
Moja ostatnia wizyta we wrocławskim Fashion Outlet (dawniej Factory) zmusiła mnie do zadania sobie pytania „dlaczego tak?” Dlaczego robiąc zakupy wstydzę się za strzegomski granit? Czy musi tak być?
Na zdjęciach widać stan obramowań kamiennych wokół klombów po kilku latach użytkowania ich w przestrzeni publicznej. Nie chodziłem po całym terenie, aby sprawdzić czy zachował się choć jeden cały narożnik, ale w zasięgu mojego wzroku nie znalazł się żaden. Podejrzewam, że tak jest na całym obiekcie. Większość tych „majstersztyków” kamieniarskich jest mniej lub bardziej uszkodzona.

Winnego takiego stanu nie trzeba daleko szukać, jest nim wielokrotnie opisywany w tym cyklu artykułów sposób łączenia elementów kamiennych „na szregę”. Pomysł stolarzy – z powodzeniem stosowany w drewnie – nie znajduje zastosowania w kamieniu! Dowody na to znajdujemy na każdym kroku. Kto nie wierzy niech odwiedzi to wrocławskie centrum handlowe.
Dlatego zastanawiam się „dlaczego tak?”, Czy nie ma już fachowców w branży kamieniarskiej? Może producentem tych krawężników jest stolarz, który postanowił się przebranżowić? Nieważne, co było powodem tej fatalnej decyzji, fakt pozostaje jeden: wygląda to źle. Taki stan rzeczy nie przystoi kamieniowi naturalnemu, który przez wieki był symbolem trwałości i piękna. Cech tych na pewno nie mają te krawężniki. Choć mogły by mieć, gdyby wykonawca tych elementów nie lekceważył podstawowych zasad kamieniarskich. Połączone w ten sposób elementy będą bardzo słabe i najmniejsze uderzenie będzie skutkowało kruszeniem i łamaniem się krawędzi. Zastosowanie elementów połączonych „na szregę”, przy głównym ciągu komunikacyjnym w jednym z większych centrów handlowych, świadczy o całkowitej ignorancji albo braku wiedzy osoby, która dopuściła się tej „zbrodni na kamieniu”. Kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że największym wrogiem kamienia są kamieniarze.

Oczywiście można uniknąć takiej sytuacji. Wystarczyłoby – zamiast zacinać szregę – obrobić jeden boczek elementu. Takie połączenie na pewno było by trwalsze, a jednocześnie tańsze w wykonaniu. Innym pomysłem na wykonywanie takich elementów jest zrobienie ich z całości. Oczywiście jest to droższe, ale i dużo bardziej trwałe. Idealnym rozwiązaniem wydaje się zastosowanie krawężnika łukowego o promieniu min. R=0,5 m. Całkowicie wyeliminowałoby to problem krawędzi – niestety, w tym przypadku nie pasowałoby do reszty otoczenia.
Z tego miejsca chciałbym zaapelować do wszystkich osób związanych z branżą kamieniarską i projektowaniem, bądź wykonywaniem tego typu elementów: nie krzywdźmy kamienia szregą!
| « poprzednia | następna » |
|---|