Vademecum kamieniarza

Leasing czy kredyt?

Autor: Krzysztof Fornal   |   Data publikacji: niedziela, 30 marca 2014 20:14

Samochód w firmie. Osobowy czy „ciężarowy”? Na raty czy na wynajem? Z kratką czy bez?

Przedsiębiorca, stając przed wyborem formy finansowania zakupu samochodu, często zastanawia się, który wybór będzie dla niego korzystniejszy z podatkowego punktu widzenia. Nie sposób jednak zwięźle omówić wszystkie warianty, dlatego autor skupił się na wskazaniu skutków podatkowych wyboru dwóch z najbardziej popularnych form finansowania – kredytu oraz leasingu operacyjnego1).

Zatem leasing czy kredyt? Nie można jednoznacznie odpowiedzieć na tak postawione pytanie, bowiem wiele zależy, m.in. od tego, jakie korzyści podatkowe chce osiągnąć przedsiębiorca. Dlatego poniżej, biorąc pod uwagę rozmaite czynniki, przedstawiono korzyści płynące z wyboru jednej z tych form finansowania.

Wartość samochodu
Decydując się na zakup samochodu osobowego o wartości powyżej 20.000 euro, przedsiębiorca winien pamiętać, że w kosztach, łącznie, ujmie kwotę nie wyższą niż równowartość owych 20.000 euro (w przeliczeniu na złote polskie według kursu średniego NBP z dnia przyjęcia samochodu do używania).

Przykład
Jeśli przedsiębiorca nabył samochód o wartości początkowej 150.000 zł, a limit kosztów podatkowych (po przeliczeniu na złote polskie) wyniesie 80.000 zł, to po całkowitym zamortyzowaniu tego samochodu (20% rocznie) przedsiębiorca utraci łączny koszt w kwocie 70.000 zł. Utracona korzyść podatkowa wyniosła 12.600 zł (18% od nieodliczonej kwoty 70.000 zł ).

Można zatem wnioskować, że w przypadku samochodów osobowych o wysokiej wartości, z podatkowego punktu widzenia, leasing operacyjny będzie lepszym wyborem, bowiem opłaty leasingowe nie są wyłączane z kosztów.

Typ pojazdu
Pojazdy samochodowe, co do zasady, amortyzowane są liniowo wg 20% rocznej stawki amortyzacji. Jednak w przypadku samochodów ciężarowych istnieje możliwość jednorazowej amortyzacji. Mały podatnik2) może dokonać jednorazowej amortyzacji do wysokości nie przekraczającej kwoty 211.000 zł (w roku 2014).

Przykład
Przedsiębiorca, który jest małym podatnikiem, do końca czerwca 2014 r. osiągnął łączny dochód w kwocie 350.000 zł. W lipcu 2014 r. przedsiębiorca zakupił samochód ciężarowy o wartości początkowej 180.000 zł – całą tę kwotę będzie można jednorazowo zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów.

Okres użytkowania
W niektórych przypadkach jednak kredyt może okazać się korzystniejszą formą zakupu samochodu osobowego o wartości początkowej powyżej 20.000 euro. Jeżeli przedsiębiorca nie uzna zakupionego samochodu za środek trwały, tj. gdy nabędzie go z zamiarem używania przez okres nie dłuższy niż 1 rok (i faktycznie sprzeda go przed upływem roku) – ów samochód należy uznać za wyposażenie, a wydatek na jego zakup można w całości (bez ograniczenia do limitu 20.000 euro) odnieść bezpośrednio w koszty.

Przykład
Przedsiębiorca opodatkowany podatkiem progresywnym, w sierpniu 2014 roku przekroczył dochód w kwocie 85.528 zł i w konsekwencji jego dochody od tego momentu podlegają opodatkowaniu stawką w wysokości 32%. Przedsiębiorca w kolejnym miesiącu osiągnął dochód w kwocie 200.000 zł, ale jednocześnie nabył samochód osobowy o wartości początkowej 170.000 zł, który zaliczył do wyposażenia, uzyskując w tym momencie korzyść podatkową w kwocie 54.400 zł (170.000 zł x 32%). Przedsiębiorca na kolejny rok, składając stosowne oświadczenie do 20. stycznia 2015 r., wybrał opodatkowanie podatkiem liniowym i sprzedając ów samochód po upływie 10 miesięcy za kwotę 140.000 zł zapłacił 26.600 zł podatku (140.000 zł x 19%). W ten sposób przedsiębiorca osiągnął łączną korzyść podatkową w kwocie 27.800 zł (54.000 - 26.600).

