Coraz częściej zleceniodawcy wybierają wykonawcę, który może czymś potwierdzić swoje kwalifikacje.
Klienci zauważyli, że w każdej dziedzinie na rynku można spotkać oferentów, którzy obiecają wszystko, ale ich kwalifikacje są pozostawiają wiele do życzenia. Natomiast posiadanie dyplomu mistrzowskiego czy posiadanie pracowników z tytułami czeladniczymi jest argumentem nie do podważenia. Z tego powodu warto rozważyć propozycję podejścia do egzaminu mistrzowskiego, który właśnie ogłosił Polski Związek Kamieniarstwa.
Dodatkowym argumentem, jest możliwość ( po ukończeniu kursu pedagogicznego) przyjęcia na szkolenie uczniów, spośród których można będzie wybrać nowego pracownika.
Dyplom wpisany do CEIDG:
https://www.kurierkamieniarski.pl/aktualnosci-branzowe/1-aktualnosci/1266
Egzamin mistrzowski: dlaczego warto? https://www.kurierkamieniarski.pl/artykuly/z-branzy/1030


>>
Dawniej i dziś
Kamieniarstwo to stary fach. Bardzo stary. Jego początki nikną w mrokach przeszłości, ale w jego historii trudno się dopatrywać skandali, sensacji czy awanturniczych zwrotów dziejowych. No, może z wyjątkiem drobnych epizodów, które w zasadzie – jak to mówią – potwierdzają regułę. Od zawsze nasi protoplaści parali się ciężką, fizyczną pracą zmagając się z twardym kamieniem. Niezależnie od tego jak głęboko sięgnąć wstecz, zawsze znajdziemy tam kawałek kamienia noszący ślady pozostawione ręką człowieka. Przez całe millennia koleje ludzkiego losu były spisywane na kamieniu. I zauważyć należy, że dopiero najnowsze dzieje pisane są ramieniem maszyny, a nie tylko ręką człowieka. Nietrudno więc domyślić się, skąd przekonanie, że praca kamieniarza z założenia jest najcięższym, najtrudniejszym z zajęć, jakie może wykonywać człowiek.
Czy tak jest faktycznie? Każdy z nas ma na to własne zdanie poparte życiowymi doświadczeniami. Jednak nie byłoby dzisiejszego kamieniarstwa – nowoczesnego, dynamicznego i nietuzinkowego – gdyby nie wszystkie ręcznie wykonywane w przeszłości czynności. Gdyby nie poznanie kamienia poprzez kontakt z nim i własnoręczną obróbkę. I właśnie wokół tej istoty skupiony jest ten numer Kuriera Kamieniarskiego.
O zmianach, które następują w naszym fachu i ich niezauważaniu przez nas opowiada Zdzisław Nowicki, z którym rozmawialiśmy przy kawie. Swoimi przemyśleniami na temat podstawowego kamieniarskiego narzędzia – dłuta – dzieli się Rafał Frankiewicz w nowym cyklu Z dłuta wzięte. O bardzo ręcznym zajęciu pisze Lubosz Karwat w swoich targowych Mozajowych wspomnieniach. A wszystko przyprawione genealogią słowa partacz, które – a jakże! – w zaskakujący sposób jest związane z naszym fachem. Nie zapominajmy też o pokazywaniu naszym następcom prawdziwego obrazu kamieniarstwa – o tym w tekście Luty Krzysztofa Skolaka.
Spis treści poniżej pokazuje, co jeszcze czeka na Czytelnika w tym numerze Kuriera Kamieniarskiego. Miłej lektury!
Paweł Szambelan
szambelan(a)kurierkamieniarski.pl
Spis treści:
Strzelin - granit drobnoziarnisty
Rozmowa przy kawie ze Zdzisławem Nowickim
Z dłuta wzięte
W rockowym zacięciu
Czy napewno nie potrzebujemy normy nagrobkowej ?
Robale w skale
Kongres Kamieniarski
Mozajowo
Petra - miasto wykute w skale
Wszystko spartaczył, a idź pan z takim fachowcem
Chroń gromadzone dane
W związku z... Luty
TIA cz. 16 - Eskom, f**king Eskom
Ogłoszenia drobne
Kamień niejedno ma imię
~~~~
Kurier Kamieniarski jest dostępny on-line na naszej stronie lub na Issuu.com.

