
Na zdjeciu: wnętrze pieca do wypalania portretów do wielkości 60 x 120 cm
W fotografii nagrobkowej najważniejsze jest podobieństwo. Można poprawić ostrość, kolor, kontrast, tło, ubranie, czasem nawet odbudować fragment zdjęcia, ale nie można zgubić człowieka. To brzmi prosto, jednak przy dzisiejszych narzędziach wcale takie proste nie jest. Szczególnie wtedy, gdy do pracy wchodzi sztuczna inteligencja.
Od pewnego czasu korzystamy z narzędzi AI przy przygotowywaniu zdjęć na porcelanki i kryształy. Nie można ich jednak traktować jako zastępstwa dla grafika. Raczej jako sprawne narzędzie, które może skrócić część pracy, poprawić jakość materiału i pozwolić na zrobienie tego, co jeszcze niedawno było bardzo trudne albo zbyt czasochłonne. Warunek jest jeden: musi tego używać ktoś, kto rozumie fotografię i wie, gdzie kończy się poprawa zdjęcia, a zaczyna zmiana osoby. To podstawowa granica. AI potrafi poprawić szczegóły, wyostrzyć oczy czy usta, odtworzyć włosy, dorobić fragment ubrania i zmienić tło. Ale bardzo często ingeruje w rysy twarzy. A przecież rodzina nie zamawia ładniejszej osoby – zamawia zdjęcie konkretnego człowieka. Dlatego AI w tej pracy ma sens tylko w rękach odpowiedzialnego grafika. Program może zaproponować rozwiązanie, ale człowiek musi sprawdzić, czy efekt jest prawdziwy.
Jakość dostarczonego zdjęcia
Najczęstszy problem, z którym się spotykamy, nie zaczyna się jednak od AI. Zaczyna się dużo wcześniej – od jakości zdjęcia, które dostajemy do wykonania portretu. Dzisiaj bardzo wiele zdjęć przesyła się przez WhatsApp lub inne komunikatory. Na telefonie wyglądają dobrze. Są jasne, kolorowe, wyraźne – człowiek rozpoznaje twarz i ma wrażenie, że wszystko jest w porządku. Problem pojawia się, gdy takie zdjęcie trzeba powiększyć, obrobić i przenieść na porcelanę albo szkło. Wtedy okazuje się, że to, co na ekranie telefonu było włosami, po powiększeniu jest rozmytą plamą.
Jak wysłać zdjęcie?
Najlepiej wysyłać mejlem zdjęcia w oryginalnej wielkości. Współczesne smartfony mają naprawdę dobre aparaty i robią dobre zdjęcia. Pełne szczegółów, z prawidłowymi kolorami i bardzo wyraziste. Ale jeśli ktoś wyśle to zdjęcie przez komunikator, aplikacja je skompresuje – pomniejszy i usunie istotne szczegóły. Dlatego należy pracować na oryginalnym zdjęciu. W przypadku wysyłania przez WhatsApp najlepiej wysłać je nie jako zdjęcie, ale jako dokument. Na telefonie z Androidem wygląda to zwykle tak: w rozmowie wybiera się ikonę spinacza, potem „Dokument” (nie „Galeria”, nie „Aparat”), a dopiero później wskazuje zdjęcie zapisane w pamięci telefonu. Wtedy komunikator przesyła plik w oryginalnej wielkości.
Często od tego zależy, ile można ze zdjęcia wyciągnąć. Jeżeli grafik otrzyma dobry plik, możemy zrobić znacznie więcej. Jeżeli dostaniemy plik po silnej kompresji, musimy ratować to, co zostało. I tu właśnie AI zaczyna być przydatna. Przy rozsądnym użyciu można poprawić ostrość, zredukować szumy, podnieść rozdzielczość i uzupełnić brakujące fragmenty. Można przywrócić zdjęciu świeżość, poprawić kolor, wydobyć twarz z ciemnego tła, oczyścić zabrudzenia albo zniszczenia na starej fotografii.
Możliwości i ograniczenia
Nie oznacza to jednak, że AI „odzyskuje” coś, czego w pliku nie ma. Ona nie wie, jak naprawdę wyglądał brakujący fragment zdjęcia. Może go przewidzieć na podstawie tego, co widać obok. Jeśli na fotografii pod chustką widać kawałek włosów, program może pomóc odbudować fryzurę. Jeśli widać fragment marynarki, może pomóc dorobić brakującą część ubrania. Ale to nadal wymaga kontroli. Grafik musi ocenić, czy efekt pasuje do osoby i do zdjęcia.
