Polskie części, polskie podzespoły, autorskie sterowanie polskiej produkcji.
Na targach KAMIEŃ-STONE 2011 miała swoją premierę nowa boczkarka profilowa do półwałków BP-R3 produkowana przez firmę Irgradex z Piotrowic. Wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród odwiedzających targi i została doceniona w targowym konkursie. Boczkarka otrzymała wyróżnienie w konkursie KLAUDIUSZE 2011 w kategorii „Najlepszy Produkt – Narzędzia, Urządzenia i Maszyny”.
Jednowrzecionowa szlifierko-polerka do frezowania i polerowania półwałków na bokach płyt kamiennych. Zastosowany, elektryczny wychył wrzeciona do 180o i elektryczna regulacja wysokość, pozwala też, na frezowanie – szlifowanie i polerowanie ćwierćwałków i faz, dolnych- -górnych, oraz boku płaskiego w liniach prostych. Praca automatyczna. Ilość przejazdów programowana. Wszystkie prędkości płynnie regulowane. Grubość obrabianego materiału od 20 do 130 mm. Wrzeciono zakończone gwintem M14 pozwala na zastosowanie całej gamy narzędzi do obróbki maszynowej. Stół – samojezdny z dodatkowym przejezdnym blatem obrotowym, podnoszonym hydraulicznie, pozwala na szybką zmianę boku obrabianej płyty, oraz jej wymianę. Długość robocza do 2500 mm lub do ustalenia.
Główny silnik elektryczny: 2,2 kW
Prędkość obrotowa: 0 - 2800 obr/min
głowicy polerskiej: I =100 P =0,25 kW R S V = 0-6 m/min w
Motoreduktor przejazdu wózka: pneumatyczny
Prędkość przejazdu wózka: I =100 P =0,25 kW R S
Docisk głowicy: płynna regulacja
Motoreduktor przejazdu stołu; V = 0-3,8 m/min st
Prędkość przejazdu stołu: 230/400 V 50 Hz
Napięcie znamionowe zasilania: 3,6 kW
Moc znamionowa: 20 l/min
Zużycie wody:
Ciężar: 1800 kg
Zajmowana powierzchnia: 4,5 x 3,5 m
310 wystawców, 6.268 zwiedzających, kilkadziesiąt sprzedanych maszyn i podpisanych
kontraktów – takim bilansem zakończyły się Targi Branży Kamieniarskiej KAMIEŃ-STONE 2011.
W dniach 9-12 listopada 2011 na poznańskim terenie targowym można było zapoznać się z wszechstronną ofertą prezentowaną przez przedstawicieli branży kamieniarskiej z całego świata. Wystawcy pochodzili z 17 krajów: Belgii, Chin, Czech, Egiptu, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Indii, Litwy, Niemiec, Polski, Portugalii, RPA, Szwecji, Turcji, Ukrainy i Włoch. Możliwość pokazania się na największej imprezie wystawienniczej dla branży kamieniarskiej w Europie Środkowo-Wschodniej doceniły firmy zagraniczne, które stanowiły 59% ogólnej liczby wystawców. Pokazano szeroki wybór odmian kamienia naturalnego, półprodukty i produkty kamienne, nagrobki, maszyny, urządzenia i narzędzia do obróbki kamienia, a także chemię kamieniarską. Nie zabrakło także liderów w segmencie akcesoriów nagrobnych. 310 obecnych na targach firm prezentowało swoją ofertę w kompleksie pawilonów 5, 6 i 6A o łącznej powierzchni 20 tys. m2. Wystawcy i przedstawiciele mediów zwrócili uwagę na bardzo dobre warunki wystawiennicze w tych nowoczesnych, przestronnych halach. A przedstawiciele firm prezentujących się na targach podkreślali profesjonalny charakter imprezy. Obecność na targach przyniosła im wiele interesujących kontaktów.
