Nie tylko kamień

Business Center Club

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: wtorek, 13 marca 2012 22:57

21Choć BCC otacza aura elitarności, to jego członkiem może być każdy przedsiębiorca przestrzegający Statutu Clubu – statutu zobowiązującego do reprezentowania wysokich norm etycznych, przestrzegania zasad kodeksu kupieckiego i działania zgodnie z ideą społecznej odpowiedzialności biznesu. Jednak czyż nie są to zasady, którymi od zawsze kieruje się większa część braci kamieniarskiej?

Business Center Club to organizacja, która broni przedsiębiorcę przed złym prawem, przed nieuczciwą konkurencją, przed biurokracją. Która promuje firmy, ich usługi, produkty. To organizacja, która szkoli jak zarabiać pieniądze, jak oszczędzać pieniądze – mówi Marek Goliszewski, Prezes BCC.

– osób i firm, ogólnopolski zasięg działania – 23 organizacje terenowe, status reprezentatywnej organizacji pracodawców oraz 20-letnie doświadczenie. Jednak najcenniejsza jest opinia samych przedsiębiorców – przedstawicieli małych średnich i dużych firm, którzy w badaniach opinii prowadzonych w latach 1997-2011 potwierdzają, że BCC jest użyteczny i skutecznie walczy o ich prawa oraz dobre imię.

BCC prowadzi aktywny lobbing gospodarczy na rzecz rozwoju gospodarki wolnorynkowej, tworzenia dobrego prawa, obrony interesów polskich przedsiębiorców. Z członkami Klubu konsultowali się dotychczas wszyscy prezydenci i szefowie rządu RP. Eksperci BCC współtworzą i opiniują ustawy gospodarcze, uczestniczą w pracach komisji parlamentarnych, przekonują do swoich rozwiązań ministrów i posłów.

– Jak świadczą liczne przykłady, państwo bywa wrogiem przedsiębiorcy – zauważa Bogusław Piwowar, Wicepres BCC, Dyrektor Biura Lobbingu i Edukacji BCC, Wiceprezes ds. Inwestycji BCC. – Dlatego też BCC chroni swoich członków we wszystkich sferach funkcjonowania prawa. Te skuteczne działania wyróżniają BCC spośród innych organizacji pracodawców. Jesteśmy po prostu skuteczni.

Eksperci BCC analizują i piętnują błędy oraz zaniechania rządzących proponując rozwiązania najlepsze dla przedsiębiorczości. Zasługa BCC to m.in.: obniżenie podatku od osób prowadzących działalność gospodarczą z 27% do 19%, wprowadzenie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, uchwalenie ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Jedna z ostatnich to odebranie prokuratorom prawa do wszczynania kontrowersyjnych śledztw w sprawie działania zarządów na szkodę spółki (tj. usunięcie art. 585 z Ksh.).

Poza działaniami służącymi całej gospodarce, BCC koncentruje się przede wszystkim na działaniach na rzecz firm-członków BCC, które mają służyć podniesieniu ich konkurencyjności rynkowej oraz wspierać w różnych dziedzinach związanych z prowadzoną działalnością. Ważnym aspektem działalności klubu jest też edukacja członków poprzez dostarczanie informacji z zakresu prawa gospodarczego, zarządzania, marketingu, finansów, itd. Cel ten realizowany jest przez organizację konferencji i seminariów umożliwiających spotkanie z ministrami, posłami, szefami urzędów centralnych, a także wybitnymi ekonomistami i ekspertami. – Łatwiej jest porozumiewać się między sobą w takiej organizacji niż szukać kontaktu poprzez różnego rodzaju ogłoszenia, internet... mówi Zbigniew Niemczycki, Członek Rady Głównej BCC to się też dzieje i będzie się działo. Natomiast jest to, w sposób naturalny, taki link do zawarcia nie tylko przyjaźni, znajomości i koleżeństwa, ale również do wspierania siebie nawzajem. Każdy członek organizacji objęty jest również Polisą Bezpieczeństwa – ochroną interesu gospodarczego firmy np. w sytuacji potrzeby podjęcia działań mediacyjnych w sporach z instytucjami administracyjnymi lub innymi podmiotami życia gospodarczego, a także reprezentowaniem interesów członka w kontaktach z mediami, wymiarem sprawiedliwości, kontrahentami czy innymi instytucjami państwowymi i UE.

