
Jarosław Kałużyński (Marmi)
– Targi w Weronie odwiedzam co roku. W tym roku oceniam je pozytywnie. Zaobserwowałem spory ruch zarówno w zakresie stoisk z materiałami jak i w halach „maszynowych”.
Tradycyjnie w zakresie zwiedzających pierwszy dzień był raczej słaby, ale kolejne dni to już duża liczba zwiedzających.
Marcin Kamiński (WKG)
– Byliśmy wystawcą na tych targach. Szczerze mówiąc ruch na sto-isku mieliśmy tak duży, że nie miałem czasu obejrzeć wystawy. Promo-waliśmy oczywiście nasz trawertyn z Raciszyna, i trzeba przyznać, że zain-teresowanie było duże. Przełożyło się to na konkrety, bo już ładujemy pierwsze kontenery.
Marcin Kaczorowski (Globgranite)
– Według mnie było mniej zwiedzających. Za to można było zobaczyć sporo nowych, ciekawych materiałów. W zakresie technologii bardzo intere-sująca była nowatorska 8-mostowa linia polerska SIMEC – zdecydowaliśmy się na jej zakup.
Paweł Wojak (Pawlimex)
– Spędziłem tam tylko dwa dni, ale wróciłem zadowolony. Wydaje mi się, że było mniej zwiedza-jących, ale za to więcej wystawców.
Na targach było dużo maszyn, dużo pokazów, przez to dla mnie oferta była wyczerpująca. Zasta-nawiam się nad rozbudową parku maszynowego, więc miałem cel. To była ciekawa wizyta.
Bogusław Solima (Piramida)
– Jednym słowem „wszystkiego full”. Dużo ludzi, dużo firm – w tym nowe firmy i nowe stoiska. Ludzie przestali już jeździć po innych imprezach i jeżdżą tylko do Werony.
Targi idą pełną parą, choć po kamieniarstwie włoskim tego nie widać. Przy okazji targów odwiedziłem 2 czy 3 firmy włoskie i nie widać było, by praca w tych firmach szła takim rytmem, jak jeszcze kilka lat temu.
Na targach widziałem bardzo wielu Polaków. Staliśmy się mobilni i dostrzegamy, że możemy zaopatrywać się bezpośrednio u producentów pomijając pośredników i oszczędzając własne pieniądze.
Krzysztof Skolak (Graniro)
– Targi w Weronie trzymają się mocno. Moim zdaniem ta impreza wiedzie prym w Europie – inne imprezy targowe miotają się szukając pomysłu na siebie.
Również część konferencyjno-seminaryjna była bardzo rozbudowana – miałem okazję uczestniczyć w niej. Organizatora targów w tej materii wsparło włoskie Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego, ICE Agenzia (włoska agencja handlowa) oraz Confindustria Marmomacchine – stowarzyszenie zrzeszające producentów maszyn. Żal tylko, że na polskich targach jest tak nikłe zainteresowanie wydarzeniami, które towa-rzyszą targom, bo ich wartość merytoryczna jest naprawdę trudna do przecenienia.
Oczywiście była i wystawa wykorzystania kamienia w designie, która robiła wrażenie na każdym widzu. Połączenie piękna kamienia, technologii oraz pomysłu projektanta jest w tym wydaniu absolutnie fascynujące.
Andrzej Bukalski ( MC Diam)
– Moją uwagę najbardziej zwróciła duża liczba Polaków. To cieszy, że podążamy za światową czołówką.
Poza tym to były naprawdę ciekawe targi. Miałem co robić – przede wszystkim jako wystawca. Ale i jako zwiedzający miałem co oglądać. Z dziedziny, którą się zajmuję warta odnotowania jest premiera polerki – a właściwie linii polerskiej – nowego typu firmy SIMEC (piszemy o niej na stronie 28 – przyp. red.) oraz rozbudowany do 12 lin trak Decawire firmy Pellegrini.
Grzegorz Kołakowski (Granix)
– Jestem w Weronie co rok. Subiektywnie z roku na rok targi wydają mi się mniej interesujące. Mniej jest zwiedzający, a i to, co jest prezentowane budzi mniej emocji. Targom chyba też się gorzej wiedzie, bo nawet zrezygnowano z identyfikatorów dla zwiedzających. Moje odczucie może wynikać też z tego, że kiedyś prezentowane materiały i maszyny były dla nas nowością – teraz materiały (nawet te najnowsze) możemy zobaczyć w polskich hurtowniach, a nowoczesnych maszyn nie brakuje w polskich firmach.


Z początkiem jesieni uwaga branży kamieniarskiej skupiona jest zwykle na włoskiej Weronie.
