Technologie

Po co fugować nawierzchnie brukowane?

Autor: Andrzej Graban   |   Data publikacji: czwartek, 05 marca 2015 12:51

Na polskim rynku od kilku lat coraz bardziej popularne stają się specjalne zaprawy do fugowania kostki brukowej. Bazą jest specjalnie dobrana mieszanina frakcjonowanych piasków i różnego rodzaju spoiw – poczynając od cementu, poprzez żywice epoksydowe, aż po żywice poliuretanowe i polibutadienowe.

Po co używać do spoinowania bruku fugi związanej, skoro setki, tysiące lat do wypełniania szczelin miedzy kostkami używano piasku lub drobnego kruszywa łamanego?

Często słyszę, kostka granitowa jest wieczna. I to prawda – o ile pochodzi z właściwego złoża. Wieczna sama w sobie jako bryła np. 17/17 cm. Ale nawierzchnia z kostki granitowej nie jest już koniecznie wieczna. Ma ona dwie słabe strony: podbudowa i wypełnienie – fuga. Jeśli podbudowa nie zostanie właściwie wykonana skończy się to np. koleinami lub wysadzeniami spowodowanymi przez mróz. Niewłaściwe wypełnienie fug również doprowadzi do różnych uszkodzeń nawierzchni.

Najczęściej kostka jest zasypywana luźnym piaskiem lub żwirem. Prześledźmy jakie mogą być tego konsekwencje.

br1.jpg

Luźny piasek jest wypłukiwany przez ulewne deszcze. Kiedy tworzą się kałuże, każdy przejazd samochodu przez kałużę wyrzuca   spod   kół   wodę   i   kruszywo ze szczelin. Dotyczy to zarówno kostek ułożonych  z  szerokimi  przerwami  jak i ułożonych ciasno.

br2.jpg

Po pewnym czasie któraś z kostek zacznie się ruszać – bez podparcia z boku i stale szarpana kołami pojazdów. Kruszywo z fug wsypuje się pod kostkę i wypycha ją do góry.

A potem jakieś auto mocniej skręci kołami i kostki nie ma. Zostaje dziura w bruku i kamień walający się po okolicy. Jak jednej kostki nie ma to reszta też szybko wyleci. To już nie jest bezpieczne. Pieszy może skręcić nogę, a luźna kostka „wystrzelona” spod koła samochodu może wyrządzić komuś krzywdę.

br3.jpg

Co się stało jednak z kruszywem? Jest, ale nie tam, gdzie trzeba. Z koryta trafi do kanału deszczowego i będzie go zatykać.

br4.jpg

Jeśli jednak kruszywo nie zostanie wypłukane przez wodę, to często widzimy jak przyroda próbuje odzyskać zabrane jej terytorium. Można oczywiście używać różnych środków chwastobójczych, albo wygrzebywać chwast po chwaście, ale idę o zakład, że żaden klient nie będzie chciał tego robić.

br5.jpg

Jak zamieść taką nawier zchnię, by utrzymać czystość? Przecież zmiatarka uliczna najpierw wymiecie kruszywo z fug. W powstałe dziury powpadają śmieci i trudno je będzie wymieść. Szlachetna kostka straci swą szlachetność, a obraz ogólny już nie będzie zbyt reprezentacyjny.

br6.jpg

Rozwiązaniem dla opisanych mankamentów nawierzchni z kostki naturalnej jest używanie specjalnych fug do bruku. Obok przykłady zastosowań.

br7.jpg

 

W kolejnym artykule omówię szerzej rodzaje możliwych do zastosowania zapraw do fugowania bruku w zależności od rodzaju samej nawierzchni (kostka, płyty) oraz w zależności od rodzaju podbudowy (kruszywa, kruszywa stabilizowane, beton).

przeczytaj cały artykuł

Ile jest kostek w metrze kostki?

