
Chciałem napisać kilka słów o targach Warsaw Home & Contract, które odbyły się w dniach 27-30 października 2021 roku. I o tym wydarzeniu będzie poniżej, ale na początek kilka zdań o tym, co nam leży na sercu, czyli o targach kamieniarskich.
W kontekście targów Stone, które w tym roku się nie odbyły, należałoby się zastanowić, czy formuła targów kamieniarskich skierowana do kamieniarzy i dla kamieniarzy jest jeszcze dla branży interesująca. Śledząc rozwój sytuacji w ostatnich miesiącach, łatwo zauważyć, że to sami branżyści w zasadzie doprowadzili do likwidacji tegorocznej imprezy. Brak chętnych do zaprezentowania się na targach, a pod koniec masowe rezygnacje z udziału tych, którzy wcześniej się zgłosili, to ważna informacja dla organizatorów.

Mam wrażenie, że dotychczasowa formuła stała się mało interesująca. Świat mocno się zmienił, a ograniczenia związane z pandemią zmusiły wszystkich do szukania innych metod komunikacyjnych. Nasza branża nie jest ogromna. W jej skład wchodzą zakłady kamieniarskie i jest ich najwięcej, bo około 4-5 tysięcy. I to są ewentualni zwiedzający taką imprezę. Ofertę dla nich stanowią materiały, maszyny, narzędzia, akcesoria i chemia.
Firm w tych segmentach, które chcą zaprezentować się w Polsce, nie jest dużo, nawet uwzględniając firmy zagraniczne. Na dodatek lista dostawców jest od lat znana i kamieniarz Kowalski poszukujący materiału, chcący kupić konkretną maszynę lub zaopatrzyć się w narzędzia, akcesoria, czy chemię, wie już doskonale gdzie zadzwonić czy napisać e-maila.
Nowi dostawcy to już zupełnie skromna liczba, chyba nieuzasadniająca organizowanie imprezy targowej.
Czy to oznacza, że branża nie potrzebuje targów? Nic podobnego! Tylko według mnie kamieniarstwo potrzebuje targów, na których będzie można spotkać klientów zainteresowanych tym, co można wykonać z kamienia. Czyli klientów kamieniarstwa. Gdyby jednak zorganizować takie targi, jako czysto kamieniarskie, to też nasuwa się pytanie, czy byłoby to wystarczająco zachęcające, aby odwiedzali je masowo architekci i inwestorzy – raczej nie.
Już od jakiegoś czasu promuję imprezy targowe wykraczające poza naszą branżę, prezentujące to, co może zainteresować architektów i inwestorów (tych dużych, ale również indywidualnych). Bo takie wystawy budzą duże zainteresowanie.
Do takich imprez niewątpliwie należą targi Warsaw Home & Contract, które organizowane są w Nadarzynie koło Warszawy. To duża impreza – wystarczy powiedzieć, że w tym roku wystawcy zajęli powierzchnię 145 tysięcy metrów kwadratowych, a liczbę zwiedzających można oszacować na ok. 60 tysięcy. Dokładne statystyki nie zostały jeszcze podane w momencie pisania tego artykułu, ale wystawcy byli zadowoleni. Zwiedzających nie brakowało.
Niestety reprezentacja naszej branży nie była liczna. Jednak jej przedstawiciele, którzy zaprezentowali swoje oferty, nie narzekali. Co więcej: nadal nie narzekają na brak pracy związanej z tą tylko jedną wystawą.

Firma Fokus-Stone prezentująca podświetlane kwarcyty i onyxy – ale i inne kamienie – miała na stoisku 11 osób obsługi i nikt nie miał wolnego czasu. Jej szef, Dariusz Duda, stwierdził, że jeśli nie będzie wychodzić się do ludzi, to ludzie sami nie przyjdą. W powszechnej wiedzy o kamieniu nadal brak informacji o współczesnych możliwościach obróbki i ogromnym asortymencie kolorów. Jedyną metodą jest pokazanie współczesnego kamieniarstwa przy okazji targów, które odwiedzają architekci i inwestorzy.
Innym obleganym stoiskiem była wystawa firmy Rogala. Na stoisku prezentowano kilka kamiennych blatów kuchennych. Oczywiście były to blaty z bardzo atrakcyjnych kamieni, które przyciągały wzrok zwiedzających.
Firma Gran-Mar z Działdowa zaprezentowała wyspę kuchenną w nietypowej obróbce. Wyspę wykonano z Via Latea w obróbce szlifowanej i frezowanej. Ogromna liczba odwiedzających i w efekcie – już po targach – szereg bardzo konkretnych zapytań ofertowych.