Od 2002 roku Business Centre Club reprezentuje interesy pracodawców w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych i jako związek pracodawców uczestniczy w najważniejszych sprawach społecznych i gospodarczych kraju. Bierze udział w pracach nad projektem ustawy budżetowej, negocjuje z przedstawicielami związków zawodowych ponadzakładowe układy zbiorowe pracy, opiniuje akty prawne i ich projekty, występuje do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności z Konstytucją ustaw i innych przepisów, podejmuje działania wobec administracji publicznej, samorządów, Sejmu i Senatu na rzecz ochrony interesów gospodarczych swoich członków, występuje z powództwami, wnioskami o ściganie, oskarżeniami prywatnymi, przystępuje do toczących się postępowań w interesie członków BCC.

BCC jest organizacją międzynarodową, wyróżnioną przez Parlament Europejski nagrodą EKES za znaczący wkład w krzewienie integracji i tożsamości europejskiej. Honorowymi członkami BCC są m.in.: José Manuel Barroso, Leszek Balcerowicz, George Bush, Jerzy Buzek, Jacques Chirac, Bill Clinton, Janusz Lewandowski, Margaret Thatcher, Władysław Bartoszewski i Lech Wałęsa. Od początku swojego istnienia BCC propaguje idee odpowiedzialności społecznej firm.

Dla branży kamieniarskiej BCC ma propozycje działań koncentrujących się na: – wspieraniu rozwoju działalności firmy poprzez m.in.: wymianę informacji oraz rekomendowanie firmy członkowskiej wśród blisko 2500 członków BCC poprzez m.in. Portal internetowy, Wydawnictwa BCC (m.in. Rocznik, Najlepsze Firmy); dostęp do rezerwy kadrowej w ramach „Giełdy Fachowców”, spotkań z przedsiębiorcami; – edukacji gospodarczej poprzez zapraszanie przedstawicieli firmy na ponad 20 seminariów, debat i konferencji w roku oraz poprzez wydawnictwa BCC m.in. Biuletyn Specjalny BCC, Magazyn BCC; – poradach ekspertów m.in.: prawnych, podatkowych, w zakresie prawa zamówień publicznych, sprawdzania partnerów gospodarczych i windykacji należności, funduszy europejskich, redukcji kosztów, restrukturyzacji i przekształceń prawnych; – promocji firmy i jej produktów poprzez organizowane przez BCC konkursy: Lider Polskiego Biznesu, Ambasador Polskiej Gospodarki (pod patronatem MSZ) i nagrodę Medal Europejski; – integracji w ramach branży w ramach komisji branżowych BCC; – usługach „centrum biznesu” w siedzibie BCC.

Kontakt:
Business Center Club
pl. Żelaznej Bramy 10, 00-136 Warszawa
tel. (22) 625 30 37, fax (22) 621 84 20
www.bcc.org.pl, e-mail: biuro@bcc.org.pl

przeczytaj cały artykuł

BIZNES PO KATOLICKU

Autor: Joanna Jureczko-Wilk   |   Data publikacji: niedziela, 11 grudnia 2011 22:57

60Przedruk: Gość Niedzielny nr 6/2011 z dn. 13 lutego 2011 r.

Nie zatrudniają na czarno, nie wystawiają lewych faktur, nie podstawiają nogi konkurencji, a ze skarbówką rozliczają się co do grosza. Wzajemnie sobie pomagają i… nie bankrutują.

Na ulicach w centrum Warszawy jeszcze pustawo, ciemno i zimno. Piątek, godzina 6.30. W pijalni Wedla już pachnie czekoladą, zastawione stoły czekają na gości, którzy powoli się schodzą. Dzwonią komórki, ktoś wyjmuje laptopa, krążą wizytówki, zaczynają się rozmowy w kuluarach. Można by pomyśleć, że to zwyczajne śniadanie biznesowe o trochę niezwyczajnej porze. Tylko stolik z lekturami nietypowy: Pismo Święte, książki Benedykta XVI, Jana Pawła II… Po oficjalnym powitaniu – lektura duchowa. Tym razem czytane są pisma bp. Józefa Pelczara o tym, że „praca zapobiega grzechom”. Potem krótkie szkolenie. Tak w każdy piątek zaczyna się spotkanie Warszawskiego Towarzystwa Biznesowego, tak co tydzień witają się biznesmeni ze Śląska, a wkrótce także z Trójmiasta.