Targi KAMIEŃ-STONE 2011 zyskują na znaczeniu w Europie Środkowo- Wschodniej – wskazują na to, prowadzone na podstawie rejestracji statystyki dotyczące zwiedzających. Spośród 6.268 zwiedzających 11 procent przyjechało do Poznania z zagranicy. Najliczniej reprezentowane były: Litwa, Niemcy, Włochy, Słowacja, Finlandia i Ukraina. Zgodnie ze statystykami prezentowanymi przez organizatorów – Międzynarodowe Targi Poznańskie i firmę Geoservice-Christi - wśród polskich zwiedzających dominowali Wielkopolanie (20,7 %) i Dolnoślązacy (9,4 %). Znajduje to swoje uzasadnienie zapewne w fakcie lokalizacji targów oraz najważniejszych ośrodków polskiej branży kamieniarskiej. Duży odsetek stanowili także przedstawiciele województwa mazowieckiego (9,3 %).
Podczas targów KAMIEŃ-STONE 2011 przyznano nagrody w pięciu konkursach branżowych. Po raz pierwszy przyznano nagrody w konkursie Klaudiusze, organizowanym przez Geoservice-Christi i Międzynarodowe Targi Poznańskie dla wystawców targów KAMIEŃ-STONE. Podczas uroczystej gali nagród ogłoszeni zostali laureaci i wyróżnieni: w kategoriach „Najlepszy Produkt - Kamień Naturalny”, „Najlepszy Produkt - Narzędzia, Urządzenia, Maszyny” i „Najładniejsze Stoisko”. Podczas gali nagród targów KAMIEŃ- STONE ogłoszono również zwycięzcę drugiej edycji konkursu PROJEKTOWANIE W KAMIENIU (organizator „Nowy Kamieniarz”) dla studentów wydziałów wzornictwa i architektury. Fundacja Bazalt wręczyła podczas targów KAMIEŃ-STONE nagrody w konkursie na koncepcję projektową zagospodarowania terenu dawnego kamieniołomu Bazalt w Strzegomiu. Zdjęcia z gal nagród oraz listy laureatów znajdują się na stronie www.kamien-stone.pl.
Przez trzy pierwsze targowe dni trwała emocjonująca rywalizacja kilkunastu kamieniarzy w piaskowaniu tablicy nagrobnej, walczących o tytuł MISTRZA PIASKOWANIA (organizator „Świat Kamienia”). Zadaniem konkursowym było jak najszybsze prawidłowe wypiaskowanie kamiennej tablicy przy użyciu piaskarki bezpyłowej SANDMASTER PRO firmy Abra – od projektu do wykonania. Bardzo dużym powodzeniem – zwłaszcza wśród klientów indywidualnych – cieszyły się warsztaty prowadzone przez Stowarzyszenie Polskich Artystów Mozaiki. Ci, dla których zabrakło miejsca przy warsztatowym stole, mogli obejrzeć fascynujące przykłady sztuki „malowania kamieniem” na wystawie prac członków stowarzyszenia.
Na terenie zewnętrznym co godzinę można było oglądać „tańczące widlaki”. Wózki widłowe marki Hyundai prezentowane przez firmę Toolmex Truck wykonywały prawdziwe akrobacje z ładunkiem kamiennym. Na specjalnych wystawach można było zapoznać się z projektami, które zwyciężyły w konkursie KAMIEŃ 2011 czy konkursie na koncepcję projektową zagospodarowania terenu dawnego kamieniołomu Bazalt w Strzegomiu. Zainteresowaniem kamieniarzy cieszyła się wystawa „Kamieniarze w podróży”.
Na targach funkcjonował także Speakers’ Corner, w którym zostały poruszone interesujące kwestie związane z branżą kamieniarską. Prezes Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej Stanisław Sitarz mówił podczas targów o znaczeniu kamienia w budownictwie. Lubosz Karwat – przewodniczący Stowarzyszenia Polskich Artystów Mozaiki prezentował tajniki sztuki mozaiki. W bloku wykładów zorganizowanych przez Instytut Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu była mowa o wykorzystaniu kamienia naturalnego w projektowaniu przestrzeni miejskiej, w parkach i ogrodach oraz o możliwościach zagospodarowania nieczynnych kamieniołomów. Podczas targów miały także miejsce projekcje filmu z IV Międzynarodowego Sympozjum Rzeźby w Granicie – Strzegom 2010.