Tam w dniach 28 września - 1 października odbyły się największe targi branżowe w Europie.
Ekspozycja obejmowała wszystkie 12 hal centrum targowego oraz powierzchnie na terenie otwartym. Łączna powierzchnia wystawy wynosiła 80.000 m2, co jest wzrostem w stosunku do ubieg-łego roku o 4%. Pod tym względem targi przypominały najlepsze czasy Marmomacc. Odnotowano wzrost ilości wystawców spoza Włoch o około 10% – wystawcy zagraniczni reprezentowali 56 krajów. Największy wzrost w zakresie ekspozycji odnotowały Chiny (45%) oraz wielka Brytania (11%).
Łączna liczba zwiedzających targi to 67 tysięcy specjalistów przybyłych ze 146 krajów. Zwiedzający spoza Włoch stanowili 60% wszystkich gości i był to wzrost o 5% w stosunku do minionego roku.
Zainteresowanie wzbudzały również ekspozycje niekomercyjne: „Włoski teatr kamienia” – prezentujący nowatorskie technologie i wzornictwo przygotowane przez włoskie firmy oraz „Made In Promotion Plan” – również prezentujący kamieniarski design. Wzorem lat ubiegłych imprezę wystawową promowała ekspozycja w centrum Werony: Marmomacc & the City.
Tegoroczne Marmomacc organizowane było ze wsparciem: Włoskiego Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego, ICE – włoskiej Agencji Handlowej, Confindustria Marmomacchine oraz Veneto Promozione – agencji promującej region Veneto.
Według danych organizatora tegoroczne spotkanie branży było bardzo udane. Kolejny raz potwierdziło się też, że kluczowymi dla branży krajami są Niemcy, Stany Zjednoczone, Włochy i Hiszpania. Odnotowano znaczny wzrost zwiedzających (więc zarazem kupujących) z Wielkiej Brytanii. Należy również zwrócić uwagę na dalszą ekspansję firm chińskich i to zarówno jako wystawców jak i jako zwiedzających.
Zaprezentowano także nowego logo i nazwę imprezy. Będzie to teraz Marmo + Mac, które odbędzie się w dniach 27-30 września 2017 r.


Od 2016 roku organizatorem Targów KAMIEŃ jest Wrocławskie Przedsiębiorstwo Hala Ludowa Sp. z o.o. zarządzającej kompleksem Hali Stulecia. Długoletnie doświadczenie firmy Geoservice-Christi Sp. z o.o. w realizowaniu tego przedsięwzięcia oraz wiedza i praktyczna znajomość zagadnień organizacyjnych zespołu Hali zaowocowały odświeżeniem formuły Targów Kamień wraz z licznymi nowościami w programie wydarzenia.
W dniach 24-26 listopada we wrocławskiej Hali Stulecia odbędą się Targi KAMIEŃ. Pod zabytkową kopułą spotkają się producenci i dostawcy usług związani z branżą kamieniarską z klientami oraz partnerami biznesowymi. Niewątpliwie będzie to wielkie święto branży, która na Dolnym Śląsku ma długoletnią tradycję, a wydarzenie zaliczane jest do najstarszych targów kamieniarskich w Polsce. Dla wystawców będzie to doskonała okazja do zaprezentowania najnowszej oferty inwestorom, architektom, wykonawcom, handlowcom, jak również klientom indywidualnym. Dla odwiedzających – możliwość zapoznania się ze znacznym spektrum oferty najlepszych marek szeroko rozumianej branży kamieniarskiej.
Jednym z najważniejszych celów, jakie obrał nowy organizator, jest otwarcie na najnowocześniejsze trendy we wzornictwie przemysłowym, w którym kamień staje cenionym surowcem. Dlatego też tematyka targów poszerzona zostanie o kamień w budownictwie, aranżacji wnętrz, meblarstwie i dekoratorstwie. Wydarzenia towarzyszące skupiać się będą wokół specjalnie zaaranżowanych spotkań wystawców z klientami i kontrahentami. W programie znajdą się m.in. śniadania biznesowe oraz panele dyskusyjne gromadzące architektów czy też partnerów handlowych z branży wyposażenia i aranżacji wnętrz.
W założeniach organizatora Targi Kamień mają sprzyjać nawiązaniu współpracy branży kamieniarskiej nie tylko z potencjalnymi nabywcami surowca, ale przede wszystkim z dostawcami usług, którzy wykorzystują kamień jako szeroko pojęty materiał architektoniczno-budowlany. Ponadto atrakcją dodatkową będzie uroczysty bankiet, będący świetną okazją, aby przedstawić uczestnikom nowego organizatora Targów KAMIEŃ, jak również nawiązać i zacieśnić biznesowe relacje zapoczątkowane w trakcie dni targowych.