Stoisko Cosentino zostało zaprojektowane przez Szymona Hanczara. Znany projektant
zabrał nas na spacer szlakiem hiszpańskich muzeów, ulic i parków, pokazując materiały Cosentino w zupełnie nowej odsłonie, zainspirowanej twórczością Antonio Gaudiego, Pablo Picassa i Joan Miro.

Laminam zaprezentował nowe w ofercie płyty ze spieków kwarcowych z kolekcji I Naturali – zielony Verde Alpi oraz Sahara Noir Extra inspirowany tunezyjskim czarnym marmurem.
Na tegorocznej edycji Warsaw Home & Contract nie zabrakło również sceny Design Forum z udziałem gwiazd branży wnętrzarskiej z całego świata. Był brytyjski designer Tom Dixon, Stefano Giovanioni znany ze współpracy z marką Alessi czy Giulio Cappelini. Nie zabrakło również znanych polskich designerów i architektów znanych ze współpracy z topowymi polskimi i światowymi markami.
Dzięki temu wydarzenie tradycyjnie zostało wzbogacone o cenny aspekt merytoryczny – spotkania, rozmowy, prelekcje, prezentacje i warsztaty z udziałem specjalistów.
Chyba warto zastanowić się nad udziałem w takiego typu imprezach. Kolejna okazja będzie w dniach 27 – 30 stycznia 2022 roku w Katowicach podczas 4 Design Days.

Targi mają bardzo długą historię. Wystarczy odnotować, że w Polsce pierwsza wzmianka o targach pojawia się w zapisach z 1065 roku. Prawo do organizowania targów należało do podstawowych przywilejów miejskich. Czasem odbywały się raz, a czasem dwa razy w tygodniu. W tych czasach można było zdefiniować targi jako formę sprzedaży i kupna.
Kiedy narodził się kapitalizm, targi dość szybko ewaluowały. W miejsce jarmarków towarowych pojawiły się „wystawy wytwórczości” i „wystawy powszechne” – jak je wtedy nazywano. Były to według ówczesnych określeń targi „prób” i „wzorów”. Na lata 1900 – 1920 przypada okres powstawania największych ośrodków organizacji wystaw – Paryż, Lyon, Mediolan, Kolonia i wiele innych. Wtedy też powstały targi w Poznaniu (1920).
Okazało się, że formuła umożliwiająca kontakty kupieckie została świetnie przyjęta. W 1923 roku w Europie istniały już 454 ośrodki targowe. Potem koncepcja targów, jako miejsca kontaktów bezpośrednich, została wykorzystana przez rozwijający się marketing, i tak powstały targi, jakie znamy dziś.
Współcześnie dużych centrów targowych na świecie jest ok. 2500. Organizatorami, w większości, są firmy komercyjne. Tyle tytułem wstępu.

Współczesne targi to wystawy, na których producenci i dystrybutorzy towarów prezentują swoje oferty, a zwiedzający podpisują kontrakty. Jest to też miejsce, gdzie można promować określone kierunki rozwoju, również w projektowaniu i designie. Powstaje pytanie: na ile takie imprezy są obecnie atrakcyjne dla wszystkich uczestników?
Targi rozwijały się dynamicznie w określonych warunkach zewnętrznych. Miały się dobrze w czasach, gdy komunikacja i transport były mocno ograniczone, a ludzie wysoko cenili sobie możliwość kontaktu bezpośredniego, dającego znacznie więcej niż rozmowa telefoniczna o raczej miernej jakości.