Wielbiciele kamiennej biżuterii i elementów wyposażenia wnętrz chętnie odwiedzali Giełdę Minerałów i Kamieni Szlachetnych, która towarzyszyła targom.
Targi KAMIEŃ-STONE 2011 zakończone. Na poprzednich stronach cytujemy informację
podsumowującą targi od organizatorów – w ich oczach tegoroczne targi to sukces pod
każdym względem. A co o targach sądzą zwiedzający i wystawcy?
Tegoroczna edycja targów KAMIEŃ-STONE to już trzecie spotkanie branży w Poznaniu pod tą nazwą.
Można odnieść wrażenie, że impreza okrzepła, zadomowiła się i przyjęła wygodną pozycję. Wszystko na miejscu, wszystko na czas, wszystko pod ręką. Doskonała infrastruktura, nieograniczona przestrzeń, wszystko można zamówić poprzez właściwy formularz. Ale...
W czasie targów oraz po targach rozmawialiśmy z wystawcami i zwiedzającymi. Na podstawie tych rozmów pojawił się pewien obraz wystawy. Obraz dość różnokolorowy, ale za to mocno kontrastowy. Z jednej strony coraz większa oferta dużych maszyn do obróbki kamienia, z drugiej – zmniejszająca się liczba małych i średnich wystawców. A co za tym idzie: podpisane na targach umowy na większe kontrakty, ale coraz mniej możliwości wyboru dostawcy dla drobnych zakładów kamieniarskich. Coraz więcej maszyn do kompleksowej realizacji coraz bardziej wyspecjalizowanych zleceń i zanikające możliwości uzupełnienia narzędzi ręcznych. Bo dla wielu polskich kamieniarzy nadal najważniejszy jest bezpośredni kontakt z kamieniem zamiast pośrednictwa ekranu komputera. Również w pawilonie chińskim łatwiej można było porozmawiać o zamówieniu kontenerowym niż o kilku sztukach na rozpoczęcie sezonu.
Podczas targów KAMIEŃ-STONE 2011 przyznano nagrody w pięciu konkursach branżowych. Po raz pierwszy przyznano nagrody w konkursie Klaudiusze, organizowanym przez Geoservice-Christi i Międzynarodowe Targi Poznańskie dla wystawców targów KAMIEŃ-STONE. Podczas uroczystej gali nagród ogłoszeni zostali laureaci i wyróżnieni: w kategoriach „Najlepszy Produkt - Kamień Naturalny”, „Najlepszy Produkt - Narzędzia, Urządzenia, Maszyny” i „Najładniejsze Stoisko”. Podczas gali nagród targów KAMIEŃ- STONE ogłoszono również zwycięzcę drugiej edycji konkursu PROJEKTOWANIE W KAMIENIU (organizator „Nowy Kamieniarz”) dla studentów wydziałów wzornictwa i architektury. Fundacja Bazalt wręczyła podczas targów KAMIEŃ-STONE nagrody w konkursie na koncepcję projektową zagospodarowania terenu dawnego kamieniołomu Bazalt w Strzegomiu. Zdjęcia z gal nagród oraz listy laureatów znajdują się na stronie www.kamien-stone.pl.