Dobrze się poznać
Maciej Gnyszka wyrastał w rodzinie przedsiębiorców, a pierwszą firmę założył jeszcze w liceum. Na studiach chodził na spotkania biznesowe, ale drażniło go to, że sprawy ważne były tam tematem tabu. Nie wypadało rozmawiać o polityce, moralności, wierze, własnej rodzinie. Dlatego założył towarzystwa biznesowe, w których nie trzeba ukrywać swoich przekonań. – Kiedy z kimś współpracuję, wolałbym wiedzieć, jakie ma poglądy, czy pomagając mu, nieświadomie nie wspieram na przykład kampanii przeciw homofobii czy tygodnika „Nie”, co byłoby sprzeczne z moimi przekonaniami – mówi

Gnyszka, właściciel firmy Gnyszka Fundraising Advisors, założyciel WTB. – Nic o sobie nie wiedząc, mniej sobie ufamy, osiągamy mniejszą skuteczność w działalności biznesowej. Boimy się, że ktoś nam podstawi nogę, wbije nóż w plecy… Ubezpieczamy się, wynajmujemy prawnika, szukamy informacji w gospodarczej wywiadowni… To są dla nas dodatkowe koszty.

Z założenia więc członków WTB wartości i przekonania mają zbliżać, a nie dzielić. Przystępując do towarzystwa, akceptują zapis o „wyjątkowej roli chrześcijaństwa w budowaniu cywilizacji europejskiej”, co nie znaczy, że muszą być katolikami i mieć zaświadczenia od proboszcza. Stowarzyszeniem interesują się też wyznawcy innych religii. Z zainteresowaniem przygląda mu się kilku „niewierzących konserwatystów”, którzy choć sami w Boga nie wierzą, katolików darzą szacunkiem. – Są wartości łączące nas także na polu zawodowym – podkreśla fotograf Małgorzata Góra, protestantka, która na spotkanie katolickich biznesmenów przyszła po raz pierwszy.

Etyczny milioner
W biznesie katolicki znaczy uczciwy, solidny, rzetelnie wykonujący swoją pracę, dotrzymujący umów. Ale też płacący sumiennie podatki, traktujący po ludzku pracowników, rozumiejący, że kobieta ma prawo być w ciąży, a ojciec chce weekendy spędzić z rodziną, a nie szkolić się czy integrować z kolegami z firmy. Tak prowadzony biznes, uczciwe zarabianie pieniędzy już same w sobie są swoistą ewangelizacją w środowisku, gdzie często jeszcze panuje przekonanie, że „pierwszy milion trzeba ukraść” – a przynajmniej jakoś skombinować albo zdobyć dzięki układom. – Trzeba pokazać młodym ludziom startującym w biznesie, że nie trzeba kraść ani oszukiwać, żeby się dorobić. Że liczy się dobrze wykonana praca – podkreśla 55-latek Wiesław Zawadzki, dyrektor w firmie coachingowej. W pracy zaś liczy się nie tylko zysk, dochód, bilans na plusie, ale to, w jaki sposób prowadzimy biznes, jak traktujemy partnerów. – Kiedy ktoś proponuje mi wykonanie usługi bez faktury, mówię, że i tak wystawię kwit i odprowadzę podatek. Słyszę wtedy: „Przecież pan nie musi”. Nie muszę, ale chcę być uczciwy – mówi Piotr Michalski, zajmujący się internetową sprzedażą mebli biurowych i dystrybucją kwiatków w puszce.

Trzydziestu zgranych
Do jednego koła biznesowego należy nie więcej niż trzydzieści osób – z małych i średnich przedsiębiorstw, przedstawicieli wolnych zawodów, z różnych branż, żeby nie wprowadzać zawodowej konkurencji. Chętnych przybywa i w Warszawie tworzy się już drugie koło. W WTB wszyscy się znają i wiedzą, że mogą liczyć na znajomych i „znajomych królika”. Poza tym co trzydzieści menedżerskich głów to nie jedna. Na spotkaniach rodzi się wiele pomysłów na wspólne zarobienie pieniędzy. – Networking to umiejętność tworzenia sieci ludzi życzliwych, dzięki której może wzrastać nasz kapitał. Im dłużej networkujemy, tym lepiej się poznajemy i bardziej sobie ufamy. I tym śmielsze pomysły chcemy wspólnie realizować – Maciej Gnyszka tłumaczy sens tworzenia towarzystw. Efekty? W ciągu roku istnienia warszawskiego towarzystwa wypaliło parę interesów. Dzięki rekomendacji jednego z członków innemu z branży ubezpieczeniowej udało się zdobyć kilkumilionowy kontrakt. Wizytówki, zaproszenia, foldery wszyscy drukują u Marcina Przepióry – specjalisty od poligrafii. Odkąd wstąpił do towarzystwa, nie może nadążyć z robotą.