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: wtorek, 03 marca 2015 12:11

Czy tytułowe pytanie jest absurdalne, czy też nie? Okazuje się, że w przypadku kostki wykonywanej z płyt niekoniecznie powinniśmy się uśmiechać z politowaniem. Większość z nas jest przyzwyczajona do rozliczania dostaw kostki brukowej w tonach. W przypadku kostki wykonywanej z płyt łatwiej wyliczać koszty wykonania oraz cenę sprzedaży przyjmując jako jednostkę rozrachunkową metr kwadratowy. Okazuje się jednak, że możemy ten „metr” w różny sposób liczyć.
Ile jest kostek w metrze kostki?

kostka1.jpg

Porozmawiajmy o jednostkach rozrachunkowych, czyli różnice miedzy metrem rzeczywistym a efektywnym.

Zobaczmy to na przykładzie kostki o wymiarze licowym 10 x 10 cm. Ile jest sztuk kostek w 1 metrze? Odpowiedzi mogą być różne: 100 lub 83. Różnica w liczbie sztuk bierze się z przyjęcia innego modelu podawania metrów.

Przy 100 sztukach w metrze kwadratowym liczona jest powierzchnia samej kostki, czyli 100 x 0,1 x 0,1 = 1 m². Sprzedawana jest rzeczywista ilość kostki. W tym przypadku pewien kłopot rodzi się w momencie, gdy klient ma plac do wybrukowania. Plac ten ma wymiar 10 x 10 m, czyli 100 m². Trafia on do producenta kostki i zamawia 100 m² (10.000 sztuk kostek). Na końcu zdziwiony klient staje przed swoją posesją, która jest równiutko wybrukowana, ale tuż obok spoczywają dwie pełne palety kostki. W momencie zamawiania zapomniano o istotnym elemencie – o fudze, a właściwie o tym, że fuga ma szerokości. Przy takim małym formacie centymetrowa fuga stanowi prawie 20% powierzchni. Może zatem lepiej przyjąć inną metodę liczenia metrów kostki?

kostka2.jpg

Powyższa sytuacja kieruje nas do alternatywnej metody określania metrów – metrów opisujących pokr ycie powierzchni, czyli z uwzględnieniem fugi. Mówimy wtedy o metrze efektywnym. Oczywiście pozostaje tutaj kwestia przyjęcia rozmiaru fugi. Dla naszego przypadku przyjmijmy fugę centymetrową, czyli w jednym rzędzie metrowym zmieści się nam 9,1 sztuk kostki. Zatem dla pokrycia 1 m² będziemy potrzebowali 9,1 x 9,1 = 82,8 sztuk kostki, co w zaokrągleniu daje nam właśnie 83 sztuk.
Przy przyjęciu powyższego rozwiązania klient na wybrukowanie placu 10 x 10 m potrzebuje nie 10.000 sztuk kostek, a 8.300 sztuk kostek. Tyle kostek, przy fudze 10 mm, powinno wystarczyć do pokrycia całego placyku. Inwestor po zakończeniu prac nie pozostaje z nadliczbowym materiałem. Dodatkowym atutem będzie tu prostszy sposób oszacowania kosztów budowy w trakcie kalkulacji kosztorysowej.

Przyjęcie w trakcie sprzedaży jednostki rozrachunkowej uwzględniającej fugi moim zdaniem jest dobrym pomysłem. Istotne jednak jest, aby klient wiedział od samego początku, że będziemy z nim się rozliczali za pomocą metra efektywnego, a nie rzeczywistego. W innym wypadku może to doprowadzić do niepotrzebnego sporu.

 

 

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

Szlam - odpad czy surowiec

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: wtorek, 03 marca 2015 11:36

W zasadzie w każdym zakładzie kamieniarskim istnieje problem szlamu powstającego przy cięciu i szlifowaniu kamienia. Kłopot jest dwojaki: koszt wywozu oraz utylizacji tego odpadu z roku na rok wzrasta i dodatkowo jest to problem związany z ochroną środowiska. W okolicach Strzegomia, w większości przypadków, beczkowozy wywożą wypompowany z odstojników szlam do nieczynnych wyrobisk. Co się jednak stanie, gdy wszystkie możliwe „dołki” zostaną już zapełnione?

szlam1.jpg

Warto się zastanowić nad możliwością wykorzystania szlamu do celów użytecznych. Takim tokiem rozumowania poszedł pan Mirosław Gryś z firmy GRANIT-MAR z Kościana.