Dochody przedsiębiorcy
Wybierając formę finansowania zakupu samochodu należy przyjrzeć się dochodom uzyskiwanym przez przedsiębiorcę. Jak wskazano powyżej, wybierając kredyt przedsiębiorca może szybko wygenerować bardzo wysokie koszty. Jeśli jednak biznes w danym roku nie przynosi dochodów i ze względu na innego rodzaju inwestycje na najbliższe lata nie przewiduje się dochodów, wybór kredytu może okazać się nietrafny. Zakup samochodu w takim przypadku jedynie pogłębiłby stratę podatkową, którą można rozliczyć przez 5 kolejnych lat, ale jeśli i w tych latach biznes również będzie przynosił straty lub stosunkowo niewielkie dochody, wybór kredytu może powodować utratę korzyści podatkowych. W takim przypadku, aby nie podjąć niewłaściwej decyzji, należy rozważyć wybór leasingu operacyjnego.

A co z VAT…
W odróżnieniu od dotychczasowych przepisów, po 1 kwietnia 2014 r. – ze względu na zmiany w podatku VAT – różnice pomiędzy kredytem a leasingiem operacyjnym będą niewielkie. Po nabyciu samochodu osobowego przedsiębiorcy będzie pr zysługiwało prawo do odliczenia 50% VAT. Ten limit nie będzie, jak obecnie, ograniczony kwotowo (do 6.000 zł).

Podsumowując: przedsiębiorca stając przed wyborem formy finansowania zakupu samochodu musi wziąć pod uwagę wiele czynników oraz okoliczności w jakich podejmowana jest decyzja. Wyborem najlepszym będzie bowiem ten, który przyniesie najlepsze korzyści. W odróżnieniu od dotychczasowych przepisów, po 1 kwietnia 2014 r. – ze względu na zmiany


1) pominięto leasingi finansowe ze względu na duże podobieństwo do kredytów.

2) w tym roku mały podatnik to przedsiębiorca, u którego wartość przychodu ze sprzedaży wraz z VAT nie przekroczyła w 2013 roku kwoty 5.068.000 zł.


Krzysztof Fornal, autor tekstu, pracuje na stanowisku Głównego Księgowego w Kancelarii Księgowych Sp. z o.o. z siedzibą w Strzegomiu, świadczącej m.in. usługi w zakresie doradztwa podatkowego na rzecz podmiotów gospodarczych.

Kontakt do autora:
e-mail: biuro@kancelariaksiegowych.pl
tel./fax: (74) 649 22 22(74) 649 22 22
www.kancelariaksiegowych.pl

przeczytaj cały artykuł

Kwiatki z SST

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: niedziela, 30 marca 2014 19:58

Każdy kamieniarz, który miał do czynienia ze zleceniami oficjalnymi, natrafił na różnego rodzaju dokumentacje techniczne. Najczęściej kryją się one pod skrótem SST – Szczegółowa Specyfikacja Techniczna. Z założenia powinny one przekazywać ścisłe informacje związane z wykonaniem i dostawą potrzebnych materiałów. Niestety, okazuje się, że czytając kolejne strony coraz trudniej zgadnąć co właściwie powinno zostać zabudowane.

Okazuje się często, iż problem z interpretacją specyfikacji mają nie tylko dostawcy i montujący wyroby, a również osoby odpowiedzialne za sprawdzenie zgodności wykonania zadania budowlanego z projektem. Zrozumienie SST staje się więc kluczowe dla dostarczenia odpowiedniego dla konkretnego zadania wyrobu. Jakie zapisy w dokumentacji powinniśmy otrzymać, a jakie otrzymujemy?

W pierwszej kolejności powinniśmy dostać informację związaną z klasyfikacją wyrobu, czyli przyporządkowaniem go do odpowiedniej normy. Odwiecznym problemem dla kamieniarzy są zapisy powołujące się na normy archiwalne. Okazuje się jednak, iż projektantowi wolno odnosić się do tych przepisów. Jednak należy mieć świadomość, że stwarza to wiele dodatkowych kłopotów. Choćby wynikających z konieczności zlecenia dodatkowych badań surowca i w rezultacie poniesienia dodatkowych kosztów.