Jak zauważali nasi rozmówcy hale targowe nie stanowią o targach. Targi to ludzie – wystawcy i zwiedzający. Wszyscy stwierdzali, że w tym roku jakoś tak pusto było: mało zwiedzających, mało wystawców. Statystyki jednak mówią inaczej: ubiegłoroczną imprezę odwiedziło tylko o 10% więcej zwiedzających. Niemniej opinie są bezlitosne. Jak mantra powtarzają się głosy, że, nie licząc 11 listopada, było mało zwiedzających i że większość stanowiły osoby, które przyjechały, bo wcześniej umówiły się z wystawcami. oskonała infrastruktura, nieograniczona szystko można zamówić poprzez właściwy formularz Zwiedzający natomiast najczęściej zwracali uwagę, że targi wydały się mniejsze i że mało było nowych firm. I znów można się odwołać do statystyk: w ubiegłorocznej imprezie wzięła udział porównywalna liczba wystawców na porównywalnej powierzchni wystawienniczej.
Wystawcy zauważali, że targi KAMIEŃ-STONE nadal nie są zauważane w innych branżach, gdzie kamień naturalny pojawia się coraz śmielej, i że przeważająca większość zwiedzających to nadal wyłącznie kamieniarze. Natomiast osoby, które pierwszy raz odwiedziły targi, pomijając przypadkową numerację stoisk, wyrażały się w superlatywach na temat wystawy. I trudno polemizować z różnymi głosami – wszak każdy ma prawo do własnego, subiektywnego zdania.
Nikt nie zaprzeczał, że targi są potrzebne, ale każdy miał inną receptę na kolejne edycje. I tu zwykle następował wysyp argumentów uzupełniających do wcześniej przedstawionych: kolosalne koszty udziału, zanikająca formuła tradycyjnych spotkań targowych, zły termin targów, zbyt długie trwanie imprezy, rozkopane miasto, duża odległość od głównych polskich regionów kamieniarskich... Gazetom branżowym również się dostało. Niektórzy rozmówcy wprost wyrazili się, że prasa powinna więcej robić i aktywniej przyczyniać się do zmian w branży. Nie zabrakło tradycyjnych już opinii, że we Wrocławiu to było wydarzenie branżowe, a teraz to już tylko sam biznes został.
Krótko mówiąc: wypadało być na targach. Ale czy w przyszłości warto będzie? „Warto” to nienajlepsze słowo, bo zawsze warto. Czy będzie się opłacało? Teraz ruch organizatorów i miejmy nadzieję, że ich pomysł na przyszłość targów pozytywnie zaskoczy wszystkich wystawców.
URDA.pl jest krajowym liderem w imporcie używanych i nowych maszyn do obróbki kamienia. Oferujemy sprawdzone zagraniczne technologie – niemiecką jakość i niezawodność produktów, za korzystną – polską cenę, zdobywając tym samym zaufanie i zadowolenie klientów.
Firma, oprócz maszyn kamieniarskich, importuje również szeroką gamę surowców, sprzętu i narzędzi dla szeroko pojętej branży kamieniarskiej. Sprzedawane przez nas bloki, płyty, płytki i oflisy granitowe z całego świata cieszą się dużym uznaniem naszych stałych klientów, z uwagi przede wszystkim na konkurencyjne ceny, które jesteśmy w stanie zaoferować. Dzięki doświadczonemu personelowi świadczymy także szeroki wachlarz usług związanych z remontem, montażem oraz serwisem maszyn do obróbki kamienia, a także hydrauliką siłową. Ostatnio zajęliśmy się też zakuwaniem węży hydraulicznych, dysponujemy pełną gamą węży i złączek hydraulicznych do średnicy 2 cali. Wykonujemy kostkę granitową oraz kostkę cięto-łupaną z granitowych płyt płomieniowanych, różne elementy granitowe, oporniki cięte i łupane, krawężniki proste i łukowe, elementy płytowe itp., a więc jak widać różnorodna oferta z branży kamieniarskiej to również nasza domena.
Wizja firmy zakłada osiągnięcie pozycji lidera w dziedzinie kompleksowego zaopatrzenia krajowych firm z branży kamieniarskiej. Do osiągnięcia tego celu niezbędna jest stała praca nad powiększeniem i zróżnicowaniem oferty handlowej, tak aby dostosować ją do potrzeb przedsiębiorstw na różnych etapach rozwoju i możliwości finansowych.