Mieliśmy niedawno zlecenie, które dobrze pokazuje możliwości. Klient poprosił: „zdejmijcie babci chustkę” i przesłał zdjęcie starszej pani w chustce na głowie. Ręcznie taka praca zajęłaby mnóstwo czasu. AI pomogła zrobić to bardzo szybko. Wykorzystaliśmy widoczny fragment włosów i poprowadziliśmy obróbkę tak, żeby odbudowana fryzura była zgodna z tym, co pamiętała rodzina. Klient zaakceptował efekt.
Dla mnie to dobry przykład właściwego użycia AI. Chodziło o wykonanie konkretnej korekty, której życzyła sobie rodzina, i zrobienie jej szybciej niż przy ręcznej pracy. Przy takich zadaniach AI potrafi oszczędzić dużo czasu. Szacuję, że przy niektórych typach obróbki oszczędność może sięgać 50–60%. Ale jeszcze raz: to jest oszczędność czasu, a nie zwolnienie człowieka z odpowiedzialności.
Znaczenie takiej obróbki rośnie wraz z wielkością formatu zdjęcia. W formacie 40 × 50 cm i większych wszystko staje się bardzo widoczne. A właśnie w stronę większych formatów przesuwa się moda.
Fotograficzna jakość
Coraz częściej widać nagrobki proste w formie, z dużym zdjęciem, które staje się centralnym punktem kompozycji, najważniejszym elementem nagrobka. Współczesne technologie pozwalają uzyskać zdjęcia, na których widać pojedynczy włos na brwi, zmarszczkę w kąciku oka czy fakturę tkaniny ubrania. Dlatego tak ważne jest uzyskanie dobrego zdjęcia i dopasowanie jego jakości do wielkości portretu.
Osobnym tematem jest technologia wykonania dużego formatu. Zdjęcie można zrobić różnymi metodami. Bardzo popularny jest druk UV, który pozwala uzyskać duży obraz i bardzo dobrą szczegółowość. Niestety druk UV nie gwarantuje trwałości. Przy ekspozycji na zewnątrz, zwłaszcza na słońcu, zdjęcia UV zaczynają tracić na jakości już po 2–3 latach. Przy wartości takiego zlecenia rzędu kilku tysięcy złotych reklamacje stają się bardzo kosztowne.
Inną technologią jest wypalanie zdjęć – na porcelanie i na krysztale. Otrzymujemy portrety o dużej trwałości, odporne na warunki atmosferyczne, z fotograficzną dokładnością odwzorowania szczegółów. Jednak wielkość portretów zależy od wielkości pieca do wypalania. Niewiele jest w Polsce firm, które mogą wykonać portrety większe niż 30 × 40 cm. Natomiast chyba tylko Cyberlab.pl ma możliwość wykonania wypalanego kryształu w formacie nawet 60 × 120 cm.
Jakość i trwałość portretu a wielki format
Właśnie tu łączą się wszystkie tematy: dobry plik, właściwe przesłanie zdjęcia, obróbka z użyciem AI i technologia wypalania. Jeżeli klient wyśle zdjęcie przez komunikator, zaczynamy od straty jakości. Jeżeli wyśle oryginał, mamy lepszy punkt wyjścia. Jeżeli zdjęcie wymaga poprawy, AI może pomóc, ale grafik musi kontrolować efekt. Jeżeli format ma być duży, technologia wykonania musi być trwała, bo koszt pomyłki jest wysoki.

Na zdjeciu: portret przed obróbką i po obróbce
#jaroslawkrzywda

Artykuł na podstawie materiałów własnych firmy WKG.
WKG uruchomiło e-magazyn kamienia naturalnego dostępny pod adresem portal.logisignal.com/wkg. Nie jest to klasyczny sklep internetowy, w którym klient wrzuca materiał do koszyka i kończy zakup płatnością online. To raczej wygodny podgląd magazynu płyt kamiennych, połączony z możliwością szybkiego wysłania zapytania ofertowego. To pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce.
Dla kamieniarza różnica jest istotna. Przy kamieniu naturalnym sama nazwa handlowa często nie wystarcza. Dwa slaby z tego samego materiału, nawet z tego samego bloku, mogą mieć inny układ żył, inne przejścia koloru, inne zagęszczenie ziaren. W przypadku spokojnych materiałów ma to mniejsze znaczenie. Przy kamieniach o zdecydowanym rysunku może to decydować o tym, czy dana płyta pasuje do konkretnej realizacji: blatu, schodów, kominka czy podestu przed domem.
