
Kamieniarstwo to nie tylko nagrobki, wazony, rzeźby, blaty czy impregnacja. Możemy być najlepszymi rzemieślnikami, robić najpiękniejsze rzeźby z Carrary Ordinario, bezbłędnie obsługiwać kolanówkę, być najlepszym dystrybutorem chemii. Kamieniarstwo to przede wszystkim KLIENT, dla którego staramy się być najlepszymi w swoim fachu. Wybieramy najlepszy materiał, szkolimy się, kupujemy coraz lepsze narzędzia i maszyny, a w biurze codziennie wstawiamy świeże kwiatki do wazonu. To dla KLIENTA golimy rano brodę i prasujemy koszule lub zakładamy odpowiedni „Arbeitsanzug”. I pracujemy przez cały dzień w przyjemnych dźwiękach piły tnącej kamień. Sama przyjemność. Duże poświęcenie.
Czasami KLIENT wymyśli sobie coś zupełnie nietypowego, czego nie mamy w asortymencie. Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby przejeździć Polskę wzdłuż i wszerz szukając brakującego kawałka z Olive Green: „Nic nie szkodzi Panie Kliencie. Poszukamy, zrobimy. To wszystko dla Pana.”
Praca zrobiona. Rzemieślnik wzdycha ze spokojem i szczęściem, bo wykonał kawał dobrej pracy. Że udało mu się wszystko zdobyć na czas, przed Wszystkimi Świętymi. Że nagrobek stoi w odpowiednim miejscu i jest powodem do dumy dla Wykonawcy. Dwa dni później przychodzi do biura Klient – w celu rozliczenia się – tak przynajmniej myśli Wykonawca. Jednak… Klient nie płaci, ponieważ nie podoba mu się ciemna smuga na płycie Viscount White… Klient roszczeniowy nie występuje jedynie w filmach, lecz w codziennym życiu każdej branży.
Co wtedy? Kto ma rację lub kto jej nie ma? Czyją zatem własnością jest nagrobek stojący na cmentarzu w momencie, gdy jest gotowy, lecz nie jest opłacony? Czy Wykonawca ma prawo rozebrać i zabrać nagrobek, który wykonał? Spróbujmy to przeanalizować.
Najlepszym wyznacznikiem jest prawo. Czyli zasady, wedle których powinnyśmy działać, pracować i tworzyć umowy. Zacznę od tej ostatniej kwestii. Umowa. Jej sporządzenie powinno być pierwszym krokiem, gdy przechodzimy do konkretów zamówienia. Stworzenie dobrej umowy to nie lada wyzwanie.
„Umowa sprzedaży jest umową najczęściej zawieraną w obrocie gospodarczym. Zgodnie z art. 535 kc przez nią sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu ją, a kupujący zobowiązuje się ją odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.
Co do zasady własność przedmiotu sprzedaży przechodzi na kupującego w chwili zawarcia umowy. Wydanie towaru przez sprzedającego oraz zapłata ceny przez kupującego nie muszą jednak nastąpić w tym samym czasie. Sprzedawca może wyrazić zgodę na późniejszą zapłatę całości lub części ceny (tak zwana „sprzedaż z odroczonym terminem płatności” lub „kredyt kupiecki”). Opisana sytuacja może być niekorzystna dla sprzedawcy. Nie można bowiem wykluczyć, że po przeniesieniu własności towaru może on nie otrzymać należnej mu zapłaty. Wprawdzie przysługuje mu roszczenie o zapłatę umówionej ceny, ale w przypadku niewypłacalności lub upadłości kupującego może się ono okazać niewystarczające.” (https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-zastrzezenie-prawa-wlasnosci-towaru-ochrona-przed-nieuczciwymi-kontrahentami)
Co to oznacza „po naszemu”? Przyjrzyjmy się temu, korzystając z przykładu.
