
W poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego opisywałem, jak poradzić sobie z popularnym pytaniem: „jaka to czcionka?”, wykorzystując narzędzia dostępne on-line w internecie. Metoda nie jest skomplikowana: zrobić dobre i ostre zdjęcie istniejących napisów, poprawić kontrast zdjęcia i wysłać na jedną z podanych stron – na podstawie zdjęcia strona wyświetla nazwy fontów, spośród których można wybrać najbardziej odpowiedni.
Wspomniałem również, że sprawa komplikuje się, gdy istniejący napis jest z czasów przedkomputerowych lub został wykonany bez wsparcia komputerowego. Takie wymyślone przez liternika czcionki zwykle nie mają odpowiedników cyfrowych i dopasowanie kroju pisma dla nowej „dopiski” może być kłopotliwe. Napisówkę jednak zrobić trzeba, i wypada postarać się, aby nowy napis był przynajmniej podobny i nie raził w zestawieniu z istniejącymi inskrypcjami.
W takim wypadku można posłużyć się stroną internetową www.identifont.com, na której poszukiwana czcionka wybierana jest na podstawie cech charakterystycznych. Strona prowadzi przez ten proces, wystarczy odpowiadać na kolejne pytania ze strony. Choć strona jest w języku angielskim, to każde pytanie dotyczące cech kroju pisma jest zawsze zilustrowane. Można też korzystać z automatycznego tłumacza Google – wystarczy go zainstalować w swojej przeglądarce.

Krok po kroku
Na początek fotografujemy istniejące napisy. Przypomnę, że zdjęcie powinno być ostre, w jak najwyższej rozdzielczości i być wykonane prostopadle do płaszczyzny napisów. Warto w kadrze ująć jak najwięcej tekstu, by analiza porównawcza wykonywana przez stronę mogła się odbywać na jak największej liczbie liter. Mając takie zdjęcie wchodzimy na stronę www.identifont.com.
Strona wygląda nieco archaicznie, ale ma spore możliwości. Jest tu również funkcja odnajdywania czcionek na podstawie obrazu opisywana w poprzednim artykule. Tym razem zajmiemy się jednak szukaniem kroju pisma na podstawie cech kroju. Na stronie jest to pierwsza zakładka „Fonts by Appearance”, czyli „Font według wyglądu”.
Już tu odpowiadamy na pierwsze pytanie – czy czcionka jest szeryfowa czy bezszeryfowa. Szeryfy to poziome lub ukośne zakończenia głównych kresek w literze (tekst, który właśnie czytacie, jest wydrukowany krojem bezszeryfowym). Każde kolejne pytanie ma kilka możliwości odpowiedzi zilustrowanych obrazkami. Jest też możliwość wybrania „Not Sure”, kiedy nie jesteśmy pewni odpowiedzi lub na podstawie zdjęcia naszego napisu nie mamy możliwości stwierdzenia, która odpowiedź jest poprawna. Pytania dotyczą szczegółów pojedynczych liter, dlatego przydaje się zdjęcie z dużą liczbą znaków. Im większym zestawem liter i cyfr dysponujemy, tym większa jest szansa na znalezienie jak najbardziej podobnego kroju pisma. Nie należy rezygnować, gdy na wiele pytań nie będziemy mieli możliwości udzielenia odpowiedzi. Warto dojść do końca i zobaczyć rezultaty.
Dla przykładu spróbowałem odnaleźć czcionkę, o którą na Facebooku w grupie Kamieniarstwo pytał jeden z jej członków. Na początek tradycyjnie przetworzyłem przesłane zdjęcie tak, aby uzyskać jak najwyraźniejszy obraz liter.
Potem odpowiadałem na pytania nie przejmując się tymi, na które nie potrafiłem odpowiedzieć, mając tak niewielki zestaw znaków. Na koniec pytań otrzymałem wykaz fontów o zbliżonym charakterze do poszukiwanego napisu.
Strona wyświetla dwie listy. Po lewej wykaz krojów zgodnych z udzielonymi odpowiedziami, a po prawej wykaz fontów podobnych. Wykaz fontów podobnych zmienia się w zależności od wyboru kroju pisma na liście po lewej.
W przypadku napisów z czasów przedkomputerowych niestety może się okazać, że nie znajdziemy kroju, który w pełni odpowiada wyglądowi starych inskrypcji. W tym przypadku starajmy się dobrać font jak najbardziej podobny, a przynajmniej pasujący do istniejącego napisu.

Ps. Po publikacji pierwszej części „Jaka to czcionka?” na www.facebook.com/KurierKamieniarski jeden z naszych czytelników, Rollo Lothbrok, podpowiedział jeszcze jedną metodę. Otóż znany z poprzedniego artykułu WhatTheFont występuje również w postaci aplikacji na smartfony. Po uruchomieniu aplikacja włącza aparat w komórce i jest gotowa do pstryknięcia zdjęcia.
Na zdjęciu zaznacza się tekst i aplikacja odczytuje litery z zaznaczenia. Jeśli odczytanie jest niedokładne, to treść można poprawić przy użyciu klawiatury smartfonu. Po tych zabiegach otrzymujemy listę fontów o kształcie podobnym do widocznych na zdjęciu. Autorowi komentarza dziękuję.
| « poprzednia | następna » |
|---|