Tylko w ostatnim czasie spotkałem się, że w trzech kolejnych SST dotyczących kostki brukowej powoływano się na trzy różne normy: PN-B-11100:1960P (norma wycofana w 2005 roku), PN-EN 1342:2003P (norma wycofana w 2013 roku) i PN-EN 1342:2013-05E (norma aktualna). Każda z tych norm wskazuje na nieco odmienne metody badania kamienia, czyli chcąc bardzo restrykcyjnie przestrzegać zapisów w SST dla jednego produktu potrzebowalibyśmy wyniki badań przeprowadzone według trzech różnych metodologii badawczych.

Sytuacje wielokrotnie komplikuje także błędne klasyfikowanie wyrobów budowlanych. W pewnej specyfikacji natrafiłem na ściek przykrawężnikowy, który miałby by być zgodny z normą PN-B-11205:1996 „Materiały kamienne. Elementy kamienne – stopnie monolityczne i okładzina stopni.” Jakim sposobem wykonać wyrób brukarski zgodnie z normą „schodową” ?

Rys. 1. Czy wskazany element ulicy może zostać uznany za stopień blokowy?

Kolejną sprawą jest informacja związana z doborem surowca. Niestety, rzadko spotyka się Szczegółowe Specyfikacje Techniczne z opisami barwy, wyglądu, uziarnienia, tekstury, czy struktury skały. A przecież dla każdego kamieniarza będą jasne i czytelne, a przede wszystkim pomocne, określenia typu „granit szary, drobnoziarnisty” albo „piaskowiec czerwony gruboziarnisty”. W wielu sytuacjach te kilka słów pozwoliłyby uniknąć mnóstwa kłopotów i nieporozumień. Co więcej: ostatnio analizowałem kilka SST, w których był zapis: „Surowcem do wyrobu kostki kamiennej są skały magmowe, osadowe i przeobrażone”. Czyli, generalnie, można użyć każdego kamienia i zawsze będzie on zgodny z tą SST.

Bardzo często również widzimy takie oto tabelki: .

Są to tabelki wprost przepisane z norm wycofanych. Oczywiście autor SST ma prawo żądać w zasadzie wszystkiego, a wykonawca może lub nie musi się na to zgodzić. Dlaczego jednak sugerować wykonanie badania wytrzymałości na ściskanie wg wycofanej metody opisanej w PN- 63/B-04110, a nie według aktualnej EN 1926? Czy to jest absolutnie konieczne, aby producent wykonywał dodatkowe badania?

 

Kolejnym, wielokrotnie napotykanym problemem jest brak jednoznacznego określenia wielkości wyrobu, rodzaju obróbki oraz jakości pod względem jego geometrii. Najwyraźniej to widać w przypadku kostki. Nierzadko projektanci mieszają pojęcia: kostka regularna i rzędowa – traktują jako synonimy. Powołując się na normę PN-B-11100 projektant powinien znać różnice pomiędzy tymi dwoma rodzajami kostek i wiedzieć, iż kostki występują w określonych rozmiarach: 12, 14, 16 i 18 cm. istnieje taka hybryda, jak kostka rzędowa gr. 10 cm, albo, ostatnio przeze mnie spotkana, kostka rzędowa 16/18.

Wymiar kostki można przecież podać w postaci 240 x 120 x 120 mm, określić, że będzie układana rzędowo lub w łuki, wskazać sposób wykończenia powierzchni i narzucić wymagania dotyczące dokładności wykonania. Na pewno będzie to bardziej jednoznaczne, a opis nie będzie zajmował więcej niż trzy zdania.

Zasygnalizowane wyżej problemy komplikują życie wielu kamieniarzom. Niejasno sformułowane wskazania i niedokładne opisy powodują niemożliwość jakiejkolwiek interpretacji. W zasadzie po samej lekturze większości SST nikt nie jest w stanie zrozumieć o jaki produkt chodzi. Dlatego w tym miejscu apeluję do projektantów: przyłóżcie się bardziej do przygotowywania dokumentacji i nie powielajcie bezrefleksyjnie zdezaktualizowanych, choć nadal istniejących, specyfikacji.