Technologie komunikacyjne w ostatnich latach bardzo się rozwinęły. W zakresie możliwości prezentacji oferty istnieją nieznane wcześniej możliwości. Firmy mają strony internetowe czasem bardzo rozbudowane, publikują w sieci już nie tylko parametry, oferty i zdjęcia, ale również filmy i interaktywne prezentacje.
Co do samej komunikacji, też doszło do poważnych zmian. Współczesne technologie umożliwiają połączenia wideo między rozmówcami, więc wrażenie kontaktu bezpośredniego jest prawie namacalne.
Dziwne jest to, że w kontekście zmian technologicznych organizatorzy targów niespecjalnie poszukiwali nowych motywacji do udziału w targach dla zwiedzających, a w rezultacie i dla wystawców. Nieustannie panuje pewien standard oferty: jakiś bankiet, kilka wykładów, jakaś wystawa, czasem prelekcja wygłoszona przez znaną osobę… Wyraźnie brakuje ciekawej i konsekwentnie realizowanej misji organizacji – jakiegoś kierunku działania.
Do zmian nie doszło z roku na rok. To był wieloletni proces. W naszej branży chyba tylko włoski Marmomac odrabiał zadanie. Mocno ukierunkował się na wspieranie i prezentowanie nowych pomysłów w designie i technologiach umożliwiających ich realizację. Angażuje się również w wiele działań wspierających branżę kamienia.

Oczywiście targi to możliwość „fizycznego” dotknięcia oferowanego towaru. I pewnie to było uzasadnieniem dla drogi obranej przez większość organizatorów wystaw: sprzedać jak największą powierzchnię wystawienniczą jak najmniejszym kosztem. Tylko czy możliwość „dotknięcia” oferty przez klientów jest warta wysokich kosztów udziału w targach?
Nie można zapominać o wspomnianych wcześniej spotkaniach bezpośrednich. Dość ważnym elementem, który przyciąga zwiedzających na targi, jest potrzeba bezpośrednich kontaktów społecznych. Podczas wizyty na wystawie spotykamy sporo znajomych, których widujemy okazjonalnie. Takie spotkania są atrakcją targów. Jest możliwość rozmowy twarzą w twarz. Jest też szansa na wymianę doświadczeń. A swobodna atmosfera sprzyja dzieleniu się sekretami, o których przez telefon raczej się nie rozmawia.
Ten rok raczej targom się nie przysłużył. Zaistniała sytuacja związana z pandemią doprowadziła organizatorów targów do stanu dramatycznego. Większość z nich to duże firmy z dużymi kosztami stałymi, a kolejne imprezy są przenoszone na następny rok.
Pojawiły się pomysły budowania platform cyfrowych i organizowania targów „on-line”. Taką wersję zaproponował Marmomac – cyfrowe targi odbyły się pod nazwą Marmomac ReStart. Sądząc po trudności w znalezieniu opinii na temat tej imprezy – na kanałach oficjalnych, nieoficjalnych i platformach społecznościowych – wielkiego sukcesu nie było. Lista wystawców kończyła się na liczbach stanowiących mniej więcej 10% normalnej imprezy targowej. Trudno się dziwić. Nie potrzeba żadnego specjalnego systemu, aby się komunikować on-line. Oferenci i klienci kontaktują się ze sobą bez konieczności korzystania z pośrednictwa platform targowych. To trochę tak, jakby teraz ktoś zaproponował sieć telefoniczną, w której rozmowy trzeba zamawiać.
Ciekawe, jak potoczą się losy targów? W najbliższym czasie raczej nie widać perspektyw spotkania się w halach targowych. Targi STONE zostały przeniesione na jesień 2021 roku. Inne imprezy – polskie i zagraniczne, w różnych branżach, nie tylko kamieniarskich – planowane na wiosnę również są odwoływane lub przenoszone na dalsze terminy.
Jaki będzie wpływ braku w tym roku imprezy w Poznaniu na rynek, można spróbować przewidzieć.
Pierwsze, co przychodzi do głowy, to brak chińskich sprzedawców narzędzi. Nie będzie masowego robienia zakupów, co musi zaowocować zwiększeniem zamówień u polskich dostawców – również tych, którzy oferują narzędzia z Chin. Być może wtedy chętni na zakupy na targach przekonają się, że krajowi dostawcy, może i w nieco wyższej cenie, dostarczają taki towar, który ma przewidywalny standard produkcji i stabilną jakość.
Mało kogo interesuje, że sprzedaż na stoisku targowym często odbywała się poza oficjalnym systemem fiskalnym – stąd zaniżona cena. Ważna jest możliwość tanich zakupów. Może jednak do wyobraźni (i kieszeni) kupujących przemówi argument, że za nieco wyższą cenę u polskich dostawców kupują również serwis pozakupowy i możliwość skorzystania z gwarancji. Kupując na chińskim stoisku targowym szans na reklamację nie mają.
W związku z brakiem targowej komunikacji marketingowej firmy, które chcą utrzymać dotychczasowe poziomy sprzedaży, powinny szukać innych metod komunikacji z rynkiem. Zadanie jest pilne. Targów nie będzie, a znajdujemy się w okresie, w którym należy zadbać o materiały i narzędzia, z którymi rozpoczniemy następny sezon.
Ostatnie tygodnie pokazały, że zamówienia przychodzące z rynku są prawie na poziomie z poprzednich lat, więc pracować można. Pojawiły się natomiast problemy z dostawami – o tym pisaliśmy w poprzednim wydaniu Kuriera Kamieniarskiego. Wydaje się, że aby następny sezon zamknął się na dobrym poziomie, należy uruchomić szereg działań zapewniających komunikację z rynkiem. W końcu na udział w targach chcieliśmy przeznaczyć pewne środki. W przypadku wystawców całkiem niemałe. Część z nich warto poświęcić na budowanie relacji.
Co można zrobić?
Na pewno zwiększyć ilość kontaktów telefonicznych. Być może ofertę przygotowywaną na targi przedstawić w postaci ulotek, reklam prasowych, publikacji w mediach społecznościowych i czasopismach branżowych. Generalnie trzeba zwiększyć swoją aktywność, aby w ciągu miesiąca ilość kontaktów z klientami była taka, jaką zwykle mamy podczas udziału w targach.
Ze stałymi klientami kontakty mamy – trzeba tylko je odnowić. Być może dobrym pomysłem będą kontakty wideo realizowane przez komunikatory internetowe (WhatsApp, Skype, Messenger). Nowe kontakty nawiążemy natomiast poprzez czasopisma i aktywność na portalach społecznościowych.
Jeśli wykonamy taką pracę, to pomimo braku spotkań targowych na pewno dobrze przygotujemy się do kolejnego sezonu.