Kilkanaście lat temu pan Gryś wpatrywał się w swoje odstojniki i myślał co można z tym zrobić, żeby się nie zmarnowało. Pomysł przyszedł prosty, jak jajko Kolumba – dodać do zapraw murarskich i tynkarskich zamiast wapna.
Metodami prób i błędów został opracowany skład zaprawy. Gdy receptura była skończona, przyszedł czas na sprawdzenie właściwości wynalazku. Dodatek do zapraw zawierający szlam nazwano GRANO i przekazano do badań do laboratorium Instytutu Techniki Budowlanej. Okazało się, że cechy wytrzymałościowe stwardniałej zaprawy z dodatkiem GRANO są wyższe, niż zaprawy bez tego dodatku.

A jak to wygląda w praktyce?
Około roku 2000 firma GRANIT-MAR rozbudowywała się. Powstała nowa hala, która była wzniesiona przy użyciu zaprawy murarskiej z dodatkiem GRANO. Szlam dodano również do zaprawy tynkarskiej. Mimo wielu lat intensywnego użytkowania budynek stoi bez żadnych uszczerbków.
Firma GRANIT-MAR używa prefabrykowanych ram i podkładów betonowych do montażu nagrobków na cmentarzach. Wykonują je oczywiście sami i oczywiście do zapraw nie dodają grama wapna – za to beton zostaje wzbogacony pyłem pochodzącym z cięcia i szlifowania kamienia.
Jest to bardzo ciekawa inicjatywa. Co więcej – skuteczna. Odpad, za którego wywiezienie trzeba słono płacić, staje się pożądanym produktem.

Oczywiście, aby pozbyć się problemu szlamu, rozważyć trzeba skalę wykorzystania tego odpadu. Jednak bez wątpienia ambasadorami tej technologii będą wszyscy, którzy mają do czynienia z ochroną środowiska.

 

przeczytaj cały artykuł

Nowa piła CNC Thibaut TC600

Autor: Grzegorz Gryzło   |   Data publikacji: poniedziałek, 22 grudnia 2014 12:34

tc600.jpg

Obecna sytuacja na rynku kamieniarskim wymaga od firm realizacji zamówienia w bardzo krótkim czasie, dostawy elementów o wysokiej jakości i precyzji wykonania. Aby sprostać tym wymaganiom, oprócz doświadczonych pracowników, firma musi posiadać nowoczesny park maszynowy. Podstawową operacją przy wykonywaniu zamówień na dekoracyjne elementy budowlane —typu blaty, parapety, stopnie, płytki itp. —jest rozcinanie slabów. Są to z reguły płyty grubości 2-3 cm.

W ostatnim czasie maszynę dedykowaną do takiej produkcji przedstawiła francuska firma THIBAUT. Jest to piła numeryczna CNC typu TC600.
TC600 charakteryzują znane rozwiązania: sterowanie CNC w 5 osiach, konstrukcja monoblokowa, przyssawka do odkładania rozciętych elementów na stole roboczym w czasie rozkroju. Ma też kilka unikatowych rozwiązań, które dostępne są jedynie w maszynach THIBAUT: system ACS do automatycznego wycinania narożników wewnętrznych 90° oraz systemy do pomiaru grubości płyty i wymiarów narzędzia.