 

przeczytaj cały artykuł

Porady i konsultacje – normy i atesty

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: niedziela, 30 marca 2014 19:49

6 października 2012 roku CEN – europejski odpowiednik Polskiego Komitetu Normalizacyjnego – zaakceptował nowe edycje norm związanych z brukarskimi wyrobami budowlanymi z kamienia naturalnego

 

W poprzednim numerze zamieściliśmy odpowiedzi na pytania, które padały najczęściej w punkcie bezpłatnych porad w trakcie jesiennych targów kamieniarskich na stoisku Kuriera. W związku z dużym zainteresowaniem kontynuujemy ten cykl.

 

1. Czy to prawda, że normy są obowiązkowe?.

Stosowanie norm nie jest obowiązkiem, ale są sytuacje, w których koniecznym jest powołanie się na nie. Z taką sytuacją zetkniemy się, gdy mamy do czynienia z wyrobami budowlanymi. W trakcie wprowadzania na rynek wyrobów budowlanych istnieje obowiązek odpowiedniego oznakowania wyrobów. Oznakowanie wyrobów musi być zgodne z normami, co de facto sprawia, że stosowanie części norm staje się obowiązkiem.

2. Odbiorca poprosił mnie o atest na antypoślizgowość kamienia. Co to takiego?

Obecnie przy produkcji elementów budowlanych z kamienia naturalnego sprawdza się właściwości cierne materiału za pomocą urządzenia wahadłowego do badania tarcia. Normy związane z produkcją elementów przeznaczonych dla ruchu pieszego wskazują, iż badania należy wykonać wedle zaleceń opisanych w EN 14231.

Normy nie wskazują wysokości parametrów, jedynie podają konieczność przeprowadzenia badań. Nie przewiduje się jednocześnie sporządzania dodatkowego atestu, certyfikatu itp.

Zalecane wartości odporności na poślizg określone przez brytyjską grupę ds. antypoślizgowości dla pieszych niepełnosprawnych wyglądają następująco:

Wartość testu wahadła
SRV  Możliwość poślizgnięcia
66+     bardzo niska
36-65  niska
26-35  średnia
0-25    wysoka

Przy badaniu nawierzchni kamiennych uznaje się, że odpowiadają one bezpiecznym powierzchniom użytkowym (o nachyleniu do 6%), jeśli wartość testu wahadła SRV dla nawierzchni mokrej jest nie mniejsza niż 36 (por. norma EN 1341 4.6.1.). Powierzchnie o nierówności powierzchni większej niż 1,0 mm uznaje się za bezpieczne i nie ma potrzeby deklarowania wartości SRV

3. Po co właściwie robić analizę petrograficzną, skoro jej wyniki nie mają znaczenia dla zastosowania wyrobu?

Analiza petrograficzna to badanie składu skał oraz określenie ich właściwości fizycznych i chemicznych. Polega na określeniu składu mineralnego, tekstury i struktury, a także innych cech takich jak: barwa, obecność żyłek, skamieniałości, nieciągłości struktury itp. Badanie to jest istotne nie tylko ze względu na potrzebę klasyfikacji petrograficznej. Dzięki niemu można poznać właściwości mające bezpośredni wpływ na zachowanie się kamienia w różnych warunkach właśnie dzięki poznaniu jego cech fizykomechanicznych i chemicznych. Analiza może okazać się bardzo przydatna przy doborze materiału w przypadku odnawiania zabytków. Badanie składa się z 2 etapów: badania makroskopowego i mikroskopowego.

4. Dostarczyłem klientowi parapety. Żąda on teraz obniżenia ceny, bo uznał, że kolor jest niezgodny z zamówionym. Jak się przed tym ustrzec?

Kamień powstaje w trakcie naturalnych procesów, więc na jego barwę kamieniarz nie ma wpływu. Natomiast ma wpływ na prezentację surowca klientowi w trakcie zamawiania oraz ma wpływ na odpowiednią selekcję materiału w trakcie produkcji. Teoretycznie wykonawca winien zaprezentować klientowi tzw. próbki odniesienia, czyli próbki najbardziej reprezentatywne dla danego materiału z uwzględnieniem najczęstszych elementów wpływających na niejednorodność surowca. Po akceptacji obie strony podpisują próbki odniesienia, które stają się wzorcami w ewentualnych późniejszych sporach.

