Oto prawdziwa radość każdego księgowego: kiedy pasywa przekształcają się w aktywa.
Obniżenie kosztów stałych to zagadnienie, nad którym zastanawia się każdy. W domu: jak zapłacić mniej za prąd, ogrzewanie, śmieci? Jak efektywniej korzystać z samochodu przy codziennych sprawunkach? W firmie: jak obniżyć koszty telefonów, najmu biura, zużycia artykułów biurowych czy środków czystości? Jak lepiej zarządzać flotą czy efektywniej wykorzystywać wyjazdy w delegacje?
Koszty stałe mają to do siebie, że pojawiają się w budżecie cyklicznie, zwykle co miesiąc. Najczęściej nie wyglądają przerażająco. Niby drobne, mało znaczące cyferki, a jednak po ich podsumowaniu powstaje zauważalna kwota. Ale jak to z kosztami stałymi bywa – raczej trudno je ominąć. Pierwsza myśl jaka się nasuwa – „trzeba oszczędzać”. I słusznie. Bo ładowarka wcale nie musi być włączona do gniazdka po zakończeniu ładowania telefonu, drukarka nie musi być w stanie czuwania po godzinach pracy biura, a wywóz śmieci sortowanych jest mniej kosztowny niż śmieci niesortowanych.
Pomysłów na oszczędne gospodarowanie jest wiele. W pewnym jednak momencie pojawia się granica, której przekroczenie powoduje więcej komplikacji niż zysków. Przecież trudno wydzielać współpracownikom artykuły biurowe niczym druki ścisłego zarachowania albo oczekiwać wpisywania do zeszytu każdej rozmowy telefonicznej.
Są też koszty, które niezmienne będą zawsze. Dzierżawa magazynu zawsze będzie tyle samo kosztować niezależnie od stanu zapełnienia tego magazynu. Podobnie podatek od nieruchomości albo koszty przesyłu mediów.
Na czym więc tytułowy pomysł polega? Zamiast na czymś oszczędzać można przy pomocy tego zarabiać. Czyli przy tych samych kosztach wygenerować dodatkowe przychody.
I taki właśnie sposób wybrała firma MC Diam. W siedzibie swojego oddziału w Strzegomiu otworzyła pokoje gościnne wynajmowane na zasadach pokoi hotelowych. A wszystko, jak to zwykle bywa z ciekawymi pomysłami, było w zasadzie dziełem przypadku.
W trakcie budowy siedziby oddziału MC Diam w Strzegomiu nikt nie myślał o użytkowym poddaszu. W ostateczności, nad połową budynku, miał być podręczny magazynek na zabudowę targową i inne sporadycznie używane przedmioty i sprzęty. Druga połowa miała być z założenia nieużytkowa. Ale przypadkiem znalazł się powód, aby te plany zmienić. Kilka lat temu firma realizowała kontrakt w okolicy Strzegomia, którego realizacja trwała ponad 8 miesięcy i wymagała stałego pobytu kilku pracowników na miejscu. Szybka kalkulacja pokazała, że bardziej opłacalne jest zaadoptowanie poddasza do celów mieszkalnych niż wynajmowanie dla pracowników przez tak długi czas hotelu. Wtedy okazało się też, że poddasze firmy doskonale sprawdza się, kiedy Strzegom odwiedzają pracownicy z innych oddziałów firmy – oczywiście obniżenie kosztów delegacji już w tym momencie stało się zauważalnym faktem.
Dwa lata temu zapadła decyzja o wykończeniu poddasza w podwyższonym standardzie i udostępnieniu go na rynku usług noclegowych. Dziś „Strzegom Apartments” mają już swoich stałych klientów, którzy rezerwują noclegi nawet z dużym wyprzedzeniem. Apartament z czterema niezależnymi pokojami, dwoma łazienkami i dużym salonem z aneksem kuchennym okazał się „strzałem w dziesiątkę” w Strzegomiu, który od dawna cierpi na niedostatek hoteli.
Malkontenci powiedzą: „A komu by się chciało? Tego trzeba doglądać, pilnować.” Jak widać w Strzegomiu się chciało – przecież w ciągu dnia zawsze w biurze jest ktoś, kto może wydać gościom klucze, przecież do biura i tak przychodzi sprzątaczka, przecież wymiana pościeli to ledwie kilka minut. A to oznacza, że obsługa tej inwestycji dzieje się jakby przy okazji, w zasadzie w ramach kosztów utrzymania biura.
I tak oto nieużytkowe poddasze stało się najpierw przyczynkiem oszczędności, a teraz źródłem dochodu. Trudno szacować jak duży będzie to dochód. Ale jedno jest pewne: siedziba firmy już nie jest wyłącznie kosztem stałym.
| « poprzednia | następna » |
|---|