
Co jakiś czas, jak bumerang, wraca pytanie: po co jest Związek? Różne wydarzenia w branży lub wokół niej uświadamiają, że dobrze by było „coś” zrobić w określonej sytuacji, że „ktoś” powinien się czymś zająć, dopilnować, wyjaśnić, lobbować, blokować, popierać, interweniować itd.
Tak, organizacja branżowa jest właśnie po to, by zrzeszać ludzi na co dzień borykających się zawodowo z podobnymi, a czasami nawet takimi samymi problemami, pomagać je definiować, poszukiwać rozwiązań, działać. Polski Związek Kamieniarstwa na pewno stara się reprezentować interesy kilkuset firm kamieniarskich, które tę organizację tworzą. Tematów do załatwienia jest sporo, a dynamicznie zmieniające się otoczenie sprawia, że oprócz sztandarowych, stałych zagadnień, pojawiają się co chwilę nowe.
I ważne jest, by zachować właściwą optykę. To nie jest tak, że jest Związek, a z drugiej strony jesteśmy my – członkowie. PZK jest sumą wszystkich firm członkowskich.
I jeszcze jeden aspekt właściwej optyki. Te wspomniane kilkaset firm, które tworzą Związek, to kropla w morzu. To zaledwie około 2% wszystkich podmiotów działających w naszej branży. Niestety, zdecydowanie za mało, by mówić o silnej organizacji. Do sprawnego i skutecznego działania potrzebujemy, między innymi, czasu i pieniędzy. Jeżeli każdy, kto już jest w PZK, poświęca miesięcznie jedną godzinę na działania wykraczające poza bieżące potrzeby swojej firmy i wpłaca 30 zł składki, to mamy potencjał miesięczny kilkuset godzin i kilku tysięcy złotych. Gdybyśmy jednak działali w tym zakresie jak nasi koledzy z Niemiec (95% przynależności do organizacji branżowej), to miesięcznie mielibyśmy potencjalnie kilka tysięcy godzin i kilkaset tysięcy złotych. Skala działania, jaką można by przy takiej powszechnej przynależności osiągnąć, jest niewspółmierna do obecnej. Kształcenie, publikowanie, lobbowanie, promowanie i dziesiątki działań, które są nam w naszej działalności bardzo potrzebne, stałyby się osiągalne i szybko dawały wymierne efekty.
Obecne działania również dają wymierne efekty, tylko… proporcjonalnie do skali. Jeśli więc chcemy, by kamieniarstwo było dostrzegalne, pozytywnie kojarzone, silne, czerpiące z tradycji, ale nowoczesne, to działajmy na dwóch frontach: indywidualnie w swoich firmach oraz wspólnie w Polskim Związku Kamieniarstwa.
Krzysztof Skolak
| « poprzednia | następna » |
|---|