespodziewane rezultaty, a czasem rezultaty są marne – oglądając zdjęcia wydaje się, że realizacja jest z kamienia, gdy tymczasem materiał jest podróbką. Zdarzają się jednak perełki, które zaskakują z każdym kolejnym krokiem poznania.

Tak było tym razem. Naszą uwagę przykuła interesująca kamienna elewacja. Potem było jeszcze ciekawiej.

Muzeum Średniowiecza w irlandzkim mieście Waterford (Medieval Museum) – bo o nim mowa – znajduje się w najstarszej części miasta Waterford. Powstało w 2014 roku na parceli otoczonej przez budynki z różnego okresu: średniowieczne, XVII-, XIX- i XX-wieczne. Ograniczony obszar zdecydowanie utrudniał zaprojektowanie budynku, który wzmocniłby charakterystykę historycznej tkanki, jednocześnie tworząc coś nowego i kontrastującego z istniejącą architekturą.

Granice terenu narzuciły kształt budynku: bryła przypomina literę „U” z otwartym końcem skierowanym bezpośrednio na wschodnią ścianę katedry Christ Church. Fasadę przednią zaprojektowano w półokrągłej, opływowej formie, która jest „owinięta” wokół tyłu neoklasycznej katedry, tworząc połączenie między dwoma pięknymi placami po obu stronach. Wszystko to spowodowało, że okolica stała się tętniącym życiem centrum kulturalnym, znanym jako Trójkąt Wikingów. W muzeum odbywają się liczne imprezy publiczne, a na stałe można w nim oglądać wspaniałą kolekcję artefaktów z dawnych czasów.

Budynek został zaprojektowany w 2013 roku. Projekt wykonało miejskie biuro architektoniczne – jednostka podobna do dawnych polskich miastoprojektów.
Do realizacji elewacji wybrano ciepły wapień oolitowy Dundry pochodzący z kamieniołomu położonego na skraju północnej części Somerset, zaledwie kilka kilometrów na południe od Bristolu, w zachodniej Anglii. Decyzja o wyborze tego kamienia wynikała z jego zastosowania w sąsiedniej oryginalnej średniowiecznej katedrze. Ponadto wapień Dundry pozwolił na przełamanie zimnych i ostrych struktur XVIII-wiecznych elewacji sąsiednich budynków.
Kamień Dundry nie jest wyjątkowy na terenie Irlandii. Został tam sprowadzony po inwazji anglo-normańskiej w 1169 roku.

Najbardziej znanym historycznym obiektem w Irlandii, w którym został zastosowany, była katedra Christ Church w Dublinie. Ale realizacji wykorzystujących ten wapień w Irlandii jest więcej.

Warto wspomnieć, dlaczego importowano obcy materiał do kraju bogatego w kamień budowlany. Najbardziej prawdopodobnym powodem jest to, że niektórzy z głównych kamieniarzy pracujących przy budowie tutejszych kościołów byli Anglikami. Angielscy kamieniarze przybyli do Irlandii, ponieważ znali się na wznoszeniu i dekorowaniu dużych kamiennych kościołów, które w Irlandii były nowym zjawiskiem, wprowadzonym tu zaledwie trzydzieści lat wcześniej. Angielscy kamieniarze świetnie znali „swój” kamień. W Irlandii odkryli, że lokalny kamień był inny – to były twarde wapienie, trudne do rzeźbienia. Ci kamieniarze prawie na pewno pochodzili z zachodniej Anglii, ponieważ architektura Christ Church w Dublinie i innych budynkach z tego okresu przypomina rozwiązania stosowane w zachodniej Anglii. Można więc przyjąć, że dla ułatwienia sobie pracy sprowadzili kamień, który znali. I to mogło być powodem obecności wapienia Dundry w Irlandii.

Ale wróćmy do opisywanego współczesnego obiektu.
Zakrzywiona fasada jest jak wielka układanka - żadne dwa kamienie nie są takie same, każdy jest niepowtarzalny i indywidualny. To więcej niż elewacja budynku, to wielkoformatowa rzeźba architektoniczna.
Nacisk położony jest na dwa szczyty, oba widoczne z sąsiednich placów. Sześciometrowa figura „The Waterford Lady”, wyrzeźbiona na zachodnim szczycie, jest oparta na malutkiej trzynastowiecznej sprzączce pasa, znalezionej podczas wykopalisk archeologicznych w tym miejscu.

100_zs2.jpg
Przy wejściu do głównego wejścia szklane panele wizyjne zapewniają widok na znajdującą się poniżej, świetnie zachowaną Salę Choristers. Cała szerokość przeszkleń, które się rozsuwają, pozwala na otwarcie wnętrza parteru na Plac Katedralny. Pozwala to na zatarcie granicy między wnętrzem a placem.
Jednym z wyzwań projektowych było włączenie średniowiecznej struktury hali Choristers znajdującej się poniżej poziomu gruntu do nowego budynku. Układ wewnętrzny musiał uwzględniać ukształtowanie terenu i umiejscowienie sąsiednich budynków.