W dniach 4.06-6.06.2020 odbędzie się premiera największych w Europie Centralnej targów kamieniarskich. Wydarzenie to najlepiej charakteryzują: niespotykana dotąd formuła o zasięgu międzynarodowym oraz nowości rynkowe w zakresie technologii i gotowych produktów z kamienia.
Gwarantem sukcesu jest doświadczenie i zasięg targów realizowanych w PTAK Warsaw Expo oraz współorganizator jednych z największych targów kamieniarskich na świecie – Izmir.
O sile organizatora świadczy również 60 wydarzeń zaplanowanych na rok 2020. Wyraźne wzrosty w liczbie wystawców i odwiedzających z edycji na edycję są najlepszym dowodem na umacnianie pozycji Ptak Warsaw Expo na rynku wystawienniczym.

Zamysł Marble Warsaw Fair powstał z potrzeby rynku kamieniarskiego. Wcześniejszy research rynku wykazał potrzebę zbudowania właściwego dla tej branży wydarzenia, ukierunkowanego na pokazanie kamienia w wielu odsłonach, w tym w budownictwie i designie.
Cały rynek środkowoeuropejski jest bardzo chłonny na nowe inwestycje budowlane, a to bardzo jasno pokazuje jak wielkie jest zapotrzebowanie na kamień naturalny. Ptak Warsaw Expo jest oknem na Środkowo-Wschodnią Europę i posiada niezaprzeczalny potencjał, aby stworzyć format wydarzenia, które na stałe zagości w kalendarzach odwiedzających i wystawców z całego świata.
„Uważamy, że Marble Warsaw Fair ma szansę na stałe zaistnieć na rynku targowym […] Z rozmów przeprowadzonych z członkamizwiązku i wizytującymi targi wynika, że widzą potrzebę imprezy skierowanej mocno na rynek warszawski, dla osób decydujących o zakupach kamienia (inwestorzy, architekci, developerzy).” – Jacek Łata, vice-prezes Polskiego Związku Kamieniarstwa (dawniej Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej) oraz właściciel zakładu kamieniarskiego Marmur Płytki.
Współorganizatorem Marble Warsaw Fair jest IZFAS, organizator czwartych największych targów kamienia na świecie. Nie zapominajmy, że Turcja jest jednym z największych producentów bloków kamienia na świecie. Współpraca ta przekłada się na fakt, że na targach nie zabraknie kluczowych przedstawicieli z Turcji, Chin, Włoch, Egiptu, Portugalii i Brazylii, Hiszpanii czy Portugalii. Ranga wydarzenia zdecydowanie wzrośnie, szczególnie dla odbiorców kamienia w Polsce i w tej części Europy.
Organizator gwarantuje szeroki zakres tematyczny obejmujący kamień naturalny, ceramikę, design, narzędzia do obróbki kamienia, maszyny do wydobywania i obróbki, pełen asortyment chemii kamieniarskiej oraz strefę transportową. Podczas trzech dni targów profesjonaliści z branży kamieniarskiej opowiedzą o zastosowaniu tego surowca w budownictwie, dekoratorstwie, aktualnych osiągnięciach i trendach w dziedzinie designu. Zaplanowana jest również strefa dynamicznych prezentacji, gdzie każdy będzie mógł zobaczyć profesjonalne maszyny w ruchu z użyciem narzędzi i akcesoriów do obróbki surowca.