Kupujący jest zainteresowany konkretnym nagrobkiem. Wykonawca przedstawia ofertę cenową. Kupujący się zgadza. Wspólnie ustalają termin realizacji. Obydwie strony są zgodne i przystają na warunki. Zero umowy na papierze, zero podpisów, zero pieczątek, zero zadatku. Nagrobek właśnie w tym momencie stał się własnością Kupującego. Oznacza to, że jeśli nagrobek stanie na cmentarzu, a Klient nie zapłaci, to Wykonawca nie ma prawa go rozebrać. Może jedynie rościć o uregulowanie zapłaty. Zatem powodzenia drogi Wykonawco…
Na szczęście nie ma sytuacji bez wyjścia. Nie musimy być „Polakiem mądrym po szkodzie”. Bądźmy „Polakiem mądrym przed szkodą”. Musimy wiedzieć, że ustne ustalenia z Klientem są dobre jedynie wtedy, gdy wszystko pójdzie dobrze i nie ma żadnych problemów podczas realizacji pracy. Jednak w momencie, gdy coś pójdzie nie tak, to niestety ustne ustalenia nic nam nie dadzą. Słowo przeciwko słowu. Lepiej zatem mieć wszystko spisane w umowie. Dobrej umowie.
Co możemy w niej zawrzeć?
Art. 589. Kodeksu cywilnego mówi: „Jeżeli sprzedawca zastrzegł sobie własność sprzedanej rzeczy ruchomej aż do uiszczenia ceny, poczytuje się w razie wątpliwości, że przeniesienie własności rzeczy nastąpiło pod warunkiem zawieszającym. [Sprzedaż z zastrzeżeniem własności rzeczy sprzedanej]” (https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-cywilny-16785996/art-589)
Oznacza to, że nagrobek jest własnością Wykonawcy do momentu uiszczenia całości opłaty. Jednak ten artykuł ma moc prawną tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest zapisany w umowie.
Zaliczka a zadatek.
Zaliczka: „Powszechnie przyjmuje się, że jest to częściowa zapłata na poczet świadczenia. W sytuacji, gdy umowa jest wykonana prawidłowo, skutki wręczenia zadatku lub zaliczki co do zasady są takie same – zaliczenie na poczet świadczenia. Różnice widać wówczas, gdy umowa nie zostanie wykonana. Zaliczka podlega wtedy zwrotowi temu, kto ją dał bez względu na przyczynę braku realizacji umowy.” (https://mikroporady.pl/pytania-do-eksperta/porady-eksperta/zwrot-zadatku-do-przyrzeczonej-umowy-przedwstepnej)
Zadatek: „Instytucja zadatku jest uregulowana w art. 394 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim zadatek dany przy zawarciu umowy skutkuje tym, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, jeżeli natomiast sama dała zadatek, może żądać sumy dwukrotnie wyższej od zadatku.” (https://mikroporady.pl/pytania-do-eksperta/porady-eksperta/zwrot-zadatku-do-przyrzeczonej-umowy-przedwstepnej)
Spróbujmy przetłumaczyć to na język bardziej przystępny. Dla nas, Wykonawców, niekorzystne jest umieszczanie słowa „Zaliczka” na umowie, ponieważ w razie braku porozumienia, musimy ją zwrócić Klientowi, bez względu na przyczynę. Zadatek natomiast jest dla Wykonawców bardziej korzystny. Dlaczego? W momencie, gdy Klient rezygnuje z usługi, zadatek nie musi być mu zwrócony. Jeśli natomiast Wykonawca nie zdąży na czas wykonać usługi, lub powie Klientowi, że nie jest w stanie wykonać zlecenia z jakiegoś powodu, musi zwrócić Klientowi dwukrotność kwoty.
Co jeszcze możemy umieścić w Umowie, aby była dla nas jakimś rodzajem ochrony? Możemy jeszcze umieścić pewne Zastrzeżenie, które mniej więcej brzmi tak: „Jeżeli został wpłacony zadatek, klient się rozmyślił, a kamieniarz rozpoczął już prace nad zleceniem, Wykonawca potrąca kwotę za wykonaną do tej pory pracę”.
Ostatnia kwestia, którą chciałabym poruszyć, to wandalizm. Wielu z nas pewnie spotkał ciąg zdarzeń: kamieniarz stawia nagrobek, klient nie płaci; wykonawca żąda zapłaty należności, ponagla, dzwoni, pisze e-maile; klient w złości niszczy nagrobek. Jeżeli nagrobek stanowi własność Klienta (co zostało opisane w wcześniejszej części artykułu) to… Klient zniszczył swoją własność. Jeżeli natomiast nagrobek należy do Wykonawcy, to mamy do czynienia z Artykułem 288 Kodeksu karnego.
