Na upał strzyżenie

Kategoria: Felietony   |   Autor: Chivas   |   Data: piątek, 23 września 2016 09:31

IMG_0692.jpg

O tym, że zaczyna się okres gorący zorientowałem się dość szybko. Zawsze przed gorącym Pani do mnie idzie z nożyczkami i takim warczącym czymś – to oznacza tylko jedno: strzyżenie. Wtedy trzeba siedzieć lub leżeć bez ruszania się i cierpliwie znosić usuwanie futra.

Nie lubię tego strzyżenia, ale potem leżenie na chłodnej podłodze jest zdecydowanie przyjemniejsze. Widocznie jeśli ma być fajnie, to najpierw trzeba pocierpieć. Podobnie zresztą jest z inną „przyjemnością” – kąpielą. Trzeba przyznać, że po kąpieli to ta suczka z piątego piętra patrzy na mnie jakoś przyjaźniej i nie ucieka jak mnie widzi. I ludzie dłużej mnie głaszczą. Ale najpierw trzeba stać z mokrym futrem i nie wolno się otrzepywać. Brrr...

Byłem z Panem niedawno w prawdziwym zakładzie kamieniarskim. Ja już byłem po strzy-żeniu i kąpieli, ale w zakładzie jakoś nikt, chyba od zimy, porządku nie zrobił: moja sierść po strzy-żeniu trafiła do kosza na śmieci, a w zakładzie wszędzie pełno papierków, szmat, kawałków kamieni i kamyczków (jak ten żwirek dla tych paskudnych kotów, tylko nie tak równego i nie tak białego), który strasznie w łapy mi wchodził. Czekając na Pana przed budynkiem obserwowałem, jak co chwilę o taki kawałek kamienia ktoś się potykał. Dziwni ci ludzie. Że też nie potrafią wyżej łap podnosić.

Potem z Panem wszedłem do innego budynku, w którym było głośno i ruszały się takie duże maszyny. Pan mówił, że to hala. Na dworze było ciepło, w hali straszny upał. Dziwni ci ludzie. Jak jeżdżę z Panem autem, to Pan coś naciska i wieje taki zimny wiaterek. Nawet jak to się kiedyś zepsuło, to Pan pomamrotał coś pod nosem i pootwierał okna. W sumie też było znośnie. W tej hali nie było ani zimnego wiatru, ani otwartych okien. Okna zresztą wyglądały tak, że chyba nawet by się nie udało ich otworzyć jak w domu, w którym mieszkam z Panem.

Położyłem się na mokrej posadzce (Pan nie był zadowolony) i nic mi się nie chciało. Ludziom, którzy też tam byli, też nie. Wcale mnie to nie dziwiło. Za to przewodnik tego stada – ten co wyglądał inaczej i był jakby większy – warczał na wszystkich. Pewnie dlatego, że im się nic nie chce.
Ci ludzie w hali wyglądali też inaczej niż ludzie, których teraz spotykam na spacerze. To znaczy jak jest ciepło. Bo jak jest zimno, to wszyscy tak wyglądają. Takie mają grube ubrania jak moje zimowe futro. Prezentowałem się temu przewodnikowi stada, jak tylko mogłem, żeby zobaczył, że ja nie mam futra. Nie zwrócił uwagi. Dziwni ci ludzie. Pewnie byłoby im łatwiej, gdyby poszli na strzyżenie.

Kończę pisanie, bo Pan poszedł do kuchni. Może wyjmie z lodówki jakiś smakołyk. Jakaś premia za ten upał w zakładzie kamieniarskim chyba mi się należy, nie?

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.