Program targów przewiduje również inne atrakcje towarzyszące, m.in. wydarzenie dedykowane architektom oraz designerom. W trakcie goście specjalni podzielą się wiedzą na temat wykorzystania kamienia w urbanistyce. Duży nacisk położymy na warsztaty, podczas których architekci i biura projektowe poznają możliwości tworzenia projektów z wykorzystaniem kamienia oraz ceramiki. Dla deweloperów organizujemy wykłady na temat inwestycji, użycia kamienia w budownictwie oraz panele dyskusyjne dotyczące dzisiejszych ogromnych przedsięwzięć „kamieniarskich” poświęconych naszej stolicy.
Ważnym partnerem całego przedsięwzięcia jest Polski Związek Kamieniarstwa (dawniej Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej). Jesteśmy wdzięczni za wkład merytoryczny oraz wsparcie, dlatego przygotowaliśmy specjalną ofertę dla członków Polskiego Związku Kamieniarstwa: rabat 30% na zakup powierzchni wystawienniczej na Marble Warsaw Fair. Mamy nadzieję, że nasza oferta oraz współpraca z Polskim Związkiem Kamieniarstwa będzie idealną okazją dla polskich przedsiębiorstw kamieniarskich do zaprezentowania polskiego surowca, nowoczesnej technologii oraz designu, jaki oferuje rynek kamienia w naszym kraju. Szczegółowych informacji udziela Dariusz Duda, tel. 601 251 599.
„W Polsce w ostatnim dziesięcioleciu firmy kamieniarskie zainwestowały znaczne środki w nowoczesne technologie produkcyjne. Przedsiębiorstwa dysponują wykwalifikowanym personelem; te czynniki powodują, że jesteśmy w stanie świadczyć usługi i wykonywać zlecenia o najwyższych światowych standardach. Polska branża jest bardzo dobrze przygotowana do eksportu swoich wyrobów. Marble Warsaw Fair daje możliwość prezentacji wysokiej klasy produktów oferowanych szerokiemu gronu odbiorców z Europy i świata. Zachęcam do wzięcia udziału w tych targach i zaprezentowania swoich produktów i usług. Chciałbym, by Polska stała się dużym eksporterem wyrobów kamieniarskich i zrównoważyła import z eksportem.” - powiedział Dariusz Duda, właściciel firmy kamieniarskiej Focus-Stones.
O to, czego w premierowej edycji wydarzenia życzy sobie organizator, zapytaliśmy Panią Magdalenę Wysocką, Dyrektora targów Marble Warsaw Fair.
„Mówiąc o premierze Marble Warsaw Fair, naszym życzeniem jest, aby te targi były nr 1 w Polsce i w tej części Europy. Pracujemy nad formułą wydarzenia, jakiej jeszcze nie było. W jednym miejscu zgromadzimy wszystkie profesje związane z kamieniem, począwszy od kamieniarzy, przez architektów, deweloperów oraz designerów. Warszawa jest stolicą całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej i to właśnie tutaj jest miejsce na wydarzenie na prawdziwie międzynarodową skalę. Przewidujemy, że liczba wystawców przekroczy 200. Podjęliśmy działania, dzięki którym będą to branżowi odwiedzający, nie tylko z Polski, ale również z zagranicy. W ramach prowadzonego programu Hosted Buyers jesteśmy w stanie zapewnić naszym odwiedzającym i wystawcom spotkania B2B z osobami decyzyjnymi z interesującego ich sektora.