W e-magazynie WKG można sprawdzić, jakie płyty są dostępne, jaki jest ich dokładny wymiar i grubość oraz w jakiej lokalizacji można je odebrać. System pozwala filtrować materiał m.in. według rodzaju kamienia, rodzaju wykończenia powierzchni, nazwy handlowej, kraju pochodzenia, koloru, grubości oraz lokalizacji w magazynie. Płyty są dostępne w kilku punktach: w Gdyni, Rzeszowie, Krakowie, Białymstoku oraz w zakładzie produkcyjnym w Wojkowicach.
Najważniejsza funkcja nie polega jednak na samym filtrowaniu. Istotne jest to, że klient widzi rzeczywiste zdjęcie konkretnej płyty. Zdjęcia w e-magazynie WKG są powiązane z procesem skanowania płyt na linii polerskiej. Dzięki temu użytkownik może obejrzeć nie „przykład materiału”, lecz płytę, o którą faktycznie chce zapytać.
To jest praktyczna zmiana. W tradycyjnym modelu klient często musi zadzwonić, dopytać o dostępność, poprosić o zdjęcia, czekać na odpowiedź, a potem jeszcze sprawdzać, czy pokazany materiał odpowiada temu, co rzeczywiście znajduje się w magazynie. Nowy e-magazyn skraca ten etap. Nie zastępuje rozmowy z handlowcem, ale pozwala ją zacząć od konkretu: od wybranej płyty, określonej grubości, wykończenia powierzchni i lokalizacji.
Po wybraniu materiału można wysłać zapytanie ofertowe, którego status można śledzić w zakładce „Oferty”. Widać tam wybrane płyty, ich wielkość i pozostałe parametry, ilość metrów kwadratowych, cenę, wysokość uzyskanego rabatu, termin odbioru oraz dane kontaktowe osoby prowadzącej sprawę. Sprzedawca może też dodać komentarz dotyczący konkretnego materiału, na przykład informację o gatunku płyty. Możliwe jest również umówienie transportu realizowanego przez WKG. To ważne, bo klient nie dostaje wyłącznie ceny, ale również kontekst potrzebny do oceny materiału.
Takie rozwiązanie dobrze pasuje do specyfiki branży. W kamieniarstwie cena końcowa zależy nie tylko od samej płyty. Znaczenie może mieć również ilość, transport, lokalizacja materiału, termin odbioru i sposób dalszej obsługi zamówienia. Dlatego e-magazyn WKG nie udaje pełnej automatyzacji zakupu. Daje klientowi dostęp do kompletnej informacji, a dalszą część zostawia w trybie normalnej obsługi handlowej.
Z narzędzia można korzystać przez przeglądarkę internetową, również na telefonie. Nie trzeba instalować osobnej aplikacji. To przydatne zwłaszcza wtedy, gdy klient chce szybko sprawdzić materiał poza biurem: na budowie, w zakładzie, w trakcie rozmowy z inwestorem albo projektantem.

Warto też zwrócić uwagę na szerszy kontekst. WKG prowadzi Zakład Obróbki Kamienia w Wojkowicach, gdzie wykonywane są m.in. cięcie bloków, polerowanie, szczotkowanie, płomieniowanie i żywicowanie płyt. WKG sprowadza kamień w blokach z różnych części świata i prowadzi hurtową sprzedaż płyt kamiennych w wielu kolorach i gatunkach. To oznacza, że e-magazyn WKG nie jest oderwanym katalogiem internetowym, tylko narzędziem powiązanym z realnym magazynem, produkcją i siecią sprzedaży.
Najprostszym sposobem, aby sprawdzić działanie platformy, jest wejście na portal portal.logisignal.com/wkg lub przejście z głównej strony wkg.pl (zakładka e‑magazyn kamienia naturalnego), założenie konta lub zalogowanie się, a następnie wybranie kilku znanych materiałów i sprawdzenie czy sposób prezentacji płyt ułatwia podjęcie decyzji. Nie trzeba od razu zmieniać dostawcy ani przebudowywać sposobu pracy. Wystarczy sprawdzić, czy dostęp do aktualnych stanów, lokalizacji i zdjęć konkretnych płyt oszczędza czas przy codziennych poszukiwaniach materiału.