Paragraf 2. artykułu 288. KK określa również, jaka kara może zostać orzeczona względem osoby dopuszczającej się zniszczenia lub uszkodzenia cudzej własności. Jeśli czyn określony zostanie jako przestępstwo, sprawcy grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku, gdy ranga zdarzenia jest mniejsza i uznane jest ono za wykroczenie, ten, kto działa na szkodę drugiej osoby (poprzez niszczenie jej mienia), może ponieść konsekwencje w postaci aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.
Orzekana kara może mieć postać wypłaty równowartości wyrządzonej szkody. Inna opcja brana pod uwagę to zobowiązanie osoby dopuszczającej się nagannego czynu do przywrócenia stanu faktycznego (naprawy zniszczonej rzeczy). (https://businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/o-czym-mowi-art-288-kk/1s6l2zf)
Podsumowując:
• nie mając umowy pisemnej z zastrzeżeniem prawa własności, nie możemy rozebrać niezapłaconego nagrobka;
• możemy uchronić się przed roszczeniowymi Klientami na kilka sposobów, np. odpowiednio konstruując umowę;
• umowę najlepiej przygotować pod nadzorem prawnika – lepiej raz zapłacić i być pewnym zabezpieczenia swoich praw;
• zaliczka a zadatek – warto znać różnicę, ponieważ jedno jest dla nas korzystne, drugie niekoniecznie;
• zastrzeżenia wpisane w umowę są prawomocne;
• ewentualny wandalizm Klienta może jeszcze bardziej go pogrążyć.
Mogę podpowiedzieć, że dobrze przygotowany wzór umowy o wykonanie pomnika nagrobnego został stworzony przez prawników na potrzeby Polskiego Związku Kamieniarstwa. Wzór jest do dyspozycji członków związku. Kontakt: www.kamieniarze.org.pl, tel. 74 855 12 28.
Artykuł powstał w konsultacji z prawnikiem.
Najpierw COVID-19, teraz inwazja putinowskiej Rosji na Ukrainę. Wydarzenia, które wywracają wszystko co znaliśmy do góry nogami. W obliczu śmierci tysięcy i dramatów milionów ludzi, negatywny wpływ tych wydarzeń na warunki prowadzenia naszych działalności jest może mniej istotny, ale nie można tego aspektu pominąć.
Gospodarcze konsekwencje dwóch lat pandemii są już nam znane. Niby zamówień dużo, ale… Globalne zachwianie łańcuchów dostaw jest odczuwalne również w kamieniarstwie, co widzimy choćby w cenach kontenerów z Chin, dostępności nowych maszyn czy sprzętów, opóźnieniach w dostawach lub niedoborach niektórych materiałów z granitem strzegomskim na czele. Do tego doszły wzrosty cen energii, rozpędzająca się inflacja, słowem gospodarczy roller coaster.
Wydaje się jednak, że wpływ wojny w Ukrainie będzie mieć dalece większe konsekwencje dla gospodarki, niż to wszystko, co wynikło z walki z pandemią. I to zarówno w optymistycznym (wojna szybko się kończy, a odbudowa finansowana jest głównie z reparacji wojennych), jak i pesymistycznym (wojna trwa długo lub eskaluje na kolejne kraje) wariancie rozwoju wydarzeń. Sytuacja jest dynamiczna, nieprzewidywalna, a jej dramatyzm nasila się z każdym dniem, niemniej nasza praca to też oręż – na niej powinniśmy się skupić, by mieć ekonomiczne długotrwałe możliwości stawienia czoła sytuacji.
Co w takim razie należy robić? Działać dwutorowo! Obok pomocy w reakcji na kryzys humanitarny należy robić swoje. Działania, które podejmujemy w tym roku w ramach Polskiego Związku Kamieniarstwa, mają przede wszystkim za zadanie pomóc firmom w bezpiecznym i profesjonalnym prowadzeniu i rozwoju działalności, a obejmują kilka obszarów:
- rozpoczęliśmy cykl otwartych spotkań on-line, poświęconych najaktualniejszym tematom branżowym; do tej pory poruszone zostały kwestie praktyczne i prawne związane z odpowiedzialnością za produkt, w kontekście nagrobków, a zaplanowane są już kolejne tematy;
- przygotowujemy kolejny, tym razem wiosenny termin kursu oraz egzaminu czeladniczego i mistrzowskiego w zawodzie kamieniarz;
- uzgadniamy możliwość organizacji egzaminów końcowych dla uczniów szkoły branżowej, którzy nie odbywali praktycznej nauki zawodu u rzemieślnika;
- przygotowujemy się do powrotu do spotkań w ramach wydarzeń targowych, co wiąże się z tym, że jesteśmy w kontakcie z ich organizatorami i szukamy najlepszej formuły dla takich wydarzeń;
- w wiosennym terminie przygotowujemy kolejny Zjazd PZK, który jak zwykle będzie mieć formułę otwartą.