Wierzymy nie tylko w powodzenie imprezy, ale przede wszystkim w olbrzymi sukces i trwałe wpisanie się w kalendarz wydarzeń targowych dla przemysłu kamieniarskiego, architektury i szeroko rozumianych inwestycji budowlanych.” – Magdalena Wysocka, Dyrektor Marble Warsaw Fair.
Zapraszamy wszystkie firmy związane z wykorzystywaniem kamienia oraz tworzeniem designu do kontaktu: https://marblewarsaw.com/.

O związku kamieniarstwa z budownictwem i architekturą dziś chyba nie trzeba nikogo przekonywać. To krew naszej branży. Już ładne kilka lat temu branża zauważyła, że nagrobkarstwo mogło ją rozwijać w słusznie minionych czasach, ale w kontekście ograniczonego rynku, zwiększenia się produkcji przemysłowej nagrobków i importu gotowych nagrobków z Chin czy Indii ten segment rynku nie daje nam szans rozwojowych.
Co innego budownictwo. Mimo narzekań, społeczeństwo staje się zasobniejsze i chce swoją przestrzeń życiową zapełniać bardziej luksusowo – a kamień to materiał dający poczucie luksusu i na dodatek zapewniający trwałość. Brakuje niestety jego powszechnej promocji.
Piszę to, chociaż wielu powie, że to truizmy, o których wszyscy wiedzą. Smutne wnioski nachodzą mnie po odwiedzeniu kolejny już raz imprezy 4 Design Days w Katowicach.
To dość specyficzna impreza. Jej zasadniczą częścią są spotkania architektów uczestniczących w wykładach, panelach dyskusyjnych i sesjach tematycznych. Na imprezę udało się organizatorom zaprosić ponad 300 prelegentów, w tym gwiazdy projektowania ze świata.

W Katowicach można było spotkać i posłuchać: amerykańskiego krytyka architektury i pisarza Aarona Betsky’ego; austriackiego mistrza architektury Dietmara Eberle; dyrektora jednej z najbardziej znanych pracowni archi-tektonicznych na świecie, Zaha Hadid Architects Filippo Innocentiego; duet berlińskich architektów Matthew Griffina i Britta Jürgensa z pracowni Deadline Architekten; cenioną projektantkę ze Szwecji Annę Seitzberg i szefa londyńskiego oddziału pracowni Chapman Taylor Petera Farmera. Galerię gości uzupełnili czołowi polscy projektanci. Nie zabrakło również gwiazd telewizyjnych.
Łatwo zgadnąć, że takie postaci przyciągają całą rzeszę polskich architektów.

Głównym tematem, jaki pojawił się podczas spotkań, były zagadnienia ekologiczne – dyskutowano o trwałości współczesnych budynków, stosowaniu materiałów o naturalnym pochodzeniu, czy o przeprogramowaniu procesów budowlanych tak, aby były bardziej naturalne i nieszkodzące środowisku. Brzmi znajomo? Przecież kamień spełnia te wszystkie wymogi. Ale kamienia prawie nie było. (czytaj również na stronie 70 tego wydania Kuriera Kamieniarskiego – przyp. red.)
Samym konferencjom towarzyszy wystawa o nazwie Design4You, gdzie 300 producentów pokazało swoje produkty na targowych stoiskach. I tu też kamieniarstwo prawie nie istniało. Była co prawda firma Pilch i Interstone z płytami Laminam oraz kilku wystawców, u których pojawił się kamień, ale to stanowczo za mało.