Targi KAMIEŃ poprzedzone będą intensywną kampanią reklamowo-informacyjną skierowaną zarówno do kontrahentów z Polski jak i sąsiadujących krajów i regionów, w których branża kamieniarska jak i architektoniczno-budowlana intensywnie rozwija się i poszukuje nowych źródeł surowca i usług z nim związanych. Promocja wydarzenia obejmuje m.in. informacje w prasie branżowej, mediach elektronicznych, stały kontakt z potencjalnymi wystawcami, bogaty program atrakcji towarzyszących wydarzeniu oraz równoległe działania reklamowe skierowane do klientów odwiedzających.
Warto również wspomnieć, że organizator tegorocznej edycji Targów Kamień proponuje atrakcyjne warunki cenowe, pakiet lojalnościowy dla dotychczasowych kontrahentów, a także korzystną ofertę first minute.

Szczegółowe informacje znajdują się na www.targikamien.pl oraz http://halastulecia.pl/wydarzenie/targi-kamien-2016/

Budma to targi z ogromną tradycją. Pierwsza edycja miała miejsce w 1992 roku, ale jej początki sięgają lat 70-tych. Wtedy branża budowlana miała swoje ważne miejsce podczas organizowanych w Poznaniu targów wielobranżowych. Potem wydzielono branżę budowlaną i w latach 1988 – 1991 poznański Urząd Wojewódzki organizował targi INBUD. To była jednak głównie impreza lokalna. Zainteresowanie targami było znacznie szersze, więc organizacją już ogólnopolskiej imprezy zajęły się Międzynarodowe Targi Poznańskie.
W kolejnych latach wzrost ilości wystawców i zwiedzających był ogromny. Pamiętam, że pod koniec lat 90-tych Budma była ogromna. Regu-larnie wystawiający zapełniali całą dostępną powierzchnię wystawienniczą (wówczas około 60.000 m2).
Wprawdzie powstawały kolejne hale, ale i tak zdecydowano się na wydzielenie kilku branż i zorganizowanie dla nich oddzielnych imprez wystawienniczych. Przykładowo firmy oferujące maszyny i sprzęt budowlany, od 2000 roku prezentują się na targach Bumasz.
Kolejną wydzieloną dziedziną była branża instalacyjna, dla której organizowane są targi Instalacje (od 1999 roku). Swoje oddzielne targi mają również specjaliści budownictwa sportowego oraz wykończeniowego (Budma Interior).
Nieco inaczej potoczyły się losy naszej branży na tych targach. W praktyce, z całej branży kamieniarskiej wystawiających się na Budmie firm kamieniarskich zawsze było niewiele – w zasadzie w stosunku do wielkości branży śladowa ilość.
Dziwi mnie bardzo niedostrzeganie przez organizatorów targów dwóch niezależnych zagadnień branżowych (i to nie tylko w naszej branży).
Z jednej strony potrzeby istnienia specjalistycznych targów branżowych – nazwijmy je zaopatrzeniowymi – gdzie zwiedzającymi będą branżyści poszukujący hurtowych dostawców, producentów podzespołów, maszyn produk-cyjnych itp. Drugim zagadnienie jest oferta branży skierowana do szerokiego grona odbiorców obejmującego również architektów czy deweloperów. Kierowanie wszystkich wystawców branżowych na targi stworzone dla szeroko rozumianej branży jest nieporozumieniem. W naszej branży jest to też widoczne. Firmy zaopatrujące kamieniarstwo w materiały, narzędzia czy maszyny nie powinny być prezentowane w ramach imprezy dla odbiorcy detalicznego. Co innego firmy szukające nabywców na końcowy produkt. Dla tych targi powinny mieć charakter wielobranżowy, najlepiej dotyczący budownictwa. Wydzielanie oddzielnych imprez w oparciu o branżę – a nie o klientów – nie przyniesie powodzenia w dłuższej perspektywie czasowej.
Widać to było na tegorocznej Budmie. Jeszcze parę lat temu, podczas Budmy, Poznań był „zakorkowany”. Znaczyło to jedno – ogromne zainteresowanie zwiedzających.
W ostatnich latach, także w tym roku, aż takiego zaintereso-wania nie było. Nie ma jeszcze pełnych oficjalnych statystyk, więc to tylko subiektywne odczucie. Według MTP w tym roku targi zgromadziły 800 wystawców, ale w kontekście wielu branż, jakie prezentują się na tych targach, to nie jest zawrotna liczba. Odnotować też należy, że do tegorocznej Budmy dołączono imprezę „Kominki”. Czyżby sposób na podniesienie statystyk?