O wszystkich szczegółach i nadchodzących wydarzeniach informujemy na facebookowym fanpage’u Polskiego Związku Kamieniarstwa oraz na stronie www.kamieniarze.org.pl.
Na koniec, w tych wyjątkowych okolicznościach, osobiście bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób włączyli lub będą się włączać w pomoc Ukraińcom i Ukrainie.

Tytułowym pytaniem opatrzone było zaproszenie na spotkanie on-line, które odbyło się w połowie lutego. Impulsem do spotkania była nagłaśniana przez media sprawa wypadku na cmentarzu, w którym przewracający się nagrobek mocno okaleczył pięcioletnią dziewczynkę. Spotkanie zorganizował Polski Związek Kamieniarstwa, a tematem przewodnim były wytyczne normy nagrobkowej, jej stosowanie w kontekście poprawnego i bezpiecznego montażu oraz procedury bezpieczeństwa. W dyskusji udział wzięło prawie czterdziestu kamieniarzy. Podsumowanie dyskusji poniżej.
Spotkanie on-line:
16 lutego 2022 r.
Organizator:
Polski Związek Kamieniarzy
Tekst na podstawie materiałów PZK
W świetle pojawiających się sygnałów dotyczących konsekwencji wypadków na cmentarzach, które spowodowane są przez przewracające się części nagrobków, prowadzimy dyskusję zmierzającą do ograniczenia wypadkowości w obszarze, na jaki wpływ ma wykonawca – w domyśle: zakład kamieniarski.
Główne powody problemu:
- brak standardów wykonywania nagrobków,
- brak standardów montażu nagrobków,
- brak standardów kontroli stanu nagrobków w czasie użytkowania (20 lat i więcej),
- możliwość wykonania lub dostarczenia (import) oraz montażu nagrobków przez osoby niewykwalifikowane,
- brak jednoznacznego podziału odpowiedzialności między wykonawcą, montażystą, klientem i zarządcą cmentarza,
- coraz większa świadomość prawna i roszczeniowość społeczeństwa.
Podstawowe zagadnienia związane z omawianym tematem zawarte są w: Wytyczne Branżowe. Wyroby Z Kamienia Naturalnego. ( www.kamieniarze.org.pl/porady/260-norma-na-nagrobki.html lub www.kurierkamieniarski.pl/normanagrobkowa
Nagrobki (zwane dalej Wytycznymi ) i do zapisów tego dokumentu, ze wskazaniem numerów stron, odnoszą się uwagi w dalszej części tekstu.
Zagadnienia poruszane podczas spotkania:
I. Wybór projektu
W kontekście bezpieczeństwa należy dążyć do takiego projektowania – lub w przypadku projektów otrzymanych, takiej ich oceny – by nie dopuścić do realizacji tych zawierających błędy projektowe (np. odpowiednie fundamenty, posadowienie, materiały, sposoby i materiały łączenia, przewidziany sposób demontażu dla ponownego pochówku).
W kontekście bezpieczeństwa prawnego na osobnym spotkaniu poruszany był problem przestrzegania praw autorskich i wzorów użytkowych.
II. Przygotowanie umowy
Odpowiednio przygotowana umowa zabezpiecza strony przed możliwymi późniejszymi sporami. Wzór umowy i załączniki do niej zostały przygotowane przez kancelarię prawną i są dostępne dla członków PZK.
Należy pamiętać, że odpowiedzialność sprzedawcy wynika z kodeksu cywilnego i wiąże się przede wszystkim z 2-letnią rękojmią. Poza tym sprzedawca może udzielić, na ustalonych przez siebie zasadach, gwarancję, która rozszerza zakres lub wydłuża okres obowiązywania odpowiedzialności wynikającej z rękojmi.