Cała impreza odbywała się na powierzchni 17,5 tysiąca m2 i była wzorowo zorganizowana. 4 Design Days podzielony był tradycyjnie na dwie części. W pierwszych dwóch dniach wstęp na imprezę mieli tylko goście biznesowi, pozostałe dwa dni były otwarte dla wszystkich miłośników designu. W pierwszych dniach imprezę odwiedziło 10 tysięcy osób, a w dniach otwartych kolejne 25 tysięcy zwiedzających. Z punktu widzenia wystawcy jest czego żałować.
Najsmutniejsze jest to, że cała rzesza producentów pokazała wyroby kamieniopodobne. Mało tego: są one coraz bardziej podobne do kamienia naturalnego. Nie dziwne więc, że nieświadomy klient wybiera to, co tańsze, bardziej przewidywalne, dostępne w każdym markecie...

W tym miejscu chciałbym zaapelować do Polskiego Związku Kamieniarstwa. Może warto byłoby podjąć rozmowy z organizatorem, aby wśród tematów konferencji pojawił się temat kamienia naturalnego i współczesnych możliwości jego obróbki? A z drugiej strony przekonać firmy branżowe do zaprezentowania się na wystawie? Bo właśnie nieobecnością na takich imprezach przegrywamy przyszłość.


W dniach 20-23 listopada odbyła się 11 edycja targów Stone. To już spore doświadczenie dla organizatora i można było żywić nadzieję, że ta edycja będzie ciekawsza i pokazująca branżę we wszystkich jej aspektach.
Takie miałem nadzieje jadąc do Poznania. Rzeczywistość okazała się niezła, ale nie taka, żeby wzbudzać zachwyt. Mam wrażenie, że niestety MTP brakuje świeżego podejścia do organizacji targów kamieniarskich. Nadal podstawowym założeniem jest sprzedać powierzchnię wystawienniczą. To w zasadzie nic dziwnego, bowiem działalność jest komercyjna, ale nie buduje imprezie wybitnych perspektyw. Targi będą miały doskonały odbiór, jeśli zwiedzający imprezę zobaczą pełne spektrum kamieniarstwa, w proporcjach, jakie istnieją faktycznie na rynku. Wbrew pozorom organizator takie możliwości ma – mam na myśli przemyślany i spójny system promocyjny. Potrzebna jest do tego spora wiedza o rynku branżowym i aktualny rozkład działalności.

Jakie były tegoroczne targi „Stone”? W zasadzie takie, jak należałoby się spodziewać. Spora reprezentacja firm maszynowych, na stoiskach których było sporo zwiedzających. I to nie jest zadziwiające. Rodzime firmy nadal się rozwijają i inwestują – są zatem bardzo zainteresowane ofertami firm dostarczających maszyny.
W tym segmencie warto odnotować, że po raz pierwszy – i to od razu w konkretnej formie – na targach pokazała się firma Metikam.
Niestety zdecydowanie mniejsza niż zwykle była ekspozycja kamieni. Stoiska nielicznych, choć kluczowych, hurtowni nie gwarantowały zauważalnej ekspozycji materiałów naturalnych.

W kontekście zauważalności ekspozycja spieków i konglomeratów wypadała zdecydowanie lepiej. Firmy starały się uatrakcyjnić swoją ekspozycję i chyba najbardziej spektakularnie zrobiła to EGA eksponująca, poza kamieniem naturalnym, kamień syntetyzowany Lapitec.
Obchodząca 30-lecie działalności EGA zaprosiła na stoisko znanego mistrza kuchni Karola Okrasę, który najpierw opowiedział, co będzie robił i z jakich półproduktów, a następnie z dużą starannością przygotował poczęstunek traktując blat Lapiteca jako ogromny półmisek.