Innymi cechami charakterystycznymi dla tej maszyny są duża szybkość i precyzja cięcia oraz stabilność i duża żywotność maszyny. Polityka jakości Thibaut sprowadza się do dostarczenia jak najbardziej niezawodnych i żywotnych maszyn. Dla podzespołów mechanicznych oznacza to dobór najwyższej jakości komponentów od renomowanych producentów i zastosowanie masywnej, odpowiednio przewymiarowanej konstrukcji maszyny. W zakresie elektroniki maszyny i oprogramowania Thibaut zapewnia Klientom usługę „telemaintenance” —zdalnej kontroli maszyny poprzez internet i modem. Umożliwia to pomoc i łatwe rozwiązywanie problemów z elektroniką lub softwarem bezpośrednio przez serwis producenta.

Maszyna TC600 może wykonywać automatyczne cięcia we wszystkich kierunkach —posiada obrotową (360°) głowicę z tarczą do 625 mm, może ciąć prosto lub pod kątem, bez konieczności przesuwania płyt.
Innowacyjne i nowoczesne sterowanie maszyny z dużym kolorowym ekranem dotykowym umożliwiają proste, szybkie i precyzyjne wykonanie wszelkich cięć w płytach o grubości do 200 mm. Maszyna ma możliwość montowania we wrzecionie jednocześnie tarczy oraz wiertła lub frezu. Dlatego nie traci czasu na wymianę narzędzia i może wykonywać cięcie, a potem wiercenie lub frezowanie w jednym cyklu roboczym.

Piła TC600 może być używana jako tradycyjna maszyna do cięcia, ale także jako centrum obróbcze. Wynika to z możliwości jakie daje 5 sterowanych osi —przesuw wzdłużny, przesuw poprzeczny, ruch góra-dół, obrót głowicy z tarczą, pochylenie tarczy. Dzięki bardzo solidnej konstrukcji —1500 kg waga samego mostu, 6200 kg waga całej maszyny —jest ona sztywna i stabilna. Wysokiej jakości precyzyjne prowadnice mają dużą żywotność i zapewniają precyzję obróbki. Napęd w osiach X, Y poprzez silniki bezszczotkowe i system listwa zębata —zębatka z zębami skośnymi zapewnia dużą precyzję i szybkość przesuwu —do 40 m/min. oraz zachowanie dokładności w trakcie wielu lat użytkowania maszyny. Silnik główny posiada moc 14 kW, co gwarantuje dużą szybkość cięcia.

IMG_8821.jpg

Największą innowacją maszyny jest wspominany już system ACS do wycinania narożników. Jest to odpowiedź na bardzo popularne obecnie wycięcia na zlewy czy płyty kuchenne o bardzo małym promieniu wewnętrznym lub nawet z narożnikami prostymi. Możliwość ich wycinania bezpośrednio na maszynie —bez potrzeby ręcznego wykańczania —stanowi bardzo dużą zaletę. Z systemem ACS docinanie narożników odbywa się na bieżąco, z dużą dokładnością, za pomocą brzeszczota diamentowego pracującego jak w zwykłej wyrzynarce. Dzięki temu otrzymujemy gotowe do montażu wycięcia, bez potrzeby ręcznych poprawek.

Brzeszczot do wycinania posiada nasyp diamentowy, pracuje na mokro i wystarcza do wykonania około 80 narożników. Użytkownik w trakcie programowania maszyny nie musi zaznaczać gdzie chce zastosować takie wycinanie —TC600 robi to automatycznie i tam, gdzie nie może wykonać dokładnego wycięcia zwykłą tarczą, używa systemu ACS.
Przeprowadzone przez firmę Thibaut testy wykazały, że stosując system ACS maszyna TC600 może zaoszczędzić około 20% materiału na każdej płycie.

 

przeczytaj cały artykuł

Thibaut T858V2 - maszyna o niesamowitych możliwościach

Autor: Andrzej Bukalski   |   Data publikacji: poniedziałek, 25 sierpnia 2014 01:00

thibaut_maszyna_m.jpg

Już wtedy, gdy pierwszy raz ją zaprezentowano na targach w Weronie w 2012 roku, zapowiadała rewolucję.
Nowe, innowacyjne 5-osiowe centrum obróbcze firmy Thibaut wyznaczyło nową jakość w numerycznej obróbce kamienia. Wkrótce jedna z tych maszyn będzie zainstalowana także w Polsce.