Jeżeli tak, e-magazyn WKG może stać się nie kolejną stroną do przeglądania, ale praktycznym i wygodnym narzędziem przy doborze płyt. Szczególnie tam, gdzie liczy się nie tylko nazwa kamienia, lecz także rysunek konkretnej płyty, jej powierzchnia, grubość i miejsce, z którego trzeba ją odebrać lub dostarczyć.
Wejdź do e-magazynu WKG i przetestuj:
www.portal.logisignal.com/wkg


Wielkimi krokami zbliża się tegoroczny walny zjazd Polskiego Związku Kamieniarstwa. Odbędzie się w dniach 12–14 czerwca w Strzegomiu, który uważany jest za Granitowe Serce Polski.
Strzegom to miasto, które kojarzone jest z granitem i jego eksploatacją. Od pokoleń wydobycie granitu stanowi jeden z filarów lokalnej gospodarki i tożsamości tego miasta, a zarazem buduje jego rozpoznawalność na arenie międzynarodowej.
Tegoroczny zjazd zbiega się z wyjątkowym jubileuszem – 200. rocznicą założenia nowoczesnego, przemysłowego kamieniołomu na Górze Młyńskiej przez Friedricha Samuela von Bartscha. Władze miasta, upamiętniając to wydarzenie, rok 2026 ogłosiły Rokiem 200-lecia wydobycia granitu na skalę przemysłową.
Program zjazdu zapowiada się niezwykle interesująco i obfituje w liczne ciekawe wydarzenia. Uczestnicy będą mieli okazję zwiedzić czynną kopalnię granitu, nieczynny kamieniołom bazaltu, a także zapoznać się z procesem technologicznym produkcji elementów drogowych i kruszyw. Przewidziano również czas na zwiedzanie zabytków Strzegomia.
Przechadzając się po mieście, łatwo zauważyć obecność tego surowca niemal wszędzie – zarówno w budynkach, jak i w detalach małej architektury. Pobyt w nowo powstałym browarze pozwoli na chwilę relaksu, a degustacja lokalnych piw i regionalnych potraw dostarczy przyjemnych doznań smakowych.
Na zakończenie dnia zaplanowano wspólne ognisko w malowniczym, nieczynnym kamieniołomie bazaltu, które sprzyjać będzie rozmowom, wymianie doświadczeń oraz nawiązywaniu relacji w gronie przedstawicieli branży.
Więcej: www.kamieniarze.org.pl
#michalfirlej

13 czerwca 2026 r. odbędzie się w Strzegomiu „XIII Strzegomska Dwunastka – Biegajmy Razem”. W ramach biegu rozegrane zostaną X Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej i, jak widać, będzie to edycja jubileuszowa.
Już wkrótce odbędzie się Ogólnopolski Bieg Strzegomska Dwunastka – Biegajmy Razem! To 13. edycja, a w jej ramach wystartują: X Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej i Mistrzostwa Szkół Ponadpodstawowych. Przed biegiem głównym odbędą się biegi dla dzieci i młodzieży.
Czego możecie spodziewać się w Strzegomiu?
Jak zawsze będzie „na bogato”! Tradycyjnie okolicznościowy medal z bezpłatnym grawerem dla wszystkich i niezapomniane wrażenia na biegowej trasie dla koneserów.
Ponadto dla dorosłych okolicznościowa, termoaktywna koszulka wysokiej jakości. A dla dzieci – okolicznościowy workoplecak wysokiej jakości. I wierzcie nam, to nie wszystko, bo mamy jeszcze kilka niespodzianek w zanadrzu!
A wszystko to w ramach opłaty wpisowej – żadnych dodatkowych opcji – pełny pakiet świadczeń dla każdego!
W tegorocznym biegu wprowadzamy nowe klasyfikacje!
Na dystansie 12 km – tak oczekiwana – kategoria służb mundurowych (indywidualna K i M). A na dystansie 6 km propozycja dla aktywnej młodzieży – Mistrzostwa Szkół Ponadpodstawowych – klasyfikacja indywidualna dziewcząt i chłopców oraz drużynowa.
Poza tym kategorie wiekowe co 10 lat, kategoria małżeńska i mieszkańców gminy oraz wspomniane już X Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej. Również współzawodnictwo dzieci i młodzieży. Postaramy się o atrakcyjne nagrody dla najlepszych!
Obowiązuje limit uczestników – dorośli: 300 osób, dzieci: 120. Nie zwlekajcie z zapisami!