Najciekawsze oferty doczekały się nagród. Tradycyjnie podczas targów STONE organizator przyznał Złote Medale Międzynarodowych Targów Poznańskich. Oceniającymi produkty byli eksperci powołani przez organizatora. Zgodnie z założeniami nagrodzone wyroby mają cechować się dobrą jakością, aktualną wartością technologiczną i możliwościami zastosowań. Faktycznie, niezależnie od przyznanych medali były to produkty, które gromadziły zwiedzających.
Według ekspertów na uznanie zasłużyły następujące produkty:
1. Wielogłowicowa automatyczna boczkarka taśmowa EDILPLUS firmy Comanduli zgłoszona przez firmę Mach Plus
2. GENYA piło-frezarka monoblokowa wyprodukowana przez firmę Breton
3. Konglomerat SEMI-QUARTZ firmy Pamir
4. Kamień LAPIDARIS umieszczany na nagrobku i podłączony do systemu Lapidaris
5. LAPITEC – kamień syntetyzowany zgłoszony przez firmę Euro Granit Adamus
6. ATMS WATERJET 1010-B wycinarka wodna wyprodukowana przez ATM Solutions

Wyróżnione produkty opisywaliśmy w poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego. Ich opis znajduje się również na naszej stronie www.KurierKamieniarski.pl. Wszystkie przyznane medale były równoważne.
Podczas tej samej gali otwarcia, na której przyznano medale targów, wręczono też nagrody Acanthus Aureus, czyli Złotego Akanta. To nagroda przyznawana firmom za najlepiej zaprojektowane stoiska.
W tym roku nagrody przyznano firmom:
1. Mekanika Sp. z o.o.
2. Syntetyk S.C. Małgorzata Nowicka, Zdzisław Nowicki
3. Weha sp. z o.o.
4. Breton s.p.A.
5. Euro-Granit Adamus Grzegorz Adamus
6. Magemar Polska Sp. z o.o.
7. Pamir sp. z o.o.
Faktycznie należy docenić starania firm i zauważyć, że nagrodzone stoiska wyróżniały się w wystawienniczych halach. Ich optymalne zaprojektowanie bez wątpienia zapewniało najlepszą obsługę odwiedzającym targi i skuteczną prezentację własnej oferty.

Podczas gali otwarcia nagrody w konkursie „Kamień 2019” wręczyło również czasopismo Świat Kamienia. Konkurs ten ma na celu wyróżnienie wyjątkowych realizacji z wykorzystaniem kamienia naturalnego.
Statuetki Kariatyd w tym roku odebrali:
1. firma Fokus Dariusz Duda – za Pałac „Noce i dnie” w Nowej Pogorzeli
2. firma WKG – za Dominantę Praską w Warszawie
3. firma M+Q Polska za Uroczysko Siedmiu Stawów Luxury Hotel – basen z wykorzystaniem granitu Nero Impala
4. firma Katanga Grzegorz Kwapisiewicz za cykl puttów – rzeźb w ogrodzie Pałacu Branickich w Białymstoku
5. Patryk Nieczarowski Nieczar za pomnik Himilsbacha w Strzegomiu
6. Pracownia Rzeźbiarska Andrzej Weremczuk za nagrobek śp. Mirosława Brzozowskiego na cmentarzu w Łowiczu

Firma Abra tradycyjnie rozstrzygnęła konkurs na Mistrza Piaskowania, którym w tym roku został Michał Gałan z Lelkowa.
Tegoroczna wystawa w Poznaniu obrodziła jubileuszami firm. 20-lecie działalności obchodziły firmy Globgranit II Marek Sadek i Magemar Polska Sp. z o.o. 30-lecie świętowała firma Euro-Granit Adamus Grzegorz Adamus. 40 lat swojej działalności świętował Pamir Sp. z o.o. Jubileusz 50-lecia działalności obchodziła firma Ferrari & Cigarini Srl. Piękny jubileusz 70 lat istnienia celebrowała Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie.
Podsumowując, targi należy uznać za udane i mamy nadzieję, że w kolejnej edycji organizatorzy znajdą sposób, aby targi prezentowały bardziej prawdziwe spektrum branży.

Według danych organizatora targi zgromadziły 300 wystawców i zostały zwiedzone przez 5500 zwiedzających.
Przyszłoroczne targi STONE zaplanowano na termin 18-21 listopada 2020 roku. Oczywiście w Poznaniu.