W dniach 7-10 lutego odbyły się targi w brazylijskim mieście Vitoria w regionie Espirito Santo. To była już 20 edycja tej imprezy. W tegorocznej jubileuszowej imprezie zaprezentowało się 300 wystawców na powierzchni 30 tysięcy metrów kwadratowych. Tradycyjnie brazylijskie targi to głównie kamień. Oferty materiałowe to 80% tych targów. To efekt tego, iż Brazylia ma największą różnorodność wydobywanego kamienia na świecie. Tych odmian według danych jest ponad 1200 rodzajów.
Targi w Brazylii mają te same problemy, co inne imprezy wystawiennicze. Z tego powodu wystawa był ograniczona do 2 hal. Nie oznacza to, że nie było co oglądać. Tu zawsze można zobaczyć materiały zapierające dech. Wśród nich dużą ilość stanowiły tak popularne kwarcyty naturalne.





Ta impreza powstała w końcu lat 90-tych i tworzy możliwość młodym kamieniarzom spotkania się i zaprezentowania swoich umiejętności odwiedzającym to wydarzenie. Po Norwegii, Anglii, Niemczech i Francji austriacki Salzburg ponownie będzie gospodarzem festiwalu. W Salzburgu spodziewanych jest około 120 uczestników ze wszystkich klas szkoleniowych z różnych krajów europejskich. W konkursie uczniowie, czeladnicy i mistrzowie wykonają rzeźby z piaskowca na zadany temat. Rzeźby zostaną następnie licytowane na scenie w ostatnim dniu festiwalu.
Festiwal odbędzie się w dniach 2-4 czerwca. Ci którzy chcieliby pokazać swoje możliwości mogą zgłaszać się do 31 marca.
Rejestracja na stronie: https://www.stein-festival.de/de/2_participation/1.php
Europäisches Stein-Festival 2023 .:. Salzburg / Österreich.:. Steinmetze und Bildhauer aus ganz Europa .:. Steinmetztage .:. Stein-Skulpturen und -Reliefs entstehen sehen und ersteigern .:.
https://www.stein-festival.de

W tym roku nadal obowiązuje limit 15 000 zł dla transakcji gotówkowych między przedsiębiorcami. Zmiana nastąpi dopiero w styczniu 2024 roku.
Nowy Polski Ład wprowadził wiele przepisów służących kontrolowaniu przepływu pieniędzy, zapobieganiu praniu brudnych pieniędzy czy ukróceniu karuzel podatkowych. Jednym z tych przepisów było wprowadzenie 6 marca 2018 roku, nowych limitów dla transakcji gotówkowych, które po kilku przesunięciach terminu miały być wprowadzone od 1 stycznia 2023 roku. Miał obowiązywać limit 8 tys. zł w rozliczeniach między przedsiębiorcami oraz nowy limit 20 tys. zł dla płatności gotówkowych realizowanych przez klientów niebiznesowych (konsumentów). Te limity zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2024 roku.
Konsekwencje dla przedsiębiorców łamiących te przepisy przewidziano bardzo wysokie. Przychód z takiej transakcji będzie trzeba zaliczyć jako transakcje bez zachowania trybu bezgotówkowego. W praktyce oznacza to, że kwota do opodatkowania będzie podwójna.
Warto pamiętać, że przepisy, które wejdą w życie w 2024 roku, wprowadzają również obowiązek zapewnienia możliwości dokonywania zapłaty w każdym miejscu, w którym działalność gospodarcza jest faktycznie wykonywana – w szczególności w lokalu, poza lokalem przy użyciu instrumentu płatniczego (w rozumieniu ustawy o usługach płatniczych – czyli np. np. terminal płatniczy, blik, przelew przez aplikację itd.). Obowiązek zapewnienia możliwości płatności przy użyciu instrumentu płatniczego nie dotyczy przedsiębiorcy, który nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji sprzedaży przy zastosowaniu kas rejestrujących, o których mowa w ustawie o podatku VAT.
Zatem mamy jeszcze rok na przygotowanie się do nowych zasad.