Maszyna Thibaut T858V2 to najnowsza wersja 5-osiowego centrum obróbczego CNC. Dzięki sterowaniu maszyny w 5 interpolowanych osiach oraz użyciu zaawansowanego oprogramowania, specjalnie zaprojektowanego do obróbki elementów kamiennych, maszyna T858 V2 może wydajnie wykonać wiele skomplikowanych operacji kształtowania, szlifowania oraz polerowania. Dzięki wysokim obrotom wrzeciona - do 10.000 obr./min., można używać narzędzi o małej średnicy - np. do grawerowania. Duża, z kolei, moc 12 kW, a wersji do obróbki betonu nawet 22 kW, pozwala na wydajną obróbkę narzędziami o dużych średnicach, na przykład tarczą diamentową o średnicy 400 mm.

Maszyna dostępna w wersji monoblokowej lub poruszająca się na betonowych lub stalowych murkach o różnej długości: 6, 12 lub 16 m. Magazyn narzędzi umożliwia umieszczenie od 36 do 135 narzędzi, co daje maszynie pełną autonomię, nawet przy obróbce bardzo skomplikowanych elementów.

Wyjątkowość maszyny Thibaut T858V2 to przede wszystkim:

• Docisk pneumatyczny narzędzia (patent) do obrabianego elementu we wszystkich położeniach wrzeciona: umożliwia polerowanie kształtowych powierzchni, faz czy też grubych boczków, zapewnia doskonały poler oraz zmniejsza zużycie narzędzi.
• Bardzo wydajne oprogramowanie: maszyna T858V2 dostarczana jest z najnowszą, 4 wersją oprogramowania, T’Cad/T’Cam 3D specjalnie opracowaną do wydajnego i szybkiego projektowania i obróbki elementów kamiennych. Program T’Cad umożliwia w łatwy i przyjazny sposób na projektowanie i modelowanie kształtów 3D i wizualizację procesu obróbki. Dzięki temu bardzo szybko można stworzyć trójwymiarowy obraz obrabianego elementu. Program zawiera szybki kreator do przygotowania elementów nagrobkowych i blatów. Oprogramowanie T’Cam umożliwia szybkie zaprogramowanie różnych rodzajów obróbki, sekwencji użytych narzędzi, podgląd i symulację przebiegu procesu. Wersja Pack 2 umożliwia ciągłą interpolację w 5 osiach maszyny. Funkcja ta, w powiązaniu z dociskiem pneumatycznym, daje doskonałe wykończenie obrabianych elementów, ponieważ narzędzie pracuje prostopadle do obrabianej powierzchni.
• Duży zakres przestrzeni roboczej: 3020 mm w osi Y; zależnie od wersji 3550 - 16000 mm w osi X oraz 800 - 1200 mm w osi Z.
• Obrotowa głowica: obrót w osi C +/- 250°, pochylanie wrzeciona w osi B +/- 115°. Osie B i C wyposażone są w specjalne hamulce hydrauliczne do zablokowania napędu podczas obróbki.
• Specjalne, bardzo mocne wrzeciono: prędkość obrotowa regulowana falownikiem 250-10.000 obr/min. Mocowanie narzędzi za pomocą stoż-ków BT40, maksymalny ciężar narzędzi 15 kg.
• Bardzo bogate wyposażenie: w standardowym wyposażeniu maszyna T858V2 posiada między innymi stabilny, ciężki stół granitowy; laser umożliwiający łatwe pozycjonowanie przyssawek oraz wczytywanie kształtu szablonów; wbudowany system pomiaru narzędzi oraz opatentowane rozwiązanie umożliwiające automatyczną korekcję wymiarów narzędzia na skutek ich zużycia. 