W kontekście użytkowania nagrobka (zazwyczaj minimum 20 lat) warto dokładnie poinformować klienta (załącznik do umowy) w jaki sposób może bezpiecznie użytkować, konserwować i, jeżeli będzie taka potrzeba, przeprowadzać renowację nagrobka.
III. Wykonanie nagrobka
Wytyczne, strony 9-16.
IV. Wykonanie fundamentu
Wytyczne, strona 17. Rozważyć przygotowanie bardziej dokładnych porad w tym zakresie.
V. Montaż nagrobka
Wytyczne, strona 17. Dyskusja dotyczyła głównie:
- wyższości dybli/kotew z pręta gwintowanego nad gładkim,
- średnicy i długości dybli/kotew w zależności od pola podstawy i wysokości elementu stojącego (tablica, krzyż),
- wytrzymałości i jakości z upływem czasu materiałów łączących (klej, żywica, mleczko cementowe),
- jakości łączenia materiałów łączących na polerowanej powierzchni,
- solidność montażu a potrzeba przewidzenia demontażu (kolejny pochówek),
- sposób wiercenia w płytach o niewielkich grubościach (udarowy i wiertłem diamentowym),
- odporność na wywrócenie tablic napisowych i krzyży o małych przekrojach (przy małej powierzchni klejenia),
- po jakim czasie od sklejenia można wykonać próbę odporności na wywrócenie (jakie są zalecenia producentów chemii w tym zakresie?).
Tematyka nie została wyczerpana.
VI. Minimalizacja ryzyka przewrócenia się elementów stojących nagrobka
Wytyczne, strona 18. Omówiono sposoby sprawdzania tablic w różnych krajach europejskich. Wydaje się, że najlepiej okresowe badania (np. co 2 lata) powinien przeprowadzać zarządca cmentarza. Ponieważ tak nie jest i nie wiadomo czy i kiedy uda się takie rozwiązanie wprowadzić, taką ofertę powinny mieć zakłady kamieniarskie w kontekście swoich klientów (płatny, pogwarancyjny przegląd bezpieczeństwa, którego konieczność przeprowadzenia powinna znaleźć się w instrukcji użytkowania, czyli załączniku do umowy).
W interesie własnym każdy sprzedający pomnik i świadczący usługę montażu powinien:
- dbać o poprawność prawną zawartej z klientem umowy oraz kompletność załączników,
- przeprowadzać odbiór prac i mieć z niego protokół,
- dokumentować prace i wszystko co się z nią wiąże:
materiał, jego dostawca, badania,
zdjęcia z montażu (od robót fundamentowych zaczynając na odbiorze kończąc),
rodzaje stosowanych materiałów (stal, klej),
przeprowadzić badanie odporności płyty napisowej na wywrócenie i mieć to udokumentowane (np. 10s film + notatka).
•
Spotkanie i towarzysząca mu dyskusja potwierdziły, że źródeł wiedzy w omawianym zakresie jest niewiele. Trzeba umożliwiać wymianę tej wiedzy między kamieniarzami, a także opracowywać standardy, które będą wskazywać bądź stanowić potwierdzenie prawidłowości wykonywania i montażu nagrobków.
Na temat można również spojrzeć, jak na szanse oferowania dodatkowych usług. Np. odpłatny przegląd stanu nagrobka może generować nieistniejące dotąd przychody z usług jeszcze przez długie lata po sprzedaży nagrobka – przy okazji poprawiając stan bezpieczeństwa na cmentarzu. Takie badanie – przykładowo co 2 lata – można przecież przeprowadzić przy okazji montażu bieżącego w danej okolicy.
Kolejne spotkania on-line będą zapowiadane na stronie www.kamieniarze.org.pl i fanpage facebook.com/kamieniarzeorgpl

Znów zrobiło się dosyć głośno o upadających nagrobkach. Kilka tygodni temu w ogólnopolskiej telewizji ukazał się reportaż o fragmencie starego, lastrykowego nagrobka, który upadł na dziewczynkę. Dziewczynka doznała poważnych urazów czaszki i kręgosłupa. Obecnie trwa rehabilitacja. Drugie wydarzenie to przechodzące przez nasz kraj huraganowe wiatry, które dokonują spustoszeń również na cmentarzach. #lbkik
Na pewno nasi czytelnicy spotkali się z przewróconym drzewami i konarami, które upadły na nagrobki. Zdarza się również, że części stojące nowych nagrobków przewracają się z impetem pod wpływem podmuchu wiatru. Czy jest to wyłącznie kwestia nadzwyczajnego zdarzenia? Okazuje się, iż taka niecodzienna sytuacja, w postaci naporu żywiołu, odsłania mankamenty powstałe przy montażu nagrobka.