Potwierdzeniem naszej jakości jest zaufanie jakim darzą nas również zagraniczni partnerzy handlowi. Od 2005 roku reprezentujemy na polskim rynku niemieckich producentów maszyn: Martin Kolb Maschinenbau GmbH & Co. KG , Schäfer Strahltechnik, od roku 2006 włoską firmę Marmoelettromeccanica, oraz od początku 2011 r. jesteśmy przedstawicielem niemieckiej firmy Spielvogel Maschinenbau oraz niemieckiej firmy BUDIAM – producenta liny i innych narzędzi diamentowych, jak również innych niemieckich producentów maszyn i narzędzi.
Naszym zadaniem jest dostarczanie najlepszych osiągnięć technologii, które charakteryzują się dużą niezawodnością, funkcjonalnością i przede wszystkim prostotą obsługi w jak najlepszej cenie. Dlatego pracujemy nad osiągnięciem wysokiego poziomu wszystkich świadczonych usług, doradzamy i dobieramy maszyny i urządzenia nowe czy też używane do potrzeb i możliwości każdego zakładu, tak aby każdy klient poczuł satysfakcję i radość z dokonania trafnego i korzystnego wyboru.
Aktualnie firma przechodzi okres bardzo dynamicznego rozwoju, co powoduje błyskawiczne powiększanie oferty handlowej i wzrost liczby klientów. Ciągle rosnące potrzeby przedsiębiorstwa były powodem podjęcia decyzji o zmianie siedziby firmy. W chwili obecnej firma znajduje się pod nowym adresem – ul. Winogronowa 8-10 w Strzegomiu.
Działania planowane na najbliższe lata mają na celu wzmocnienia naszej pozycji na krajowym rynku maszyn i materiałów, jak również pozyskanie nowych odbiorców wśród zagranicznych konsumentów. Dużą część dochodów firmy stanowił eksport płyt z marmuru Jura do Rosji i używanych maszyn na Ukrainę – często rozliczanych ukraińskim materiałem granitowym, który odsprzedajemy w korzystnych cenach naszym polskim klientom. W nadchodzących latach mamy zamiar poprawić ten wynik ...
Wsiadając za kierownicę samochodu terenowego i zjeżdżając nim z dróg asfaltowych należy
pamiętać, że nasz pojazd ma określoną zdolność pokonywania trasy. W wielkim skrócie chodzi o to, by od
naszego samochodu nie wymagać zbyt wiele.
Musimy mieć świadomość w jaki teren możemy autem wjechać swobodnie, w jakim terenie mogą pojawić się problemy, a z jakiego musimy absolutnie zrezygnować, gdyż będzie dla naszego pojazdu nie do pokonania. Zmuszanie samochodu do pracy ponad jego możliwości skończy się z całą pewnością uszkodzeniem, a co za tym idzie unieruchomieniem auta oraz wydatkami. Tak więc wjeżdżając w teren musimy pamiętać o parametrach samochodu. Dane producenta w tym zakresie są raczej danymi życzeniowymi, uwzględniającymi warunki użytkowania idealne, a zatem nierealne. Rzeczywistą wiedzę musimy uzyskać w inny sposób. Oczywiście, najlepiej sprawdzić te parametry samemu. Jednak bezpieczniejszą metodą jest otrzymanie informacji od poprzedniego właściciela pojazdu albo od osób posiadających porównywalne samochody (marka, model, pojemność silnika). Parametry naszego samochodu możemy podzielić na dwie grupy: parametry terenowe, czyli zdolności do pokonywania przeszkód, oraz geometria terenowa, czyli techniczne wymiary pojazdu wpływające na właściwości jezdne w terenie. W tym artykule zajmiemy się parametrami terenowymi, do których należą:
