Jezu, ufam Tobie

Kategoria: Vademecum kamieniarza   |   Autor: Jakub Zdańkowski   |   Data: środa, 03 lipca 2019 10:41

100_jez1.jpg

W jednym z zeszłorocznych numerów Kuriera poruszyliśmy temat skrótu „śp.” i jego poprawnej pisowni, która sprawia sporo problemów. W tym numerze przyjrzymy się kolejnemu z pozoru kłopotliwemu wyrażeniu: „Jezu, ufam Tobie”. Podobnie jak „śp.”, ten zwrot bardzo często pojawia się jako napis na nagrobkach, dlatego warto zwrócić uwagę na jego poprawny zapis.

Z interpunkcyjnego punktu widzenia jest to przypadek bardzo prosty i nie pozostawiający wiele wątpliwości. Zasady mówią jasno, iż po wołaczu należy postawić przecinek, a zatem po słowie Jezu jak najbardziej powinien się on pojawić. Mimo to, często (jeśli nie w większości przypadków) można zobaczyć zapis „Jezu ufam Tobie”, a więc bez przecinka. Skąd to wynika? Jedną z przyczyn jest na pewno nieznajomość reguł, ale w tym przypadku geneza błędu może sięgać nieco głębiej, co w pewnym stopniu usprawiedliwia jego powszechność.

Zacznijmy od początku, czyli od historii obrazu, na którym ten napis został umieszczony. W roku 1934 malarz Eugeniusz Kazimirowski namalował znany na całym świecie Obraz Jezusa Miłosiernego według wskazówek świętej Faustyny Kowalskiej. Widnieje na nim Jezus odziany w białą szatę, a z jego serca wychodzą dwa promienie: jasny i czerwony, które symbolizują wodę oraz krew. Zgodnie z wizją siostry Faustyny, obraz miał być opatrzony napisem „Jezu, ufam Tobie”, który został wykonany na dodatkowej płycie i umieszczony na ramie obrazu. W 1986 roku obraz trafił do kościoła pw. Świętego Ducha w Wilnie, gdzie dokonano jego restauracji. Dodano wtedy czerwony napis „JEZU, UFAM TOBIE!” (tak, z przecinkiem) w dolnej części obrazu. Został on potem usunięty podczas kolejnej renowacji i obecnie znów widnieje na mosiężnej tabliczce przymocowanej do ramy w dolnej części obrazu, który można zobaczyć w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie.

Obraz Kazimirowskiego nie jest jedynym, który przedstawia wizerunek Jezusa Miłosiernego. W 1944 r. Adolf Hyła namalował inną wersję obrazu, która znajduje się w Krakowie. W dolnej części obrazu artysta umieścił złotą wstęgę, na której widnieje dobrze nam już znana sentencja, jednak tym razem bez przecinka. Wynika to prawdopodobnie z tego, że wstęga będąca tłem dla napisu zagina się w taki sposób, aby wizualnie wyodrębnić każde ze słów, przez co przecinek mógł się wydać malarzowi zbędny. Jakkolwiek było, obraz wkrótce stał się rozpoznawalny na całym świecie, co doprowadziło do powstania wielu kopii w różnych wersjach językowych. Prawdopodobnie to właśnie popularność wersji Hyły przyczyniła się w jakimś stopniu do rozpowszechnienia się niepoprawnego zapisu sentencji w postaci „Jezu ufam Tobie”, która znajduje się nie tylko na kopiach samego obrazu, ale także na innego rodzaju dewocjonaliach oraz nagrobkach.

Podsumowując, prawidłowy zapis wygląda następująco: „Jezu, ufam Tobie”. Wersja z pominięciem przecinka jest niepoprawna, choć dość powszechna. Jeśli chodzi o kropkę na końcu w kontekście inskrypcji nagrobnych, jest ona całkowicie zbędna, wręcz niepożądana. Zgodnie z zaleceniami Rady Języka Polskiego nie należy stawiać kropki po jednozdaniowych inskrypcjach znajdujących się na gmachach lub pomnikach. Jeśli chcemy, aby sentencja miała bardziej emocjonalny wydźwięk, można ją zwieńczyć wykrzyknikiem – tak jak na obrazie Kazimirowskiego w wersji z czerwonym napisem.

100_jez2.jpg

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.