Kupując maszynę Thibaut mamy także możliwość wykorzystania wyjątkowych, opatentowanych rozwiązań, które znajdują się jedynie w ofercie tej firmy. Do tych rozwiązań, oprócz docisku pneumatycznego narzędzi, należą między innymi:
- głowica wahliwa z 3 segmentami typu Fickert, umożliwiająca polerowanie nawet dużych płaszczyzn płyt granitowych.
- specjalna przekładnia kątowa umożliwiająca całkowite wypolerowanie płaszczyzn stykających się w rogach; z przekładnią tą dostarczany jest także opatentowany system wymiany narzędzi polerskich, dzięki czemu jedną przekładnią możemy wykonać pełną sekwencję operacji polerowania.

Nowością w maszynie T858V2 jest także SCAN BOX, system umożliwiający szybkie i bardzo precyzyjne odczytanie kształtu i wymiarów obrobionego wstępnie elementu oraz zapa-miętanie jego położenia. Dzięki temu systemowi obróbka elementu wyciętego na przykład na pilarce mostowej może bez najmniejszego problemu być kontynuowana na centrum obróbczym bez żadnego niebezpieczeństwa uszkodzenia narzędzia.

Każda z maszyn firmy Thibaut wyposażona jest w system TELEMAINTENANCE, zdalnego podłączenia maszyny poprzez łącza internetowe ze służbami serwisowymi. Dzięki temu Serwis firmy Thibaut ma możliwość kontroli pracy maszyny, parametrów pracy, diagnostyki, zdalnego rozwiązywania ewentualnych problemów. Zdecydowana większość problemów jest teraz rozwiązywana na bieżąco, bez konieczności wizyty technika serwisowego.

Doskonałym uzupełnieniem maszyny obróbczej jest nowatorski skaner T’SCAN 3D. Jest to urządzenie podobne do kamery video 3D, które pozwala w kilka sekund zarejestrować kształt obiektu i następnie utworzyć jego cyfrowy model przestrzenny 3D. Posiadając już model cyfrowy obiektu, w banalny sposób przenosimy go do oprogramowania T’Cad/T’Cam 3D, dzięki czemu centrum numeryczne może wykonać jego kopię w kamieniu.
Jeszcze nigdy programowanie centrum obróbczego do wykonywania rzeźb, płaskorzeźb czy innych elementów architektury nie było tak proste.

—Co przeważyło, że zdecydował się pan na zakup maszyny firmy Thibaut? —zadaliśmy to pytanie panu Markowi Bolińskiemu z firmy Bolmar.

—Mam już spore doświadczenie z maszynami sterowanymi numerycznie, jedna taka maszyna pracuje u nas już 5 lat. Wiem czego można oczekiwać od takiej maszyny, znam jej słabości. Z chwilą gdy zacząłem rozglądać się za nową maszyną sterowaną w 5 osiach, odwiedziłem wiele zakładów, praktycznie wszystkich producentów tego typu maszyn. Mogę powiedzieć szczerze, że tylko maszyna T858V2 spełnia wszystkie moje potrzeby. Maszyna jest zakupiona ze środków unijnych województwa przeznaczonych na dostosowanie przedsiębiorstwa do wymogów ochrony środowiska i spełnia wszelkie normy stawiane w tym programie. Jest oszczędna i szybka, w związku z czym zużywa mało energii elektrycznej, wody i narzędzi diamentowych.

- Istnieje powszechne przekonanie, że maszyny Thibaut są bardzo drogie. Czy to prawda?
- Nie mogę zdradzić szczegółów handlowych, ale z całą pewnością cena maszyny odpowiada jej walorom. I nie jest to cena przesadnie wygórowana.
- Na kiedy jest planowane uruchomienie maszyny?
- Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, maszyna powinna pracować już w październiku.
- Życzymy zatem aby spełniły się wszystkie pańskie oczekiwania oraz aby ta maszyna była dla pana źródłem pełnej satysfakcji.

przeczytaj cały artykuł
Strona 24 z 28

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 3.800 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 3.800 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.