
Mija 10 lat od wprowadzenia Deklaracji Właściwości Użytkowych (DWU). To dokument, który informuje odbiorców wyrobów budowlanych o cechach technicznych płyt okładzinowych, posadzkowych, schodowych, kostki brukowej, krawężnika, płyt chodnikowych itd. Pomimo faktu, że z tym dokumentem obcujemy od długiego czasu, narosło wokół niego wiele mitów – zobaczmy najczęstsze.
O co w tym chodzi?
W skrócie mówiąc: producent wyrobu budowlanego przeprowadza badania wyrobu, dba o powtarzalność produkcji, sporządza Deklarację Właściwości Użytkowych i oznakowuje wyrób znakiem CE. Na końcu przekazuje na piśmie informacje o właściwościach klientom.
DWU to dokument przechodni? Nie.
Bardzo często słyszę, że wystarczy posiadać deklarację od naszego dostawcy – możemy automatycznie przepisać ją i przedstawić jako własny dokument, dołączając do wyrobu dostarczanego naszym odbiorcom.
Nie jest to myślenie właściwe, ponieważ DWU sporządza producent wyrobu budowlanego, którego jednym z obowiązków jest przeprowadzanie w pewnych okresach badań wyrobu. Przepisanie zatem tabelki od innego podmiotu nie ma podstawy prawnej. Klient-odbiorca ma otrzymać DWU od swojego dostawcy, który jest zobowiązany do posiadania wyników badań wyrobu – badań zleconych przez siebie.
Każda dostawa to nowa deklaracja? Deklaracja tylko w oryginale? Nie.
Bardzo często obserwuję w firmach, że wystawiają DWU do każdej faktury za wyrób. Przy dużych organizacjach dochodzi do tego, że powstają całe segregatory z dokumentami. Istnieje również przeświadczenie, iż klient musi otrzymać oryginał deklaracji.
Nie ma to najmniejszego sensu. Przepisy dokładnie wskazują, iż producent sporządza jedną deklarację na jeden wyrób i przekazuje dalej kopie dokumentu w formie papierowej lub elektronicznej. Nową DWU sporządza się dopiero wtedy, gdy zmieniają się cechy produktu (np. użyty materiał, wymiary, kształt) lub mija okres ważności badań na dany wyrób.
Deklarujemy dowolne właściwości? Nie.
Niekiedy spotykam się z wpisywaniem do tabeli z właściwościami wyrobów informacji dotyczących nieistotnych dla danego wyrobu informacji. Na przykład dla dokumentu dotyczącego płyt stosowanych na elewacjach wpisywana jest odporność na ścieranie. Czy ktoś będzie po tym chodził? Brakuje natomiast informacji dotyczących siły, jaka jest potrzebna do wyrwania kołka montażowego. Wygląda to troszkę tak, jakby autor deklaracji wpisywał wszystko, co posiada na temat tego materiału.
Nie jest to ani prawidłowe ani profesjonalne. Zawsze deklarujemy w oparciu o jeden z załączników norm zharmonizowanych – konkretnie załącznik ZA. To on precyzuje, jakie parametry powinny być opisane w DWU dla konkretnego wyrobu. Inne więc będą parametry dla kostki, inne dla płyty chodnikowej, a inne dla płyty elewacyjnej.
Deklaracja jest dobrowolnym dokumentem? Nie.
Jeśli coś jest wyrobem budowlanym, czyli zostanie „wyprodukowane i wprowadzone do obrotu w celu trwałego wbudowania w obiektach budowlanych lub ich częściach, którego właściwości wpływają na właściwości użytkowe obiektów budowlanych w stosunku do podstawowych wymagań dotyczących obiektów budowlanych”1) i w przypadku wyrobów objętych normami zharmonizowanymi2) jest obowiązek wystawienia DWU przez producenta.
Istnieją jednak pewne odstępstwa od obowiązku sporządzania DWU. Dotyczy to niektórych wyrobów jednostkowych, produkowanych na budowie lub produkowanych w sposób tradycyjny związany z konserwacją zabytków (por. Art. 5 Rozporządzenia).
Deklaracja powstaje tylko dla wyrobów eksportowanych? Nie.
Pewnym niezrozumieniem tematu jest inny przypadek. Producenci uważają, że tylko przy eksporcie poza granice kraju mają obowiązek sporządzenia Deklaracji.
Mam wrażenie, że często tu zapominają o członkostwie Polski w UE. Więc również wyroby dostarczane na rynek polski muszą mieć aktualną DWU.
Papier wszystko przyjmie. Czy nikt tego nie sprawdzi?
Ekstremalnym mitem jest podejście dowolnego wpisywania dowolnych – często wykluczających się – danych do DWU. Takie stanowisko to efekt przemożnego przekonania, że i tak nikt tego nie sprawdzi, że na budowach chcą po prostu jakiekolwiek dokumenty, więc jakikolwiek dokument się fabrykuje.
W większości przypadków jakoś to przechodzi. Jednak w sytuacji, gdy rozpoczyna się postępowanie reklamacyjne lub następuje wyrywkowa kontrola wyrobów przez Urząd Nadzoru Budowlanego, dostarczone dokumenty są wnikliwie sprawdzane. Skutkiem tego mogą być nałożone kary lub może nastąpić wycofanie wyrobu z obrotu (np. z budowy).
W DWU możemy powołać się na jakikolwiek dokument? Nie.
Deklaracja Właściwości Użytkowych może zostać sporządzona w oparciu o normę zharmonizowaną lub europejską ocenę techniczną. Przy czym muszą to być dokumenty aktualne w ocenie zgodności – należy się powoływać na obowiązujące obecnie normy.
Nie wolno powoływać się na stare dokumenty, na przykład na wycofane krajowe normy. A takie praktyki często spotykam. Producenci nazbyt często przywołują w wystawionych DWU normy z lat 80 i 90 XX wieku. Nie jest to prawidłowe działanie i może skutkować podważeniem ważności wystawionej deklaracji.
Skoro mamy 10 rocznicę wprowadzenia konieczności używania Deklaracji Właściwości Użytkowych w przypadku wyrobów budowlanych z kamienia, to może jest to okazja do przypomnienia jej sobie? Do aktualizacji własnej wiedzy, przypomnienia sobie o istnieniu DWU – jej wyglądu, zawartości i terminów badań.
Zachęcam do przeczytania do poduszki Ustawy o wyrobach Budowlanych i Rozporządzenia 305/2011. Temat samej Deklaracji poruszałem też wielokrotnie na łamach Kuriera Kamieniarskiego. Wystarczy zajrzeć na stronę www.kurierkamieniarski.pl i w prawym górnym rogu wpisać w pole wyszukiwarki frazę: „deklaracja właściwości użytkowych”.
1) por.: Art. 2 Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 305/2011 z dnia 9 marca 2011 r. ustanawiające zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych i uchylające dyrektywę Rady 89/106/EWG
2) w naszym przypadku to normy: EN 1341, EN 1342, EN 1343, EN 1469, EN 12057, EN 12058
| « poprzednia | następna » |
|---|