1. Zdolność pokonywania wzniesień, którą najczęściej określa się w stopniach kąta nachylenia wzniesienia lub w procentach. Dane dotyczą jedynie teoretycznej możliwości pokonania określonego wzniesienia. Do określenia tego parametru bierze się pod uwagę m. in. moment obrotowy silnika i przełożenie w układzie napędowym. Przy ocenie tego parametru należy także wziąć pod uwagę możliwość pracy silnika pod określonym kątem, ponieważ nie pod każdym kątem ciśnienie oleju jest odpowiednie. W pokonywaniu wzniesień najlepiej radzą sobie lekkie pojazdy, z mocnym silnikiem. Jednak lekkie pojazdy najczęściej mają krótki rozstaw osi, co sprawia, że ma tendencję do podskakiwania przy pełnej prędkości. Ze zdolnością do pokonywania wzniesień związany jest zjazd w dół wzniesienia, w czasie której rośnie znaczenie samego układu napędowego i silnika. Zjeżdżanie ze wzniesienia wiąże się z dużym niebezpieczeństwem i robi się to zazwyczaj bez użycia hamulców, zatem niezwykle istotne jest maksymalne przełożenie jakie oferuje układ napędowy. Im krótsze przełożenie pierwszego biegu, tym wolniejszy, a zatem bezpieczniejszy, jest zjazd. Ważna jest także zdolność silnika do utrzymywania jak najmniejszych obrotów pod obciążeniem, związanym z jazdą w dół. Samochód napędzany siłą grawitacji sam rozpędza układ napędowy i silnik. Zdolność ta jest ściśle uzależniona od stopnia sprężania. Natomiast stopień sprężania od typu zasilania. Znaczną przewagę nad benzynowymi, posiadają w tym momencie silniki wysokoprężne.
2. Maksymalny przechył boczny. Jest to maksymalny kąt przechyłu bocznego nie powodujący przewrócenia się samochodu. W praktyce używa się tego parametru do trawersowania zbocza, czyli pokonywania zbocza jadąc w poprzek, na pochyłości. W praktyce więcej zależy od podłoża niż wartości tego kąta. Miękkie podłoże powoduje niebezpieczne osuwanie się samochodu, zaś w grząskim piachu, pod wpływem masy, koła znajdujące się niżej zaczną zagłębiać się w podłożu. Powoduje to natychmiastową zmianę kąta nachylenia. W pokonywaniu trawersu najlepiej radzą sobie szerokie auta z możliwie nisko położonym środkiem ciężkości.;
3. Wykrzyżowanie osi. W samochodach terenowych koła z jednej strony auta mogą mieć bardzo duże różnice poziomów (jedno jest w górze na przeszkodzie, drugie akurat wpada w dołek). I rozstaw osi oraz zawieszenie podwozia muszą takie ruchy umożliwiać, żeby koła nie wisiały w powietrzu albo auto nie siadło „na brzuchu”. Wykrzyż jest więc miarą uniesienia koła jednej osi nie powodującego oderwania żadnego z kół od podłoża. Jeśli resory są miękkie, a koła mają duży skok to samochód jest w stanie pokonać nierówności bez odrywania kół od podłoża. I choć jest to dużą wadą w czasie poruszania się po szosie, staje się ogromną zaletą w terenie.
3. samotne wypady w teren nie są dobrym pomysłem – zwłaszcza w miejscach, gdzie samochód może utknąć w wodzie lub w błocie – na przejażdżki zawsze jedź w towarzystwie co najmniej jeszcze jednej załogi z samochodem 4x4.