100_zs3.jpg

Budynek ma cztery poziomy. Na parterze znajduje się hol wejściowy, sklep muzealny i recepcja. Dwa poziomy nad parterem to galerie wystawowe i teatry audiowizualne. Natomiast niższy poziom parteru tworzy przestrzeń wielofunkcyjną i zapewnia bezpośredni dostęp do Sali Choristers.
Konstrukcja została zaprojektowana w całości, jako beton odlewany na miejscu. Paleta materiałów była ograniczona do betonu, irlandzkiego dębu pippy, walijskiego łupka z wrzosu i opisanego kamienia Dundry na elewacji.



W 2014 r. Muzeum otrzymało wiele nagród – wśród nich nagrody LAMA w kategorii „Najlepszy budynek publiczny” i „Najlepsze dziedzictwo”, a także nagrodę International Civic Trust 2014 Award. Fantastyczny efekt końcowy to wynik współpracy ludzi z różnych środowisk: architektów, artystów, historyków, inżynierów i rzemieślników – połączenie różnych dyscyplin w zespole projektowym pozwoliło osiągnąć ten wyjątkowy wynik.

100_zs5.jpg


Na koniec zachowaliśmy najciekawszą informację. Projektantami tego obiektu byli polscy architekci: Bartosz i Agnieszka Rojowscy oraz Rupert Maddock – Architekt miasta. To była ciekawa informacja, więc skontaktowaliśmy się z nimi i zapytaliśmy o ich drogę do sukcesów w Irlandii i samą realizację opisywanej inwestycji.

Bartosz Rojowski

Po ukończeniu uczelni w Krakowie razem z żoną pracowaliśmy w jednej z krakowskich pracowni architektonicznych. Kolejnym krokiem była własna pracownia. Potem, jak wielu Polaków, postanowiliśmy ruszyć na „Zachód”. I tak znaleźliśmy się w Irlandii.
Swoje miejsce znaleźliśmy w miejskim biurze architektonicznym w Waterford (Waterford City Council Architects). Wtedy pojawiło się zlecenie zaprojektowania muzeum, o którym mówimy. W tym projekcie ja byłem głównym projektantem, a Agnieszka design architektem. W grupie był też główny architekt miasta Rupert Maddock.

To był ważny obiekt w Irlandii. Miasto Waterford to najstarsze irlandzkie miasto, które zostało założone przez Wikingów. Często mówi się, że to miasto Wikingów – co współcześnie jest zgrabnie wykorzystywanym chwytem marketingowym.

Wykonanie tego projektu było skomplikowane. Każdy element elewacji kamiennej jest inny. Nawet w tych fragmentach, gdzie są to elementy płaskie, podziały były różne. Na fragmentach krzywoliniowych mieliśmy do czynienia zarówno z elementami wypukłymi jak i wklęsłymi oraz o indywidualnych krzywiznach. To były fragmenty elips, hiperbol i parabol. Oczywiście całość musiała być zunifikowana od strony budynku, gdzie płyty był na ruszcie mocowane do ściany zewnętrznej.

Pierwsza iteracja bryły budynku została wykonana w glinie modelarskiej, następnie opisaliśmy matematycznie naszą superstrukturę jako bazę dla wirtualnego modelu fasady kamiennej. Za pomocą technik architektury parametrycznej stworzyliśmy wirtualny model 3D całej fasady. Wspomniane parametry pozwoliły w czasie rzeczywistym modyfikować model oraz zmieniać jego geometrię. Kiedy najbliżej korespondował z naszym glinianym modelem, zaczęliśmy proces ciecia modelu na pojedyncze elementy 3d układanki, które zostały wysłane do wykonawcy fasady e-mailem .Wykonawcą robót kamieniarskich była firma z Irlandii Północnej S McConnell & Sons Ltd. Dlatego wszystkie elementy były wykonywane indywidualnie na CNC i numerowane. Gdy rozpoczął się montaż, miałem obawy czy wszystko się zgra. Okazało się, że rozbieżność w sumie wyniosła 3 mm – wielkość niezauważalna.

Ciekawostką jest to, że do realizacji tej inwestycji sprowadzane były kamienie z dwóch różnych pokładów kopalni Dundry. Z dolnego pokładu wydobywany jest materiał bardzo twardy, a z górnego nieco miększy i łatwiejszy w obróbce. Był on potrzebny do realizacji tych fragmentów fasady, na których umieszczono liternictwo i siedmiometrową płaskorzeźbę „Waterford Lady”. Te prace rzeźbiarskie wykonywał rzeźbiarz Stephen Burke na gotowej elewacji. Było to nad wyraz ryzykowne, ale dzięki temu rzeźby są faktycznie elementem budynku, a nie fragmentem sprawiającym wrażenie dodanego do gotowej elewacji. Oczywiście w związku z pracami rzeźbiarskimi elementy ściany z tego obszaru musiały być innej grubości.

100_zs4.jpg


W realizacji brało udział wiele osób z różnych krajów. Przy samej elewacji pracowało bardzo wielu Polaków.

Obecnie z żoną Agnieszką mamy już własne biuro architektoniczne - ROJO STUDIO ARCHITECTS. Myślę, że dzięki pracy przy muzeum zdobyliśmy wielu klientów, nie tylko w Irlandii. Obiekt został zauważony również w wielu krajach, nawet na Dalekim Wschodzie, między innymi w Korei i Japonii. Dostaliśmy stamtąd wiele zapytań.

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.