To jest oczywiście teoria. Trudno sobie wyobrazić analizę próbek odniesienia z każdym indywidualnym klientem, bo zwyczajnie byłoby to nieprawdopodobnie czasochłonne. Całe jednak rozważanie prowadzi do wniosku o potrzebie doinformowania klienta. Zwykło się przedstawiać poglądowe wzorniki kamieni z bardzo jednolitymi, „ładnymi” kawałkami kamieni. Oczywiście jest to jak najbardziej logiczne z punktu widzenia skuteczności pozyskania zamówienia. Jednak w sytuacjach konfliktowych może się to okazać zgubne.

Dla własnego spokoju przedstawiajmy zatem klientom próbki ze skazami takimi, jakie mogą wystąpić na dostarczonym elemencie kamiennym.


Michał Firlej, autor tekstu, jest doradcą w zakresie oznakowania CE wyrobów z kamienia naturalnego oraz biegłym sądowy z zakresu kamieniarstwa.
Jest również współwłaścicielem firmy Stone Consulting zajmującej się m.in. doradztwem dla firm kamieniarskich, kamieniołomów i kopalń oraz dla architektów i firm budowlanych w szerokim zakresie pracy z kamieniem naturalnym.

Kontakt do autora:
e-mail: firlej@stoneconsulting.pl
tel. 695 164 288
www.stoneconsulting.pl

 

 

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

Obietnica obniżenia składek ZUS

Autor: Krzysztof Fornal   |   Data publikacji: środa, 08 stycznia 2014 23:16

Ile prawdy jest w ogłoszeniach o obniżeniu składek ZUS dla przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą?

 

Coraz częściej w internecie trafiamy na oferty firm proponujących przedsiębiorcom rozwiązania pozwalające na „ucieczkę” od tzw. pełnych składek ZUS, obiecujące oszczędności rzędu 9.000 zł rocznie. Na ich stronach znajdziemy informacje, że po zawarciu umowy o pracę za granicą, z pracodawcą z jednego z państw członkowskich UE, ustanie obowiązek opłacania składek z tytułu wykonywania pozarolniczej działalności gospodarczej w Polsce.

 

Przedsiębiorca po upływie dwuletniego okresu startowego, za który odprowadzał składki ZUS na preferencyjnych warunkach (414,85 zł/m-c), traci te uprawnienie i jest zobowiązany do opłacania składek w pełnej wysokości (1.026,68 zł/m-c – łącznie: składka społeczna, zdrowotna oraz fundusz pracy). Godząc się jednak na powyższe rozwiązanie może zaoszczędzić nawet 9.000 zł rocznie (tak wynika z obietnic zamieszczanych na stronach internetowych). Ponadto polski przedsiębiorca w kraju nadal objęty jest bezpłatną opieką zdrowotną, należą mu się te same świadczenia co w sytuacji, gdyby był objęty ubezpieczeniem zdrowotnym w Polsce.

Faktem jest, że osoba prowadząca działalność gospodarczą w jednym z państw członkowskich, jednocześnie wykonująca pracę najemną w drugim państwie unijnym, składki winna odprowadzać w kraju, gdzie świadczy pracę najemną. Powyższe znajduje również potwierdzenie w interpretacjach indywidualnych ZUS1) oraz orzecznictwie Sądu Najwyższego2). Sąd Najwyższy we wskazanym orzeczeniu zaznaczył ponadto, że „organ rentowy ani sądy nie mogą powodować sytuacji, w której osoba prowadząca działalność i wykonująca pracę najemną w różnych państwach członkowskich Unii nie będzie podlegała żadnemu ustawodawstwu lub że będzie podlegała ustawodawstwu więcej niż jednego państwa”. Mamy zatem rozwiązanie prawnie dopuszczalne i wolne od ryzyka, że ZUS w przyszłości, podobnie jak przed laty w przypadku pracy nakładczej, nałoży na nas obowiązek opłacenia składek z działalności gospodarczej. Broni nas przed tym interpretacja indywidualna oraz orzeczenie SN, z którego wynika, że ani ZUS ani żaden polski sąd nie są uprawnione, aby podważyć nasze zatrudnienie za granicą.

Korzyści:

  • brak obowiązku opłacania składek w kraju, co, jak obiecują firmy oferujące takie rozwiązania, niesie ze sobą oszczędność rzędu 9.000 zł rocznie,
  • zachowujemy prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej na tych samych zasadach, co przedsiębiorca odprowadzający składki zdrowotne w kraju.

