
Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że narzędzia ręczne do kucia kamienia praktycznie nie zmieniły swego kształtu od stuleci. Zmienia się jakość stali i pojawiła się widia, ale ich wygląd praktycznie nie uległ radykalnym zmianom. Jednymi z takich narzędzi są dłuta. Używali ich pierwsi kamieniarze, używamy i my - współcześni.
Chciałbym się z czytelnikami Kuriera Kamieniarskiego podzielić swoimi doświadczeniami w doborze narzędzi. Zapewniam, że nie jest to kryptoreklama, ale skrótowy przewodnik po sprawdzonych przeze mnie dłutach. To zestawienie wynika z częstych pytań, jakie słyszałem w czasie Mistrzostw Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia, w których miałem przyjemność uczestniczyć w listopadzie zeszłego roku. Pytano mnie jakie narzędzia ręczne preferuję i gdzie je kupuję. Odpowiedź na takie pytania nie jest prosta. Nie ma idealnych rozwiązań sprawdzających się w każdym zadaniu.
Oprócz tego każdy ma jakieś własne preferencję i własne doświadczenia, których nabył w trakcie użytkowania dłut czy raszpli. Jednym wystarcza kilka narzędzi i wykonują swoją pracę nie zajmując się doborem osobnego narzędzia do każdego zadania, a inni wolą mieć większy zestaw narzędzi wyspecjalizowanych.
To, co przedstawiam poniżej niech będzie zestawem porad dla poszukujących dobrych dłut i sprawdzonych narzędzi.
Dłuta od Grims Tools
Mam możliwość pracy dłutami polskiego kowala Piotra Chmielewskiego. Nie są to moje pierwsze dłuta, mogę zatem porównać je z innymi.
Dłuta są z dobrego materiału i naprawdę solidnie wykonane. Kowal nie oszczędzał na materiale. Są dobrze przekute i zahartowane. Używam ich do pracy w miękkich kamieniach. Charakterystyczne są, widoczne na powierzchni narzędzi, przekucia ręczne. Faktura narzędzia jest naprawdę piękna.
Pracuję nimi w piaskowcu, trawertynie i wapieniu. Dłuta proste i gradziny nie wyszczerbiają się na krawędziach. Inne kształtki zachowują się identycznie. Dobrze leżą w ręku, nie męczą dłoni – przykurcz, częsty przy intensywnej pracy, nie występuje. Dłuta posiadają solidny lniany pokrowiec.
Jestem z nich bardzo zadowolony i uważam, że warto mieć pod ręka dobrego kowala, który zrobi nam narzędzia kamieniarskie „od ręki” i do naszej ręki.
Dłuta od Abra Marmi
Te dłuta to bardzo miła niespodzianka. Po wielu latach nieświadomości istnienia tak wielu gotowych narzędzi do ręcznej obróbki kamienia odnalazłem na naszym rynku włoskie narzędzia. Nie jest tak, że nigdy nie widziałem tych wszystkich narzędzi, po prostu dostępność ich na polskim rynku jest nikła. Dłuta, gradziny, szarierki, raszple, piłki ręczne – całe zestawy do rzeźbienia w atrakcyjnych cenach.
Narzędzia wykonane są z dobrego materiału. Używam ich chętnie do wszystkich prac w miękkich kamieniach. Dobry kontakt z właścicielką firmy Abra Marmi, panią Barbarą Rurańską, i świetnie przygotowany przez nią katalog narzędzi to kolejny plus. Dzięki temu polecam swoim znajomym tę drogę pozyskania sprawdzonych narzędzi.
Dłuta od firmy Weha Strzegom
Celowo opisuje je na końcu. To obecnie moja ulubiona firma sprzedająca narzędzia do ręcznej obróbki kamienia. Profesjonalna obsługa i doradztwo zachęca do zakupów w tej firmie. Oferują duży wybór narzędzi ręcznych i pomia-rowych. Jest w czym wybierać. Można również zamawiać narzędzia, jakich nie mają w danej chwili na magazynie.
W codziennej pracy stosuję narzędzia od różnych producentów i dostawców. Nie trzymam się jednej marki – wybieram te, których potrzebuję w danej chwili. Narzędzi ręcznych nigdy za wiele, ale każdy ma swoje upodobania. Dlatego używam szarierek z Wehy, które świetnie leżą w dłoni, włoskich gradzin, bo są z dobrego materiału i dłut prostych od kowala, gdyż nie męczą ręki i lubię na nie patrzeć. To samo tyczy się młotków, podbijaków i pucek. Aby jednak skompletować sobie własny zestaw narzędzi trzeba trochę poeksperymentować.
Warto zrobić to w rzeczywistych warunkach pracy, czyli używając narzędzi do codziennych czynności zawodowych, a nie tylko na testowym kawałku kamienia. Oczywiście najłatwiej porównywać narzędzia i wybierać ulubione, gdy ma się ich duży wybór. A pieniądze zainwestowane w zakup narzędzi – nawet jeśli nie zawsze optymalny – to dobrze wydane pieniądze.
| « poprzednia | następna » |
|---|