Oczywiście szczególną uwagę zwróciłem na branżę kamieniarską. Niestety, nadal firmy kamieniarskie poszukujące końcowych klientów nie biorą udziału w tej imprezie. Naszą branżę reprezentowało zaledwie kilka firm i to nie tych kluczowych na rynku.
Należy odnotować pojawienie się na targach nowej firmy Metamar oferującej kamienie z Turcji, oraz, również powstałej niedawno, firmy importującej nietypowy rodzaj kamienia z Kazachstanu: felzyt – skałę hydrowulkaniczną występującą w postaci tufów. O tym materiale napiszemy niedługo na łamach Kuriera Kamieniarskiego.
Swoje fantastyczne mozaiki zaprezentował również Lubosz Karwat.
Brak interesującej oferty kamieniarskiej na targach to robienie miejsca na rynku materiałom substytucyjnym. Wiele było stoisk, na których prezentowano elementy betonowe łupane „podrabiające” granit. Pojawiły się też chińskie płytki ceramiczne, które nieźle udają marmury.
Podsumowując: odnoszę wrażenie, że prezen-towany przez organizatora kierunek rozwoju targów (przyjmujący za główny cel sprzedaż powierzchni wystawienniczej bez uwzględniania celów wystawców i zwiedzających) nie jest dobrą perspektywą. Marzy mi się udział w dwóch imprezach z udziałem kamieniarstwa. Jednej skierowanej do wewnątrz branży, prezentującej szeroką ofertę dla kamieniarzy. I drugiej – wielobranżowej – na której firmy kamieniarskie będą mogły znaleźć nabywców na swoje produkty.
Więcej zdjęć na www.facebook.com/KurierKamieniarski


Kolejna edycja targów Stone w Poznaniu odbyła się w dniach 16-19 listopada. Na imprezie zaprezentowało się 136 firm krajowych i zagranicznych.
Jedno jest pewne: wchodząc na targi STONE, każdy zwiedzający zauważał duże stoiska, rozmieszczone w nowoczesnych halach.
Jednak dla większości dłuższy spacer po halach obnażał prawdę. Wymienione na wstępie 136 firm obejmowało wszystkie firmy reprezentowane w jakikolwiek sposób na wystawie. Jeżeli, na przykład, jakaś firma była przedstawicielem handlowym kilku dostawców, to w katalogu były wymienione wszystkie marki oddzielnie.
Dobre wrażenie potęgowała również atrakcyjna zabudowa paru dużych stoisk, na które zdecydowali się niektórzy wystawcy. I tak naprawdę te właśnie firmy podbijały słupki statystyk – bez nich byłoby zwyczajnie pustawo.
Również na tych targach zauważalna była tendencja, że więcej zwiedzających było na stoiskach firm, które zadbały o zaproszenie swoich klientów na spotkanie przy targowej ladzie. W tym względzie wyróżniało się stoisko – a zasadzie zespół stoisk – pod wspólnym szyldem Grupa EGA. Na tym stoisku zaprezentowano też w atrakcyjnej formie nowy materiał z oferty EGA: Duke White. Wśród innych firm masowo odwiedzanych przez zwiedzających należałoby wymienić Mach Plus, MC Diam czy Mekanikę.
Dość skromnie, jak na warunki poznańskie i wcześniejsze edycje, reprezentowane były firmy chińskie.
Organizator podaje, że liczba zwiedzających wyniosła blisko 5.000. Wystawcy byli nawet dość zadowoleni, bowiem to liczba wystarczająca, aby odbyć wiele ciekawych spotkań, rokujących na przyszłość konkretnymi zamówieniami. Zwiedzający nie wyrażali natomiast entuzjazmu – narzekali na niewielką liczbę wystawców luźno rozrzuconych po halach.
Podczas targów obyło się sporo imprez towarzyszących. M.in. miał miejsce jesienny kongres Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej, podczas którego Związek świętował swój jubileusz 15-lecia oraz wręczał po raz pierwszy medale „Zasłużony dla Kamieniarstwa RP”. Poza wykładami kongresowymi można było wziąć udział w prelekcjach Warsztatów Młodych Projektantów.
Tradycyjnie organizator zaprosił także wystawców na wieczorne spotkanie w Piano Barze w Starym Browarze.
Interesującym wydarzeniem była też wystawa Tomasza Staniszewskiego zatytułowana „Historyczne Papiery Wartościowe w Branży Kamieniarskiej w Polsce i na Świecie", na której kolekcjoner zaprezentował 179 unikatowych historycznych dokumentów.