Należy się jednak zastanowić nad konsekwencjami wyboru takiego rozwiązania. Przede wszystkim, co jest dość oczywiste, w tej sytuacji nie nabywamy prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych w kraju, tj. z ubezpieczeń: emerytalnego, rentowych, chorobowego i wypadkowego. Będą one bowiem należne z ubezpieczeń społecznych, którymi jesteśmy objęci w ramach stosunku pracy za granicą. Warto zatem ocenić „opłacalność” zaproponowanego rozwiązania z tego punktu widzenia, tj. oszacować wysokość ewentualnych świadczeń w razie choroby, wypadku lub nabycia uprawnień do renty lub emerytury wypłacanych z zagranicy.

Warto również wskazać, że ZUS wydając pisemną interpretację w indywidualnej sprawie, opiera się jedynie na przedstawionym przez wnioskodawcę stanie faktycznym. Przedsiębiorca z kolei odpowiada za to, by stan faktyczny przedstawiony we wniosku pokrywał się z rzeczywistością, w przeciwnym wypadku wydana interpretacja go nie chroni.

Należy ponadto mieć na względzie, że mimo objęcia ubezpieczeniami społecznymi w innym państwie członkowskim UE, ZUS może zwrócić się do instytucji właściwej ze względu na miejsce wykonywania pracy najemnej w celu ustalenia stanu faktycznego, tj. istnienia tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym w tym państwie. Z kolei instytucja państwa członkowskiego (odpowiednik polskiego ZUS) w uzasadnionych przypadkach może „wycofać” ubezpieczenie, którym polski przedsiębiorca jest objęty za granicą jako pracownik. W konsekwencji oznaczałoby to ponowne powstanie w Polsce obowiązku opłacania składek z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej.

Zatem wbrew temu, co mogłoby się wydawać, ZUS nie jest całkowicie bezbronny wobec nadużyć ze strony osób, które wykorzystują ową furtkę, aby ominąć prawo – w celu „ucieczki” przed tzw. pełnymi składkami. Choć, teoretycznie, obawiać powinni się tylko nieuczciwi przedsiębiorcy, tj. ci, którzy stosują przedstawione rozwiązanie w celu obejścia prawa, ofiarą działań ZUS, kiedy już ten odnajdzie skuteczne narzędzie dowodzenia prawdy, mogą paść także ci przedsiębiorcy, którzy faktycznie wykonują pracę najemną za granicą. To swoją drogą przywodzi na myśl nie tak dawno głośną sprawę pracy nakładczej, wykorzystywanej przez wielu przedsiębiorców w celu obejścia przepisów, tj. aby uniknąć opłacania wysokich składek społecznych z tytułu działalności gospodarczej.

Wady i ryzyka:

  • brak prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych w kraju; świadczenie te nabywane są z ubezpieczeń jakimi ubezpieczony jest objęty za granicą,
  • ryzyko wyłączenia z ubezpieczeń za granicą i powstanie obowiązku opłacania wszystkich składek w kraju, jeśli faktycznie ubezpieczony nie wykonuje pracy zarobkowej za granicą (w takim przypadku nawet interpretacja indywidualna nie ochroni nieuczciwego przedsiębiorcy).

1)zob. decyzja ZUS nr 816/2013 z dnia 14 czerwca 2013 r., sygn. WPI/200000/451/816/2013
2) zob. wyroku SN z dnia 6 czerwca 2013 r.; sygn. akt: II UK 333/12

Podstawa prawna:

  • art. 13 ust. 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz. Urz. UE L 166 z 30.04.2004; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 5, t. 5, str. 72)
  • art. 5 rozporządzenie Parlamentu Europejskie-go i Rady (WE) nr 987/2009 z dnia 16 września 2009 r. dotyczące wykonywania rozporządzenia (WE) nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz. Urz. UE L 284 z 30.10.2009, s. 1)

Krzysztof Fornal, autor tekstu, pracuje na stanowisku Głównego Księgowego w Kancelarii Księgowych Sp. z o.o. z siedzibą w Strzegomiu, świadczącej m.in. usługi w zakresie doradztwa podatkowego na rzecz podmiotów gospodarczych.