Starość nagrobków
Pokazany w telewizji przykład przypomina nam wszystkim, iż nagrobki się zużywają. Połączenia elementów z czasem ulegają osłabieniu. Woda penetruje miejsca kotwień i doprowadza do wykruszenia zaprawy oraz korozji pręta. Przypadkowe potrącenie stojącego elementu doprowadza do jego wywrócenia. Niekiedy z tragicznymi skutkami.
Czy możemy ograniczyć ryzyko upadku-wypadku? Oczywiście. Takie rozwiązania zostały przyjęte w wielu krajach. Polegają na okresowym przeglądzie wszystkich nagrobków pod kątem bezpieczeństwa. Sprawdzana jest odporność napisówki na działanie siły wywracającej. Nagrobki budzące wątpliwości pod kątem bezpieczeństwa zostają natychmiast zabezpieczone i oznaczone.
W Polsce brakuje jednak świadomości, że na cmentarzu może wydarzyć się coś niebezpiecznego, czego można uniknąć. Zwłaszcza, że jest to przestrzeń publiczna, o dość chaotycznym zagospodarowaniu i wąskich przejściach. Zarządcy cmentarzy powinni spojrzeć również przez ten pryzmat na miejsce, którym zawiadują.

Duży element na wysokości ok. 170 cm przyklejony punktowo do napisówki
Nowe nagrobki również się przewracają
W pewnym momencie nastało przekonanie, że chemia wystarczy i w zasadzie pomiędzy napisówkę a bazę wystarczy dać klej i wszystko będzie stało po wieki.
Z czasem jednak klej traci swoje właściwości i silniejszy wiatr lub potykający się człowiek niszczy nagrobek. Jeśli nikomu nic się nie stanie, to mniejszy kłopot…
Po ostatnich nawałnicach zobaczyłem kilka ciekawych okazów. Dwa zasługują na komentarz publiczny. Nagrobek powstał dobrych kilka lat temu. W części napisowej dwie grube, duże płyty z popularnej Impali runęły na płyty nakrywowe, doprowadzając do ich połamania (zdjęcia obok). Na zdjęciach również widzimy, iż kamienie były sklejone ze sobą punktowo. Do montażu nie użyto żadnego zakotwienia. Zaoszczędzono przy montażu 20 zł na wywiercenie gniazd i wklejenie kotew. Straty wyniosły kilkadziesiąt tysięcy złotych.
W innym przypadku sytuacja jest bardziej złożona – upadł element o grubości kilkunastu centymetrów. Kotwa w stojącej części była, ale niestety okazała się za krótka. Gniazdo montażowe również nie było wystarczająco wypełnione zaprawą. W rezultacie działania czynników zewnętrznych płyta kamienna, która została wychylona, częściowo zsunęła się z pręta. Na ramieniu działania siły pręt uległ wygięciu na tyle, że element kamienny mógł swobodnie się przewrócić. Pikanterii dodaje fakt, iż na płycie napisowej został przyklejony punktowo masywny kamienny element, który nie został dodatkowo zabezpieczony kotwami.

Brak kotwienia elementów
Generalnie problem istnieje i jest poważny.
Bardzo często dotyka osoby postronne – odwiedzających cmentarze. Niezależnie od odpowiedzialności za swój wyrób powinniśmy zadbać o nasze otoczenie tak, aby nie doprowadzić do tragedii.
Dlatego stosujmy kotwienie przy montażu nagrobków, używajmy kotw w prawidłowy sposób i uczulajmy klientów, żeby dokonywali przeglądu technicznego pomników.

