TIA cz. 26 Koniec roku, a problemy jak co roku

Kategoria: O kamieniu   |   Autor: Jacek Kiszkiel   |   Data: środa, 18 grudnia 2024 00:00

TIA cz. 26

Wydajesz przysłowiowy worek pieniędzy na naprawę sprzętu, przywozisz części z Polski do RPA, aby zaoszczędzić czas i pieniądze, jesteś na etapie składania wszystkiego w całość… i nagle okazuje się, że w maszynie brakuje płynów hydraulicznych, a zbiornik paliwa jest tak pusty, że maszyna nawet nie chce zakręcić. Jakie wnioski z tego wyciągasz: na kopalni zniknie wszystko, dosłownie wszystko!

Jeżeli w RPA powiesz, że ten kamyk, który przed chwilą kopnąłeś, można sprzedać, bo ma choćby najmniejszą wartość, to wiedz jedno, że jak tylko odwrócisz głowę, nie będzie ani tego, który to usłyszał, ani tego kamienia! Najgorsze jest to, że kradzieży dopuszczają się „nasi” pracownicy. Są do tego stopnia sprytni i cwani, że wiedzą, jak my się poruszamy i znają nasz schemat działania na kopalni.

Mietek na weekend chciał zacząć ładować auta z blokami na eksport do Durbanu. Kupił belki pod bloki w ilości takiej, żeby starczyło i coś może by zostało w zapasie. Belka ma długość ponad dwa metry i grubości około 12 cm – wynieść 40 belek nie jest łatwym zadaniem. Ale… Czarni są zdolni do wszystkiego. Do miasta jest ponad 3 kilometry i nawet ciężko nam to sobie wyobrazić, że szedł taki z belką na ramieniu – no może z dwiema – aby sprzedać każdą za 40 randów. Na polskie to 10 złotych.

Na pewno nie użyje tej belki do ogrzania się, bo teraz jest tam środek lata i temperatura dobija już do 45 stopni. Jest to irytujące i uwierzcie mi nawet kamery niewiele pomagają.

Nie są to drogie rzeczy, które giną na kopalni, ale jeżeli podsumujemy straty z całego roku, kwota robi się już spora. Po drugie: kradzież to kradzież. Niestety na kopalni mamy trzy grupy, które niekoniecznie się bardzo lubią: Czarni, biali Burowie, no i my, Polacy. I każda z tych grup jest nieufna wobec pozostałych. Więc nadzieja, że ktoś nas poinformuje o kradzieżach, jest złudna i trzeba ją włożyć między bajki!

Końcówka roku jak zwykle przynosi już rozluźnienie u Czarnych i nakłonienie ich do jakiegokolwiek jeszcze wysiłku graniczy z cudem. Tak jest co roku, więc produkcja trochę spada. Ale wiem na pewno jedno, że trochę można jeszcze wycisnąć, a Mietek wie, jak to zrobić.

Bardzo dobrym ruchem było mocne wejście w rynek lokalny, który okazał się bardzo duży i który będzie ciężko nasycić. Daje nam to dobrą alternatywę na okres zimowy w Polsce, który jest przed nami, by mieć jakiś zastrzyk gotówki. W okresie, kiedy w Polsce jakby nie patrzeć styczeń i luty będą miesiącami posuchy, mamy opcję do utrzymania sprzedaży. Oczywiście rynek lokalny nie jest zainteresowany drogim materiałem, akceptuje tylko materiał tani – nawet wadliwy. Więc tak naprawdę można zarabiać kasę czyszcząc kamieniołom.

Będąc w listopadzie w RPA odbyłem jedno bardzo ciekawe spotkanie, które dało mi naprawdę dużo do myślenia. Spotkałem się z Bruce’em, który jest odpowiedzialny za fracht morski i ma dostęp do wszystkich informacji o towarach, które są wysyłane do Europy, w tym oczywiście do Polski. Zadałem jemu pytanie: ile teraz średnio wozi się miesięcznie do Polski – oczywiście przez Hamburg – bloków z RPA. Zacząłem z wysokiego poziomu, bo założyłem, że 10 000 ton miesięcznie jest realne – Bruce z uśmiechem powiedział, że przegiąłem. Więc skorygowałem swoje szacunki do 5 000 ton miesięcznie – znowu uśmiechnął się i stwierdził jeszcze mniej. Więc rzuciłem 3 000 ton, Bruce odpowiedział, że średnio 2 000 ton wysyła się z RPA bloków do Polski. W tym oczywiście jest Impala, ale także Olive Green, African Red, Belfast i piaskowce różnego typu. Odpowiedziałem tylko, że były lata, w których sam na statek ładowałem po 1 500 ton, a i zdarzyły się statki podchodzące pod 2 000 ton…

To ogromny spadek eksportu bloków. Widać, że u wszystkich następuje mocne wyhamowanie. Zauważam też, że nie ściąga się teraz do Polski materiału na zapas, tylko ogranicza się import do niezbędnego minimum. Jest to trochę smutne, bo to świadczy o kondycji naszej całej branży. Kryzys dotyka wszystkich, nawet i armatorów, którzy również muszą szukać innych rozwiązań na zapełnienie ładowni. Ale to jest historia na inną opowieść.

Natomiast gwoli ciekawostki zachęcam do poczytania sobie, jak duży kryzys dotyka kopalnie diamentów w Afryce. Z powodu dużej produkcji syntetycznego diamentu w całej Afryce zamykane są kopalnie – bo taniej jest wyprodukować w laboratorium syntetyczny diament niż go wydobyć ze złóż naturalnych. TIA! – this is Africa!

 


TIA – This is Africa – to najczęściej powtarzany przeze mnie zwrot w odniesieniu do RPA. Przez ostatnie kilkanaście lat powtórzyłem go tysiące razy. Na głos i w myślach.

 

TIA cz. 26

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.