Kontakt do autora:
e-mail: biuro@kancelariaksiegowych.pl
tel./fax: (74) 649 22 22(74) 649 22 22
www.kancelariaksiegowych.pl

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Porady i konsultacje – normy, CE i Deklaracja Właściwości Użytkowych

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: środa, 08 stycznia 2014 22:52

6 października 2012 roku CEN – europejski odpowiednik Polskiego Komitetu Normalizacyjnego – zaakceptował nowe edycje norm związanych z brukarskimi wyrobami budowlanymi z kamienia naturalnego

W trakcie jesiennych targów KAMIEŃ-STONE na stoisku Kuriera uruchomiliśmy punkt informacyjny, w którym zainteresowani mogli rozwiać swoje wątpliwości w sprawach związanych z normami, oznakowaniem CE i Deklaracją Właściwości Użytkowych.

1. Czy na płyty surowe i bloki, które sprzedajemy kamieniarzom, powinniśmy wystawiać oznakowanie CE?

Pojęcie oznakowania CE związane jest z dyrektywami tzw. nowego podejścia. W kamieniarstwie zaś poruszamy się w około prawa związanego z wprowadzaniem wyrobów budowlanych do obrotu. Powinniśmy sobie zadać pytanie zatem: czy blok surowy i slab są wyrobami budowlanymi?

Rozporządzenie nr 305/20111) definiuje pojęcie „wyrób budowlany” jako: „każdy wyrób lub zestaw wyprodukowany i wprowadzony do obrotu w celu trwałego wbudowania w obiektach budowlanych lub ich częściach, którego właściwości wpływają na właściwości użytkowe obiektów budowlanych w stosunku do podstawowych wymagań dotyczących obiektów budowlanych”. W takim razie, czy bloki i płyty surowe są, czy nie są wyrobami budowlanymi?

Oczywiście, że nie są, gdyż ze swoich definicji należą do półproduktów, czyli zostaną poddane dalszej obróbce na wyroby kamieniarskie budowlane lub nie-budowlane.

2. Czy nowe wydania norm na wyroby brukarskie wniosły wiele zmian?

Pojawienie się nowych odsłon norm EN 1341, EN 1342 i EN 1343 wniosło wiele istotnych zmian. Subiektywnie największymi nowościami będą:

Wprowadzono konieczność cyklicznych inspekcji surowca pod względem jego właściwości. Dotychczas po wykonaniu Wstępnych Badań Typu (ITT - czytaj: Kurier Kamieniarski nr 3/2012) do momentu „wystąpienia istotnej zmiany surowców” nie trzeba było przejmować się badaniami kamienia. Teraz należy przestrzegać poniższych terminów:

Badanie mrozoodporności surowca polega na cyklach zamrażania i rozmrażania próbek kamienia. W zależności od przeznaczenia wyrobu stosuje się inną liczbę cykli. Dotychczas przy wyrobach o przeznaczeniu brukarskim liczba cykli wynosiła 48, a po zmianach – 56. Na ile ta zmiana jest zasadna – tego nie wiem.

W starszych wydaniach norm pomiary właściwości geometrycznych wykonywano według metod zawartych w ich załącznikach. Po zmianach powinniśmy mierzyć te właściwości zgodnie z EN 13373, którą to normę znamy z pomiarów właściwości wyrobów okładzinowych. Pisałem o tym w Kurierze Kamieniarskim nr 4/2012 i nr 1/2013 (tekst dostępny na www.kurierkamieniarski.pl w dziale „Artykuły / Vademecum kamieniarza”).

Podkreślono w normach możliwość rozszerzania wymagań o dodatkowe badania kamienia. Dobrym przykładem jest badanie wpływu na materiał soli, której używa się zimą na drogach. W specyfikacjach podano możliwość wykonywania badań, ale nie wskazano metody ich przeprowadzenia ani nie podano sposobu interpretacji wyników. To pozostawiono wymaganiom poszczególnych krajów. W Polsce jeszcze takiego wymagania nie ma, natomiast w pobliskich Czechach i Niemczech wskazania już funkcjonują. Zatem wprowadzając na rynki tych krajów kostkę, płyty chodnikowe i krawężniki należy liczyć się z potrzebą wykonania dodatkowych badań.

3. W specyfikacji technicznej mam zapis o czarnym granicie, a przeznaczony do zabudowania materiał to popularny Szwed, który granitem nie jest. Czy mogę go użyć?