Zbyt krótki trzpień
#michalfirlej

Klient, który decyduje się na blat kuchenny z marmuru, powinien być uświadomiony przez kamieniarza, jakie konsekwencje pociąga za sobą wybór właśnie tego materiału. Wiadomo: marmur jest delikatnym materiałem podatnym na przebarwienia, szczególnie w zetknięciu z niektórymi produktami, które są powszechne w kuchni. Czerwone wino, cytryna, olej, keczup i wiele innych są najczęstszą przyczyną powstawania na marmurze plan trudnych lub niemożliwych do usunięcia. Z drugiej strony wzory i kolorystyka marmurów jest dla klientów bardzo atrakcyjna i trudno się dziwić, że przyciągają wzrok.
Marmur można zabezpieczyć. Praktyka jednak pokazała, że dotychczas stosowane metody sprawdzały się z różnym skutkiem. Badania nad produktami, które skutecznie mogłyby zabezpieczyć marmur, prowadzi nieustannie wielu producentów.
Swój produkt do zabezpieczania marmuru ma również włoski Tenax. Po wielu latach badań został zaprezentowany na zeszłorocznych targach w Weronie. W styczniu tego roku miał on premierę również w Polsce podczas prezentacji w firmie Syntetyk w Busku Zdroju.
Mając świadomość, że o popularności wielu preparatów decyduje wysiłek włożony w ich aplikację, przedstawiamy propozycję włoskiego producenta, opisując sposób aplikacji. W ten sposób każdy samodzielnie będzie mógł ocenić, czy taka oferta jest dla niego interesująca.
Oczywiście końcowe zabezpieczenie marmuru to dodatkowa praca i koszty, które będzie musiał ponieść klient. Myślę jednak, że klienci zaakceptują propozycję, która zwiększa koszty, ale pozwala zagwarantować piękny i czysty wygląd blatu kuchennego przez wiele lat.
Oferowane produkty mają atest na kontakt z żywnością i – co bardzo ważne – proces zabezpieczania jest całkowicie odwracalny. Służy do tego produkt Anti Acid Remover. Po usunięciu powłoki można ponowić zabezpieczenie w ten sam sposób.
Produkty
Oferta dotyczy dwóch grup produktów. Pierwsza – profesjonalna – to Formula 401 do uzyskiwania powłoki matowej oraz Formula 415L pozwalająca uzyskać wykończenie z połyskiem. Te produkty powstały na bazie żywic wodorozpuszczalnych.
Druga grupa to Formula 131 przygotowana do wykonania powłoki matowej. Składa się z kilku elementów, ale można również zamówić kompletny zestaw zawierający wszystkie składniki i narzędzia. Jest to szczególnie przydatne dla firm, które sporadycznie mogą potrzebować takich środków. Ten produkt również powstał na bazie wody.
Po zastosowaniu Formula 131 również można uzyskać powierzchnię błyszczącą. Należy zaopatrzyć się w dodatkowy zestaw zawierający papiery polerskie od gradacji 400 do 1500, którymi spolerujemy materiał z niewielkim naciskiem.
Wszystkie produkty z oferty mają określone wymogi w zakresie sposobu aplikacji. Tylko wykonywanie powłoki zgodnie z określonymi przez producenta zasadami gwarantuje skuteczność zabezpieczenia. Należy równie uczulić późniejszych użytkowników, że codzienne czyszczenie kamienia należy wykonywać w sposób nie powodujący powstawania zarysowań na powierzchni.
Przejdźmy do zasad zabezpieczania powierzchni dla poszczególnych produktów. Pozornie może się wydawać, że są kłopotliwe, ale oglądając premierową prezentację w firmie Syntetyk szybko doszedłem do wniosku, że nawet ja bym sobie z tym poradził.

Formula 401 efekt matowy
Nakładanie powłoki na produkt musi być realizowane metodą natryskową. Do uzyskania dobrego efektu materiał musi być ułożony poziomo i wcześniej dokładnie wyczyszczony acetonem. Po nałożeniu i wyschnięciu produktu powierzchnię poleruje się Scotch-Brite 7447 dla uzyskania gładszej powierzchni.