Udało się znaleźć inwestora dla firmy z branży przemysłowej, której groziło bankructwo. W komórkach członków towarzystwa są namiary na speców od marketingu, grafików, prawników, księgowe, właścicieli agencji ochrony, doradców finansowych, detektywów, sprzedawców kredytów kredytów na samochody, tłumaczy z języków obcych, dystrybutorów win, specjalistów usług internetowych, budowniczych domów na wodzie...
– Spotykamy się regularnie i znamy swoje potrzeby. Polecamy sobie nawzajem kontrahentów i wiadomo, że jest to ktoś sprawdzony, nikt przypadkowy z internetu.

Dzięki towarzystwu udało mi się dostać zlecenie na event, obsługiwałem kilka imprez okolicznościowych. Spotkania tutaj zachęciły mnie do rozszerzenia działalności – zająłem się dystrybucją kawy z Bolonii – mówi Patryk Sławiński, wodzirej. – Przychodzą tutaj ludzie z pomysłami, z zapałem, otwarci, zaznajomieni z nowymi formami komunikacji. Z kontaktu z nimi zrodził się pomysł, by moja firma na Facebooku umieściła darmową grę kompetencyjną, dzięki której każdy mógłby zbadać swoje zdolności przywódcze. Właśnie nad nią pracujemy – opowiada aktor i doradca Jarosław Opaczewki z firmy szkoleniowej.

Śniadań biznesowych i szkoleń dla przedsiębiorców odbywa się codziennie wiele. Wizytowniki biznesmenów zazwyczaj puchną od kontaktów, telefonów do kontrahentów i potencjalnych klientów. Co więc przyciąga ich do elitarnych towarzystw biznesowych, za udział w których muszą na dodatek płacić? – Biznes potrzebuje miękkich wartości: zrozumienia, zaufania, życzliwości… Zakorzenienia w głębszych relacjach niż tylko wspólny interes. I tutaj to się udaje
– przekonuje Łukasz Zając, główny networker towarzystw biznesowych. – Kiedy ktoś szukał pediatry dla chorego dziecka, od razu rozdzwoniły się telefony od członków towarzystwa. Innemu z polecenia udało się znaleźć niedrogie mieszkanie w Warszawie. Może nie jesteśmy jeszcze przyjaciółmi, ale na pewno bardzo dobrymi znajomymi.

przeczytaj cały artykuł

PLENER RZEŹBIARSKI W OPOLU

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: czwartek, 02 października 2008 22:57

20W czerwcu tego roku do Opola przyjechało 16 ton włoskiego marmuru z Carrary. W naszej branży jest to dobrze znany materiał. Jak wiadomo to specyficzny marmur o białej barwie, wydobywany w kamieniołomach tylko w Toskanii, w okolicach Carrary. Carrara jest miastem partnerskim Opola i marmur był prezentem dla stolicy polskiej piosenki (o wartości ok. 0,5 mln zł). Materiał był przeznaczony na II Międzynarodowy Plener Rzeźbiarski w Opolu . Pierwszy taki plener odbył się 2 lata temu i pisaliśmy o nim w Kurierze jesienią 2006. Uczestników pleneru wyłoniono w drodze konkursu. Tak jak w 2006 roku tematem przewodnim była, co oczywiste w festiwalowym mieście, piosenka.

Ośmiu uczestników pleneru z Polski, Bułgarii, Czech, Francji, Włoch i Egiptu wykonało swoje rzeźby na oczach mieszkańców Opola. Po zakończeniu pleneru, przez kilka ostatnich dni lipca, wszystkie rzeźby opolanie mogli podziwiać na Rynku. Obecnie rzeźby ozdabiają skwery i ulice miasta.

W tym numerze Kuriera Kamieniarskiego prezentujemy kilka zdjęć w wystawy poplenerowej. W kolejnych numerach Kuriera postaramy się przedstawić etapy powstawania wybranych rzeźb.

przeczytaj cały artykuł
Strona 6 z 6

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 3.800 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 3.800 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.