Jeśli w moście napędowym jest blokada mechanizmu różnicowego, to po części niweluje ona braki w pracy zawieszenia. Jednak, gdy blokada w moście zastąpiona jest częściową blokadą LSD (ang. Limited Slip Differential) mechanizm różnicowy o ograniczonym uślizgu najczęściej w postaci sprzęgła lepkościowego). przy uniesionym jednym kole taka blokada zwyczajnie nie działa. Trochę lepiej będzie się spisywać kontrola trakcji, jednak i to nie jest rozwiązanie idealne, gdyż płynność jazdy będzie mocno zaburzona. Poza tym cały czas pracuje układ hamulcowy, w wyniku czego może dojść do jego przegrzania. Dobra praca zawieszenia w terenie jest niezastąpiona. Najlepiej sprawdza się zawieszenie zależne, na sztywnych mostach, resorowanych za pomocą sprężyn śrubowych. Niektóre samochody, wyposażone w stabilizatory miały możliwość ich odłączania do jazdy terenowej. Trochę gorzej pracuje zawieszenie, w którym elementem resorującym są resory piórowe. Mają one sztywną charakterystykę i dość ograniczone ugięcie. Mimo to, sprawdzają się w terenie. Wszystko zależy od ich charakterystyki. Całkiem nieźle spisuje się również zawieszenie mieszane, czyli sztywny most z tyłu i niezależne z przodu. Najgorszy wykrzyż osi uzyskamy w pełnym, niezależnym zawieszeniu, ponieważ każde koło pracuje niezależnie od innych. Powoduje to, że gdy jedno z kół osi trafi na wzniesienie, koło po drugiej stronie osi nie reaguje. Całe nadwozie pozostaje w pozycji poziomej do momentu maksymalnego wykorzystania skoku zawieszenia. Po jego przekroczeniu, całe nadwozie unosi się, a pozostałe koła nadal niechętnie reagują. W zawieszeniu zależnym, gdy koło trafia na przeszkodę, drugie koło osi zaczyna być dociskane do podłoża, co wywołuje reakcję drugiej osi.
4. Głębokość brodzenia. Jest to zdolność samochodu do zanurzenia się w wodzie tak, aby nie doszło do awarii jakiegokolwiek podzespołu. Producenci podchodzą do tego parametru bardzo ostrożnie, gdyż wiele zależy od sposobu pokonania brodu, a dokładnie od prędkości. Z reguły maksymalna głębokość brodzenia rzadko przekracza 500 mm. 35 W rzeczywistości samochody mogą zanurzyć się głębiej, ale trzeba być ostrożnym. Dno może być nierówne lub bardziej miękkie, niż się z początku wydawało. Z jednej strony samochód może się zapadać, a z drugiej trzeba utrzymać prędkość, żeby nie utknąć. Wysokość prześwitu podłużnego zmienia się pod wpływem obciążenia. Logicznym jest, iż obciążone auto „siedzi” niżej, co automatycznie zmniejsza jego możliwość pokonywania brodów. Głębokość brodzenia ograniczają mechanizmy nie odporne na wodę. Woda w mechanizmach różnicowych czy w manualnej skrzyni biegów nie stanowi największego problemu. O wiele groźniejsze jest zassanie jej do silnika nowszej generacji, co może spowodować jego poważne uszkodzenie. Problemów może też dostarczyć zwarcie w instalacji elektrycznej lub zalanie wodą komputera sterującego pracą silnika. Bardzo niebezpieczna jest też woda zassana do automatycznej skrzyni biegów. Im starszy model samochodu, tym lepiej znosi przeprawy wodne. Stare, proste silniki benzynowe o niskim stopniu sprężania prawie wcale nie boją się wody. Wystarczy wykręcić i wysuszyć świece, „wydmuchać” wodę i trochę osuszyć aparat zapłonowy. Do tego jakość oleju przewidzianego do podzespołów układu napędowego, jest na tyle niska, że odrobina wody nie zrobi dużej różnicy. Im nowszy model, tym więcej szkód może wyrządzić mu kontakt z wodą.
W kolejnym odcinku naszego cyklu „Moje hobby: off road” opiszę tak zwaną geometrię terenową. Czyli prześwity, kąty i wysokość progu. Znajomość zarówno teraz opisanych parametrów terenowych jak i geometrii terenowej ułatwi nam ocenę ryzyka i podejmowanie decyzji o tym, na pokonanie jakich przeszkód możemy sobie pozwolić, a czego powinniśmy absolutnie unikać. Zapraszam do lektury następnych części naszego mini-poradnika w kolejnych numerach Kuriera Kamieniarskiego i...