Tradycyjnie bieg odbędzie się w ramach Święta Granitu Strzegomskiego, 13–14 czerwca 2026 r. (więcej informacji na stronie 22 tego wydania Kuriera Kamieniarskiego), tak więc możecie przyjechać do Strzegomia na nieco dłużej. Weekend spędzony z nami i wydarzeniami, które organizatorzy święta przygotowują, dostarczy Wam wielu pozytywnych wrażeń.
Szczegółowe informacje znajdują się w regulaminie, który można znaleźć na stronie z zapisami www.super-sport.com.pl. Sporo przydatnych informacji znajdziecie również na stronie internetowej www.s12.strzegom.pl oraz w wydarzeniu na Facebooku (strzegomska.dwunastka).
Nie zwlekajcie z zapisami, bo liczba uczestników jest limitowana, a wolnych miejsc ubywa coraz szybciej.


Tegorocznym Targom Stone Poland, które odbywały się w lutym w Nadarzynie, towarzyszyła konferencja „Wyzwania i przyszłość branży kamieniarskiej – technologie, kierunki rozwoju”.Organizatorem konferencji był Polski Związek Kamieniarstwa.
Zaproszeni prelegenci w swoich wystąpieniach podejmowali tematy, które dotyczyły branży kamieniarskiej w jej różnych aspektach.
Wydarzenie rozpoczął wykład Anety Pabich–Antosik z Sieci Badawczej Łukasiewicz (fot. 1). Dowodziła w nim, że rzetelne badania kamienia naturalnego są niezaprzeczalnie potrzebnym wsparciem dla architektów oraz dają gwarancję bezpiecznego projektowania. Ścisła współpraca pomiędzy ośrodkami badawczymi i projektantami jest fundamentem w nowoczesnych realizacjach architektonicznych.
Następne wystąpił dr inż. Aleksander Byrdy z Politechniki Krakowskiej, który dokonał konkretnych analiz technicznych dotyczących diagnostyki uszkodzeń elewacji wentylowanych z piaskowca, wpływającej na trwałość konstrukcji. Uzupełnieniem tej prezentacji było wystąpienie Jacka Soboszka z firmy OPTOLITH (fot. 2) – jego celem było dokonanie przeglądu nowoczesnej chemii budowlanej do montażu poziomych okładzin kamiennych.

Szeroki zakres tematów konferencji dotyczył nie tylko sfery technicznej. Zwrócono również uwagę na kwestię dziedzictwa oraz estetyki.
Najlepszym tego przykładem było wystąpienie dra Andrzeja Kazberuka – pracownika Katedry Konserwacji i Restauracji Rzeźby i Elementów Architektury z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki w Warszawie. Zaprezentował w nim przebieg konserwacji unikalnego kamiennego fryzu w Kolegiacie św. Wawrzyńca w Żółkwi na Ukrainie, będącego wybitnym przykładem dekoracji architektonicznej z pocz. XVII w.
Dariusz Chrzanowski, właściciel firmy Abakor, w swojej prezentacji nakreślił kierunki rozwoju w sektorze funeralnym oraz ewolucji form nagrobków oraz kolumbariów (fot. 3). Uświadomiło to nam, jak dynamicznie rozwija się ta gałąź branży kamieniarskiej.

Znaczącym punktem programu konferencji była prezentacja szerokich walorów użytkowych rodzimych surowców skalnych. Przykładem jest gnejs z Doboszowic, wykorzystywany zarówno do produkcji kruszyw, jak i wyrobów kamieniarskich. Wystąpienie przygotował Arkadiusz Majcher z firmy TESM sp. z o.o. sp.k.
Dla zapewnienia najwyższej jakości obróbki i montażu, kluczowa jest precyzja. Zapewniają ją nowoczesne systemy pomiarowe, o których mówił Paweł Chrzanowski z Dalmierze.pl.
Zwieńczeniem konferencji było wystąpienie Michała Firleja, który przybliżył temat zmian we wprowadzaniu do obrotu wyrobów budowlanych z kamienia naturalnego w związku z wejściem w życie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/3110 z dnia 27 listopada 2024 r. w sprawie ustanowienia zharmonizowanych zasad wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych i uchylenia rozporządzenia (UE) nr 305/2011.
Wydarzenie to, niezwykle obfitujące w praktyczną wiedzę, można podsumować tym, że przyszłość branży będzie należeć do firm, które potrafią harmonijnie połączyć pasję do naturalnego kamienia z najwyższymi standardami jakości, opartymi na badaniach i nowoczesnych technologiach.
#michalfirlej