Przychodzi kamieniarz do lekarza

Kategoria: Felietony   |   Autor: Jarek Mirowski   |   Data: piątek, 06 marca 2015 11:40

Zima. Może tego roku nie tak mroźna i sypiąca śniegiem jak drzewiej bywało, może nie tak mocno zaskakująca drogowców. Nawet jednak gdyby nie było mrozu i białego puchu na dworze, zawsze pojawia się element rozprężenia towarzyszącego nam na początku roku, czy to z powodu świąt Bożego Narodzenia, czy też ferii zimowych. Zawsze następuje krótsza lub dłuższa przerwa w zleceniach, tuż  po tym  jak  uda  nam  się  zamknąć  wszystkie z roku ubiegłego, z którymi weszliśmy w nowy. Rozprężenie następuje nie tylko u nas, ale również u zamawiających.

W firmach, w których pracujemy, to czas remanentów i wszelkiego rodzaju porządków, nie tylko papierowych. Przyda się wszystkim również jeden z przeglądów najważniejszych.
Kilka lat temu przez media przewinął się temat dotyczący klasyfikacji zawodu kamieniarza jako zawodu wykonywanego w szczególnie trudnych warunkach. Pył i urazy związane przede wszystkim z dźwiganiem to kamieniarski chleb codzienny. Jak mówił As z Hydrozagadki:
Ważne jest przestrzeganie przepisów BHP, zwłaszcza na kolei! 
I nie tylko na kolei – u nas w kamieniarstwie też. Jak wiadomo, oczy nie odrastają, a kręgosłupa nie da się kupić w najbliższym sklepie. Podobnie z płucami zawalonymi pyłem – przedmuchać sprężarką ich się nie da. Za Ministrem Pracy i Polityki Społecznej:

• dźwiganie i przenoszenie przez jednego pra- cownika przedmiotów o ciężarze przekra- czającym 50 kg jest zabronione,
• dopuszczalne normy podnoszenia i przenoszenia ciężarów na jednego pełnoletniego pracownika wynoszą: 30 kg przy pracy stałej i 50 kg przy pracy dorywczej.

Taaaak. Mówiąc po naszemu: dwa worki kleju, po jednym na bark. Zamiennie: blat kuchenny o długości dwóch metrów bieżących i standardowej
szerokości około sześćdziesięciu centymetrów do dźwigania dla dwóch. Kto z czytających nie targał takiego ciężaru? Nie zajmuję się na co dzień montażami, a zdarzyło mi się to więcej niż kilka razy w życiu.

Po czterdziestce kręgosłup do wymiany
Choć niekoniecznie. Zamiennie może być to kolano, kostka, łokieć, nadgarstek etc. W swojej przygodzie z kamieniarstwem spotkałem już osoby z: odmą płucną, wodą w kolanach, koniecznością operacji nadgarstków ze względu na naruszone ścięgna, szyną ze śrubami w nodze, szyną w szczęce, odklejoną siatkówką, przebitą rogówką i wieloma innymi mniej i bardziej abstrakcyjnymi urazami. Nie liczę połamań, naciągnięć, dyskopatii, czy też moich faworytów w postaci krwiaków i schodzących paznokci – to jest proza kamieniarskiego życia i nie ma się nad czym zastanawiać.

Ciężko jest znaleźć w tym zawodzie kogoś, kto po kilkunastu (nie mówiąc o kilkudziesięciu) latach pracy nie ma jakiegoś trwałego defektu uprzykrzającego mu codzienne życie, nie tylko pracę. Gorzej gdy są to urazy/choroby, które ją uniemożliwiają, odbierając jednocześnie możliwość zarabiania na chleb. I nie, niezbyt często jest to wina głupoty i nie prze- strzegania zasad BHP – najczęściej są to wypadki losowe, lub choroby przewlekłe wynikające z wielu lat pracy w zawodzie.

Gdyby się zastanowić i zagłębić w temat, przypuszczam, że odsetek poważnych schorzeń i wypadków w kamieniarstwie byłby podobny jak w górnictwie (biorąc pod uwagę, że tylko około 20% zatrudnionych w górnictwie, to ludzie pracujący pod ziemią, najbardziej na wypadki i choroby zawodowe narażeni). Czy nie powinien więc kamieniarzowi przysługiwać dodatek za pracę w szkodliwych warunkach? Odpowiedź nasuwa się sama.
Zbytnio liczyć na to nie ma co, temat rozszedł się dawno po kościach, choć warto byłoby do niego wrócić. Powtórzę się: niestety, szanse niewielkie, naród z kamieniarzy zbyt mały i zbyt mało krzykliwy... Potraktujmy więc zimę, jako czas nie tylko remanentu firmowego, ale również remanentu i przeglądu zdrowotnego; jako czas wizyt u zaprzyjaźnionych kręgarzy, masażystów oraz innych magików i lekarzy, którzy postawią Was na nogi. Czas wygrzewania i nastawiania kości, który, mam nadzieję, zaowocuje siłą i zdrowiem przy wkroczeniu w nowy sezon.

Czego Państwu życzę!

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.