Kamieniarz nie musi być geologiem, więc może się posługiwać pewnymi uogólnieniami. Wyraz tego myślenia znajdziemy w normie EN 12670 „Kamień naturalny. Terminologia.”, gdzie natrafimy na dwa rodzaje definicji granitu (patrz EN 12670 pkt. 2.1.156 ): naukową i handlową. Naukowa definicja mówi o granicie, jako o skale plutonicznej zbudowanej z kwarcu, skaleni alkalicznych, plagioklazu, mikki i innych minerałów pozostających względem siebie w odpowiednich proporcjach. Handlowe podejście do tematu mówi o skałach dających się polerować i składających się z odpowiednio twardych minerałów. Możemy do tej grupy zatem dołączyć śmiało bazalty, gabra, noryty, labradoryty, a nawet kwarcyty i niektóre wapienie. Dla podparcia tej tezy możemy w tej samej normie znaleźć pojęcie „granit czarny” opisany jako: „handlowe określenie czarnych lub ciemno zabarwionych skał magmowych”. Na tej podstawie, w handlowych relacjach, jak najbardziej możemy posługiwać się uproszczeniem, że Szwed to czarny granit.

  • EN 1341 „Płyty z kamienia naturalnego do zewnętrznych nawierzchni drogowych. Wymagania i metody badań",
  • EN 1342 „Kostka brukowa z kamienia naturalnego do zewnętrznych nawierzchni drogowych. Wymagania i metody badań",
  • EN 1343 „Krawężniki z kamienia naturalnego do zewnętrznych nawierzchni drogowych. Wymagania i metody badań",
  • EN 1469 „Wyroby z kamienia naturalnego. Płyty okładzinowe. Wymagania”,
  • EN 12057 „Wyroby z kamienia naturalnego. Płyty modułowe. Wymagania”,
  • EN 12058 „Wyroby z kamienia naturalnego. P ł y t y p o s a d z k o w e i s c h o d o w e . Wymagania.”,
  • EN 12059 „Natural stone products - Dimensional stone work – Requirements”,
  • EN 771-6 „Wymagania dotyczące elementów murowych. Część 6: Elementy murowe z kamienia naturalnego.”,
  • EN 13373 „Metody badań kamienia naturalnego. Oznaczanie właściwości geometrycznych elementów.”,
  • E N 1 2 6 7 0 „ K a m i e ń n a t u r a l n y. Terminologia.

 

4. Jakie normy powinniśmy posiadać w zakładzie kamieniarskim?

W każdym zakładzie powinniśmy posiadać normy i powinniśmy poznać ich treść, oto one:

• EN 1341 „Płyty z kamienia naturalnego do zewnętrznych nawierzchni drogowych. Wymagania i metody badań",
• EN 1342 „Kostka brukowa z kamienia naturalnego do zewnętrznych nawierzchni drogowych. Wymagania i metody badań",
• EN 1343 „Krawężniki z kamienia naturalnego do zewnętrznych nawierzchni drogowych. Wymagania i metody badań",
• EN 1469 „Wyroby z kamienia naturalnego. Płyty okładzinowe. Wymagania”,
• EN 12057 „Wyroby z kamienia naturalnego. Płyty modułowe. Wymagania”,
• EN 12058 „Wyroby z kamienia naturalnego. Płyty posadzkowe i schodowe . Wymagania.”,
•EN 12059 „Natural stone products - Dimensional stone work – Requirements”,
• EN 771-6 „Wymagania dotyczące elementów murowych. Część 6: Elementy murowe z kamienia naturalnego.”,
• EN 13373 „Metody badań kamienia naturalnego. Oznaczanie właściwości geometrycznych elementów.”,
• EN 12670 „Kamień naturalny. Terminologia.”

Ważne oczywiście jest, aby w naszym zbiorze funkcjonowały najnowsze wydania. Normy są do nabycia w sklepie Polskiego Komitetu Normalizacyjnego (www.sklep.pkn.pl)


Michał Firlej, autor tekstu, jest doradcą w zakresie oznakowania CE wyrobów z kamienianaturalnego, biegłym sądowym z zakresu kamieniarstwa oraz rzeczoznawcą ds. jakości produktów lub usług przy Dolnośląskim Inspektorze Inspekcji Handlowej. Jest również współwłaścicielem firmy Stone Consulting zajmującej się m.in. doradztwem dla firm kamieniarskich, kamieniołomów i kopalń w szerokim zakresie pracy z kamieniem naturalnym.

Kontakt do autora:
e-mail: firlej@stoneconsulting.pl
tel. 695 164 288
www.stoneconsulting.pl

 

 

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł
Strona 41 z 43

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.