Obsydianowe ostrza

Kategoria: O kamieniu   |   Autor: Jakub Zdańkowski   |   Data: wtorek, 22 grudnia 2015 08:34

obs1.jpg

 

Na łamach Kuriera Kamieniarskiego już niejednokrotnie poruszaliśmy temat niekonwencjonalnych zastosowań kamienia. Po kamiennych instrumentach i papierze z kamienia nadszedł czas na kolejną odsłonę serii. Tym razem przyjrzymy  się  kamiennemu  orężowi, a ściślej mówiąc, obsydianowym mieczom pochodzącym z Mezoameryki zwanym macuahuitl.

Aby zrozumieć fenomen tego oręża, musimy najpierw przyjrzeć się nieco kulturze Azteków, którzy niegdyś zamieszkiwali tereny dzisiejszego Meksyku. Aż do początków XVI wieku nie mieli oni żadnej styczności z Europejczykami, przez co ich cywilizacja rozwijała się całkowicie niezależnie od naszej. Oprócz oczywistych różnic kulturowych istniały też znaczne rozbieżności w stopniu zaawansowania techno- logicznego. Mimo niewiarygodnej wręcz wiedzy astronomicznej, wysoko rozwiniętej sztuki oraz umiejętności budowania piramid, Aztekowie nigdy w pełni nie opanowali sztuki metalurgicznej. W związ- ku z tym nie potrafili wytwarzać żelaznych mieczy ani zbroi, które w tamtym czasie dominowały w Europie. Byli jednak biegli w wykorzystywaniu innego surowca, który występował na ich ziemiach.

Obsydian – zwany w języku Nahuatl itztli – to skała wulkaniczna powstała w wyniku stygnięcia magmy. W zależności od typu lawy, istnieje wiele jego rodzajów różniących się składem chemicznym. Najczęściej przybiera brunatną lub czarną barwę, lecz można spotkać także inne odmiany. Jest dość prosty w obróbce, czemu prawdopodobnie za- wdzięczał ogromną popularność wśród kultur Mezoameryki. Aztekowie używali obsydianu nie tylko do wytwarzania ostrzy i grotów strzał, lecz także ozdób, rzeźb i innych przedmiotów codziennego użytku. Niektórzy badacze twierdzą, że jego rolę w społeczeństwach Mezoameryki można porównać do stali w kulturze Europejskiej.

Najbardziej znaną i opisaną przez kronikarzy aztecką bronią jest macuahuitl. Pod względem funkcji pełnionej w walce można go przyrównać do miecza, lecz wyglądem nieco przypominał płaską maczugę. W drewnianym trzonie osadzone były niesamowicie ostre kawałki obsydianu, które przylegały do siebie tworząc powierzchnię tnącą. Przeciętny macuahuitl mierzył od 90 do 120 cm długości, jednak zdarzały się zarówno krótsze, jak i dłuższe warianty, długością dorównujące nawet wzrostowi dorosłego człowieka. W zależności od roz- miarów mogła to być broń jednoręczna (macahuitl) lub dwuręczna (macuahuitlzoctli).

Jeśli wierzyć słowom hiszpańskich kronikarzy, wprawny aztecki wojownik był w stanie jednym potężnym cięciem pozbawić głowy konia. Była to bardzo skuteczna broń, jednak miała też swoje wady. Mimo swej ostrości, odłamki obsydianu były dość kruche. W zderzeniu z mieczami i zbrojami Hiszpanów często łamały się lub tępiły, co znacząco obniżało ich skuteczność. Opinie wśród badaczy są podzielone. Jedni uważają macuahuitl za broń wręcz jednorazowego użytku; inni argumentują, że bardzo solidna jakość wykonania i specyficzny styl walki azteckich wojowników umożliwiały skuteczną walkę przez dłuższy czas.
Inną kwestią jest, że aby sprawnie posługiwać się takim orężem, który nie nadawał się zbytnio do wykonywania pchnięć, Aztekowie poruszali się w dość luźnych formacjach, co z kolei ułatwiało Hiszpanom osaczenie pojedynczego wojownika i poko- nanie go liczebnością. Macuahuitl był też cięższy, a więc i wolniejszy niż miecz.

Do dziś nie przetrwał niestety ani jeden egzemplarz tej broni. Ostatni autentyczny macuahuitl uległ zniszczeniu w pożarze, który miał miejsce w zbrojowni Pałacu Królews- kiego w Madrycie w roku 1884. Cała wiedza, jaką dysponujemy na temat tego oręża pochodzi z opisów oraz rycin. Na ich podstawie wielokrotnie próbowano odtworzyć macuahuitle w celu przetestowania ich możliwości. W jednym z programów telewizyjnych próbowano obalić mit o możliwości ścięcia końskiej głowy jednym cięciem. W tym celu stworzono naturalnych rozmiarów odlew końskiego łba z żelu balistycznego, którego gęstość jest bardzo zbliżona do tkanek zwierzęcych. Co prawda nie udało się ściąć końskiej głowy za jednym zamachem, lecz prawdopodobnie dlatego, że macuahuitl wykonany na potrzeby programu nie był wystarczająco naostrzony.

Aztekowie posługiwali się również innymi rodzajami broni, takimi jak topory (tepoztli) lub miotacze oszczepów (atlatl), jednak to macuahuitl budził największą grozę i ciekawość. Oprócz zastosowania w boju, prawdopodobnie był także używany do celów rytualnych. Konkwista położyła kres cywilizacji Azteków, jednak dzięki istniejącej dokumentacji i dociekliwości badaczy wiedza o tej niesamowitej broni przetrwała do dziś.

obs2.jpg

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.