Wykonana powłoka – według badań producenta – w pełni zabezpiecza materiały zarówno jasne, jak i czarne przed wpływem kwasów oraz zasad przez okres 8 godzin. Oznacza to, że jeśli użytkownik usunie powstałą plamę w ciągu 8 godzin od jej powstania – stosując codzienne metody usuwania zabrudzeń – to na kamieniu nie będzie żadnego śladu. Dla większości substancji powłoka zabezpiecza materiał nawet przez 24 godziny, choć część z nich należy usunąć w ciągu godziny. Nie jest zaskoczeniem, że ochrona nie działa w stosunku do markera niezmywalnego. Powierzchnia jest odporna na wysoką temperaturę, zarówno poprzez kontakt na sucho (garnek postawiony na blacie) jak i poprzez polanie gorącą cieczą. Jest nawet odporna na ogień o temperaturze do 900°C (płomień w kolorze czerwonym), ale ulega degradacji powyżej temperatury 1300 – 1500°C (płomień niebieski).

Formula 415L efekt połysku
Nakładanie powłoki na produkt musi być realizowane metodą natryskową. Do uzyskania dobrego efektu materiał musi być ułożony poziomo i wcześniej dokładnie wyczyszczony acetonem. Aby uzyskać efekt połysku, powierzchnię po wyschnięciu poleruje się papierami polerskimi na sucho z niewielkim naciskiem, zaczynając od gradacji 400, a kończąc na 1500. Na koniec na powierzchnię nakłada się pastę polerską i poleruje dyskiem wełnianym stosując większy nacisk i zwiększając miarowo obroty polerki, aż do uzyskania oczekiwanego efektu.
W przypadku Formula 415L wykonane zabezpieczenie jest nieco mniej odporne na plamy niż
Jednak jeśli plamy zostaną wyczyszczone w ciągu 60 minut, to nie powinno dojść do uszkodzeń materiału. Należy pamiętać, że materiały ciemne są nieco bardziej podatne na uszkodzenia po kontakcie z niektórymi produktami kwasowymi. Ten produkt jest również odporny na wysokie temperatury.

Formula 131 – prostsza aplikacja
Druga grupa produktów jest dużo łatwiejsza w aplikacji. Formula 131 do wykonania powłoki matowej sprzedawana jest w poszczególnych elementach, lub jako kompletny zestaw – w wersjach podstawowej i wersji Xpro. Ten produkt jest aplikowany przy pomocy znajdującego się w komplecie wałka malarskiego lub dwukrotnie metodą natryskową. Finalnie należy powierzchnię wygładzić bez nacisku kolejno Scotch-Brite 7447 i Scotch-Brite 7448 – tak uzyskujemy powierzchnię matową.
Aby uzyskać powierzchnię błyszczącą, należy zaopatrzyć się w dodatkowy zestaw zawierający papiery polerskie od gradacji 400 do 1500, którymi z polerujemy materiał z niewielkim naciskiem kolejnymi gradacjami. Na koniec, po oczyszczeniu powierzchni, nakładamy pastę polerską i polerujemy dyskiem wełnianym stosując większy nacisk i zwiększając miarowo obroty polerki, aż do uzyskania oczekiwanego efektu.
Formula 131 wykazuje podobną odporność na substancje kwasowe jak Formula 401.
Podobna jest również odporność termiczna.

Nie wiem, czy oferowane produkty zyskają popularność w naszych zakładach. Myślę jednak, że wprowadzenie usługi zabezpieczenia powierzchni przed wpływem kwasów może znacznie zmniejszyć liczbę reklamacji od klientów. Znamy przecież te sytuacje: nawet jeśli udowodnimy klientowi, że plamy powstały w wyniku niewłaściwego użytkowania kamienia, to i tak klient będzie opowiadał, jak kiepskim pomysłem było użycie kamienia. A to już dla nas wszystkich spory problem.
O tym, że taki produkt był oczekiwany, świadczy fakt, że na prezentacji w firmie Syntetyk zjawili się przedstawiciele dużych i znanych firm z całej Polski. Wszyscy z zainteresowaniem oglądali pokaz. Nie brakowało bardzo konkretnych pytań odnośnie technologii, trwałości i wyników badań produktu przeprowadzonych przez producenta.
Zastanawiano się nad kosztami zabezpieczenia z uwzględnieniem kosztów samego produktu, jak i kosztów dodatkowego nakładu pracy. Na te dylematy jednak każdy musi znaleźć odpowiedź sam.
Więcej informacji o produktach Formula można uzyskać od polskiego dystrybutora: Syntetyk s.c., Busko Zdrój, www.syntetyk.eu.